Przejdź do treści

In vitro w Polsce zagrożone? Jest nowy projekt ustawy

Posłowie kilku ugrupowań (m.in. Kukiz’15 i PO) wnieśli do Sejmu nowy projekt ustawy pt. w obronie życia i zdrowia nienarodzonych dzieci poczętych in vitro. Projekt ten zmienia między innymi definicję zarodka i ustawia limit zapłodnienia tylko jednej komórki jajowej zamiast dotychczasowych sześciu. Czy w efekcie wprowadzi zakaz in vitro?

Procedura in vitro od kilku lat budzi w Polsce niepokój. O ile chyba nikt nie był zaskoczony, że rząd PiS cofnął refundację dla tej metody leczenia niepłodności, o tyle wniesiony dziś przez Pawła Kukiza i Marka Biernackiego (PO!) projekt ustawy idzie dalej.
Warto zwrócić uwagę na tytuł projektu: w obronie życia i zdrowia nienarodzonych dzieci poczętych in vitro. I ten tytuł już daje wyobrażenie o treści zmian. Nie ma bowiem mowy o leczeniu. Jest o obronie życia.

Przyjrzyjmy się zatem dokładniej zapisom projektu.

Projekt Klawitera

Zarodek – zgodnie z art. 1 pkt 2 projektu – to „dziecko poczęte w najwcześniejszej fazie rozwoju biologicznego, powstałe w wyniku połączenia gamety męskiej i żeńskiej”. Nie ma więc już mowy o grupie komórek – od razu jest „dziecko”.

Zgodnie z pkt 3 – „Leczenie niepłodności jest prowadzone z poszanowaniem godności człowieka, prawa do życia prywatnego i rodzinnego, ze szczególnym uwzględnieniem prawnej ochrony życia a żadne z działań podejmowanych na podstawie ustawy nie może naruszać praw i dobra dziecka poczętego.”
W punkcie 4 art 1 projektu posłowie proponują aby podczas zapłodnienia pozaustrojowego „zapładniać nie więcej niż jedną komórkę rozrodczą żeńską”.

Projekt w punkcie 4 w mojej ocenie przekreśla możliwość mrożenia zarodków, czyli korzystania z jednej z bardziej skutecznych technik in vitro. Przeczytajcie: „Od zapłodnienia pozaustrojowego do umieszczenia komórki rozrodczej w ciele kobiety nie może upłynąć więcej niż 72 godziny. Jakiekolwiek przerwy w biegu tego terminu są niedopuszczalne.” A taką przerwą jest zamrożenie zarodka. Jak mówi Jan Klawiter, reprezentujący wnioskodawców, przez ograniczenie liczby tworzonych zarodków „tematy mrożenia i selekcji (!) zarodków będą zamknięte”.

Kodeks karny

W proponowanej treści ustawy w obronie życia i zdrowia nienarodzonych dzieci poczętych in vitro znajduje się również odniesienie do kodeksu karnego. Do ustawy o leczeniu niepłodności, do art. 1 ma być dodany pkt nr 2 o treści: Ustawa w żaden sposób nie ogranicza zakresu stosowania art. 157a ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny. Co to znaczy? Wg mnie oznacza to, że może być zastosowany punkt 1 art. 157a kodeksu karnego, którego brzmienie jest następujące: Kto powoduje uszkodzenie ciała dziecka poczętego lub rozstrój zdrowia zagrażający jego życiu, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. W kontekście tej ustawy jest to o tyle uzasadnione, że jeśli zarodek jest uznawany za dziecko, to jakakolwiek „krzywda” wyrządzona zarodkowi, jest uszkodzeniem ciała dziecka poczętego. To wielki bat na lekarzy, którzy – zgodnie z pkt 2 art. 157a kk są zwolnieni z tej odpowiedzialności, tylko gdy lekarz chciał uchylić niebezpieczeństwo zdrowia lub życia kobiety lub dziecka poczętego. I chyba nie ma tutaj wątpliwości, że samo in vitro nie służy ratowaniu zdrowia lub życia kobiety lub dziecka poczętego.

i rodzinny

Przygotowany projekt ustawy, który w całości można przeczytać na stronie Sejmu, proponuje również zmiany w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym. Zmiany mają polegać na usunięciu art. 751 i 811  w których jest mowa o uznaniu ojcostwa w przypadku dawstwa komórek lub dawstwa zarodka. Czy znaczy to, że zniknie możliwość dawstwa w ogóle czy też tylko sam akt uznania? Do końca nie wiadomo, gdyż – mimo, że proponowane zmiany w ustawie są znaczące – ustawa jest krótka i niezbyt szczegółowa. Brak jest również przepisów przejściowych a proponowany okres vacatio legis (czyli pomiędzy opublikowaniem ustawy a jej wejściem w życie) to tylko dwa tygodnie. Należy podkreślić, że tak krótki czas nie da możliwości ani klinikom ani parom w trakcie procedur na zaplanowanie swojego leczenia jeszcze na gruncie obecnej ustawy o leczeniu niepłodności.

Posłem reprezentującym projekt zmian w ustawie o leczeniu niepłodności jest wspomniany wyżej Jan Klawiter, przedstawiciel Prawicy Rzeczpospolitej, startujący z list PiS, znany z bardzo katolickich poglądów.

Czy przegłosowanie tych zmian przekreśli in vitro? Na pewno bardzo je utrudni i zmniejszy jego szanse, zmniejszając szanse na urodzenie się kolejnych Polaków. Nie dopuśćmy do tego. Bo miliony osób nie będą mogły mieć dzieci tylko dlatego, że kilku konserwatywnych polityków uważa to za niemoralne.

Będziemy na bieżąco informować o dalszych losach projektu.

 

Bartosz Arłukowicz

 

Autor

Jolanta Drzewakowska

redaktor naczelna Chcemy Być Rodzicami, jedynego pisma poradnikowego dla osób starających się o dziecko. Z wykształcenia prawniczka i coach. Matka dwójki dzieci.