Przejdź do treści

In vitro w Policach bada sąd lekarski

Dziś rozpoczyna się proces lekarza obwinionego o błąd podczas zabiegu in vitro w klinice w Policach. Postępowanie przed Okręgowym Sądem Lekarskim we Wrocławiu będzie niejawne, media nie będą mogły wejść na salę rozpraw.

W ubiegłym roku w efekcie błędu przy zabiegu zapłodnienia in vitro, do jakiego doszło w Klinice Medycyny Rozrodu i Ginekologii w Policach, jedna z pacjentek urodziła nie swoje dziecko. Nasienie jej męża zamiast z komórką jajową żony miało zostać połączone z komórką innej kobiety. Dziecko urodziło się z wadami genetycznymi.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wrocławski sąd lekarski jest trzecim, do którego trafiła sprawa. Dwa poprzednie sądy nie chciały się nią zająć.
Lekarz postawiony w stan oskarżenia jest osobą bezpośrednio odpowiedzialną za nadzór nad laboratorium. Zdaniem rzecznika odpowiedzialności zawodowej Okręgowej Izby Lekarskiej w Szczecinie, prof. Jacka Różańskiego, przewinienie lekarza dotyczyło błędu organizacyjnego.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Szczecinie. Obecnie jest ono zawieszone do czasu uzyskania opinii biegłych z prywatnego zakładu medycyny sądowej w Łodzi. Prokuratura spodziewa się, że opinia wpłynie w maju.

E-wersja magazynu Chcemy Być Rodzicami do kupienia tutaj!

Magda Dubrawska

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Dofinansowanie do in vitro i leczenie bez ideologii. Czy wyborców przekona program koalicji?

Kobieta w ciąży /Ilustracja do tekstu: Interdyscyplinarne leczenie niepłodności jest skuteczne
Fot.: Pixabay.com

Zapewnienie dostępu do in vitro i antykoncepcji, równe szanse w edukacji, respektowanie praw kobiet i mniejszości to jedne z kluczowych zadań, którymi powinny zająć się samorządy – mówiła Barbara Nowacka podczas pierwszej konwencji Koalicji Obywatelskiej (KO). Było to pierwsze wystąpienie liderki Inicjatywy Polska pod sztandarem KO od czasu ogłoszenia porozumienia wyborczego ws. wspólnego startu w wyborach do sejmików wojewódzkich.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zjazd, który odbył się 8 września w Warszawie, zainaugurował kampanię Koalicji Obywatelskiej przed jesiennymi wyborami samorządowymi. Przypomnijmy, że kilka dni wcześniej zarząd Inicjatywy Polska, na którego czele stoi Barbara Nowacja, podpisał porozumienie wyborcze z Koalicją Obywatelską i Nowoczesną. Na mocy tego porozumienia przedstawiciele IP, PO i Nowoczesnej wystartują ze wspólnych list w wyborach samorządowych oraz parlamentarnych. Jaki program chcą zaoferować obywatelom?

Koalicja Obywatelska na wybory: dofinansowanie do in vitro w każdym samorządzie i ginekolodzy bez klauzuli sumienia

Jak podczas sobotniego spotkania podkreśliła Barbara Nowacka, kluczową kwestią jest dla niej tworzenie samorządów wolnych od ideologii, które zagwarantują respektowanie praw kobiet i praw człowieka. Zaznaczyła też, że samorządy muszą zapewnić łatwo dostępne gabinety ginekologiczne, bez klauzuli sumienia  „takie, w których kobieta dowie się prawdy, a nie wiary swoje lekarza”.

W swoim wystąpieniu Nowacja dużo miejsca poświęciła kwestii dofinansowania in vitro.

– Dzięki nam samorządy przywrócą prawo do szczęścia i rodzicielstwa tym, którym ideolodzy PiS odebrali dofinansowanie in vitro. Dopilnuję, żeby in vitro (dla każdej i każdego potrzebującego) było w każdym samorządzie, którym będzie rządziła Koalicja Obywatelska – deklarowała z mównicy Nowacka.

CZYTAJ TEŻ: Bezpłatne in vitro i badania prenatalne. Tym partia Razem zawalczy o głosy

Barbara Nowacka: musimy przywrócić normalność

Liderka Inicjatywy Polska apelowała także, by „zatrzymać szaleństwo prawicy”.

– Wierzę w siłę jedności Polaków w walce z niesprawiedliwością. Dlatego tu jestem. Tylko razem pokonamy PiS. Razem wygramy te wybory  podkreśliła Nowacka. Wierzę, że w Polsce wreszcie będzie przepięknie i wreszcie będzie normalnie – dodał.

Chwilę przed konwencją Koalicji Obywatelskiej poinformowano o rozłamie w Inicjatywie Polska. Zgodnie z danymi pozyskanymi przez tvnwarszawa.pl, odejście z formacji ogłosiły dwie osoby z jej ścisłego kierownictwa: Paulina Piechna-Więckiewicz i Aleksandra Popławska. Zakończenie współpracy ze stowarzyszeniem miało być wyrazem niezgody na współpracę z PO i Nowoczesną.

– Ich zdaniem należy budować postępową, lewicową alternatywę dla wyborców i nie uda się tego zrobić w ramach Koalicji Obywatelskiej – mówił jeden z działaczy Inicjatywy Polska w rozmowie z tvnwarszawa.pl.

Źródło: natemat.pl, tvnwarszawa.pl, onet.pl

Chcesz przeczytać ostatnie wydanie magazynu „Chcemy Być Rodzicami”? Pod tym adresem kupisz go w wygodnej wersji elektronicznej.

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

In vitro zwiększa ryzyko nadciśnienia u dzieci

in vitro zwiększa ryzyko nadciśnienia u dzieci
fot. Fotolia

U dzieci poczętych dzięki technikom wspomaganego rozrodu, w tym in vitro, występuje aż sześciokrotnie wyższe ryzyko wystąpienia nadciśnienia tętniczego – alarmują naukowcy. Choroba może pojawić się już w wieku nastoletnim. 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Naukowcy ze Szpitala Uniwersyteckiego w Bernie przeanalizowali stan zdrowia 97 zdrowych nastolatków. Podzielili ich na dwie grupy: w pierwszej znalazło się 54 dzieci, które urodziły się dzięki technikom wspomaganego rozrodu, a w drugiej 43 dzieci spłodzonych naturalnie. Wszystkie dzieci były w podobnym wieku, miały porównywalny indeks masy ciała, wagę urodzeniową i przybliżony profil ryzyka chorób układu krążenia.

Okazało się, że 11- i 12-latkowie „z in vitro” mieli o 25 proc. węższą tętnicę ramienną (czyli główne naczynie krwionośne w ramieniu) niż dzieci z grupy kontrolnej. Ich tętnice miały również grubsze ściany.

Lekarze zaobserwowali także, że u 16- i 17-latków z grupy pierwszej istniało o wiele wyższe ryzyko wystąpienia nadciśnienia tętniczego. Po 24-godzinnej obserwacji okazało się też, że w grupie in vitro poziom ciśnienia skurczowego i rozkurczowego był wyższy niż u pozostałych dzieci.

Co istotniejsze, u ośmiu osób z grupy poczętych w wyniku zapłodnienia pozaustrojowego już rozwinęło się nadciśnienie. Dla porównania, na chorobę nadciśnieniową cierpiał tylko jeden nastolatek z grupy kontrolnej.

Wyniki badań szwajcarskich naukowców ukazały się w magazynie „Journal of the American College of Cardiology”

Zobacz także: 6 rzeczy, których prawdopodobnie nie wiesz o in vitro

In vitro zwiększa ryzyko nadciśnienia u dzieci

To badanie potwierdza wcześniejsze przypuszczenia naukowców. Poprzednie eksperymenty na myszach wykazały, że zwierzęta poczęte dzięki in vitro mają problemy z sercem.

„Techniki wspomaganego rozrodu umożliwiły posiadanie potomstwa milionom niepłodnych par” – możemy  w przeczytać magazynie „Journal of the American College of Cardiology”. Jak uważają eksperci, ten sukces może mieć jednak wysoką cenę.

Naukowcy podkreślili, że w swoim badaniu wzięli pod uwagę również stan zdrowia matek w trakcie ciąży i uważają, że „zmiany układu sercowo-naczyniowego są związane z samą procedurą in vitro”.

Dzięki temu odkryciu lekarze będą mogli w przyszłości ograniczyć ryzyko zachorowania na nadciśnienie u milionów dzieci, które narodzą się dzięki pomocy technik wspomaganego rozrodu.

Jak podkreślają eksperci, rodzice powinni przypilnować, aby ich dzieci częściej ćwiczyły i zdrowo się odżywiały. Zalecają również rozpoczęcie odpowiedniej terapii już od najmłodszych lat.

Zobacz także: Niepłodność i choroby serca mogą mieć wspólne podłoże. Naukowcy odkryli nowe powiązania

Kolejne badania rozwieją wątpliwości

– Istnieje coraz więcej dowodów na to, że IVF wpływa na pracę naczyń krwionośnych u dzieci, jednak długoterminowe konsekwencje nie były do tej pory znane – mówi autorka badań, dr Emrush Rexhaj. – Teraz wiemy, że in vitro aż sześciokrotnie podwyższa ryzyko wystąpienia nadciśnienia krwi u dziecka – dodaje.

– Techniki wspomaganego rozrodu to również ingerencja w embriony we wczesnym stadium rozwoju, czyli w czasie, w którym mogą być szczególnie narażone na zewnętrze zakłócenia – wyjaśnia światowej sławy ekspert od chorób serca – dr Yutang Wang .

– Dlatego nie jest zaskoczeniem, że in vitro może zwiększać podatność danej osoby na niektóre choroby – dodaje. – Badania, które zostaną przeprowadzone w przyszłości dadzą odpowiedź, czy IVF zwiększa ryzyko wystąpienia udaru i zawału serca. Pilnie potrzebujemy również badań nad metodami minimalizowania tego ryzyka – zwraca uwagę dr Wang.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Czy dzieci z in vitro mogą dziedziczyć niepłodność?

czy dzieci z in vitro mogą dziedziczyć niepłodność
fot. Pixabay

Czy dzieci z in vitro mogą dziedziczyć niepłodność? Naukowcy twierdzą, że w niektórych przypadkach można to wykryć bardzo wcześnie.   

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Eksperci są zdania, że chłopcy, którzy przyszli na świat w wyniku in vitro mogą dziedziczyć niepłodność po ojcach.

Badanie w tym kierunku zostało przeprowadzone w Instytucie Zdrowia Dziecka w Londynie. Naukowcy porównali dłonie 211 sześciolatków poczętych metodą ICSI z dłońmi 195 dzieci poczętych naturalnie.

Testy wykazały, że chłopcy poczęci w wyniku zapłodnienia pozaustrojowego metodą ICSI często mają krótsze palce od swoich rówieśników.

Zobacz także: Normy nasienia według WHO, czyli męska płodność pod lupą

Czy dzieci z in vitro mogą dziedziczyć niepłodność?

Już wcześniej odkryto, że mężczyźni z małą liczbą plemników często mają palce serdeczne długości palców wskazujących, co wiąże się z niepłodnością. Długość palca serdecznego ustalana jest już w pierwszych 14 tygodniach ciąży i ma związek z poziomem testosteronu.

Chłopcy biorący udział w eksperymencie byli za młodzi na zbadanie ich płodności, jednak rozmiar palców dzieci poczętych dzięki ICSI może wskazywać na to, że w przyszłości odziedziczą niepłodność po ojcach.

–  Nie znamy jeszcze konsekwencji odkrycia, ale musimy informować ludzi [o możliwym ryzyku ICSI – red.] – powiedział Alaister Sutcliffe, pediatra z Instytutu Zdrowia Dziecka w Londynie i autor badań.

Zobacz także: ICSI – co to jest? Jak wspiera in vitro?

Co to jest ICSI?

ICSI (skrót od IntraCytoplasmic Sperm Injection) to jedna z metod zapłodnienia in vitro. ICSI polega na wprowadzeniu pojedynczego plemnika do cytoplazmy komórki jajowej mechanicznie, za pomocą bardzo cienkiej igły.

Zapłodnienie pozaustrojowe tą techniką wykonuje się głównie u par, u których problemy z zajściem w ciążę wynikają głównie ze złej jakości nasienia partnera.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: FIGO, Telegraph, Bionews

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Dofinansowanie in vitro w Warszawie przyniosło im szczęście. Na świecie jest już szóstka dzieci

Program dofinansowania in vitro w Warszawie przyniósł rodzicom szczęście /Na zdjęciu: Rodzice całują uśmiechniętą małą dziewczynkę z różową kokardką
Fot.: J Carter /Pexels.com

Długo oczekiwany program dofinansowania in vitro w Warszawie przynosi spodziewane efekty – na świat przyszło już przynajmniej sześcioro dzieci, których rodzice skorzystali z dotowanej procedury. Zainteresowani warszawiacy, którzy bezskutecznie starają się o potomstwo, wciąż mogą kwalifikować się do programu.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Informacje o narodzinach pierwszych dzieci, które przyszły na świat w wyniku dofinansowanej procedury in vitro, podał zespół Kliniki INVICTA, jednego z realizatorów stołecznego programu.

– Z dumą przekazujemy wieści o szczęściu naszych pacjentów. Pierwsze dzieci, poczęte w wyniku realizacji programu dofinansowania in vitro w Warszawie, przyszły na świat w sierpniu. Jest wśród nich pięć dziewczynek, w tym dwie bliźniaczki, oraz jeden chłopiec. Wszystkie są zdrowe i otrzymały maksymalną liczbę punktów w skali Apgar. To nieopisana radość zarówno dla rodziców, jak i całego naszego zespołu – mówi Janusz Pałaszewski, ginekolog-położnik i ordynator w Klinice Leczenia Niepłodności INVICTA w Warszawie.

Przedstawiciele Kliniki dodają, że dzięki dofinansowaniu in vitro z budżetu miasta obecnie ponad 70 ich pacjentek jest w ciąży.

ZOBACZ TEŻ: Bezpłatne leczenie w Ośrodku Leczenia Niepłodności w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie

Dofinansowanie in vitro w Warszawie: kto może się zakwalifikować?

Program dofinansowania in vitro w Warszawie, działający pod nazwą „Stołeczna kampania na rzecz wspierania osób dotkniętych niepłodnością z wykorzystaniem metod zapłodnienia pozaustrojowego”, rozpoczął się w listopadzie 2017 r. i potrwa do końca 2019 r. Działania kierowane są do niepłodnych par z Warszawy (zarówno małżeństw, jak i par nieformalnych). Oboje pacjenci muszą pozytywnie przejść kwalifikację medyczną do zapłodnienia pozaustrojowego, a kobieta powinna być w wieku 25-40 lat.

– Program jest adresowany przede wszystkim do najbardziej potrzebującej grupy – ludzi, którzy od dłuższego czasu starają się o potomstwo i którym inne metody leczenia niż in vitro nie są w stanie pomóc. Zgłaszają się do nas głównie osoby młode, tuż po 30-tce, których dotychczasowe starania lub stan zdrowia nie pozwoliły na powiększenie rodziny – mówi dr Pałaszewski z Kliniki INVICTA.

Oferowane dofinansowanie wynosi do 5 tys. do każdej procedury in vitro. W ramach programu można skorzystać z maksymalnie trzech cykli.

CZYTAJ TAKŻE: Miał zastąpić dofinansowanie in vitro, okazał się fiaskiem. Nie tylko przez długie procedury

Program dofinansowania in vitro w Warszawie. Czas ma znaczenie

Choć zgłaszający się partnerzy mają już za sobą wielomiesięczne leczenie niepłodności, dla wielu z nich procedura in vitro była do tej pory niedostępna.

– Do programu przystąpiło wiele par, które odkładały leczenie ze względów finansowych. Tymczasem w leczeniu niepłodności czas ma niebagatelne znaczenie. Wsparcie oferowane przez samorząd pozwoliło pacjentom szybciej podjąć niezbędne działania medyczne. Właśnie jedna z tych par we wrześniu spodziewa się nowego członka rodziny – dodaje Sylwia Barczewska, kierownik Kliniki INVICTA w Warszawie.

Stołeczny program dofinansowania in vitro w Warszawie realizowany jest przez sześć specjalistycznych klinik zajmujących się leczeniem niepłodności: INVICTA, InviMed, FertiMedica,  nOvum oraz Bocian. Budżet programu, przewidziany na 24 miesiące, to ok. 10 mln złotych. Zgodnie z szacunkami magistratu, do 2019 roku z programu dofinansowania in vitro w Warszawie ma skorzystać 2,5 tys. par ze stolicy. W Klinice INVICTA, która dostała największy kontrakt (na 765 cykli zapłodnienia pozaustrojowego), zakwalifikowano już ponad 200 par.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Dobry lekarz to skarb. Czy istnieją idealni specjaliści od leczenia niepłodności?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.