Przejdź do treści

In vitro w Niemczech – prawo i porządek

Wprowadzenie IVF i innych technik walczących z niepłodnością, wywołało ogromne zainteresowanie opinii publicznej w Niemczech. Od początku temat wywołał społeczny strach i niechęć – dotyczyło to m.in. ryzyka zwiększonej śmiertelności potomstwa poczętego za pomocą metod wspomaganego rozrodu (ART). W celu uniknięcia negatywnych konsekwencji, rząd zdecydował się na regulację zagadnienia in vitro.

Dwa istotne dokumenty to: Prawo do ochrony embrionu (Gesetz zum Schutz von Embryonen: Embryonenschutgesetz (EschG)) oraz Wytyczne dla IVF, przenoszenia zarodków i gamet oraz transferu dojajowodowego zarodka w celu leczenia niepłodności ludzkiej. Niektóre z przepisów obowiązują od lat 60-tych. Już w 1959 roku na dorocznym spotkaniu niemieckich lekarzy, ratyfikowano ogólne wytyczne, m.in. tę o homologicznej inseminacji, dozwolonej w wybranych przypadkach.             

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Niemcy w swojej polityce stosują tzw. model restrykcyjny. Konsekwencją takiego postępowania jest niska skuteczność procedur (szczególnie niska w przypadku kobiet po 35. roku życia) i duże ryzyko powikłań. Dopuszczają dawstwo nasienia, ale zakazują oddawania komórek jajowych. Państwo nie stosuje ograniczeń w ilości zapładnianych komórek. Nie dotyczą one również czasowego wykorzystania zamrożonych zarodków, choć po roku każda para musi zdecydować o ich losie – niewykorzystane są niszczone. Mrożenie jest możliwe wyłącznie w fazie początkowej, czyli 19-21 godzin po zapłodnieniu. Do ich transferu dochodzi zwykle w trzeciej dobie (prawo tego nie wymaga).  Zabieg jest refundowany w 50%, a w ramach tego można podjąć cztery próby. Wcześniej były trzy, a za każdą kolejną przyszli rodzice musieli płacić 3 – 4 tysiące euro. Kristina Schroeder, minister zdrowia, stwierdziła, że pójście im na rękę pomoże w podniesieniu przyrostu naturalnego. Zapłodnienie z państwowej kasy było jednak dostępne wyłącznie dla małżeństw. Aktualnie jedynym wymogiem jest dwuletni staż związku (nawet nieformalnego) i posiadanie ubezpieczenia. Jeśli chodzi o prywatne leczenie, koszty pokrywane są w zależności od rodzaju podpisanej umowy.  

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl

Wypadanie macicy a ciąża. Jakie są możliwości leczenia?

Smutna kobieta na brzegu łóżka; trzyma się za brzuch /Ilustracja do tekstu: Wypadanie macicy a kolejna ciąża
fot. Fotolia

Wypadanie macicy dotyczy wielu kobiet w okresie przekwitania. Zdarza się jednak, że dolegliwość tę wykrywa się u znacznie młodszych kobiet, które planują kolejną ciążę. Jakie zastosować wówczas leczenie i czy istnieją metody profilaktyki wypadania narządu rodnego? Przeczytaj!

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Macica utrzymywana jest w prawidłowym położeniu dzięki prawidłowej pracy mięśni, powięzi i więzadeł. Gdy struktury te ulegną osłabieniu, dochodzi do obniżenia narządu rodnego, a w skrajnych przypadkach nawet do jego wypadania.

Obniżenie i wypadanie macicy: przyczyny

Problem ten dotyka najczęściej kobiety, które kilkakrotnie rodziły drogą naturalną, zwłaszcza gdy przy porodzie użyto z użyciem kleszczy lub próżniociągu. Zdarza się, że z problemem tym zmagają się kobiety, które mają za sobą tylko jeden ciężki poród, a nawet nigdy nie rodziły. W ostatnim z tych przypadków przyczyną wypadania macicy są zwykle predyspozycje genetyczne (występują one u ok. 2-4% nieródek).

Warto wiedzieć, że obniżenie i wypadanie macicy może wynikać też z innych czynników powodujących wzrost ciśnienia śródbrzusznego. To m.in.:

  • ciężka praca fizyczna,
  • otyłość,
  • częste zaparcia,
  • przewlekłe choroby układu oddechowego, które przebiegają z kaszlem.

Wypadanie macicy a kolejna ciąża: leczenie zachowawcze

Jeśli z problemem wypadania macicy mierzą się młode kobiety, które planują kolejną (lub pierwszą) ciążę, niezwykle ważna dla skutecznego leczenia jest odpowiednio wczesna diagnoza. Niestety, obniżenie macicy to problem, który trudno wykryć samodzielnie w początkowym stadium. W diagnozie pomocna bywa jednak obserwacja symptomów związanych z obniżeniem narządów rodnych:

  • występujący od czasu do czasu ból w dolnej części jamy brzusznej lub okolicy krzyża,
  • uczucie ucisku,
  • często występujące stany zapalne lub infekcje dróg moczowych.

Podstawą rozpoznania jest zawsze wynik badania ginekologicznego.

– W początkowych fazach obniżenia narządów często wystarczą odpowiednio dobrane leki zawierające żeńskie hormony czy też ćwiczenia wzmacniające mięśnie miednicowe, np. ćwiczenia mięśni Kegla – wyjaśnia lek. med. Jan Kupisz, specjalista ginekologii i położnictwa z Humana Medica Omeda w Białymstoku.

CZYTAJ TEŻ: Śmiało sięgnij do pochwy i zlokalizuj mięśnie Kegla. Poczuj je i wytrenuj [VIDEO]

Wypadanie macicy a kolejna ciąża: plastyka pochwy

Bardziej inwazyjnym sposobem leczenia jest wykonanie plastyki pochwy i krocza, zaliczanej do tzw. większych zabiegów ginekologicznych. Eksperci zaznaczają, że nie istnieje ściśle określona granica wiekowa dla wykonywania tego typu operacji. Najczęściej jednak poddawane są im kobiety pomiędzy 30. a 60. rokiem życia.

Zabieg plastyki pochwy i krocza składa się z trzech etapów: plastyki przedniej ściany pochwy, plastyki tylnej ściany oraz plastyki krocza z odtworzeniem środka ścięgnistego. Zależnie od rozległości zmian, wykonuje się wszystkie powyższe etapy lub tylko ich część. Po zabiegu plastyki pochwy i krocza możliwe jest zajście w ciążę i jej utrzymanie. Z uwagi na zmniejszoną rozciągliwość pochwy zalecany jest wówczas poród za pomocą planowego cięcia cesarskiego.

Jeśli rozpoznanie obniżenia narządu rodnego nastąpi w okresie ciąży, właściwą formę terapii należy wybrać wspólnie z lekarzem prowadzącym. W wielu przypadkach rekomenduje się poród siłami natury, a po nim – plastykę pochwy. Warto pamiętać, że cięcie cesarskie także może spowodować obniżenie macicy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jak wygląda cesarskie cięcie? Zobacz film!

Wypadanie macicy: leczenie operacyjne i zachowawcze

Lekarze zaznaczają, że wiele pacjentek zgłasza się do lekarza bardzo późno, gdy wypadanie macicy jest już w zaawansowanym stadium. Tymczasem długotrwałe ignorowanie problemu może z czasem doprowadzić do ostatniej fazy przesuwania się macicy, czyli wypadania macicy na zewnątrz. W większości przypadków jedynym zaleceniem pozostaje wówczas leczenie operacyjne polegające na usunięciu macicy. W trakcie takiego zabiegu macica przeważnie usuwana jest przez pochwę.

Niekiedy zdarza się, że z uwagi na różnego rodzaju przeciwwskazania niemożliwe jest przeprowadzenie zabiegu operacyjnego.

– Rozwiązaniem staje się wtedy zastosowanie specjalnych kuleczek, tamponów albo np. pessary ginekologiczno-położniczej. To mały, silikonowy krążek medyczny o pierścieniowym kształcie, który umieszczany jest w pochwie i utrzymywany na miejscu przez mięśnie miednicy – podpowiada lek. med. Jan Kupisz z Humana Medica Omeda.

Źródło: lineacorporis.pl, orthos.pl, omeda.pl

POLECAMY RÓWNIEŻ: Kobieta po przeszczepie macicy urodziła dziecko. Pierwszy taki przypadek w USA

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Jak zapobiec niedożywieniu plemników?

Mężczyzna jabłko w dłoni /Ilustracja do tekstu: 4 sposoby na regerację nasienia
Fot.: Unsplash.com

Sposób żywienia ma istotny wpływ na płodność. Konsekwencją zmian żywieniowych Polaków są niższe poziomy spożycia witamin, minerałów czy antyoksydantów. Takie braki prowadzą do powstawania coraz słabszych komórek plemnikowych, niezdolnych do zapłodnienia.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przykładem może być spadek spożycia cynku na przełomie ostatnich kilkunastu lat. W 2001 r. przeciętny mężczyzna spożywał średnio 13 mg cynku, w 2011 r. już tylko 10 mg, a obecnie dostarcza do organizmu jedynie 8 mg (przy zapotrzebowaniu 15–17 mg). Inne niedoborowe składniki wpływające bezpośrednio na jakość męskiego nasienia to miedź, selen, kwas foliowy, witamina E.

Plemniki do SPA, czyli regeneracja nasienia

Cykl powstawania nowych komórek plemnikowych (spermatogeneza) trwa średnio 72 dni, ale często specjaliści mówią o 3 miesiącach. Nowo powstającym plemnikom można zatem zorganizować „plemnikowe SPA”.

Pierwszym zabiegiem będzie odpowiednia dieta i suplementacja. To oznacza ograniczenie używek (kawy, napojów energetycznych, alkoholu i papierosów) oraz zamianę tłuszczów na warzywa i owoce (do woli).

Dodatkowo korzystnie na czynności rozrodcze u mężczyzn wpływa także odpowiednie spożycie antyoksydantów. W rozwoju niepłodności szczególną rolę odgrywają procesy wolnorodnikowe. Do najsilniejszych antyoksydantów zaliczamy likopen, witaminę E, koenzym Q10, l-glutation oraz selen, miedź i cynk, które stosowane razem pobudzają naturalne procesy antyoksydacyjne.

CZYTAJ TEŻ: Naukowcy odkryli nowe powiązania pomiędzy otyłością a niepłodnością męską

Mio-inozytol i kwas foliowy – sprzymierzeńcy w walce z niedożywieniem plemników

Mio-inozytol jest ważnym składnikiem komórek plemnikowych. Dodatkowo składnik ten wpływa na męską gospodarkę hormonalną, podnosząc poziom testosteronu (T), a obniżając wydzielanie hormonu luteinizującego (LH) oraz folikulotropowego (FSH). Korzystny wpływ na jakość nasienia ma także kwas foliowy, który odgrywa ważną rolę w syntezie DNA.

Optymalna temperatura

Druga rzecz w „plemnikowym SPA” to niska temperatura. Pamiętajmy, że przegrzewanie moszny ujemnie wpływa na płodność. Należy więc ograniczyć wizyty w saunie i czas spędzany z laptopem na kolanach, a zafundować plemnikom zimną kąpiel w morzu, basenie lub wannie.

Trzecim etapem regenracji nasienia są spacery lub ulubiona aktywność fizyczna. Pod cudownym wpływem endorfin uda nam się również zaliczyć punkt czwarty: obniżyć masę ciała. Wszak nadwaga i otyłość wpływają bezpośrednio na funkcje rozrodcze i seksualne u mężczyzn.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Ostre jedzenie a poziom testosteronu

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Gorzka pigułka na niepłodność. Suplement diety czy środek o specjalnym przeznaczeniu?

Różnokolorowe pigułki na tacy szpitalnej /Ilustracja do tekstu: suplementy diety i żywność specjalnego przeznaczenia medycznego
Fot.: rawpixel /Unsplash.com

Kapsułki, tabletki, saszetki z proszkiem do rozpuszczenia lub granulaty musujące – produkty, które mają dostarczyć naszemu organizmowi niezbędnych mikro- i makroelementów, kryją się pod różnorodnymi postaciami. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że kształt i forma podania to niejedyne cechy, które je różnią. Znacznie bardziej istotne w kontekście leczenia – np. niepłodności – jest ich przeznaczenie. Czy wiemy zatem, co kupujemy?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dostępne na rynku aptecznym produkty dzielą się na cztery kategorie. Na szczycie hierarchii plasują się leki i wyroby medyczne, a na kolejnych jej stopniach – żywność specjalnego przeznaczenia medycznego i suplementy diety. Dwa ostatnie z tych środków uznaje się często za tożsame. Niesłusznie!

Suplementy diety: profilaktyka dla laika

Suplementy diety zaliczane są do żywności powszechnego spożycia – mimo że znacząco różnią się od niej postacią i właściwościami. Ich charakterystyczną cechą jest forma umożliwiająca dawkowanie (np. tabletki, krople, drażetki). Produkty te, zawierające skoncentrowane dawki pierwiastków i minerałów, stosuje się w celu uzupełnienia diety w składniki o działaniu odżywczym lub fizjologicznym.

Zgodnie z ustawą o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia, suplementy diety muszą cechować się odpowiednią wartością odżywczą i jakością sensoryczną oraz gwarantować bezpieczeństwo stosowania. W odróżnieniu od środków specjalnego przeznaczenia żywieniowego, nie są one jednak kierowane do osób o szczególnych potrzebach żywieniowych. Ich grupa docelowa to konsumenci zdrowi, którzy pragną wdrożyć profilaktykę niedoborów.

Eksperci szacują, że suplementy diety przyjmuje dziś ponad 70% polskiego społeczeństwa, a rynek tych produktów rośnie w siłę. Tymczasem – zgodnie z polskim prawem – suplement można wprowadzić do sprzedaży na podstawie samej deklaracji jego składu. Nie jest konieczne przedstawienie dokumentacji potwierdzającej skuteczność.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dieta na owulację przy PCOS. Co jeść, a czego unikać?

Żywność specjalnego przeznaczenia medycznego, czyli zdrowe odżywienie

Zupełnie inną kategorią produktów jest żywność specjalnego przeznaczenia medycznego (żspm). Zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem UE, jest to:

„żywność specjalnie przetworzona lub żywność o specjalnym składzie przeznaczona do dietetycznego odżywiania pacjentów, w tym niemowląt […]”.

 

W przeciwieństwie do suplementów diety, żspm zalecana jest pacjentom z ustalonymi medycznie potrzebami żywieniowymi (wynikającymi ze stanu zdrowia) i wymaga przyjmowania pod kontrolą lekarza. Wedle tych wytycznych środki spożywcze specjalnego przeznaczenia medycznego kierowane są do ściśle określonych grup konsumentów, a szczegółowa informacja na ten temat musi zostać umieszczona na etykiecie.

Z kolei od leków produkty specjalnego przeznaczenia medycznego różnią się tym, że nie można im przypisywać właściwości leczenia chorób bądź zapobiegania ich wystąpieniu. Mimo określenia „medyczny“, które występuje w ich nazwie, są one żywnością – ich zadaniem jest wspomaganie leczenia poprzez właściwe odżywienie organizmu.

CZYTAJ TAKŻE: Naturalne wsparcie dla płodności, czyli kolorowe koktajle propłodnościowe

Żywność pod specjalnym nadzorem

Przepisy wskazują, że o kwalifikację do tej kategorii mogą ubiegać się tylko producenci środków, których skład i/lub sposób przygotowania umożliwia uzyskanie efektu, którego nie mogłyby zapewnić modyfikacje diety ani inne produkty spożywcze (w tym suplementy i dostępne już żspm). Prawo nie określa jednak wymogu ubiegania się o zezwolenie na wprowadzenie takiego produktu do obrotu. To sprawia, że podmioty mogą opierać się na własnej ocenie zgodności posiadanych dowodów z wymaganiami.

Fakt ten, w połączeniu z niejednoznacznością przepisów, sprawia, że na aptecznych półkach czasem stają obok siebie produkty o zbliżonych właściwościach, ale reprezentujące różne kategorie: żywność specjalnego przeznaczenia medycznego i suplementy diety. Wkrótce może się to jednak zmienić. W ujednoznacznieniu interpretacji w zakresie żspm ma pomóc rozporządzenie delegowane (UE) 2016/128, które uzupełnia rozporządzenie z 2013 r. w sprawie kryteriów oceny środków spożywczych specjalnego przeznaczenia medycznego. Wejdzie ono w życie już w przyszłym roku – 22 lutego 2019 r.


Artykuł ukazał się w magazynie „Chcemy Być Rodzicami” 8/2018. Możesz nabyć go tutaj – w wersji papierowej lub elektronicznej.


POLECAMY RÓWNIEŻ: 10 produktów, które poprawią męską płodność na wiosnę

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Masz dość pytań: „Kiedy dziecko”? Te 6 odpowiedzi pozwoli ci uciąć

8 odpowiedzi na pytania: "Kiedy dziecko" /Na zdjęciu: Zdenerowwana kobieta w okularach wskazuje palcem prosto w obiektyw

Nieustanne pytania o termin powiększenia rodziny, niestosowne komentarze i zalew „złotych rad”, które zamiast pomagać, rodzą frustrację i smutek – to codzienność par, które bezskutecznie starają się o dziecko. Jak radzić sobie w takich momentach, nie zamykając się w czterech ścianach? Poznaj 8 dobrych odpowiedzi, które pomogą ci wybrnąć z niekomfortowych sytuacji i uciąć wścibskie pytania raz na zawsze.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Mimo że niepłodności doświadcza nawet 20-25% par starających się o dziecko, temat ten niemal nie pojawia się w przestrzeni publicznej. To sprawia, że wiele osób, z którymi spotykamy się na co dzień (lub od święta), może zupełnie nie zdawać sobie sprawy, z jak trudnym przeciwnikiem przyszło nam się mierzyć na drodze do rodzicielskiego szczęścia. Ale choć ta niewiedza jest pewną okolicznością łagodzącą, nie tłumaczy braku podstawowej wrażliwości i wyczucia. Szczególnie, jeśli pytania z serii: „To kiedy dziecko?”powtarzane są przy każdej nadarzającej się okazji.

W tak niekomfortowej sytuacji zupełnie naturalną reakcją jest zaskoczenie, zażenowanie i poczucie osaczenia. Niestety, te uczucia i emocje popychają nas do stopniowego wycofywania się ze spotkań towarzyskich i izolacji społecznej. Nie musi tak jednak być! Czasem stanowcza i bezpośrednia odpowiedź pomoże nam odzyskać należną przestrzeń społeczną. Jak zatem mądrze reagować na bezpardonowe próby wtykania nosa w nieswoje sprawy, nie tracąc przy tym rezonu? Może ci w tym pomóc kilka przygotowanych zawczasu sprytnych odpowiedzi na pytania o dziecko.

Odpowiedzi na pytania: „Kiedy dziecko”. Strategia pierwsza: szczerość

Najskuteczniejszym, ale też najtrudniejszym sposobem, by poradzić sobie z kłopotliwą sytuacją jest stanowczość i bezpośredniość. Gdy po raz kolejny usłyszymy krępujące pytanie, możemy skorzystać z jednej z poniższych podpowiedzi:

„Chcielibyśmy mieć dzieci, ale to nie tak łatwe, jak się spodziewaliśmy”.

„Wciąż jeszcze nie jestem w ciąży. Zamiast dopytywać, lepiej trzymaj za nas kciuki”.

„Mamy nadzieję, że wkrótce uda nam się począć dziecko, ale nie jest to łatwe zadanie. Wymaga badań, długiego leczenia i mnóstwa cierpliwości. Prawdę mówiąc, takich par jak my jest bardzo wiele. Nie każda ma siłę mierzyć się ze stale powtarzanymi pytaniami „Kiedy dziecko?”. Warto mieć to na uwadze, rozpoczynając ten temat”.

Ta strategia powinna dać do myślenia naszym rozmówcom i uciąć dalsze rozmowy na temat naszej płodności i planów rodzicielskich.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dlaczego nie umiemy rozmawiać o niepłodności? [WIDEO]

Odpowiedzi na pytania: „Kiedy dziecko?”. Strategia druga: odbicie piłeczki

Inną strategią na wścibskie kuzynki i niedelikatnych znajomych jest… odwrócenie ról. Jeśli czujemy, że taka retoryka nie wywoła w nas dyskomfortu, możemy wykorzystać któryś z poniższych wzorów odpowiedzi na pytania: „Kiedy dziecko?”.

„To dość osobiste pytanie, na które wolałabym nie odpowiadać. Tak przy okazji: świetna sukienka. Schudłaś?”.

„Od dłuższego czasu nad tym pracujemy. Damy ci znać, kiedy ostatecznie nam się to uda. Dziękuję za twoją długotrwałą troskę”.

„Na pozytywną nowinę będziecie musieli trochę poczekać. Wolałabym nie dyskutować szerzej na ten temat, ponieważ nie służą mi nieprofesjonalne porady”.

CZYTAJ TEŻ: Książki o in vitro. Poznaj listę najważniejszych pozycji

Przekieruj rozmowę na inny tor

Innym skutecznym sposobem na wybrnięcie z towarzyskiego impasu jest przemyślana zmiana tematu rozmowy.

Zanim zdecydujemy się na wizytę u kuzynostwa lub dalszych znajomych, którzy specjalizują się w niewygodnych pytaniach, warto przygotować zestaw bezpiecznych tematów. W razie potrzeby szybko przekierujemy na nie uwagę rozmówcy i unikniemy krępującej ciszy. Możemy posłużyć się np. ciekawą anegdotą z życia, podzielić się informacją o aktualnym hobby lub niedawnym osiągnięciem w pracy.

Brzmi banalnie? Być może, ale taki as w rękawie pozwoli nam przejąć kontrolę nad sytuacją oraz uzmysłowić nietaktownemu towarzystwu, że nasze życie składa się nie tylko ze sfery reprodukcyjnej.

Inspiracja: fertility.org

POLECAMY RÓWNIEŻ: Emocje i myśli: co z tym wszystkim zrobić? Zapraszamy na warsztaty psychologiczne dla kobiet

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami