Przejdź do treści

In vitro dla Bydgoszczy

Kolejne miasto w Polsce walczy o in vitro.

Finansowanie zabiegów in vitro z miejskich środków powoli staje się tradycją. Niektórzy już mają się czym pochwalić, inni mogą brać tylko przykład i wykorzystywać sprawdzone patenty. Po Częstochowie, Łodzi, Poznaniu, Sosnowcu Kielcach i Warszawie o miejską refundację stara się Bydgoszcz.

Od piątku 15 kwietnia br. sympatycy Nowoczesnej zbierają podpisy pod obywatelskim projektem uchwały zakładającej wsparcie zabiegów in vitro z budżetu Miasta Bydgoszczy.

„Do spodziewanych efektów Programu należy eliminowanie bądź ograniczanie somatycznych i społecznych skutków niepłodności. W zakresie polityki zdrowotnej samorządu bydgoskiego oczekiwanym efektem jest obniżenie odsetka par bezdzietnych w populacji Miasta Bydgoszczy” – czytamy w bydgoskim programie.
Dla kogo
Z bydgoskiego programu in vitro będą mogły skorzystać pary spełniające wymogi ustawowe oraz te zamieszkujące Bydgoszcz i te, w których kobieta nie ukończyła 40-tego roku życia (a w szczególnych przypadkach 42 rok życia).
Para zakwalifikowana do Programu będzie miała prawo do skorzystania z „dofinansowania jednego zabiegu wspomaganego rozrodu w wysokości do 100 procent, w maksymalnej kwocie 5000,00 zł, pod warunkiem przeprowadzenia przynajmniej jednej całej procedury przewidzianej w programie zapłodnienia pozaustrojowego. Koszt ewentualnych kolejnych prób przeprowadzenia zapłodnienia pozaustrojowego lub adopcji zarodka ponoszony jest przez pacjentów”.

Bydgoszczanie, którzy chcą wesprzeć inicjatywę i złożyć swój podpis, mogą pobrać formularz pod TYM linkiem, podpisać go i dostarczyć do biura Nowoczesnej przy ul. Łęczyckiej 57/12 w Bydgoszczy, lub podpisać go w siedzibie KOD, przy ul. Gdańskiej 152.

E-wersja magazynu Chcemy Być Rodzicami do kupienia tutaj!

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Magda Dubrawska

dziennikarka Chcemy Być Rodzicami, doktorantka socjologii.