fbpx
Przejdź do treści

Hit czy kit?

Detektor umożliwia słuchanie serca płodu już od 12. tygodnia ciąży. – fot.fotolia

Detektor tętna płodu, potocznie nazywany dopplerem, to urządzenie medyczne rutynowo stosowane do oceny stanu zdrowia nienarodzonego dziecka. W wielu europejskich krajach przyszłe matki nie wyobrażają sobie bez niego życia, w Polsce też ma swoje zwolenniczki. Pytanie, czy rzeczywiście jest potrzebny i – co ważniejsze – w pełni bezpieczny.

Detektor umożliwia słuchanie serca płodu już od 12. tygodnia ciąży. Jego głównymi użytkownikami są lekarz albo położna. Detektor tętna płodu wykorzystuje efekt Dopplera, polegający na zmianie częstotliwości i długości fal docierających do odbiorcy – stąd też jego skrócona nazwa „doppler”. Zakup detektora nie sprawia problemów – jego domowe wersje łatwo znaleźć w Internecie. Ceny wahają się od 100 do nawet 500 złotych.

Producenci „dopplerów” do prywatnego użytku przekonują, że nie może wyrządzić krzywdy ani matce, ani tym bardziej dziecku. Zanim sprzęt trafi na rynek, jest dokładnie sprawdzany, a kupcy ustawiają się w kolejce. Dlaczego? Głównie ze względu na poczucie kontroli, zwłaszcza jeśli straciło się już ciążę. Daje też możliwość nawiązania więzi z dzieckiem.

Dostęp dla posiadaczy Konta Premium

Kup Konto Premium

Ten artykuł był opublikowany w jednym z naszych magazynów Chcemy Być Rodzicami. Aby zobaczyć materiał wykup Konto Premium.
Autor

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl