Przejdź do treści

Mając 22 lata przeszła usunięcie macicy – „Dwoje dzieci nie czyni histerektomii łatwiejszą”

Histerektomia - boli niezależnie od tego ile masz lat, czy masz dzieci i dlaczego ją przeszłaś. Fot: happilyeverelton Intstagram

22-letnia Kiera zawsze marzyła o dużej rodzinie. Dość nieoczekiwanie została do tego czasu już dwa razy mamą, ale miała nadzieję na kolejne ciąże i przeżywanie ich wspólnie z przyjaciółmi, którzy jeszcze póki co takich decyzji nie podjęli. Niestety. „Histerektomia w tak młodym wieku otwiera oczy. Będę miała w tym roku 23 lata i nie mogę mieć więcej dzieci, co łamie mi serce. Przeszłam przez koszmar, a nie mam nawet 25 lat” – opowiada kobieta, u której usunięcie macicy było operacją ratującą życie.

Niespodziewane ciosy

Kiera i Milton poznali się w 2014 roku. Cztery lata później urodziło się ich pierwsze dziecko – córeczka. Niestety poród, ani kolejne dni po pojawieniu się na świecie małej Lillian, nie były proste. Jej mama straciła dużo krwi, a lekarze zaobserwowali w macicy pozostałości łożyska, do których to usunięcia niezbędne było przeprowadzenie zabiegów dylatacji i łyżeczkowania.

Tydzień później krwotok z dużymi skrzepami krwi znów powrócił. Konieczne było powtórzenie procedur, które koniec końców ponownie nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Chcąc zaradzić utracie krwi, lekarze zastosowali więc wkładkę wewnątrzmaciczną. Niestety dwa tygodnie później było to samo… Kiera straciła przytomność i na sygnale trafiła do szpitala. Odmówiła wtedy jednak operacji i zażądała transfuzji krwi – jej hemoglobina była w opłakanym stanie!

Nowe otwarcie

Gdy Lillian miała siedem miesięcy, okazało się, że… będzie miała rodzeństwo! Lochlann urodził się w maju 2019 roki i ku uldze Kiery, w czasie bezproblemowego porodu udało się pozbyć łożyska w jednym kawałku. Niestety były to tylko pozory, bowiem trzy tygodnie później znów zaczął się koszmar krwawienia.

Badanie USG wykazało, iż macica nie oczyściła się jednak do końca. Fragmenty łożyska pozostały w tym samym miejscu, co po poprzedniej ciąży. Kiera ponownie straciła bardzo dużo krwi i w związku z tym, lekarze zdecydowali się na embolizację tętnicy macicznej. Jest to zabieg, który uważa się za skuteczną metodę leczenia krwotoków. W wielu przypadkach pozwala on ograniczyć konieczność interwencji chirurgicznych i co najważniejsze, daje szanse na zachowanie macicy.

Zabieg przeszedł pomyślnie – pora więc na „happy end”, prawda? Nic bardziej mylnego, już kolejnego dnia problem powrócił. Kobieta straciła litr krwi, miała dwa skrzepy wielkości piłek golfowych i powoli zaczynała „znikać”. Lekarze nie mieli już innego wyjścia, niż wykonać ratującą życie histerektomię.

Próbowali wszystkiego, by zatrzymać krwawienie, ale to nie działało. Ostatecznie była to najlepsza opcja. Gdyby tego nie zrobili, wdałoby się zakażenie i prawdopodobnie bym zmarła” – mówi 22-letnia Kiera.

Trudy przekuwać w dobro

Niezwykle ciężko jest jednak pogodzić się z faktem, iż usunięcie macicy wiąże się z brakiem szans na kolejne ciąże, co było marzeniem Kiery: „Wiem, że pewnego dnia dzieci zapytają mnie o rodzeństwo, a mi będzie bardzo trudno powiedzieć im nie” – tłumaczy. Owszem, zapewne można by stwierdzić, że skoro ma dwójkę maluchów, to wcale „nie jest tak źle”… Pamiętajmy jednak, nikt nie ma prawa do oceniania bólu innej osoby.

Histerektomia zmienia życie bez względu na to, z jakiego powodu i kiedy się ją przechodzi.

Kiera

Pomimo ogromnych trudności zarówno od strony fizjologicznej, jak i emocjonalnej, Kiera postanowiła jednak dzielić się swoją historią. Wierzy, że niezwykle ważne jest uświadamianie kobietom, jakie trudności mogą pojawić się po narodzinach dziecka: „Chcę, by kobiety po porodzie były swoimi adwokatkami i jeśli czujecie, że coś jest nie tak, zmuście lekarza do działania. Jeśli masz jakieś nieprawidłowe krwawienia, natychmiast udaj się do specjalisty” – podkreśla w rozmowie z dailymail.

Histerektomia – co warto wiedzieć?

Operacja związana jest zazwyczaj z usunięciem tylko jednego organu –macicyHisterektomia częściowa wiąże się z usunięciem tylko trzonu macicy. Całkowita, z usunięciem trzonu i szyjki macicy.

Histerektomia radykalna wykonywana jest w przypadku nowotworów. Wiąże się wtedy z całkowitym usunięciem macicy, górnej części pochwy oraz węzłów chłonnych znajdujących się w okolicach operowanej przestrzeni.

Cytat pochodzi z artykułu: Histerektomia – co warto o niej wiedzieć? Oto 5 ważnych informacji!
Wyświetl ten post na Instagramie.

TW: This photo may be difficult for people to see. #thisispospartum: This is a REALLY hard photo for me to post but I feel like it’s super important to share. So I’m sorry if people find this difficult to look at. This was just hours after my hysterectomy and I was on a lot of pain management medication as obviously right after having a major surgery. I remember kind of just lying there, not wanting to move my arms or body. Not wanting to open my eyes incase I started vomiting from the dizziness. I remember the nurses coming in every hour to check my vitals and asking how I was doing. I remember just wanting to cry. It was hard. When I first saw this photo, my heart sank. It brought back those thoughts and memories of waking up after it all. That was me, almost a month ago. I’ve feel like I’ve come so far since then. I’m thankful for Preston taking this photo for me to look back on to remind me of the constant struggles I had to endure on my #postpartumjourney 🙌🏻 Not every postpartum recovery and experience will be the same. Both of mine have been far from easy but I’m finally starting to feel like myself again. And just from that, my mental state is already starting to look better. I’m starting to be able to pick up Lillian and console her when she’s sad. I’m starting to be able to change her diaper and I never thought I’d be happy to change a poopy one. 😂 My infection is finally starting to disappear and my incision is starting to feel so much better. Just a reminder that healing takes time, don’t expect to feel 100% just a week later. It’s been close to a month since the surgery and I’m finally starting to feel like a normal person again. #hysterectomywarrior #hystersister

Post udostępniony przez 𝐤 𝐢 𝐞 𝐫 𝐚 ♡ 𝐞 𝐥 𝐭 𝐨 𝐧 (@happilyeverelton)

Źródło: dailymail

Fot: happilyeverelton Intstagram

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.