Przejdź do treści

Hirsutyzm – nadmierne owłosienie kobiecego ciała – jak sobie z nim radzić?

Hirsutyzm - typowe dla mężczyzn owłosienie na kobiecym ciele
fot.Pixabay

Hirsutyzm – zaburzenie hormonalne, które objawia się występowaniem na ciele kobiety owłosienia charakterystycznego dla mężczyzn. Dokładna lokalizacja owłosienia i jego natężenie jest indywidualną sprawą i u różnych osób może przybierać różne formy.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Co to jest hirsutyzm i jakie są jego przyczyny?

Hirsutyzm to zaburzenie hormonalne, którego przejawem jest występowanie na kobiecym ciele owłosienia  w miejscach, w których zwykle pojawia się ono u dojrzałych mężczyzn. Rozmieszczenie i natężenie owłosienia jest sprawą indywidualną, jednak najczęściej dotyczy górnej wargi, linii szczęki, klatki piersiowej, linii poniżej pępka oraz ramion i pleców.

Główną przyczyną hirsutyzmu jest podwyższone stężenie androgenów – męskich hormonów płciowych. Poza nadmiernym owłosieniem skutkiem podwyższonego poziomu hormonów może być obniżony głos, nieregularne miesiączki, niepłodność i trądzik, jednak te objawy nie są koniecznym warunkiem postawienia diagnozy.

Hirustyzm zdarza się także kobietom o prawidłowym poziomie androgenów. Wtedy najczęściej ma podłoże genetyczne lub spowodowany jest nadwrażliwością mieszków włosowych na androgeny. W takich sytuacjach mówimy o hirsutyzmie idiopatycznym.

Włosy w nietypowych dla kobiet miejscach mogą pojawiać się jako skutek terapii hormonalnej: androgenami, pochodnymi progesteronu lub steroidami.

Zobacz też: 6 składników, które pomogą Ci zadbać o równowagę hormonalną

Skala Ferrimana-Gallweya – natężenie owłosienia

Skala Ferrimana-Gallweya to metoda kwalifikacji stopnia hirsutyzmu. Wyróżnia dziewięć obszarów: górna warga, szczęka, klatka piersiowa, kark, lędźwie, nadbrzusze i podbrzusze, ramiona, przedramiona, uda, nogi. W każdym z miejsc wzrost włosów mierzy się na skali od 0 do 4, wynik sumuje się do maksymalnej liczby punktów 36.

Diagnostyka i leczenie hirsutyzmu

Diagnostyka hirsutyzmu opiera się na badaniach hormonalnych. Sprawdza się poziom testosteronu. W uzasadnionych przypadkach wykonuje się badanie hormonów tarczycy i przysadki mózgowej (progesteron, LH, FSH, testosteron, DHEA-S, TSH, tyroksyna, anty-TPO, androstendion.

Hirsutyzm leczy się farmakologicznie, podając leki obniżające poziom męskich hormonów płciowych we krwi. Najczęściej są stosowane tabletki hormonalne, które mają dodatkowe działanie antykoncepcyjne. Efekty pojawiają się po sześciu-ośmiu miesiącach. By ograniczyć objawy dermatologiczne choroby (na przykład trądzik) podaje się żeńskie hormony płciowe.

W przypadku hirsutyzmu idiopatycznego przyjmowanie leków nie jest skuteczne. Pozostaje mechaniczne usuwanie owłosienia… lub jego zaakceptowanie.

O amerykance Novie Galaxii – szczęśliwej kobiecie z brodą pisaliśmy tutaj.

Psychologiczne aspekty hirsutyzmu

Kanon kobiecego piękna, którym obecnie karmią nas media, promuje wizerunek gładkiego, szczupłego kobiecego ciała. Zdjęcia młodych ciał modelek, odpowiednio oświetlonych i wyretuszowanych w programach graficznych tworzą nieosiągalny ideał, który wprawia miliony kobiet w kompleksy. Sprostanie nierealistycznym wymaganiom nie jest możliwe, co odbija się na samoocenie tych kobiet, prowadzi do braku akceptacji własnego ciała.

Powyżej opisany mechanizm dosięga również kobiet z hirsutyzmem. Nadmiar włosów na ciele, pojawianie się ich w nietypowych miejscach, trudne do usunięcia, ciemne i silne włosy – jak łatwo się domyślić to pogarsza sprawę. Hirsutyzm u wielu kobiet wiąże się ze wstydem, strachem przed nawiązywaniem intymnych, erotycznych relacji, izolacją, pogłębia brak samoakceptacji i poczucie osamotnienia.

Fundacja „Hirsutyzm – Poważny Problem Wielu Kobiet” udziela wsparcia kobietom zmagającym się z nadmiernym owłosienie. Stronę Fundacji znajdziesz tutaj.

Zaakceptowanie nadmiernego owłosienia z całą pewnością jest niezwykle trudnym zadaniem, jednak nie niemożliwym. Wsparcia warto szukać na przykład u innych kobiet, które borykają się z podobnymi problemami (fora, grupy wsparcia), albo w filozofii ruchu Body Positive, który stara się łamać stereotypy w postrzeganiu ciała i wspierać kobiety w dążeniu do samoakceptacji. Zdarza się, że hirsutyzm powoduje trudne do zniesienia problemy emocjonalne i uniemożliwia funkcjonowanie społeczne. W takich sytuacjach pomoc specjalisty może być konieczna. Psychoterapia może wesprzeć zmianę nastawienia do własnego ciała oraz pomóc podjąć decyzję o rozpoczęciu walki z nadmiernym owłosieniem. Lub wprost przeciwnie – pomóc zakończyć walkę z włosami i zmotywować do walki z kompleksami i przekonaniami na własny temat. Wszystko zależy od celu, jaki stawiają sobie pacjentka i terapeuta.

E-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj.

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

Test na endometriozę – do diagnozy wystarczy próbka krwi

Test na endometriozę - do diagnozy wystarczy próbka krwi
fot.Fotolia

Naukowcy stworzyli test, który na podstawie próbki krwi pacjentki jest w stanie wykryć endometriozę z 90% skutecznością. Biorąc pod uwagę, że obecnie diagnoza endometriozy zajmuje średnio 10 lat, skuteczny test z krwi to prawdziwa rewolucja.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zobacz też: Wsparcie psychologa w leczeniu endometriozy

9 na 10 przypadków

Endometrioza, choroba, na którą cierpi ponad 1,5 miliona kobiet w Polsce, jest niezwykle trudna do zdiagnozowania. Średnio na postawienie diagnozy pacjentka czeka od 7 do 12 lat. Są to lata pełne uporczywego bólu i frustracji.

Brytyjscy naukowcy z MDNA Life Sciences i Oxfordu opracowali test, który na podstawie próbki krwi pozwala skutecznie zdiagnozować 9 na 10 pacjentek dotkniętych endometriozą.

W artykule opublikowanym w czasopiśmie Biomarkers in Medicine, badacze prezentują swoje odkrycie –  biomarkery*, które wskazują na obecność endometriozy. To na tym odkryciu bazuje stworzony przez nich Mitomic Endometriosis test:  znajduje w krwi cząsteczki DNA i bada je pod kątem występowania biomarkerów endometriozy. Pozwala je zaobserwować również u pacjentek w mało zaawansowanym stadium choroby.

Zobacz też: Wykłady lekarzy, opowieści pacjentek i mnóstwo wiedzy! Relacja ze spotkania poświęconego endometriozie

Diagnoza w kilka dni

Wyniki testu otrzymuje się po zaledwie kilku dniach, czyli natychmiast, w porównaniu do lat cierpienia w oczekiwaniu na diagnozę. Naukowcy zapowiadają, że test będzie dostępny na brytyjskim rynku już za dziewięć miesięcy i będzie kosztował około £250.

Obecnie diagnoza endometriozy zajmuje tyle czasu, ponieważ objawy tej choroby nie są specyficzne, a ogniska endometriozy często wykrywane są dopiero w trakcie inwazyjnej laparoskopii. Nieinwazyjne narzędzie diagnostyczne, które pozwala na szybkie wykrycie tej choroby jest obecnie palącą potrzebą kliniczną – mówił The Telegraph dr Christian Becker, członek zespołu badawczego.

*Biomarker, znacznik biologiczny (ang. biological marker, biomarker) – wskaźnik biologiczny, taki jak substancja, właściwość fizjologiczna czy gen, wskazujący lub mogący wskazywać na obecność stanu chorobowego, czy zaburzeń fizjologicznych lub psychicznych.

Źródło: The Telegraph

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj.

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

Poronienie – prawa kobiety i obowiązki lekarza

Poronienie - prawa kobiety i obowiązki lekarza
fot.Pixabay

Dla kobiety poronienie to strata dziecka. Odbiera je jako utratę możliwości bycia matką. Dla lekarzy poronienie to przypadek medyczny, często nie mają czasu lub kompetencji, by wesprzeć kobietę. Jakie jest rozwiązanie i jakie obowiązki ma lekarz wobec pacjentki?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zobacz też: Gdy cierpienie dotyka bliską ci osobę – jak pomóc po poronieniu?

Lekarz ginekolog na pierwszej linii

Po poronieniu kobieta może czuć, że straciła wszystko, musi uporać się we wszystkimi swoimi wyobrażeniami odnośnie przyszłości z dzieckiem. Dodatkowo, bardzo często pojawia się lęk o własne zdrowie – strach przed zabiegiem, narkozą, krwotokiem, oraz ich konsekwencjami.

Lekarze pracujący w szpitalu, poza świadczeniem usług medycznych są obciążani obowiązkami administracyjnymi, nie mają możliwości zaopiekowania się stanem psychicznym  pacjentki po poronieniu. Często też nie są odpowiednio przeszkoleni, by udzielać tego rodzaju wsparcia.  Prawdopodobnie rozwiązaniem byłoby utworzenie oddzielnego stanowiska dla osoby, która towarzyszyłaby w trudnej rozmowie i udzielała psychologicznego wsparcia lub zwiększenie zatrudnienia pielęgniarek i odpowiednie ich przeszkolenie. Jak dowodzą badania, wspierający i współczujący personel medyczny może w dużym stopniu pomóc kobiecie we właściwy sposób przejść przez okres żałoby następującej po poronieniu. *

Ginekolog jest pierwszą osobą, która dowiaduje się, co dzieje się z ciążą. To on lub ona przedstawia diagnozę i przekazuje informację kobiecie. Od tego, w jaki sposób przekaże diagnozę i przestawi plan działania zależy, jak kobieta przejdzie cały proces związany z zakończeniem ciąży. Tym samym, ginekolog ma realny wpływ na pogodzenie się z utratą dziecka, przeżywanie emocji oraz odzyskanie poczucia bezpieczeństwa i własnej wartości u pacjentki.

Zadanie lekarza jest trudne tym bardziej, że kobiety po utracie ciąży nie są gotowe psychicznie ani fizycznie na prowadzenie rozmów o trudnych emocjach. Sami lekarze także bardzo często nie czują się do tego odpowiednio przygotowani. Mimo tego, lekarz podczas wizyty może znacząco wpłynąć na to, jak kobieta będzie przeżywać stratę ciąży. Nie jest to łatwe zadanie, ale wiedząc o możliwych emocjonalnych konsekwencjach, warto podjąć próbę właściwego wsparcia kobiety w pierwszych chwilach.

Zobacz też: Trzy kobiety skazane za poronienie są wolne. Czy Salwador doczeka się liberalizacji prawa?

Jak lekarz może wesprzeć kobietę po utracie ciąży?

Jaką lekarz może obrać strategię? Umniejszanie znaczenia tego, co się wydarzyło, często może wydawać się odpowiednią metodą. Nie jest to jednak słuszne przekonanie. Tak naprawdę potęguje cierpienie pacjentki, ponieważ umniejsza wagę jej doświadczenia, nie jest pełnym szacunku zachowaniem, którego pacjentka ma prawo oczekiwać ze strony lekarza.

Zobacz też: Życie po poronieniu – te szczere słowa mogą pomóc tysiącom kobiet

Lekarze często raczą pacjentki stwierdzeniami typu:

  • „nic takiego się nie stało”
  • „jest to bardzo częste”
  • „to nie ma większego znaczenia”

Poronienia zdarzają się często – takie są fakty, jednak to spojrzenie ogranicza się do statystycznego, medycznego punktu widzenia. Stwierdzenia takie nie służą wizerunkowi lekarza, jawi się on raczej jako osoba bezduszna, nie wykazująca zrozumienia, a więc nieprzyjazna. To paradoks, bo przecież lekarze obawiają się utraty autorytetu. Między ginekologiem akceptującym smutek i łzy pacjentki i co najważniejsze – pozwalającym na ich przeżywanie, rodzi się pozytywna relacja lekarz-pacjent.

Co może zrobić lekarz:

  • przekazać informację łagodnie
  • okazać empatię i współczucie
  • znaleźć czas na udzielenie odpowiedzi na pytania kobiety
  • traktować kobietę poważnie i z szacunkiem

Zobacz też: Większość ciąż kończy się poronieniem. „To nie anomalia. To norma”

Strata w pierwszym trysemetrze boli tak jak w trzecim

Często można usłyszeć opinie, że im młodsza ciąża, tym mniejsza strata. Prawda jest jednak zupełnie inna. Badania potwierdzają, że strata ciąży w 6 tygodniu może być równie bolesna jak w 40 tygodniu.**  W początkowym okresie, kiedy ciąża nie jest jeszcze widoczna, kobiety szczególnie pragną potwierdzenia tego, że faktycznie straciły dziecko. Potrzebują uznania ich cierpienia. Mimo tego, że były w ciąży od niedawna, doświadczają znacznych zmian hormonalnych. Dodatkowo, przeżywają istną huśtawkę emocjonalną –  w przeciągu krótkiego czasu ich emocje oscylowały od euforii związanej z radością rodzącego się w nich życia, do smutku i żalu związanych z jego utratą. Większość kobiet już na wczesnym etapie ciąży ma plany i wyobrażenia na temat dziecka, buduje z nim więź. Niezależnie od tygodnia, w którym ciąża została poroniona, kobieta będzie potrzebowała czasu i pomocy w pogodzeniu się ze stratą, przeżyciu emocji oraz żałoby.

Zobacz też: Straciła dziecko. Z traumą pomogły jej się uporać pielęgniarki

Prawo do informacji

Często kobiety spotykają się z twierdzeniem lekarzy, że w związku z tym, że same nie są lekarzami, nie mogą zrozumieć tego, co naprawdę się dzieje. Informacje są im zatem podawane w postaci okrojonej, niepełnej, a dodatkowo w sposób niepozwalający na ich właściwe zrozumienie. Tymczasem wyjaśnienie przyczyn poronienia czy przerwania ciąży pozwoli kobiecie, czy parze, łatwiej pogodzić się z tą trudną sytuacją.

Należy pamiętać, że informowanie kobiety nie jest aktem dobrej woli ze strony lekarza, tylko jej/jego obowiązkiem, wynikającym z praw człowieka i praw pacjenta. Rozdział 3 ustawy o prawach pacjenta z 2008 roku szczegółowo opisuje obowiązek informowania i prawo do otrzymywania informacji. ***

Kluczowe jest udzielenie pacjentce informacji o planowanych dalszych działaniach w związku z poronieniem. Należy pamiętać o tym, że to są procedury medyczne na które pacjentka musi wyrazić świadomą zgodę, bez względu na to, czy jest to rutynowe w takich sytuacjach postępowanie, czy nie. O zgodzie na wykonanie  procedur medycznych traktuje rozdział 5 ustawy o prawach pacjenta. ***

Poznanie przyczyny poronienia, w wymiarze psychologicznym, przyczynia się do wzmocnienia kobiety, daje jej możliwość odzyskiwania poczucia kontroli nad życiem.  Badania dowodzą, że nawet  bolesne informacje przekazane przez lekarza jasno i z poszanowaniem godności, pomagają w pogodzeniu się z zaistniałą sytuacją****

Wyniki badań przeprowadzonych w 2001 r. na grupie 50 kobiet potwierdziły, że pacjentki, którym przedstawiono zaistniałą sytuację w jasno i w przystępny sposób, poinformowano o możliwych przyczynach i skutkach poronienia oraz dano możliwość zadawania pytań, przejawiały mniej zachowań związanych z obwinianiem siebie za utratę dziecka.*****

Prawa kobiety po poronieniu

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj. 

Źródła: 
* Swanson 1999, Adolfsson i in.2004, Chan i in.2008, Murphy i  Merrell 2009
**Jacobs i Harvey 2000, Bryant 2008, Webster-Bain 2011
****Adolfsson i in. 2004, Schott i in.2007
***** Corbett-Owen i Kruger, 2001
****** Dokumenty, które należy mieć, by zarejestrować i pochować dziecko określone są w Załączniku 1 do rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie w sprawie rodzajów, zakresu i wzorów dokumentacji medycznej oraz sposobu jej przetwarzania: Kryteria oceny stosowane przy dokonywaniu wpisów w dokumentacji dotyczących czasu trwania ciąży, poronień, urodzeń żywych i martwych

Redakcja i uzupełnienie Olga Plesińska

Ekspert

Magda Augustyniak, Andrzej Górnicki

Autorzy prowadzą warsztaty, konsultacje i grupy wsparcia dla osób z niepłodnością.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Krew menstruacyjna – co mówi o kobiecym zdrowiu?

Krew menstruacyjna – co mówi o kobiecym zdrowiu?
Kolor krwi miesiączkowej sygnalizuje choroby. – fot.Pixabay

Kolor, konsystencja i zapach krwi menstruacyjnej wiele mówią o zdrowiu organizmu. Z obserwacji krwi można wyciągnąć wnioski na temat spadku lub wzrostu niektórych hormonów, infekcji i chorób dróg rodnych czy niedoborów witamin.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zobacz też: Czy moja miesiączka jest w normie? Sprawdź najczęściej występujące nieprawidłowości

Wiedza (nie)powszechna

Niestety wciąż jest tak, że w szkołach i wielu domach o miesiączce mówi się mało albo wcale. W toku edukacji nie zdobywamy informacji na temat prawidłowego wyglądu i zapachu krwi miesięcznej. A szkoda, bo tego rodzaju wiedza pozwala na wczesne wychwytywanie niepokojących symptomów i konsultowanie ich z lekarzem na etapie, na którym są one łatwe do wyleczenia. Zupełnie jak w przypadku samobadania piersi, czy – w przypadku chłopców i mężczyzn – moszny i prącia.

Amerykańskie Stowarzyszenie Położników i Ginekologów (ACOG) stworzyło wytyczne, które, w oparciu o wiedzę na temat populacji dziewczynek i nastolatek z krajów rozwiniętych, prezentują pewną normę dotyczącą miesiączkowania. Pod uwagę brane są: wiek, w którym najczęściej dochodzi do pierwszego krwawienia menstruacyjnego (12-13lat), informacje na temat przeciętnej długości cyklu i obfitości krwawienia w różnym wieku oraz zdrowego wyglądu krwi miesiączkowej.

Zgodnie z intencją ACOG, zebrane informacje mają służyć nauczycielom, rodzicom/opiekunom i samym młodym kobietom, jako materiał edukacyjny. Wiedza na temat miesiączki ma być narzędziem prewencyjnym w stosunku do chorób związanych z kobiecym układem rozrodczym. Wiedza ta ma też służyć lekarzom jako przewodnik po niepokojących objawach towarzyszących miesiączce u dorastających kobiet i ułatwiać wczesną diagnozę zaburzeń.  

KREW MENSTRUACYJNA - CO MÓWI O TWOIM ZDROWIU_ (3)

 

Zobacz też: Najlepsze przyjaciółki i zsynchronizowana miesiączka – czyżby to był mit?!

Kolor krwi miesiączkowej – co mówi o zdrowiu kobiety?

Kolor, konsystencja, stałe elementy pojawiające się w krwi miesiączkowej – to wszytko jest źródłem informacji o zdrowiu organizmu.

Nie zawsze zmiana koloru krwi miesiączkowej musi wiązać się z poważnymi zaburzeniami. Nie należy jednak tego bagatelizować, w ten sposób nasze ciało coś nam sygnalizuje. Warto zastanowić się nad dietą w ostatnim miesiącu, ilością wysiłku fizycznego, nad tym, czy regularnie śpimy i wystarczająco dużo odpoczywamy. W niektórych sytuacjach konieczna jest wizyta u ginekologa!

  • Prawidłowa krew miesiączkowa

Kolor: Malinowy

Konsystencja: nieścięta galaretka, średnia lepkość

Stałe elementy: brak

  • Zbyt niski poziom estrogenu

Kolor: Jasnoróżowy

Konsystencja: płynna, delikatna

Stałe elementy: brak

Może się wiązać z PCOS. Na nieprawidłowy poziom estrogenu wpływa też dieta, przemęczenie, nadmierna aktywność fizyczna. Warto skonsultować się z lekarzem. Zbyt jasna krew sygnalizuje również niedobór witamin i ogólne osłabienie.

  • Oczyszczanie ze starych elementów endometrium

Kolor: Brązowy

Konsystencja: gęsta, lepka

Stałe elementy: tak, skrzepy

Jeśli stan utrzymuje się przez całą miesiączkę warto skonsultować się z lekarzem. Ciemny (czasem niemal czarny) kolor krwi może być związany z niskim poziomem progesteronu lub zalegającą przez kolejny cykl tkanką.

  • Wzmożone łuszczenie macicy lub nadmiar estrogenu

Kolor: Bordowy/ciemno purpurowy

Konsystencja: gęsta

Stałe elementy: tak, skrzepy

Jeśli trwa to jeden dzień, nie trzeba się martwić. Jeśli ciemne, purpurowe krwawienie się utrzymuje, nalezy skonsultować się z lekarzem i zrobić badania hormonalne. Zbyt wysoki poziom estrogenu może prowadzić do endometriozy, powstawania torbieli i włókniaków. Jeśli skrzepy są szarawe, mogą oznaczać wczesne poronienie.  

  • Infekcja pochwy

Kolor: Pomarańczowy

Konsystencja: lepka, półprzezroczysta

Stałe elementy:brak

To może oznaczać, że krew miesza się z wydzieliną szyjki macicy, nie jest to groźne. Natomiast jeśli wydzielina ma dodatkowo nieprzyjemny zapach, może to być początek infekcji pochwy  i warto wybrać się do lekarza.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj.

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

Rak szyjki macicy – nowa metoda operacyjna pierwszy raz w Polsce

Rak szyjki macicy - nowa metoda operacyjna pierwszy raz w Polsce
fot.Pixabay

Zespół lekarzy kierowany przez prof. dr hab. Jacka Sznurkowskiego wykonał innowacyjną operację usunięcia raka szyjki macicy. Zabieg przeprowadzono w szpitalu im. Mikołaja Kopernika w Gdańsku.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zobacz też: Pamiętasz o cytologii? Profilaktyka HPV i raka szyjki macicy

Jajniki całe i zdrowe

Zespół profesora Sznurowskiego wykonał operację usunięcia zaawansowanego stadium raka szyjki macicy u 30-letniej pacjentki. Po usunięciu zaatakowanych nowotworem narządów, często konieczne jest zastosowanie radioterapii, która uszkadza jajniki i pozbawia kobietę naturalnych estrogenów, które są w nich wytwarzane.

Lekarze z Gdańskiego szpitala usunęli szyjkę i trzon macicy wraz z ich wspólnym więzadłem, okoliczne węzły i naczynia chłonne. Nie naruszyli natomiast nerwu wegetatywnego, a jajniki przeszczepili w okolice wątroby i śledziony.

Dzięki temu, jeśli zajdzie potrzeba naświetlania obszaru operacyjnego, jajniki nie zostaną objęte działaniem radioterapii i będą dalej pełnić swoją funkcję.

Zastosowana metoda operacyjna jest bardzo skomplikowana. Stosowana jest tylko w kilku klinikach na świecie, między innymi w USA.

Zobacz też: W Europie śmiertelność raka piersi spada – a w Polsce? Przewidywania nie pozostawiają złudzeń

Bez hormonalnej terapii zastępczej

W związku z tym, że jajniki są w stanie nienaruszonym, a tylko zostały przemieszczone, pacjentka nie będzie musiała stosować hormonalnej terapii zastępczej. Oznacza to, że nie przejdzie przedwczesnej menopauzy, bo będzie dalej produkować hormony płciowe.

Kobieta była operowana w połowie marca, obecnie jest już w domu i czuje się dobrze. Blizna pooperacyjna – zabieg został przeprowadzony laparoskopowo – jest niewielka i daje się ukryć pod bielizną.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.