fbpx
Przejdź do treści

„Nie potrafiłam sama założyć spodni”. Hanna Lis o życiu z endometriozą

Hanna Lis to gwiazda, która otwarcie mówi o swoich doświadczeniach z endometriozą. Tym razem dziennikarka podzieliła się prywatną historią na antenie Radia ZET.

Hanna List była gościem audycji „NieZŁY pacjent” prowadzonej przez Michała Figurskiego. Prezenterce towarzyszył w studiu ekspert w leczeniu endometriozy – dr Mikołaj Karmowski.

Na wstępie dr Karmowski przybliżył słuchaczom i słuchaczkom definicję choroby.

– Endometrioza jest schorzeniem znanym od setek lat. Polega na przeszczepieniu tkanki endometrialnej poza obręb jamy macicy. Wyjaśniając: tkanka endometrialna jest to tkanka, która „mieszka” w jamie macicy, która podlega cyklom i złuszcza się z krwią miesiączkową – drogami naturalnymi – jako miesiączka. Jeżeli tkanka ta „mieszka” gdzie indziej, jest straszną chorobą, która powoduje niepłodność, okaleczenie i ból – wyjaśnił ekspert.

Jak podkreślił dr Karmowski, endometrioza została zakwalifikowana do grona chorób cywilizacyjnych. Choruje na nią od 2 do 3 mln Polek. Dużym problemem jest diagnostyka, która w większości przypadków zajmuje nawet kilkanaście lat. Nie inaczej było w przypadku Hanny Lis. Prezenterka wyjaśniła, że jej zmagania z bólem i chorobą trwały bardzo długo.

– Okazuje się, że dla bardzo wielu lekarzy, w dodatku lekarzy ginekologów, jest to schorzenie nieznane. Mnie nie potrafiono zdiagnozować przez kilkanaście ładnych lat – zdradziła dziennikarka.

Hanna Lis o endometriozie: ból i macierzyństwo

Jednym z gorszych wspomnień związanych z chorobą był w przypadku prezenterki ból.

– Przy moim zaawansowaniu choroby cierpiałam non stop. W łóżku trzeba mnie było przewracać z boku na bok, ponieważ nie byłam w stanie sama się przekręcić. Nie potrafiłam sama założyć spodni – zdradziła.

– Ból jest symptomem, informacją organizmu o tym, że dzieje się coś patologicznego. Jeżeli miesiączka uniemożliwia normalne funkcjonowanie, to jest to patologia – dodał dr Mikołaj Karmowski.

Endometrioza w dużej części przypadków powoduje niepłodność. Hannie Lis udało się zajść w ciążę, jednak jak wspomina, ten okres życia był dla niej szczególnie trudny.

– Szczęśliwie zaszłam w ciążę, mam dwie wspaniałe córki, aczkolwiek każda moja ciąża była drogą przez mękę. To była permanentna walka o ich utrzymanie – wyznała prezenterka. – Nie wiedziałam, dlaczego moje ciąże były zagrożone. Odklejało mi się łożysko, w ciemno faszerowano mnie wszystkimi możliwymi hormonami, a problem leżał po stronie endometriozy – dodała.

Dziennikarce udało się pokonać chorobę ponad 10 lat temu. Dziś po endometriozie pozostały już tylko przykre wspomnienia i blizny po operacji.

– Jestem rzadkim przypadkiem, do którego endometrioza nie wróciła – zwróciła uwagę Hanna Lis. – Po latach życia w bólu, obudzenie się rano i powiedzenie: „wow, nic mnie nie boli!”, jest ogromnym szczęściem – dodała.

Audycja zakończyła się apelem, który Hanna Lis wystosowała do słuchaczek.

– Dziewczyny, badajcie się, nie dajcie się zbyć lekarzom, że nic wam nie jest!

Cały wywiad dostępny jest tu:

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.