Przejdź do treści

Hanka Firanka odeszła do lepszego świata

Tata Hani poinformował o jej śmierci – fot. Facebook: Przygody Hanki Firanki

Smutna wiadomość nadeszła ze Szczecina – Hania Malinowska, do której w sierpniu wysyłaliśmy kartki urodzinowe, zakończyła swoją ziemską podróż. „Mały Dzik musiał się poddać, przeszedł, w co wierzę, na lepszą stronę mocy” – poinformował na profilu na Facebooku jej tata.

Hania urodziła się w 2014 roku z licznymi wadami genetycznymi. Dziewczynka cierpiała na bardzo rzadki zespół Schinzela-Giediona, opóźnienie psychoruchowe i ciężką padaczkę lekooporną. Choroba dziecka była spowodowana błędem lekarskim podczas procedury in vitro w szpitalu w Policach.

Hania w sierpniu tego roku skończyła pięć lat, a jej rodzice za pośrednictwem Facebooka prosili o kartki i magnesy na jej urodziny. Te prezenty także im miały dodać energii. Dziewczynka nie mówiła, nie chodziła, oddychała za pośrednictwem tlenowego aparatu, była sztucznie karmiona.

Hania odeszła 20 października o godz. 23:15

Hania zmarła w niedzielę. O śmierci w poniedziałek wieczorem poinformował jej tata Łukasz Malinowski:

Przygody Hanki Firanki… każda przygoda się kiedyś kończy. raz jak u Kopciuszka happy endem, raz zupełnie odwrotnie.
wczoraj o godzinie 23:15, nasza Hania zakończyła swoją ziemską podróż. wybrała czas i miejsce… w ciepłym domu, który zawsze staraliśmy się jej stworzyć, w ramionach mamy, która kocha jak nikt inny i bez bólu, którym była naznaczona od pierwszego dnia swoich narodzin.
Mały Dzik, bo tak uwielbiałem do niej mówić, musiał się poddać, przeszedł w co wierzę na „lepszą stronę mocy”.
Zostaje pustka i pęknięte serce.
Pamiętajcie o Hani, bo dała świadectwo – świadectwo miłości i walki!🖤

Źródło: szczecin.wyborcza.pl www.facebook.com/przygodyhankifiranki/

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Tematy:

Autor

Alina Windyga-Łapińska

Redaktorka portalu Chcemy Być Rodzicami. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Kilka lat pracowała w dziale HR zagranicznych firm produkcyjnych, po urlopie macierzyńskim postanowiła nie wracać.

Najnowsze artykuły