Przejdź do treści

Gwiazda zamroziła swoje komórki jajowe – „ubezpieczenie” płodności?

Czasami kobiety mogą czuć, że to jeszcze nie jest pora na dziecko – równie ważny jest bowiem odpowiedni partner, rozwój zawodowy, edukacja, spełnianie innych marzeń. Czasami powodem może być też choroba i swego rodzaju „ubezpieczenie” swojej płodności. Zamrożenie komórek jajowych – coraz więcej kobiet podejmuje taką decyzję, mówią o tym nawet gwiazdy.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pierwsze strony gazet

Czy w naszym kraju odważyła się powiedzieć o tym jakaś osoba z pierwszych stron gazet? Chyba nie. Jeśli jednak spojrzymy na arenę światową, o mrożeniu jajeczek jest coraz głośniej. Ostatnio opowiedział o tym piosenkarka Rita Ora, która od kilku lat jest singielką, ale nie rezygnuje z planów założenia rodziny. Postanowiła też w tym celu zadbać o swoją płodność właśnie i cztery lata temu (w wieku 22 lat) zamroziła swoje komórki jajowe.

Chcę mieć dzieci, chcę wyjść za mąż, chcę to wszystko zrobić” – powiedziała ostatnio w jednym z programów. Dodała też, że szuka „bezpiecznego mężczyzny”, ale nie jest to dla niej w tym momencie najważniejsze. O zostaniu żoną i matką mówi: „Moim marzeniem zawsze było coś w rodzaju wczesnej 30-stki, ale wielu z moich przyjaciół w tym wieku miało spore problemy z zajściem w ciążę. Poza tym jest to niezwykle młody wiek, to szaleństwo” – jej słowa cytuje „Daily Mail”.

Co więcej, piosenkarka zapytana o zdanie na temat zamrożenia jajeczek odparła: Jest to mądre, dobrze jest być świadomym swojej przyszłości. Kilka dni wcześniej opowiedziała zaś o swoim doświadczeniu i zachęcie lekarza, by właśnie takie „zabezpieczenie” uczynić:

Nigdy wcześniej nie mówiłam w telewizji o tym, że zamroziłam swoje komórki jajowe.

Mam 26 lat i wiem, że wiele osób może powiedzieć: „Wow, taki młody wiek”.

Ja chciałam być po prostu naprawdę bezpieczna. Może jestem szalona.

Wiele dróg do odkrycia

Nie jest jednak w tym osamotniona, ponieważ coraz więcej kobiet mówi o podobnych decyzjach głośno. Jedną z nich jest Lydia-Jane Saunders z Australii, która zamroziła komórki jajowe przed dwoma laty. Miała wtedy 35 lat i przeżycie rozstania z narzeczonym, którego zresztą jednym z powodów były właśnie plany dotyczące rodzicielstwa. Kobieta od zawsze chciała być matką: „Mój ówczesny narzeczony i ja zdecydowaliśmy się odwołać ślub, gdy zmienił on zdanie odnośnie chęci posiadania większej ilości dzieci, miał już bowiem cudowną córkę (…) Brak dzieci nie wchodził dla mnie w grę, rozdzieliliśmy więc nasze drogi” – opowiada i dodaje: „Zegar tyka, więc zdecydowałam się kupić trochę czasu i zamrozić jajeczka”.

Nie było to jednak dla niej łatwe doświadczenie, a sama procedura wymaga także sporych kosztów finansowych. Wydała ona na nią około $11,000, ale jak mówi, było to w stu procentach warte celu. „Proces jest ciężki, czasochłonny i bolesny (…) Fizycznie byłam spuchnięta i zmęczona. Miałam też dziwne zachcianki, zupełnie jak wtedy, gdy jest się w ciąży” – kobieta opisuje swoje przeżycia i zaznacza także, jak dużą rolę odgrywać może w podobnych przypadkach psychika: „Emocjonalna część była dla mnie najgorsza, ale jestem przekonana, że miało to więcej wspólnego z tym, dlaczego to robię, niż z samym procesem” – cytuje ją także “Daily Mail”.

Eksperci, w przytaczanym tu artykule, podkreślają rosnącą liczbę kobiet, które z takiej opcji korzystają. Co ciekawe, niektóre światowe firmy, w ramach kompleksowej opieki nad pracowniczkami, oferują im właśnie taką możliwość. Idzie za tym chęć zdjęcia z pań presji czasu i wspomnianego już „tykającego zegara”. Dzięki temu mogą mieć poczucie, że na dany moment nie tracą planów związanych z powiększeniem rodziny i swobodnie mogą rozwijać się zawodowo. Pomaga to też w wyrównaniu szans kobiet i mężczyzn na rynku pracy oraz staje się dla nich wsparciem.

Twój wybór

Niezależnie od motywacji stojącej za zamrożeniem komórek jajowych, warto by kobiety miały taki wybór. Co ważne, jest to szczególnie istotne dla pań w młodym wieku, bowiem to właśnie wtedy jajeczka są najlepszej jakości. Może ułatwić to późniejsze zapłodnienie: „Statystyki mówią, że prawie 20% jajeczek pobranych od kobiet poniżej trzydziestego roku życia, uda się zapłodnić po rozmrożeniu. W przypadku starszych kobiet (i jajeczek), szansa na macierzyństwo przy zastosowaniu tej metody maleje do 10%” – pisaliśmy w naszym portalu >>KLIK<<

A co ty sądzisz o takiej opcji? Chciałabyś z niej skorzystać? A może masz już za sobą zamrożenie komórek jajowych? Podziel się z nami swoją opinią!

Źródło: „Daily Mail

 

Zobacz też:

5 faktów o testach owulacyjnych – sprawdź, co mówi lekarz!

Komórka jajowa: poznaj 11 niesamowitych faktów!

Jak media „zwodzą” kobiety szansami na płodność – też tak czujesz?

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Od poczęcia do porodu. „Cudowna podróż” Damiena Hirsta oddaje hołd cudowi narodzin. Ale może też ranić

Zdjęcie przedstawiające wystawę „Cudowna podróż” Damiena Hirsta na tle budynku szpitala w Doha (Katar)
Fot.: Wikimedia Commons

Czternaście kolosalnych figur z brązu, które przedstawiają przebieg życia płodowego od pierwszych chwil po poczęciu aż do narodzin – to najnowsza ekspozycja zaprezentowana przez uznanego brytyjskiego artystę Damiena Hirsta. Choć zbiór tych wyjątkowych dzieł został odsłonięty przed zaledwie kilkoma dniami, zdążył już wywołać kontrowersje. Dlaczego?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Ambitny projekt Damiena Hirsta, zatytułowany „Cudowna podróż”, powstał przed ok. 10 laty pod patronatem szejkini Al Mayassy Bint Hamad Al Thani, zarządzającej katarskimi muzeami i instytutem sztuki. Kolosalne figury z brązu, mierzące od 5 do 14 metrów, których łączna waga wynosi (bagatela!) 216 ton, ukazują stadia rozwoju zarodka i płodu w macicy – od momentu zapłodnienia komórki jajowej po w pełni wykształcony, 9-miesięczny organizm. Każdy element oryginalnej ekspozycji odlano w Wielkiej Brytanii, a następnie przetransportowano do Kataru.

„Cudowna podróż” Damiena Hirsta odsłonięta ponownie

Po raz pierwszy wystawę figur Damiena Hirsta zaprezentowano w październiku 2013 roku. Wówczas jednak – niedługo po wstępnej prezentacji – zdecydowano się na ich zasłonięcie. Oficjalnym powodem była potrzeba ochrony dzieł sztuki przed pracami budowlanymi prowadzonymi w miejscu ekspozycji: na terenie Centrum Medycznego i Badawczego Sidra w mieście Doha, stolicy Kataru.

Nieoficjalnie wiadomo jednak, że usunięcie rzeźb z widoku publicznego to efekt oburzenia, jakie wywołały wśród pacjentów oraz internautów, którzy dowiedzieli się o wystawie z mediów społecznościowych. Bo choć szpitalowi, specjalizującemu się w opiece nad matką i dzieckiem, tematyka ekspozycji nie jest obca, sam Katar znany jest z surowych wymogów w zakresie moralności, obyczajów i prawa. Nie zezwalają one na tak śmiałe projekty w przestrzeni publicznej.

– Kulturowo to pierwsze nagie rzeźby na Bliskim Wschodzie. To bardzo odważne – przyznał artysta w rozmowie z lokalnym serwisem „Doha News”, odwołując się do decyzji zarządu katarskich muzeów o promocji wystawy.

CZYTAJ TEŻ: Gwiazda The Corrs zaśpiewała dla zarodków z in vitro. „To dla mnie zaszczyt”

Zaduma nad cudem narodzin. „To najważniejsza podróż dziecka”

Dopiero kilka lat później – w listopadzie 2018 roku – rzeźby zostały odsłonięte ponownie.

– Wierzymy, że prace odzwierciedlają misję szpitala: opiekę nad kobietą i niemowlętami – podkreśliła Layla Ibrahim Bacha, ekspertka ds. sztuki z Fundacji Katarskiej.

Wyjaśnienia te nie przekonały jednak wielu Katarczyków do sztuki Damiena Hirsta. Mimo to kuratorzy nie zdecydowali się na powtórne przerwanie wystawy. Szejkini, patronująca ekspozycji, od dawna podkreśla, że prace nie są prowokacją wymierzoną w tradycyjną kulturę Kataru. Mają skłonić odbiorców do zadumy nad cudem, jakim jest powoływanie na świat nowego życia, i sposobem, w jaki go dostrzegamy.

– W Koranie znajduje się werset poświęcony cudowi narodzin. Wystawa nie jest przeciwko naszej kulturze ani regionowi – mówiła w 2013 roku w rozmowie z dziennikiem „New York Times”.

Tym razem, aby załagodzić nastroje społeczne, kuratorzy zaangażowali młodego chłopca, by w okolicy ekspozycji recytował wspomniane wersety Koranu.

Podróż, którą dziecko przebywa do czasu porodu, jest ważniejsza niż wszystko, czego doświadczy ono w późniejszym życiu. Mam nadzieję, że rzeźba wywoła w widzu zdumienie i podziw nad tym niezwykłym ludzkim procesem, który ma miejsce w Centrum Medycznym Sidra, a także w każdej sekundzie na całym świecie – dodaje autor „Cudownej podróży”.

Hołd cudowi narodzin, który nie zachwyci wszystkich

Ekspozycja jest częścią serii pionierskich inicjatyw kulturalnych, którym patronuje szejkini Al Mayassa Bint Hamad Al Thani. Celem każdego z tych przedsięwzięć jest przekroczenie tradycyjnych granic między sztuką Bliskiego Wschodu i Zachodu. Prezentacja odważnych prac Hirsta w przestrzeni publicznej Kataru ma stanowić mocny akcent w tym międzykulturowym dialogu.

Nie każdego jednak zachwyci krytyczno-twórczy wymiar prac. Wśród pacjentek szpitala są przecież także kobiety, które doświadczają problemów z płodnością, poronień lub przedwczesnych porodów zakończonych martwym urodzeniem. Z uwagi na lokalizację wystawy także one będą zmuszone skonfrontować się z kolosalnymi rzeźbami.

Zdjęcia rzeźb Damiena Hirsta składających się na wystawę „Cudowna podróż” można obejrzeć na stronie internetowej artysty.
Źródło: theguardian.com, damienhirst.com, nytimes.com, amusingplanet.com, qz.com

POLECAMY:

Tak wygląda cud narodzin. Najpiękniejsze zdjęcia z porodów z 2018 roku [GALERIA]

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.