Przejdź do treści

Gwiazda amerykańskiej piosenki nie chce mieć więcej dzieci. TYM ruchem pokazuje, że do kobiety należy ostatnie słowo

https://www.facebook.com/kellyclarkson/

Kelly Clarkson źle zniosła dwie ciąże,  postanowiła więc podwiązać sobie jajowody, a męża wysłała na wazektomię. Nie wszyscy rozumieją dlaczego podejmuje tak drastyczne środki. Pytanie, czy jest się rzeczywiście czemu dziwić.  

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

kc2

Każda kobieta powinna mieć prawo o decydowania o sobie. Chcesz mieć dziecko? Ok. Nie chcesz? To też w porządku. Znana wokalistka stwierdziła, że wystarczy jej dwójka pociech – ma córkę i syna. Trzeciego maleństwa nie będzie. Kelly bardzo źle wspomina okres obu ciąż, były dla niej prawdziwą traumą i nie wyobraża sobie powtórki.

Zła ciąża

– To jest okropieństwo. Nie ma w tym nic pięknego, ani nic magicznego. Jeśli to ty jesteś w ciąży – cieszę się razem z tobą. Ale ja każdego dnia będę przypominać swoim dzieciom, przez co musiałam przejść – powiedziała Clarkson trakcie audycji radiowej „The Jenny McCarthy Show”. – To już nigdy nie może mi się przytrafić. Jeśli coś się stanie, to będzie prawdziwy cud boży. Dosłownie, powiedziałam mojemu ginekologowi i położnej na porodówce – jeśli jeszcze raz zajdę w ciążę – znajdę was! – dodała.

kc1

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl

“Położna na Medal” 2018 – znamy laureatki konkursu

“Położna na Medal” 2018 - znamy laureatki konkursu
Anna Wojtyla, Położna na Medal 2018 – fot.Chbr

“Położna na Medal” to kampania społeczno-edukacyjna związana z problematyką okołoporodową. Od 5 lat w ogólnopolskim plebiscycie wybierane są  3 najlepsze położne w kraju, a także najlepsze położne w poszuczególnych województwach. Laureatki konkursu to położne, które wyróżniły się podejściem do pacjentki, empatią i zaangażowaniem.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

“Położna na Medal” 2018

Ogłoszenie wyników piątego plebiscytu odbyło się 23 marca w Hotelu Mariot w Warszawie. Laureatką tej edycji “Położna na Medal” 2018 została Pani Anna Wojtylapołożna z kilkunastoletnim doświadczeniem, prowadzi porody domowe, szkoły rodzenia, gabinet położnej, pracuje na sali porodowej. W ciągu ostatniego roku, wraz ze swoją parą porodową, odebrała 32 porody domowe – jest to najwyższy wynik w Polsce. W trakcie całej swojej kariery przyjęła 80 porodów domowych.

Drugie miejsce w plebiscycie zdobyła Pani Alina Jedlińska, położna od 2003 roku, która towarzyszy parom w trakcie leczenia niepłodności i xapłodnienia in vitro. Trzecią “Położną na Medal” została Pani Renata Lustyk, położna z 28-letnim stażem pracy.

Iwona Barańska, koordynatorka kampanii Zadaliśmy kobietom pytanie: “Czym kobiety się kierują wybierając położną?” Kobiety oczekują od położnych otwartości, wyjścia z pomocą, poczucia bezpieczeństwa w towarzystwie położnej i umiejętności przekazywania wiedzy. “Położna na Medal”, zdaniem kobiet biorących udział w plebiscycie, powinna: mieć dużą wiedzę, okazywać pacjentce szacunek, budzić zaufanie, być zaangażowaną w pracę.

W tym roku w plebiscycie głosowało ponad 21 tysięcy pacjentek.

“Położna na Medal” 2018 - znamy laureatki konkursu

fot.Chbr

Poród domowy specjalność tegorocznej “Położnej na Medal”

W trakcie wystąpienia na knferencji związanej z plebiscytem “Położna na Medal” Anna Wojtyla podkreślała, że położna jest wielozadaniowa, odbieranie porodu w domu to jest jedna z kompetencji, jakie ma większość położnych. Położne potrafią odnaleźć się w wielu sytuacjach, które są związane z towarzyszeniem kobiecie. Aby kobieta została zakwalifikowana do porodu domowego, ciąża musi być fizjologiczna. Poród domowy to jedna z opcji, jedna z możliwości zakończenia ciąży, wszystko zależy od tego jaki ona ma stosunek do porodu, o czym ona marzy. – Musimy pamiętać, że poród to jest wyjątkowe wydarzenie. Każda pacjentka w porodzie powinna być traktowana jak księżniczka, my – położne powinnyśmy jej towarzyszyć, pilnować jej bezpieczeństwa i bezpieczeństwa dzidziusia, natomiast nie jesteśmy nadzorem, ani osobą, która rozkazuje. Kobieta ma czuć nasze wsparcie, ma czuć się bezpiecznie, podejmować samodzielnie decyzje. Położna jest przewodniczką – mówiła Anna Wojtyla.  

Zobacz też: Torba do porodu. Czyli jak przygotować się do szpitala

Jak przebiega kwalifikacja do porodu domowego?

Położna spotyka się z pacjentką, która chce rodzić w domu i kwalifikuje ją do takiego porodu. Zdaniem Anny Wojtyly, kluczowe jest poznanie oczekiwań i wyobrażeń kobiety, jej nastawienia psychicznego. Niezwykle ważna jest “chemia” między położną, a kobietą. Do porodu domowego jedzie para porodowa – dwie położne. Żeby wszystko przebiegało w pełnej szacunku i wspierającej atmosferze, one muszą lubić razem pracować, znać kompetencje swojej pary i jej ufać.

Kwalifikacja do porodu domowego opiera się na ocenie ryzyka ciąży. Wiekszość ciąż jest fizjologiczna, w związku z tym większość mogłaby – jeśli kobiety by sobie życzyły – rodzić w domu. Położne, które towarzyszą kobietom w trakcie domowych porodów wyposażone są w sprzęt medyczny, który umożliwia im wykonanie procedur medycznych, jeśli zajdzie taka konieczność. Poród przestaje być fizjologiczny, gdy zaczyna się coś dziać, położne odbierające poród w domu są przygotowane na taką okoliczność.

“Położna na Medal” 2018 - znamy laureatki konkursu

fot.Chbr

Zobacz też: Nowy standard opieki okołoporodowej ma zmniejszyć ilość cesarek.

Niepłodność jaka jest rola położnej?

Położna powinna towarzyszyć parze od momentu, kiedy ta pojawia się w klinice leczenia niepłodności. Kobietom, ale też ich partnerom, często łatwiej jest zadać pytania dotyczące procedury in vitro położnej, niż lekarzowi w gabinecie. Stąd też to właśnie my jesteśmy osobami, które pozostają w kontakcie z parą i udzielają wsparcia. Nie mamy kontaktu z pacjentami przygotowującymi się do porodu, nasza praca polega na prowadzeniu pacjentki przez cały proces leczenia, przygotowujemy je do kolejnych procedur, w tym do zapłodnienia in vitro. – mówiła na konferencji Alina Jedlińska, laureatka drugiego miejsca w plebiscycie “Położna na Medal”.  Alina Jedlińska pracuje w klinice leczenia niepłodności Angelius Provita w Katowicach.

Kompetencje położnej

Laureatki konkursu podkreślały, że obecnie rola położnej nie ogranicza się do odbierania porodu. Położna towarzyszy kobiecie od urodzenia, przez dzieciństwo, dojrzewanie, macierzyństwo, aż po menopauzę i starość. Położna udziela dziewczynkom informacji na temat miesiączki, antykoncepcji, przygotowuje kobiety do ciąży, porodu, uczy je jak opiekować się noworodkiem i jak radzić sobie w trakcie menopauzy. Jako jedyny zawód medyczny, położna ma wpisane w kompetencje edukację.

Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj. 

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Leczenie operacyjne endometriozy – ile radykalności jest konieczne?

Leczenie operacyjne endometriozy
Operacyjne usunięcie endometriozy w wielu przypadkach prowadzi do poprawy dolegliwości bólowych – fot. Fotolia

Endometrioza jest bardzo heterogenną jednostką chorobową kobiet w wieku reprodukcyjnym. Powoduje ból i niepłodność. Może zwiększać ryzyko poronień, ciąż pozamacicznych, a z czasem doprowadzić, poprzez głębokie nacieki, do uszkodzenia narządów – podobnie jak choroba nowotworowa. Czasem stwierdzana przez przypadek – podczas operacji z innego powodu – nie powoduje żadnych dolegliwości (pytanie, czy wówczas można ją nazwać chorobą), a czasem prowadzi do kalectwa. Czasem zajmuje tylko powierzchnię otrzewnej, innym razem tworzy torbiele, jeszcze innym – nacieka i uszkadza narządy takie jak pęcherz moczowy, jelito, macicę (adenomioza) i inne.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jednym ze sposobów leczenia jest operacyjne usunięcie endometriozy, które prowadzi w wielu przypadkach do poprawy dolegliwości bólowych oraz płodności. Jednak jest ono obarczone ryzykiem i może prowadzić do powikłań.

Do nich należą problemy z defekacją, oddawaniem moczu, nieszczelność zespolenia jelita, zapalenie otrzewnej, konieczność wyłonienia stomii oraz przewlekłe zespoły bólowe. Przy lecze- niu torbieli endometrialnych może dojść do obniżenia rezerwy jajnikowej i obniżonej płodności. Z drugiej strony często sama endometrioza obniża rezerwę jajnikową.

Zobacz też: Operacja endometriozy i co dalej?

Leczenie operacyjne endometriozy

Radykalne usunięcie gruczolistości przyjęło się w leczeniu endometriozy głęboko naciekającej, ponieważ bardzo rzadko prowadzi do wznowy, zwiększa odsetek ciąż.

Kompletna resekcja zmian wielonarządowych powinna być prze-prowadzana przez doświadczony, harmonijny, multidyscyplinarny zespół złożony z ginekologa, chirurga ogólnego oraz urologa. Każdy lekarz wyżej wspomnianych specjalności powinien posiadać wysokie kompetencje w obszarze minimalnie inwazyjnej chirurgii.

I co najważniejsze, należy wspólnie z pacjentką określić cel terapeutyczny, indywidualnie wytyczyć zakres operacji oraz wy- czerpująco omówić go z pacjentką.

Każda endometrioza jest inna, każda pacjentka jest inna, cel terapeutyczny też się niejednokrotnie różni. Często jest nim poczęcie, innym razem brak bólu, a nierzadko jedno i drugie. Sprawą wysokiej wagi dla pacjentek jest uniknięcie komplikacji, których nie są w stanie zaakceptować, jak na przykład stomia. Lekarz ma obowiązek poinformować pacjentkę o wszelkich „za” i „przeciw” oraz ostatecznie uszanować zdanie pacjentki. Omówmy pokrótce najczęstsze scenariusze.

Torbiel endometrialna

Torbiele endometrialne towarzyszą ok. 40% pacjentek poddawanych leczeniu operacyjnemu. Klasycz- nym sposobem leczenia jest wyłuszczenie torbieli. Oczywiście punkcja torbieli i odessanie zawartości nie uszkadza jajnika (nie zmniejsza rezerwy), ale z drugiej strony w 80% prowadzi do wznowy w ciągu 6 miesięcy od operacji.

Duży odsetek torbieli endometrialnych to tzw. pseudotorbiele, których torebkę stanowi torebka jajnika. Wyłuszczenie takiej torbieli nie jest łatwe i zawsze prowadzi do uszkodzenia również zdrowej tkanki jajnikowej.

Jakie mamy alternatywy? Torbiel można otworzyć i skoagulować widoczne zmiany endometrialne na wewnętrznej powierzchni torebki. Energia elektryczna penetruje jednak dość głęboko w tkankę jajnika, mogąc ją uszkodzić. Podobną technikę można zastosować wykorzystując narzędzia, które cechuje jeszcze wyższa energia i mniejsza głębokość rażenia, jak np. nóż plazmowy lub laser.

W Leuven przeprowadzono badanie porównujące wyłuszczenie z waporyzacją torbieli. Rezerwa jajnikowa okazała się wyższa w grupie z waporyzacją torbieli. Odsetek wznów nie różnił się w obu grupach.

Przy bardzo dużych torbielach można zastosować leczenie dwustopniowe. Polega ono na punkcji i odessaniu zawartości torbieli, następnie terapii hormonalnej przez 3 miesiące. Po tym czasie wykonuje się kolejną laparoskopię z wyłuszczeniem bądź waporyzacją torbieli.

Zobacz też: Torbiele endometrialne: późny objaw endometriozy. Jak je leczyć i czy można uniknąć wznowy?

Endometrioza otrzewnowa

Tzw. „rozlana” (po otrzewnej) endometrioza może powodować silne dolegliwości bólowe. Ta forma gru- czolistości silnie koreluje również z niepłodnością i poronieniami, dlatego też szczególnie w tej grupie należy dążyć do ich radykalnego usunięcia.

Można dokonać tego w dwojaki sposób: wycięcia oraz waporyzacji. Wycięcie daje pewność usunięcia całej tkanki endometrialnej. Może jednak wiązać się ze sporą raną oraz krwawieniem. Wycięcie zmian trudno wykonać w przypadku zajęcia powierzchni jajników oraz jelita.

W takich przypadkach bardzo dobrze sprawdza się laser oraz nóż plazmowy. Operacje te powinno wykonywać się w I fazie cyklu lub przy supresji hormonalnej. Wy- konywanie takich zabiegów krótko przed miesiączką może doprowadzić do korzystnych warunków do przeżycia dla świeżej krwi dostającej się do brzucha wstecznie przez jajowody (Schweppe).

Endometrioza głęboko naciekająca

Jest to najtrudniejsza postać endometriozy, która często powoduje silne dolegliwości bólowe, (również przewlekłe), upośledza współżycie, może prowadzić do uszkodzenia narządów takich jak jelito, pęcherz moczowy, moczowody i inne.

Wskazaniem do operacyjnego usunięcia takich zmian są ból (mimo leczenia hormonalnego), niepłodność i/lub uszkodzenie lub zagrożenie uszkodzeniem narządów. Radykalne usunięcie daje z jednej strony sporą poprawę jakości życia oraz płodności, z drugiej strony jednak niesie za sobą ryzyko powikłań.

Zobacz też: Endometrioza a stomia

Kiedy należy rozważyć rezygnację z radykalnego leczenia?

Brak objawów – u pacjentek bez dolegliwości bólowych należy bardzo krytycznie spojrzeć na zakres operacji endometriozy głęboko naciekającej. Dotyczy to zwłaszcza zmian na odbytnicy i przymaciczu.

Zmiany znajdujące się blisko odbytu obarczone są dość wysokim ryzykiem powikłań, nieszczelności jelita, zapalenia otrzewnej oraz konieczności wyłonienia stomii. Endometrioza przy-macicza, zwłaszcza zmiany obustronne i duże, zwiększa ryzyko uszkodzenia nerwów, co może prowadzić do uszkodzenia funkcji jelita i pęcherza moczowego.

Wyjątkiem w takich wypadkach są pacjentki z dużymi zmianami, przy których grozi uszkodzenie narządu. Mam na myśli na przykład zwężenie jelita poprzez guz endometrialny, który może grozić niedrożnością jelit, co jest stanem zagrożenia życia. W ubiegłym roku mieliśmy 2 takie przypadki!

Kolejną sytuacją jest naciek na moczowód, który może doprowadzić do jego zwężenia oraz zastoju i niewydolności nerki. Dużym problemem są zwłaszcza bardzo młode pacjentki, niemające silnych dolegliwości, z głębokimi naciekami. Z jednej strony ryzyko operacji, a z drugiej bardzo duże ryzyko postępu choroby, która z czasem może doprowadzić do uszko-dzenia narządów lub konieczności operacji większych zmian o jeszcze wyższym ryzyku.

Pacjentki z niepłodnością, u których stwierdza się wznowę torbieli endometrialnych. Każda wznowa torbieli jajnika oznacza jeszcze większe ryzyko utraty rezerwy jajnikowej

Brak zgody na stomię. Tak naprawdę, przy bezwzględnym braku zgody na stomię lub laparotomię, należy bardzo ostrożnie się zastanowić, czy w ogóle podejmować się leczenia operacyjnego. Przy dużej niechęci, lęku, oporze przed stomią można się podjąć leczenia operacyjnego, dążąc do zachowania ciągłości jelita. Wówczas można zastosować tzw. shaving, czyli odpreparowanie (w miarę możliwości) zmian endometrialnych od jelita, z pozostawieniem na nim części tkanki endometrialnej.

Balans przy podejmowaniu decyzji w sprawie zakresu leczenia operacyjnego endometriozy jest nie lada wyzwaniem zarówno dla operatora, jak i dla pacjentki. Podstawą jest zachowanie zdrowego rozsądku oraz uszanowanie godności i zdania pacjentki. Chorą należy wyczerpująco poinformować o potencjalnych korzy- ściach i zagrożeniach płynących z zabiegu. Pomocne jest także zaproszenie pacjentki do współdecyzyjności przed podjęciem leczenia operacyjnego.

Dr Jan Olek endometrioza

Ekspert

Dr Jan Olek

Zastępca ordynatora w szpitalu św. Józefa w Dortmundzie. Założyciel Centrum Endometriozy w Dortmundzie oraz współzałożyciel Kliniki Miracolo.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Rak szyjki macicy – nowa metoda operacyjna pierwszy raz w Polsce

Rak szyjki macicy - nowa metoda operacyjna pierwszy raz w Polsce
fot.Pixabay

Zespół lekarzy kierowany przez prof. dr hab. Jacka Sznurkowskiego wykonał innowacyjną operację usunięcia raka szyjki macicy. Zabieg przeprowadzono w szpitalu im. Mikołaja Kopernika w Gdańsku.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zobacz też: Pamiętasz o cytologii? Profilaktyka HPV i raka szyjki macicy

Jajniki całe i zdrowe

Zespół profesora Sznurowskiego wykonał operację usunięcia zaawansowanego stadium raka szyjki macicy u 30-letniej pacjentki. Po usunięciu zaatakowanych nowotworem narządów, często konieczne jest zastosowanie radioterapii, która uszkadza jajniki i pozbawia kobietę naturalnych estrogenów, które są w nich wytwarzane.

Lekarze z Gdańskiego szpitala usunęli szyjkę i trzon macicy wraz z ich wspólnym więzadłem, okoliczne węzły i naczynia chłonne. Nie naruszyli natomiast nerwu wegetatywnego, a jajniki przeszczepili w okolice wątroby i śledziony.

Dzięki temu, jeśli zajdzie potrzeba naświetlania obszaru operacyjnego, jajniki nie zostaną objęte działaniem radioterapii i będą dalej pełnić swoją funkcję.

Zastosowana metoda operacyjna jest bardzo skomplikowana. Stosowana jest tylko w kilku klinikach na świecie, między innymi w USA.

Zobacz też: W Europie śmiertelność raka piersi spada – a w Polsce? Przewidywania nie pozostawiają złudzeń

Bez hormonalnej terapii zastępczej

W związku z tym, że jajniki są w stanie nienaruszonym, a tylko zostały przemieszczone, pacjentka nie będzie musiała stosować hormonalnej terapii zastępczej. Oznacza to, że nie przejdzie przedwczesnej menopauzy, bo będzie dalej produkować hormony płciowe.

Kobieta była operowana w połowie marca, obecnie jest już w domu i czuje się dobrze. Blizna pooperacyjna – zabieg został przeprowadzony laparoskopowo – jest niewielka i daje się ukryć pod bielizną.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Anemia – czy badałaś ostatnio krew? Żelazo na skraju wyczerpania!

Niedokrwistość niezmiennie jest przypadłością pojawiającą się w dużej skali. Wiele osób ją bagatelizuje, co niestety jest dużym błędem – szczególnie jeśli przygotowujesz się do ciąży lub już w niej jesteś. Czym właściwie jest anemia, jak ją rozpoznać i koniec końców także pokonać?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Anemia to stan, w którym poziom hemoglobiny, hematokrytu lub krwinek czerwonych znajduje się poniżej normy. Co istotne, kobiety są na nią znacznie częściej narażone (wiąże się to m.in. z utratą krwi podczas każdej miesiączki). Najczęściej spotyka się niedokrwistość z niedoboru żelaza (Fe) i właśnie na niej się skupimy.

Oprócz utraty krwi podczas okresu (szczególnie jeśli krwawienia są obfite lub miesiączki są częste) powodami wystąpienia niedokrwistości z niedoboru żelaza mogą być także deficyty związane ze zbyt ubogą dietą i niedostarczaniem wystarczającej ilości Fe z pożywieniem. Mogą to być również zaburzenia wchłaniania, czy czas zwiększonego zapotrzebowania na opisywany mikroelement, czyli np. właśnie ciąża.

Co istotne, żelazo wchodzi w skład hemoglobiny (czyli białka zawartego w czerwonych krwinkach), która odpowiada za transport tlenu do wszystkich tkanek. Wszelkie zaburzenia w tym procesie są więc szczególnie niebezpieczne dla układu nerwowego, odpornościowego oraz sercowo-naczyniowego.

Anemia – jakie mogą być objawy?
  • Osłabienie, poczucie zmęczenia
  • Szybsze męczenie się
  • Zawroty i bóle głowy
  • Trudności z koncentracją
  • Zaburzenia rytmu serca
  • Blada i sucha skóra, wypadające włosy
  • Pogorszenie nastroju
  • etc.

Niekiedy zdarza się, że pomimo obniżonego poziomu żelaza praktycznie żadne symptomy stanu chorobowego nie są odczuwalne. Jest to zatem jeden z argumentów, dlaczego warto robić badania regularnie, nawet jeżeli nie obserwujemy nic niepokojącego!

Konsekwencje dla dziecka

Należy pamiętać, iż dziecko dostaje żelazo od matki dopiero w trzecim trymestrze ciąży. Dlatego wcześniaki, ale też dzieci z ciąż mnogich oraz maluchy, które w czasie porodu utraciły krew, mają bezwzględne wskazanie do podawania żelaza.

Co więcej, jeśli matka w czasie ciąży boryka się z niedokrwistością, jest zwiększone ryzyko, iż dziecko także będzie miało niedobory żelaza. Jest to niezwykle istotny składnik dla rozwijającego się organizmu, a anemia może prowadzić do spowolnienia rozwoju poznawczego, ruchowego, czy też sensorycznego dziecka. Żelazo wnosi bowiem duży wkład w rozwój mózgu dziecka!

Jeśli zaś chodzi o ciążę, anemia u przyszłej mamy zwiększa ryzyko urodzenia wcześniaka, dziecka z niską wagą urodzeniową lub też pojawienia się powikłań okołoporodowych.

Zobacz też: Jak przygotować się do badań laboratoryjnych?

Jakie badania należy zrobić, by wykryć anemię?

Przede wszystkim należy zacząć od morfologii krwi obwodowej, którą może zlecić lekarz pierwszego kontaktu. Trzeba zwrócić uwagę na liczbę czerwonych krwinek, poziom hemoglobiny oraz liczbę retikulocytów. Ważne są także parametry krwinki czerwonej (MCV – średnia objętość krwinki czerwonej, MCH – średnia zawartość hemoglobiny w krwince czerwonej, MCHC – średnie stężenie hemoglobiny w krwince czerwonej). Istotne jest również sprawdzenie poziomu żelaza w surowicy, poziomu ferrytyny oraz całkowitą zdolność wiązania żelaza.

Kiedy możemy mówić o anemii? Zostały stworzone specjalne normy, które pozwalają ocenić obecność niedokrwistości, a także jej stopień (są cztery stopnie: niedokrwistość łagodna, umiarkowana, ciężka, zagrażająca życiu). U kobiet o anemii świadczy wynik wskazujący na hemoglobinę poniżej 12g/dl, a u kobiet ciężarnych poniżej 11g/dl.*

*Należy pamiętać, że laboratoria mogą mieć swoje własne normy i to nimi należy kierować się podczas interpretacji wyników.

Jak leczy się niedokrwistość z niedoboru żelaza?

Przede wszystkim jest to suplementacja preparatami żelaza, niektóre z nich mają także dodatek kwasu askorbinowego lub kwasu foliowego. Preparaty podawane są w formie tabletek. Mogą jednak wywołać efekty uboczne, takie jak problemy z wypróżnianiem się. Jeśli są one nasilone, należy zmienić lek.

Istnieje także możliwość leczenia dożylnego, które jest jednak stosowane w bardzo nielicznych przypadkach. Np. jeśli ktoś nie toleruje farmakoterapii doustnej lub gdy nie da się traconego żelaza uzupełnić drogą pokarmową.

Niezwykle ważna jest w tym przypadku także dieta, która pozwoli chociaż w niewielkim stopniu uzupełniać żelazo na bieżąco. Produkty bogate w ten składnik to m.in. mięso (wątróbka, wołowina, ryby, drób), żółtko jajka, zielone warzywa, np. brokuły, czy jarmuż, ale także orzechy, warzywa strączkowe i tofu.

Zobacz też: Krew menstruacyjna – co mówi o kobiecym zdrowiu?

Źródła:

Matysiak, M., Niedokrwistości – nadal aktualny problem w opiece nad matką i dzieckiem , Family Medicine & Primary Care Review 16(2), s. 185–188.  [dostęp 15.04.2019].

Orlicz-Szczęsna, G., Żelazowska-Posiej, J., & Kucharska, K. (2011). Niedokrwistość z niedoboru żelaza. Current Problems of Psychiatry, 12(4), 590–594. [dostęp 15.04.2019].

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.