Przejdź do treści

Głos matki wpływa na rozwój mózgu dziecka – naprawdę warto rozmawiać!

Głos matki to dla dziecka niemal cały świat. To te dźwięki zna najlepiej, bo jeszcze będąc w jej łonie, rozwija drogi słuchowe właśnie pod wpływem brzmienia i wibracji mamy. Okazuje się, że głos ten ma wpływ także na rozwój mózgu i umiejętności społecznych malucha.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wspomaga rozwój

Zaraz po urodzeniu dziecko potrafi zidentyfikować głos matki i „rozpoznać” go wśród pozostałych, nieznanych mu, głosów kobiet. Co ciekawe, badania z 2014 roku pokazały korzystny wpływ odtwarzania nagrania głosu matki na rozwój wcześniaków. Kiedy odtwarzano je podczas ssania smoczka, szybko poprawiały się umiejętności jedzenia maluchów, co skracało ich czas pobytu w szpitalu. Wskazywano także, że śpiew mamy może wpływać na „lepsze wzorce zmienności w rytmie serca, w porównaniu z wcześniakami, którym nie śpiewano” – pisaliśmy w naszym portalu.

Dodatkowo, głos mamy uspokaja dziecko w sytuacjach stresowych, przez co zmniejsza się poziom kortyzolu. Podwyższa się zaś poziom oksytocyny, hormonu odpowiedzialnego między innymi za więzi społeczne, o czym pisze „Psypost”.

Kiedy dziecko podrośnie

O ile jest to dosyć jasne u noworodków i niemowląt, o tyle zastanawia – co dzieje się kiedy dziecko podrośnie? Zespół pod kierownictwem Daniela Abramsa, z Uniwersytetu Stanforda, postanowił posłużyć się pomiarami z funkcjonalnego rezonansu magnetycznego fMRI. Mierzy on aktywność mózgu. W badaniach wzięło udział 24 dzieci w wieku 7-12 lat. Żadne z nich nie miało zaburzeń rozwojowych, IQ było w normie, a wychowywane były przez biologiczne matki.

Dzieci słuchały nagrań słów wypowiadanych przez mamy lub przez inne kobiece głosy. Jak pokazało badanie, dzieciaki w ponad 97 proc. przypadków były w stanie rozpoznać głos matki w mniej niż 1 sekundę.

Lepsza komunikacja

Okazało się, że słuchanie głosu matki powoduje większą aktywność, niż słuchanie obcych głosów, w regionach mózgu odpowiedzialnych za odbiór dźwięków. Biorą one udział między innymi w rozpoznawaniu głosów i przetwarzaniu mowy.

Co więcej, naukowcy zauważyli, że głos matki aktywuje szereg innych struktur w mózgu. Jest to między innymi ciało migdałowate, które reguluje emocje. Tego rodzaju aktywność mózgu porównana została do swego rodzaju „odcisku palca”, który pozostawia na dziecku właśnie głos matki.

Zauważono również, że im więcej połączeń pomiędzy regionami mózgu odpowiedzialnymi za odbiór dźwięków, a tymi związanymi z nastrojem, układem nagrody oraz rozpoznawaniem twarzy, tym więcej umiejętności komunikacyjnych ma dziecko. Z tej perspektywy zdanie: „Warto rozmawiać” nabiera kolejnego znaczenia.

Źródło: „Psypost”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Bolesne stosunki, nietrzymanie moczu, zaparcia… co ma do tego fizjoterapia?

bolesne stosunki, nietrzymanie moczu, zaparcia, co ma do tego fizjoterapia?
fot.Fotolia

Gdy pojawiają się objawy, takie jak ból podczas stosunku, nietrzymanie moczu, czy zaparcia, najczęściej początkowo ich przyczyn poszukuje się w problemach z układem rozrodczym, moczowym oraz pokarmowym. Okazuje się, że warto przyjrzeć się także pracy mięśni, a konkretniej mięśni dna miednicy.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Siła mięśni

Claudia Brown, fizjoterapeutka i profesorka na McGill University, nieustannie słyszy zdziwienie u pacjentów, którzy trafiają do niej właśnie z powodu problemów związanych ze sferą seksualności, z układem moczowym, czy też z trudnościami w pracy przewodu pokarmowego. Są zaskoczeni, że kłopoty, z którymi nieraz walczyli już na wiele sposobów, spowodowane są nieprawidłowościami w pracy dna miednicy:

Jako klinicystka i koordynatorka kursu rehabilitacji dna miednicy w Szkole Terapii Fizycznej i Zajęciowej na McGill University, widzę ogromny brak świadomości tego, jaki fizjoterapia może mieć wpływ na życie osób cierpiących na te bardzo osobiste schorzenia” – słowa specjalistki cytuje TheConversation.

Skupiając się na bólu odczuwanym podczas stosunku, warto zauważyć, iż problem ten dotyczyć może nawet około 20 proc. kobiet. Co ważne, jest to bardzo trudne nie tylko ze względu na dyskomfort fizyczny, ale także na psychikę. Zadowolenie i satysfakcja ze swojej seksualności ma bowiem ogromny wpływ chociażby na takie aspekty jak samoocena, czy relacja z partnerem. Nie powinno się więc problemu bagatelizować. Tym bardziej, że wsparcie może wiązać się z prostymi ćwiczeniami.

W fizjoterapii dna miednicy pacjencji uczą się ćwiczeń, ale mogą korzystać także z zabiegów manualnych, biofeedback’u, czy też elektrostymulacji. Biofeedback wyświetla aktywność dna miednicy na ekranie komputera, co ułatwia skurcz i rozluźnienie mięśni, które gołym okiem są zwykle niewidoczne. Elektrostymulacja powoduje bezbolesny skurcz mięśni, mający na celu poprawę ich zdolności właśnie do skurczu i naturalnego odprężenia.

Claudia Brown, fizjoterapeutka i profesorka na McGill University –  TheConversation

Wstydliwy problem… nietrzymanie moczu

Fizjoterapia wskazana jest także w problemach z nietrzymaniem moczu, które często zdarzają się kobietom po porodzie, ale nie tylko. Wysiłkowe nietrzymanie moczu to nieraz także kłopot kobiet przechodzących przez okres okołomenopauzalny. Co ważne, jest to trudność, z którą borykają się także mężczyźni. Dane wskazują, że nawet u około 40 proc. mężczyzn po operacji raka gruczołu krokowego występuje trudność właśnie z kontrolowaniem moczu. W niektórych krajach, np. w Kanadzie, to właśnie fizjoterapię uważa się za podstawową interwencję w tego typu problemach.

Na wzmacnianie mięśni dna miednicy, warto zaznaczyć też korzystne oddziaływanie jogi. Zapewne wiele pozycji mogłoby zgrać się z tymi, które proponowane są w procesie fizjoterapii. Również mają one za zadanie rozwinięcie świadomości ciała, tego jak owe mięśnie pracują oraz zwiększenie nad nimi kontroli. O jodze na nietrzymanie moczu, więcej pisaliśmy tutaj: >>KLIK<<

Zobacz też: Terapia manualna w endometriozie – jak to robią w USA?

Źródło: TheConversation

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Jak staż pożycia seksualnego rodziców wpływa na ryzyko pojawienia się schizofrenii u dziecka?

Długość pożycia rodziców przed zapłodnieniem a schizofrenia u dziecka
fot.Pixabay

Według badań przeprowadzonych w Icahn School of Medicine, USA, dzieci, których rodzice poczęli je krótko po tym, jak zaczęli ze sobą sypiać, są bardziej narażone na to, że w przyszłości zachorują na schizofrenię. Wyniki badań zostały opublikowane w kwietnoiwym Schizophrenia Research.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Geny, środowisko a schizofrenia

W opinii badaczy, wiele różnych genów może podnosić ryzyko zachorowania na schizofrenię. Nie bez znaczenia jest także interakcja genów z indywidualnie doświadczanymi czynnikami środowiskowymi. Wirusy, niedożywienie w okresie prenatalnym, trudny poród i szczególne uwarunkowania i doświadczenia psychologiczne – jakaś kombinacja tych czynników jest niezbędna, aby dana osoba zachorowała na schizofrenie.

Wcześniejsze badania wykazały, że stan przedrzucawkowy, jedna z najczęstszych komplikacji ciążowych, która jest związana ze stanem zapalnym dróg rodnych, zwiększa ryzyko pojawienia się schizofrenii nawet czterokrotnie.

Zobacz też: Kannabinoidy na endometriozę – właściwości przeciwbólowe oleju CBD

„Staż seksualny” rodziców a schizofrenia u dziecka

Badania wykazały również, że ryzyko zapadnięcia na schizofrenię przez dziecko maleje wraz z wydłużeniem się czasu, przez który rodzice utrzymywali kontakty seksualne przed poczęciem. Im dłużej mężczyzna i kobieta utrzymują stosunki seksualne, tym bardziej kobieta uodparnia się na antygeny zawarte w nasieniu. Z kolei im większa jest odporność, tym mniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia stanów przedrzucawkowych, które zwiększają ryzyko zachorowania na schizofrenię przez dziecko.

Rozumowaliśmy tak: skoro nietolerancja immunologiczna kobiety na spermę mężczyzny zwiększa ryzyko zachorowania na schizofrenię, to długość czasu, przez który pary utrzymywały kontakty seksualne przed poczęciem ma wpływ na poziom ryzyka wystąpienia schizofrenii u dziecka – powiedziała psychiatra, dr. n. med. Dolores Malaspina, kierowniczka badań.

Badacze przeanalizowali dane dotyczące wieku rodziców, stażu w związku, choroby psychiatryczne w rodzinach rodziców i u nich samych. Te czynniki zestawiono z informacjami o ich dzieciach, które zostały zebrane w trakcie badań kohortowych przeprowadzonych w latach 1964-1976 (JPSS Jerusalem Perinatal Cohort Schizophrenia Study) . Analizie poddano 90,000 przypadków.

U dzieci, które urodziły się parom po mniej niż 2 latach małżeństwa, stwierdzono aż 50% wzrost ryzyka zachorowania na schizofrenię, u dzieci par o stażu 2-4 lata, ryzyko wzrosło o 30%. Z każdymi kolejnymi 5 latami stażu współżycia, ryzyko spadało o 14%.

Zobacz też: Dlaczego kobiety mrożą swoje jajeczka? Ciekawe badania na Uniwersytecie Yale

Dalsze plany badawcze

Nasze wyniki są zgodne z wynikami wcześniej przeprowadzonych badań dotyczących wpływu długość pożycia na występowanie stanów przedrzucawkowych. Naszym zdaniem, prenatalna aktywacja układu immunologicznego, która wywoływana jest stanem przedrzucawkowym może zwiększać podatność na zaburzenia rozwoju – mówiła dr Malaspina.

Zespół dr Malaspiny rozpoczął już kolejne badania nad czasem trwania związku jako czynnika zwiększającego ryzyko rozwoju innych zaburzeń psychicznych i zaburzeń metabolicznych.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj.

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

Przypadek jeden na ok.5 miliardów – pierwsze sześcioraczki w Polsce

pierwsze sześcioraczki w Polsce
fot.Fotolia

Sześcioraczki pojawiają się na świecie się raz na 4,7 mld urodzeń. Pierwsze takie odnotowane w Polsce rodzeństwo przyszło na świat wczoraj w Krakowie. Do ostatniej chwili rodzice i lekarze byli przekonani, że dzieci będzie piątka!

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zobacz też: „Lekarz dał do zrozumienia, że nigdy nie zostanę mamą”. Zobacz, jak Anna pokonała endometriozę

4 dziewczynki i 2 chłopców

Lekarze z Krakowskiego szpitala poinformowali prasę, że ciąża 29 letniej pani Klaudii została rozwiązana przez cesarskie cięcie w 29 tygodniu ciąży. Lekarze i rodzice byli przygotowani na piątkę dzieci. Już w trakcie odbierania porodu okazało się, że ciało matki skrywa jeszcze jedno, szóste dziecko.

Najmniejszy wcześniak waży 890 gramów, największy 1300 gramów. Jedno z dzieci wymagało intubacji, ale lekarze zmierzają do tego, żeby niedługo przełączyć je na mniej inwazyjną wentylację. Dzieci zostały umieszczone w inkubatorach, mama czuje się dobrze.

Zobacz też: I chociaż jedno z dzieci nie przetrwało… Zobacz wzruszające zdjęcia bliźniaków! [FOTO]

“Tłok” w ciele mamy

Neonatolog z krakowskiego szpitala powiedział, że rozwój prenatalny, który przebiega w towarzystwie pięciu braci i sióstr w jamie macicy jest inny, trudniejszy, niż w przypadku rozwoju dziecka jako pojedynczego płodu.

Pojedynczy płód ma więcej miejsca, więcej składników odżywczych. Dzielenie wszystkiego, co pochodzi od mamy na sześć siłą rzeczy powoduje różne komplikacje.

Pierwsze sześcioraczki w Polsce

– Urodziły się w zaskakująco dobrym stanie na jak sześcioraczki. Wykazują cechy niedojrzałości zarówno układu oddechowego jak i ośrodkowego układu nerwowego, typowe dla wcześniactwa. To 11 dzień przed terminem – mówił na konferencji prasowej prof. dr hab. med. Ryszard Lauterbach, kierownik Oddziału Klinicznego Neonatologii, w którym przyszło na świat niezwykłe rodzeństwo.

Znamy już imiona, które wybrali rodzice dla dzieci – chłopcy będą nazywali się Tymon i Filip, a dziewczynki Nela, Kaja, Zofia i Malwina.

– Żona czuje się w miarę dobrze. Teraz chce się nacieszyć naszym starszym synkiem i resztą dzieci – zapewniał ojciec sześcioraczków. Sześcioraczki mają starszego brata, w domu czeka na nie 2,5 letni chłopiec.

To jedna z niewielu tak mnogich ciąż w Polsce w ostatnich latach. W Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie w 2008 przyszły na świat pięcioraczki.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Stres a ryzyko wystąpienia chorób autoimmunologicznych. Nowe badania Izraelskich naukowców

Stres a choroby autoimmunologiczne. Nowe badania Izraelskich naukowców
fot.Pixabay

Naukowcy z Uniwersytetu Bar Ilan w Izraelu przeprowadzili badanie , którego wyniki mogą przyczynić się do wyjaśnienia jak to się dzieje, że stres jest czynnikiem ryzyka w chorobach autoimmunologicznych. Badanie przeprowadzone na myszach wykazało, że przewlekły stress społeczny powoduje zmiany w środowisku bakteryjnym jelit, co wyzwala określone odpowiedzi systemu immunologicznego.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zobacz też: SM a ciąża – czy stwardnienie rozsiane wyklucza macierzyństwo?

Odpowiedź immunologiczna

Choroby autoimmunologiczne rozwijają się, gdy układ odpornościowy zwalcza własne komórki organizmu tak, jakby były chorobotwórczymi bakteriami i wirusami. Oprócz dziedziczonego ryzyka zachorowania na choroby autoimmunologiczne, naukowcy podejrzewają, że swój udział mają tu również czynniki środowiskowe. Według hipotezy, choroby immunologiczne są spowodowane złożonymi interakcjami między genami, a środowiskiem.

W badaniu, którego wyniki zostały opublikowane w ostatnich dniach, naukowcy analizowali wpływ utrzymującego się przez dłuższy czas stresu na środowisko bakteryjne jelit myszy. Okazuje się, że pod wpływem stresu zmienia się ekspresja genów w bakteriach jelitowych i ich skład, prowadząc do destrukcyjnych zmian w działaniu systemu odpornościowego. Jeśli podobne zależności uda się zaobserwować u ludzi, może rzucić to nieco światła na mechanizm powstawania chorób autoimmunologicznych. Szacuje się, że tego rodzaju chorobami dotknięte jest aż 20% populacji.

Zobacz też: Migrena może zwiększać ryzyko powikłań ciążowych

Przebieg badania

Badacze podzielili myszy na dwie grupy. Jedną grupę poddawali działaniu silnego stresu przez 10 dni – codziennie myszy były narażone na kontakt z nieznanym, agresywnym osobnikiem swojego gatunku. Druga grupa myszy nie była poddawana działaniu silnie stresującego bodźca. Po tym czasie uśmiercono myszy i przeanalizowano bakterie jelitowe występujące u obu grup. Zarejestrowano znaczne zmiany w składzie środowiska bakteryjnego jelit oraz ekspresji genów bakterii jelitowych myszy, które doświadczyły stresu. Szczególne zmiany dotyczyły bakterii: bilophila i dehalobacterium. Oba te rodzaje bakterii są łączone z powstawaniem chorób autoimmunologicznych u ludzi, na przykład ze stwardnieniem rozsianym.

Następnie badacze wykonali analizę genetyczną i odkryli, że pod wpływem stresu niektóre bakterie przeobraziły się w szkodliwe patogeny. Niektóre zmiany genów w mikrobach jelitowych myszy sprawiły, że bakterie zaczęły szybciej rosnąć, rozmnażać się oraz zyskały zdolność przemieszczania się w ciele i atakowania tkanek. Układ odpornościowy zareagował na nie jak na zewnętrzne zagrożenie. Analiza składu węzłów chłonnych zestresowanych myszy potwierdziła te wyniki: znaleziono wysokie zagęszczenie komórek  systemu immunologicznego, które zwiastują odpowiedź immunologiczną, też w przypadku chorób autoimmunologicznych.

Zobacz też: Objawy Hashimoto, jak je rozpoznać?

Jakich chorób autoimmunologicznych może to dotyczyć?

Wyniki uzyskane w badaniach dowodzą, że przewlekły stres może prowadzić do zmiany w bakteriach jelitowych i zmiany w komórkach odpornościowych, co z kolei zwiększa ryzyko pojawienia się chorób autoimmunologicznych, na przykład choroby Hashimoto, stwardnienia rozsianego, choroby Crohna, toczenia rumieniowatego, reumatoidalnego zapalenia stawów.

Źródło: Forbes

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj.

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.