Przejdź do treści

Genetyczne przyczyny męskiej niepłodności

Przyczyn męskiej niepłodności może być wiele. Jedną z możliwości są nieprawidłowości na poziomie genetycznym.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Diagnostyka męskiej niepłodności

Jedną z możliwych przyczyn męskiej niepłodności jest czynnik genetyczny. Jest on identyfikowany jako jeden z najbardziej istotnych, odpowiada za ok 15% przypadków niepłodności u mężczyzn. By ustalić, czy problemy z poczęciem mają podłoże genetyczne, należy w pierwszej kolejności wykonać podstawowe badania.

Genetyczne przyczyny męskiej niepłodności

Według wytycznych Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu, podstawową metodą diagnostyczną męskiej niepłodności są badania nasienia. Kolejnym krokiem jest ocena endokrynologiczna pacjenta i badanie USG, według ekspertów, minimum diagnostyczne stanowią pomiary stężeń gonadotropin, prolaktyny i testosteronu w surowicy krwi. Zalecane jest także poejakulacyjne badanie moczu, które przeprowadza się u pacjentów z niską objętością ejakulatu, w celu wykluczenia wytrysku wstecznego,  niedrożność nasieniowodu,  hypogonadyzmu. By znaleźć poza genetyczną przyczynę męskiej niepłodności, wykonuje się też ultrasonografię transrektalną (TRUS), ultrasonografię moszny, badanie liczebności leukocytów w nasieniu (ich nadmiar ogranicza ruchliwoścć plemników),  testy na przeciwciała przeciw-plemnikowe, czy test po stosunku (PC-Test).

Test fragmentacji DNA plamników umożliwia poznanie genetycznych nieprawidłowości. Jeśli DNA ma wysoki stopień fragmentacji, nasienie może mieć upośledzoną funkcję zapładniającą. Test pozwala ocenić zdolność do poczęcia naturalnego i pozaustrojowego. Wysoki odsetek fragmentacji spotyka się także u mężczyzn z prawidłowym morfologicznie nasieniem.

Na czym polega test fragmentacji DNA?

Chromatyna plemnikowa, czyli DNA plemników, znajduje się w chromosomach, które odpowiadają za przekazywanie informacji genetycznej kolejnym pokoleniom. Badanie ma na celu sprawdzenie, czy w materiale genetycznym nie ma uszkodzeń. Uszkodzone DNA plemników zmniejsza szanse na zapłodnienie i może być przyczyną nieprawidłowości we wczesnym stadium rozwoju zarodka. Zwiększa ryzyko poronień, zatrzymania rozwoju zarodka lub wad rozwojowych płodu. W badaniu wykorzystuje się próbkę nasienia dostarczoną przez pacjenta lub materiał pobrany w trakcie biopsji jądra.

Męska niepłodność – podłoże genetyczne

Genetyczne przyczyny męskiej niepłodności

 

Aberracje chromosomowe to nieprawidłowa struktura lub liczba chromosomów. Są najczęstszą i najlepiej poznaną genetyczną przyczyną męskiej niepłodności.

Według Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu, najczęściej rozpoznawaną aberracją chromosomową jest Zespół Klinefeltera – dodatkowy chromosom X.  Mężczyźni dotknięci zespołem  Klinefeltera  wykształcają małe jądra i obserwuje się u nich wysokie stężenie gonadotropin. Aż 98% mężczyzn z tą mutacją nie ma plemników w nasieniu (azoospermia).

Nieprawidłowości chromosomalne analizuje się w badaniu, które ogólnie nazywane jest badaniem kariotypu. Kariotyp to zestaw chromosomów, który znajduje się w każdej komórce w ciele. Budowa chromosomu zależy od gatunku oraz płci. U ludzi kariotyp składa się autosomów oraz tych, które odpowiadają za płeć. Autosomy to chromosomy, które występują u kobiety i mężczyzny (22 pary), chromosomy płciowe (1 para) są różne dla każdej z płci, odpowiednio – XX i XY.

Mutacje w genie LHCGR – hipoplazja komórek Leydiga – niedorozwój komórek w jądrach, który przekłada sie na zaburzenia w wydzielaniu męskich hormonów płciowych. Może powodować spodziectwo i nieprawidłowości w parametrach nasienia lub zatrzymanie wytwarzania plemników.

Analiza delecji chromosomu Y. Ok. 25% niepłodnych mężczyzn wykazuje delecje (zmiany, mutacje) na chromosomie Y. Jest ona częstą przyczyną obniżonych parametrów nasienia, niewielkiej liczby lub braku plemników w nasieniu.

Mutacje w genie CFTR również mogą powodować azoospermię. Co ciekawe, mutacje w tym samym genie odpowiadają także za mukowiscydozę.

Część mężczyzn cierpiących na azoospermię ma całkowicie zatrzymaną produkcję plemników. Tego rodzaju przypadki, z nielicznymi wyjątkami, są nieuleczalne. Zdecydowanie lepiej rokują pacjenci, którzy produkują plemniki, jednak nie przedostają się one nasieniowodem do dróg rodnych kobiety. W takich sytuacjach wykonuje się biopsję jądra w celu zbadania materiału. Jeśli plemniki faktycznie są produkowane, można je pobrać i wykorzystać w procedurze zapłodnienia pozaustrojowego. W celu rozpoznania azoospermii  wykonuje się dwukrotne badanie nasienia. Używa się do niej plemników pobranych z jąder lub z najądrzy.

Leczenie genetycznej niepłodności

Problemy genetyczne są najtrudniejszą do wykrycia i leczenia przyczyną niepłodności. Trudno ocenić wpływ genetyki na niepłodność, ponieważ również podatność na zakażenia, czy określone choroby, które ograniczają płodność może mieć podłoże genetyczne. Dodatkowo, trzeba mieć świadomość, że część problemów o podłożu genetycznym może powodować ryzyko pojawienia się wad wrodzonych u potomstwa, jeśli uda się doprowadzić do zapłodnienia i donoszenia ciąży.

Część par, które obciążone są problemami genetycznymi, zmuszona jest skorzystać z nasienia i/lub komórki jajowej dawców, część decyduje się na adopcję.

W niektórych przypadkach problemy spowodowane nieprawidłowościami genetycznymi można leczyć “objawowo”, na przykład podając hormony, przywracając operacyjnie ciągłość nasieniowodów lub pobierajac plemniki bezpośrednio z jąder. Każdy przypadek wymaga indywidualnego podejścia, kompleksowej diagnostyki i odpowiednio dobranej formy terapii.

 

 

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Chemikalia zabijają płodność! Szczególnie narażeni są ludzie i… psy

Chemikalia odpowiedzialne za męską niepłodność
Negatywne skutki zanieczyszczeń odczuwają ludzie i psy domowe – fot. Pixabay

Chemikalia obecne w pożywieniu i urządzeniach codziennego użytku znacznie obniżają jakość nasienia – donoszą naukowcy z Uniwersytetu Nottingham. Negatywne skutki zanieczyszczeń odczuwają zwłaszcza ludzie i … psy domowe.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W ostatnich dekadach zauważalny jest spadek płodności mężczyzn. Badania wykazują, że w ciągu 80 lat jakość nasienia obniżyła się aż o 50 proc.!

Najnowsze badanie przeprowadzone przez ekspertów z Uniwersytetu Nottingham wykazuje, że problem ze spadkiem jakości nasienia zauważalny jest również u psów. Naukowcy postanowili dowiedzieć się, czy za pogarszającymi się parametrami nasienia mogą stać substancje chemiczne obecne w naszym domowym środowisku.

Zobacz też: Te rzeczy zaburzają twoją płodność. Sięgasz po nie codziennie!

Zabójcze działanie chemikaliów

Eksperci zbadali wpływ DEHP (ftalan dwu-2-etyloheksylu) oraz PCB 153 (polichlorowane bifenyle) na jakość plemników. DEHP to środek, który bardzo często jest używany do produkcji sprzętów gospodarstwa domowego: dywanów, podłóg, tapicerek, jak również ubrań i zabawek.

Z kolei PCB 153, czyli polichlorowane bifenyle, były niegdyś stosowane jako ciecze dielektryczne do kondensatorów i transformatorów wysokiego napięcia. Znalazły też zastosowanie w produkcji środków uszczelniających, klejów, dodatków do farb i lakierów. W latach 60 XX wieku zaczęto dostrzegać negatywne skutki występowania PCB w środowisku. Historii znany jest przypadek z 1969 r., kiedy to w japońskiej miejscowości Yusho doszło do masowego zatrucia olejem ryżowym, zanieczyszczonym przez PCB. Podobny przypadek masowego zatrucia tymi związkami miał miejsce w 1979 r. na Tajwanie. W 1997 r. po odkryciu ich rakotwórczych, toksycznych i immunosupresyjnych właściwości, zaprzestano produkcji.

Związki PCB 153, choć współcześnie zakazane, nadal są wykrywane w środowisku, w tym w żywności, którą spożywamy.

Zobacz też: Jedzenie na wynos przyczyną niepłodności? Naukowcy biją na alarm

Chemikalia odpowiedzialne za męską niepłodność?

W swoim eksperymencie naukowcy przyjrzeli się próbkom nasienia 11 mężczyzn i 9 psów z tego samego regionu Wielkiej Brytanii. Następnie eksperci przetestowali na próbkach dwa związki: DEHP i PCB 135 i przeprowadzili na nich identyczne eksperymenty. W obu przypadkach zauważyli pogorszenie parametrów nasienia, w tym mniejszą ruchliwość plemników oraz fragmentację DNA.

– To badanie potwierdza naszą teorię mówiącą o tym, że domowe psy są odbiciem problemów reprodukcyjnych mężczyzn – zauważył prof. Richard Lea, biolog i główny autor badań. – Odkrycie pokazuje, że chemikalia, które były stosowane w domu i środowisku pracy, mogą być odpowiedzialne za spadek jakości nasienia zarówno u ludzi, jak i psów, które mieszkają w tym samym środowisku – dodał.

Rebecca Sumner, która prowadziła eksperyment w ramach swojej pracy doktorskiej, oświadczyła: – W obu przypadkach: u ludzi i u zwierząt, zaobserwowano zmniejszoną ruchliwość plemników i zwiększoną fragmentację DNA.

Choć wyniki niepokoją, eksperyment może być wstępem do kolejnych badań nad czynnikami mającymi negatywny wpływ na jakość męskiego nasienia. Psi model będzie tu bardzo pomocny.

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: EurekAlert!, yadda.icm.edu.pl

 

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Suchość pochwy – problem nie tylko kobiet

plemniki - wiedziałeś o tym?
fot. Fotolia

Suchość pochwy jest problemem, z którym spotykają się kobiety w różnych okresach życia. Najczęściej jest kojarzony z okresem okołomenopauzalnym i powodowany jest wygasaniem czynności jajników oraz zmniejszeniem poziomu estrogenów. Suchość dotyczy również młodszych kobiet, a warto szczególnie potraktować kobiety planujące potomstwo.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nawilżenie pochwy a starania o dziecko

Dlaczego – w momencie starania o dziecko – jest ważne, by nawilżenie pochwy było na odpowiednim poziomie? Odpowiedź zawiera uzasadnienie dotyczące zarówno psychiki, jak i fizjologii. Z psychicznego punktu widzenia, dobrostan cytomorfologiczny pochwy oznacza, że kobieta nie martwi się o dyskomfort.

Jest to szczególnie istotne, ponieważ ból w trakcie stosunku powoduje blokadę, zwłaszcza że statystycznie szanse na powodzenie przy pierwszej próbie wynoszą 5–10%. Nie bez powodu wiele kobiet mówi wówczas właśnie o „próbach”, co nie kojarzy się z przyjemnym seksem.

Psychiczna blokada również prowadzi do nasilenia suchości. Fizjologicznie stosunek bez odpowiedniej wilgotności jest praktycznie niemożliwy. Właściwy śluz ważny jest również dla plemników, które potrzebują środka transportowego, żeby znaleźć się w pobliżu komórki jajowej.

Zobacz też: Lubrykant w staraniach o dziecko: pomaga czy przeszkadza?

Jak powinien wyglądać idealny preparat dla kobiet, które cierpią na suchość pochwy, zarazem starając się o dziecko?

Po pierwsze powinien być skuteczny. Odpowiedni lubrykant powinien przynosić szybką poprawę, czyli łagodzić uczucie pieczenia, swędzenia. Po drugie powinien być łatwy w użyciu. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest używanie aplikatorów, które można wprowadzić do pochwy, a więc zastosować preparat w miejscu docelowym. Po trzecie musi być bezpieczny.

Dwa poprzednie warunki dotyczyły każdej pacjentki, która odczuwa skutki suchości pochwy. Bezpieczeństwo odnosi się już konkretnie do problemów z płodnością. Lubrykant dla par starających się o dziecko musi być bezpieczny dla kobiety, mężczyzny (a dokładnie jego nasienia) oraz dla rozwijającego się zarodka. Okazuje się, że preparatów o takiej charakterystyce nie ma prawie wcale.

Większość lubrykantów osłabia ruchliwość plemników, dodatkowo tworząc barierę blokującą im możliwość przemieszczania się, co jest warunkiem zapłodnienia! Dodatkowo preparaty te negatywnie wpływają na żywotność plemników, co powoduje, że możemy raczej mówić o działaniu antykoncepcyjnym lubrytantów niż o tym, że wspomagają płodność.

Zobacz też: Jak dbać o męską płodność? Kilka wskazówek na dobry początek

FertilSafe Plus

Aby pomóc parom starającym się o dziecko w pokonaniu trudności z suchością pochwy, został stworzony FertilSafe Plus. Preparat ten spełnia wszystkie wymogi bezpiecznego lubrykantu. Przynosi szybkie nawilżenie i jest łatwy w użyciu.

Dostępny jest w postaci tuby z aplikatorem wielorazowego użytku oraz pojedynczych aplikatorów. FertilSafe Plus jest bezpieczny, co zostało potwierdzone w badaniach klinicznych. Nie zawiera parabenów i posiada odpowiednie pH i osmolarność, zgodne z wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia.

Zachęcamy do odwiedzenia strony www.fertilman.pl i zapoznania się z poradnikiem dotyczącym męskiej niepłodności.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Azoospermia – jaka jest szansa na biologiczne ojcostwo?

Azoospermia a ojcostwo
fot.Chbr

Niepłodność dotyczy nawet co piątej pary w Polsce (14–18%) a tzw. czynnik męski stwierdza się u ponad połowy niepłodnych par. Spośród niepłodnych mężczyzn u 5–10 % diagnozuje się azoospermię. Jest to całkowity brak plemników w nasieniu, jak również w osadzie powstałym po jego odwirowaniu. Przyjmuje się, że aby stwierdzić azoospermię, sperma powinna być zbadana minimum dwa razy.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zobacz też: Chemikalia zabijają płodność! Szczególnie narażeni są ludzie i… psy

Rodzaje azoospermii

Wyróżniamy dwa rodzaje azoospermii: obstrukcyjną (obturacyjną) i sekrecyjną (nieobstrukcyjną).

  • Przyczyną azoospermii obstrukcyjnej jest niedrożność dróg wyprowadzających plemniki z jąder. Stan ten może być spowodowany urazami jąder lub procesami zapalnymi. Może być również powikłaniem operacji przepukliny pachwinowej czy usunięcia wodniaków jąder. Azoospermię stwierdza się również u mężczyzn z wrodzonym obustronnym brakiem nasieniowodów (CBAVD, congenital bilateral absence of the vas deferens). CBAVD jest najczęstszą nieprawidłowością dróg wyprowadzających plemniki, za którą odpowiedzialny jest gen wywołujący mukowiscydozę (CFTR). U mężczyzn z azoospermią obstrukcyjną stwierdza się prawidłową wielkość jąder oraz właściwe stężenia hormonów (FSH, LH, testosteron). Prawdopodobieństwo znalezienia plemników w jądrach jest bardzo wysokie
  • Do najczęstszych genetycznych przyczyn azoospermii nieobstrukcyjnej (sekrecyjnej) zalicza się zespół Klinefeltera oraz mikrodelecje genów AZF (azoospermia factor) znajdujących się na długim ramieniu chromosomu Y. Przyczyną choroby mogą być również urazy, radioterapia, chemioterapia, stosowanie testosteronu i innych leków hormonalnych. U pacjentów z azoospermią nieobstrukcyjną można stwierdzić podwyższone stężenia FSH, LH (tzw. pierwotne uszkodzenie jąder). Objętość jąder jest obniżona lub na dolnej granicy normy. Rzadką przyczyną schorzenia jest nieprawidłowe funkcjonowanie jąder na skutek zaburzeń wydzielania hormonów przysadki mózgowej, spowodowane zapaleniami czy guzami ośrodkowego układu nerwowego oraz chorobami genetycznymi).

Zobacz też: Genetyczne przyczyny męskiej niepłodności

Leczenie azoospermii

Poza rzadkimi przypadkami nieprawidłowego wydzielania hormonów przez przysadkę mózgową (hipogonadyzm hipogonadotropowy), kiedy to stosuje się farmakoterapię, leczeniem z wyboru jest pozyskanie plemników z jąder (TESE). Prawdopodobieństwo znalezienia plemników w jądrach w azoospermii obstrukcyjnej jest bardzo wysokie, natomiast w azoospermii nieobstrukcyjnej wynosi 20–60 %, w zależności od sytuacji klinicznej i metody ich pozyskiwania.

MicroTESE – pobieranie plemników z jąder

MicroTESE (Micro-Dissection Testicular Sperm Extraction) to najbardziej zaawansowana modyfikacja biopsji jąder, opracowana na Uniwersytecie Cornell w Nowym Jorku. Zabieg polega na otwarciu worka mosznowego oraz poszukiwaniu miejsc produkcji plemników w jadrach za pomocą mikroskopu operacyjnego, pod dużym powiększeniem. Dzięki niemu możliwa jest wizualizacja kanalików nasiennych, w których dochodzi do rozwoju plemników.

Metoda jest niezastąpiona w zlokalizowaniu pojedynczych ognisk wytwarzania plemników u mężczyzn z azoospermią. MicroTESE jest szczególnie pomocne u chorych na azoospermię nieobstrukcyjną, u których wytwarzanie plemników może przebiegać w nielicznych obszarach jąder, które nie są możliwe do zidentyfikowania podczas standardowej biopsji (TESE) i mogą zostać pominięte. U pacjentów z azoospermią mikrochirurgiczna biopsja plemników zwiększa prawdopodobieństwo ich znalezienia o 1,5–2 razy w porównaniu ze standardową biopsją jader.

Znalezione plemniki mogą zostać zamrożone lub od razu użyte do zapłodnienia komórki jajowej metodą in vitro z mikroiniekcją plemnika do komórki jajowej (ICSI, Intracytoplasmic sperm injection).

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami Znajdziesz Tutaj.

Ekspert

Dr n.med. Paweł Radwan

Specjalista ginekolog-położnik; specjalista endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości.
Kierownik Działu Badań i Rozwoju w Klinice Gameta.
Specjalizuje się w diagnostyce i leczeniu niepłodności, endokrynologii ginekologicznej, histeroskopii diagnostycznej i operacyjnej, metodzie wspomaganej prokreacji (inseminacja domaciczna, zapłodnienie pozaustrojowe). Członek wielu towarzystw naukowych, autor wielu artykułów na temat niepłodności.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Męska otyłość i męska płodność nie idą w parze

otyłość i płodność nie idą w parze
fot.Pixabay

Dieta, ćwiczenia, uzupełnianie niedoborów – wszystko ma realny wpływ na płodność. Drodzy panowie, także na Waszą!

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Epidemia otyłości

Dane przekazywane przez światowe organizacje wskazują, iż liczba osób z nadwagą i otyłością wciąż rośnie. Śmieciowe jedzenie, stres, alkohol, papierosy, zanieczyszczone środowisko… chyba nie trzeba dalej wymieniać? Nie pozostaje to bez echa dla naszego zdrowia. Biorąc pod uwagę fakt, że rośnie też fala zaburzeń płodności, nie da się nie zestawić ze sobą tych dwóch kwestii.

Zbyt duża ilość tkanki tłuszczowej wpływa m.in. na zmiany hormonalne zachodzące w organizmie. U mężczyzn może prowadzić do obniżenia poziomu testosteronu, który odbija się m.in. na produkcji spermy. Co więcej, zbyt wysoka waga może powodować nawet wtórną niewydolność hormonalną jąder.

Panowie, dlaczego warto zadbać o swoje ciało?
Nadwaga i otyłość

Najczęściej stosowanym wskaźnikiem jest BMI, czyli masa ciała (kg) / wzrost (m)². Nadwaga występuje w przypadku, gdy wynik przekroczy 25. O otyłości możemy mówić po przekroczeniu poziomu 30. Inny stosowany pomiar to wielkość obwodu brzucha, co pozwala określić właśnie otyłość brzuszną. U mężczyzn mówimy o tym problemie, gdy pomiar przekroczy 102 cm.

Plemniki

Poziom tkanki tłuszczowej mężczyzny istotnie wpływa zarówno na ilość, jak i jakość plemników. Panowie, których BMI mieści się w normie, mają wyższą koncentrację plemników, niż mężczyźni z otyłością. Ich plemniki są też bardziej ruchliwe.

Co ważne, u otyłych mężczyzn występuje dużo większa ilość plemników, które mają uszkodzone DNA.

Warto też pamiętać, że negatywny wpływ na budowę i rozwój plemnika ma stres oksydacyjny, który to jest jednym z ważniejszych czynników męskiej niepłodności. Jest to zaburzona równowaga w poziomie wolnych rodników i antyoksydantów w organizmie (z przewagą niestety tych pierwszych). Otyłość i niezdrowy styl życia są zaś jednymi z czynników, które wskazują na większe ryzyko wystąpienia właśnie stresu oksydacyjnego.

Sport

Panowie chcący poprawić swoją płodność powinni poświęcać około 150 minut tygodniowo na aktywność fizyczną, podczas której wysiłek oscylować będzie w przedziale 50–70% maksymalnego tętna. Dane wskazują również, że panowie ćwiczący około 12 godzin tygodniowo mają o 73 proc. więcej plemników, niż mężczyźni nie uprawiający sportu.

O czym jednak warto pamiętać? Po pierwsze o umiarze, bowiem nadmierny wysiłek fizyczny wprowadza organizm w stan stresu i może powodować zachwiania w gospodarce hormonalnej. Po drugie zaś o odpowiednim ubraniu. Obcisła bielizna wykonana ze sztucznych materiałów – a często tak właśnie wyglądają stroje sportowe – może powodować przegrzewanie się jąder, a co za tym idzie mieć negatywny wpływ na płodność.

Zaburzenia erekcji

Nadwaga i otyłość mogą być także czynnikami ryzyka wystąpienia zaburzeń erekcji. Jest to niezdolność do osiągnięcia lub utrzymania erekcji, która umożliwia prowadzenie satysfakcjonującej aktywności płciowej. W Polsce problem ten dotykać może nawet 3 miliony panów.

Eksperci wskazują przy tym, że niemal 80 proc. mężczyzn z zaburzeniami erekcji ma nieprawidłowy wskaźnik BMI.  Co więcej, dane mówią, iż 50% otyłych panów przyznaje, że ma obniżone libido.

Zdrowie dziecka

Warto pamiętać także o tym, iż zdrowie rodziców, to również zdrowie ich dziecka. Jeśli już uda się zostać rodzicem, okazuje się, że otyłość ojca podczas zapłodnienia odbija się na zdrowiu potomstwa.

Sperma jest bowiem prawdopodobnie nośnikiem niekorzystnych zmian, które dotyczyć mogą m.in. problemów metabolicznych czy reprodukcyjnych kolejnego pokolenia. Nie mówiąc już o nawykach żywieniowych oraz sportowych, które maluch w późniejszym życiu zaobserwuje i być może przejmie. Chyba warto – zarówno dla zdrowia swojego, jak i całej rodziny – zająć się sobą. Siłownia, jogging, czy koszykówka z kumplami. Drodzy panowie, od kiedy zaczynacie?

Zobacz też: “Twoje dziecko będzie tym, co jesz” – wpływ stylu życia na dziedziczenie

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj.

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.