Przejdź do treści

Endometrioza w „Pytaniu na Śniadanie”. Zobacz, o czym mówiły ekspertki

Endometrioza w "Pytaniu na Śniadanie".
fot. Fotolia

Endometrioza nazywana jest „cichą chorobą”, ponieważ nie daje widocznych objawów. Cicha również ze względu na to, że niewiele się o niej mówi. Na szczęście coraz częściej temat ten poruszany jest w mediach, staje się również inspiracją dla artystów.  O chorobie opowiedziały ostatnio w programie TVP2 „Pytanie na Śniadanie” ekspertki w tej dziedzinie.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Gośćmi Marzeny Rogalskiej i Tomasza Kammela w programie „Pytanie na Śniadanie” 2. grudnia była ginekolog dr Beata Sterlińska-Tulimowska, Magda Rogalska i Agnieszka Surmańska.

Czym jest endometrioza?

Endometrioza to choroba przewlekła, definiowana jako występowanie komórek błony śluzowej jamy macicy, poza jej naturalnym umiejscowieniem. Szacuje się, że może dotyczyć od  6 do 15 proc. wszystkich kobiet. Znamienne jest, że u kobiet leczonych z powodu niepłodności, endometrioza występuje aż u 35- 50 proc. pacjentek.

Występuje zarówno u nastolatek, jak i u pań po menopauzie. Jak zaznacza lek. med. Jarosław Kaczyński, rozpoznanie endometriozy nie jest łatwym procesem. Objawy są mało charakterystyczne i nie pozwalają na jednoznaczne postawienie diagnozy. Na własnej skórze przekonały się o tym goście programu – Magda Rogalska i Agnieszka Surmańska.

Zobacz także: Endometrioza – leczenie, diagnoza, objawy. Sprawdź, co mówi lekarz!

Endometrioza w „Pytaniu na Śniadanie”

– Zostałam zdiagnozowana po 21 latach – mówi o swojej chorobie gość programu, Magda Rogalska

– Wcześniej byłam odsyłana od lekarza do lekarza. Niestety, cierpienie powodowało, że stawałam się bezsilna, miałam stany depresyjne – zdradza.

Niestety przypadek Magdy nie jest odosobniony, sporo pań dopiero po wielu latach dowiaduje się, że cierpią na endometriozę. Jak zauważa ginekolog dr Beata Sterlińska-Tulimowska, rozpoznanie endometriozy na świecie trwa ok. siedem lat, w Polsce nawet 10-12 lat.

Wcześniej bywa, że pacjentki są leczone na zapalenie jajników, na zespół jelita drażliwego – tak było m.in. w przypadku Agnieszki Surmańskiej.  Dlaczego tak się dzieje?

– Endometrioza jest zespołem bardzo wielu objawów chorobowych, które nie są charakterystyczne dla jednej pacjentki. Jedna pacjentka ma bóle brzucha, druga ma bóle pęcherza, bóle jelit. Trafiają do gastrologa, urologa, czy ortopedy – tłumaczy ginekolog Sterlińska-Tulimowska.

Generalnie endometrioza może pojawić się w każdym miejscu organizmu, za wyjątkiem włosów i paznokci – dodaje ekspertka.

Pytanie na Śniadanie

fot. „Pytanie na Śniadanie”

„Taka twoja uroda”

– Mówiono mi, że być może po urodzeniu dzieci mi te bóle przejdą. Mam to szczęście, że urodziłam dzieci, ale niestety ból pozostał. Mało tego, endometrioza jeszcze bardziej się rozwinęła i teraz mam jeszcze większe kłopoty – opowiada Magda Rogalska.

– Łykałam kupę leków, mówiono mi, że taka moja uroda – mówi z kolei Beata Sterlińska. – W 2013 roku te bóle były bardzo silne, łącznie z utratą przytomności, zaparciami, biegunkami, z krwawieniami z odbytu i innych części ciała. Dwa lata prywatnych badań, bo niestety na badania na fundusz czeka się bardzo długo. Ktoś gdzieś powiedział, że to endometrioza – dodaje Beata. Jak zdradza, żeby pozwolić sobie na prywatne badania jej mąż wyjechał do pracy za granicę.

Zobacz także: Ból endometriozy uchwycony na zdjęciach. Jak choroba stała się tematem sztuki

Co z życiem intymnym?

Endometriozie często towarzyszą inne dolegliwości: ból podczas oddawaniu moczu, stolca, bóle pleców, czy ból podczas stosunków. Jak wygląda życie intymne z taką chorobą?

– To jest niesamowity kłopot chyba nas wszystkich – tłumaczy Magda Rogalska.

To drażliwy temat i kobiety nie chcą o tym rozmawiać. My jesteśmy takim przykładem dziewczyn, które mają wsparcie ze strony naszych mężów, za co uprzejmie im dziękujemy. Często nie mamy ochoty (na seks – red.) ze względu na ból, który jest przeraźliwy, rozrywający. Gdyby nie to, że z mężem zaczęliśmy na ten temat rozmawiać i współpracować ze sobą, stosunki płciowe byłyby w zaniku – dodaje.

Ekspertka zaznacza, że rozmowa jest w tym przypadku niezwykle ważna, bo jest wtedy zdecydowanie łatwiej o normalne funkcjonowanie.

Zobacz także: 5 kroków laparoskopii

Jak leczyć endometriozę?

– Kobieta pozostaje z tą chorobą na zawsze. Są okresy remisji pod wpływem leczenia – tłumaczy dr  Sterlińska-Tulimowska

– Kiedyś podstawą rozpoznania endometriozy była laparoskopia i pobranie wycinków histopatologicznych i udokumentowanie tego badaniem mikroskopowym. Obecnie Kanadyjskie Towarzystwo Ginekologów wprowadziło możliwość leczenia endometriozy i zalecenie leczenia endometriozy tylko objawowej – wyjaśnia ekspertka.

-Jeżeli pojawiają się bóle i obfite miesiączki możemy podejrzewać, że jest to endometrioza. Co ważne, kilka lat temu Ministerstwo Zdrowia wpisało ją na grupę chorób przewlekłych i dzięki temu pacjentki uzyskały możliwość leczenia bardziej specjalistycznego. Początkowo używaliśmy leków przeciwbólowych, potem podawano Danazol, gonadoliberyny, które z kolei wprowadzały pacjentkę w menopauzę. Teraz stosujemy głównie syntetyczny progesteron – dodaje.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: „Pytanie na Śniadanie” TVP2

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Jak endometrioza zmienia życie? Opowiadają pacjentki Miracolo

Ciało kobiety; blizna po operacji jajnika /Ilustracja do tekstu: Jak endometrioza zmienia życie
Fot.: Fotolia.pl

Endometrioza to choroba, która atakuje podstępem i brutalnie przejmuje dowodzenie w kolejnych sferach życia. I choć szereg związanych z nią dolegliwości jest wspólnych dla wielu kobiet, doświadczenie tej choroby jest zawsze jednostkowe, zależne od palety indywidualnych emocji i przeżyć. Jak endometrioza może zmienić życie, opowiedziały nam pacjentki kliniki Miracolo.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak endometrioza zmienia życie?

Joanna Czernia: „Endometrioza pokazuje, co jest ważne i ile możemy znieść”

Endometrioza zmieniła nie tylko moje życie, ale przede wszystkim mnie samą i podejście do wielu spraw. Zrozumiałam dzięki tej chorobie bardzo wiele – ile warte jest zdrowie, życie i każdy kolejny dzień. Teraz doceniam życie w znacznie większym stopniu i cieszę się nim. Endometrioza nauczyła mnie pokory, wytrwałości, cierpliwości i jednocześnie wyrozumiałości dla siebie i innych. Oczywiście żadna choroba i ból nie uszlachetnia, ale pokazuje nam każdego dnia, co jest najważniejsze i ile jesteśmy w stanie znieść. Dla mnie endometrioza to najbardziej wymagający i nieodpuszczający w niczym trener osobisty, będący ze mną 24h/dobę, stale wystawiający na próbę siłę mojego charakteru i wolę walki.

Agnieszka K. (35 l.): „Endometrioza utrudnia realizację w macierzyństwie. Ale nadzieja odżyła”

O tym, że mam endometriozę (IV stopnia), dowiedziałam się przez przypadek, mając 31 lat. Miałam bolesne miesiączki, jednak słyszałam, że niektóre kobiety „po prostu tak mają”. Choroba nie wywróciła do góry nogami mojego codziennego życia, jak ma to miejsce w przypadku innych kobiet, ale utrudnia realizację upragnionego celu, jakim jest dziecko. Teraz, po operacji w Miracolo, moja nadzieja odżyła… A największym wsparciem w pokonywaniu choroby jest mój partner – Irek.

Monika Zauerman (39 l.): „Udało mi się przekuć chorobę w coś pozytywnego”

Endometrioza na początku wywróciła moje życie do góry nogami, ale zmobilizowało mnie to do zmiany nawyków żywieniowych oraz stylu życia. Dzięki temu obecnie nie odczuwam żadnego bólu i jestem świadoma swojego ciała. Pomagam innym, którzy borykają się z tą chorobą, co daje mi dużą satysfakcję. Dziś mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwa. Odnalazłam swoją kreatywna stronę; maluję obrazy oraz tworzę medytacje na Youtube, które mi osobiście również bardzo pomagają. Zaprzyjaźniłam się też z wieloma osobami, które zmagają się z endometriozą lub pomagają chorym. To efekt takiej kuli śnieżnej. Cieszę się, że udało mi się przekuć tę chorobę w coś pozytywnego.

Cała historię Moniki przeczytasz tutaj: „Przekułam endometriozę w coś pozytywnego”. Historia Moniki

Katarzyna Wierzbicka (35 l.): „Endometrioza poprzestawiała mi życie. Nie biegnę, jak wcześniej”

Od momentu, kiedy dowiedziałam się, że endometrioza „zamieszkała” z nami, mogę przyznać, że jej wpływ na moje życie był bardzo duży. W niektórych sferach życia bardziej pobrudziła i poprzestawiała mi życie, a w niektórych mniej. Zmian było dużo, poczynając od nawyków żywieniowych, zwiększenia dawki ruchu i spędzania czasu na dworze, poprzez dbanie o wypoczynek, sen, aż po pogłębienie relacji z najbliższymi. Dzięki mojemu mężowi i rodzinie nie czuję się samotna w walce z endometriozą. Przy każdej operacji zawsze miałam ogromne wsparcie i pomoc. Obecnie zdajemy sobie sprawę, że choroba jest i akceptujemy ją, ale „mieszka sobie w osobnym pokoju i z niego nie wychodzi”. Muszę przyznać, że endometriozie zawdzięczam obecną siebie, tzn. nie biegnę już jak wcześniej – nie wiadomo za czym, zwolniłam. Szanuję swoje życie i zdrowie. Cała droga, którą przeszłam, i lekarze, których spotkałam na swojej drodze, czy terapia żywieniowa, którą wprowadziłam w życie, dały mnie i mojemu mężowi doświadczenia, które tylko mnie wzmocniły i dały duuużo pokory.

Całą historię Kasi znajdziesz tu: „Endometriozie zawdzięczam obecną siebie”. Historia Kasi

Kolejne historie kobiet, które zmagają się z endometriozą i walczą o zajście w ciążę, znajdziesz już wkrótce na łamach naszego portalu.


POLECAMY TAKŻE: Endometrioza to nie wyrok! Jak ją skutecznie leczyć i jak z nią żyć?

Tagi:

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Endometrioza prowadzi do niepłodności, poronień i ciąż pozamacicznych

Tkanka endometrialna pod mikroskopem przypomina błonę wyściełającą macicę, czyli endometrium. W tej błonie w macicy rozwija się ciąża, a zatem dlaczego obecność śluzówki poza macicą może być przyczyną niepłodności, poronień oraz ciąży pozamacicznych? 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Ogniska endometrialne są bardzo aktywne metabolicznie, można je porównać do fabryk produkujących wiele toksycznych „odpadów”. Ogniska te, tak jak fabryki, oddziałują przez to na okoliczne środowisko. Komórki produkują prozapalne cytokiny, które przyciągają makrofagi, tworząc miejscowy stan zapalny. Krążący w miednicy płyn zostaje wówczas „skażony”. To może upośledzać owulację, zmniejsza jakość komórki jajowej. Dowiedziono również, że przyspiesza śmierć komórek ziarnistych, które produkują hormony płciowe, co ma wpływ na prawidłowe dojrzewanie komórki jajowej. 

Zobacz też: Dr Jan Olek opowiada czytelniczkom jak leczyć endometriozę?

Czy taki płyn może wpływać na funkcję jajowodu? Tak! Interleukiny zmniejszają perystaltykę jajowodu, a zatem upośledzają transport plemników do celu. Jeżeli plemnikowi uda się przebyć tę trudną drogę i zapłodnić komórkę jajową, to dojdzie do powstania zarodka. Ten zarodek jednak musi dostać się z powrotem do macicy. Niestety zadanie nie jest łatwe. Zarodek może nie przeżyć podróży albo może zagnieździć się po drodze w jajowodzie. Dochodzi wówczas do ciąży pozamacicznej, która z kolei może doprowadzić do okaleczenia i niedrożności jajowodu. Trudności się na tym jednak nie kończą. Jajowód nie jest szczelnie odgrodzony od macicy. Jeśli panuje w nim wrogie środowisko, podobnie dzieje się w macicy, co może doprowadzić do trudności w procesie zagnieżdżenia zarodka i utraty ciąży.

POLECAMY: Czy warto podejmować się operacji udrożnienia jajowodów?

Ogniska endometriozy z czasem rosną i krwawią podczas każdej miesiączki, powodując dolegliwości bólowe (choć nie zawsze – nie odczuwa ich 20% pacjentek z endometriozą). Powstające rany zabliźniają się, powodując zrosty. Zrosty na jajniku mogą powodować mechaniczne trudności podczas owulacji. Często dochodzi do tzw. zespołu niepękniętego pęcherzyka LUF, gdzie teoretycznie dochodzi do owulacji, ale komórka jajowa pozostaje uwięziona w jajniku. Zrosty mogą z czasem wciągać również jajowody, prowadząc do ich niedrożności lub ograniczonej drożności, co może znowu zwiększać ryzyko ciąży pozamacicznej, tym razem jednak w sposób mechaniczny. 

U kobiet z endometriozą obserwujemy często zaburzoną funkcję układu immunologicznego. Ta zaburzona funkcja może się również przyczyniać do obniżenia płodności lub poronień nawracających. Ryzykiem dodatkowym jest obecność innych chorób układu immunologicznego, jak choroby autoimmunologiczne lub nasilone alergie.  

Czytaj też: „Przekułam endometriozę w coś pozytywnego”. Historia Moniki

Klinika Miracolo

Dr Jan Olek endometrioza

Ekspert

dr Jan Olek 

zastępca ordynatora w szpitalu św. Józefa w Dortmundzie. Założyciel Centrum Endometriozy w Dortmundzie oraz współzałożyciel Kliniki Miracolo.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Nowe trendy w chirurgii endometriozy i niepłodności. Czym jest wodna laparoskopia przezpochwowa?

wodna laparoskopia przezpochwowa
fot. Fotolia

Czy operacja musi być obciążającym i stresującym elementem walki z endometriozą lub niepłodnością? Teraz już możemy powiedzieć, że nie. A to wszystko dzięki innowacyjnym technikom operacyjnym.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W diagnostyce endometriozy, ale również niepłodności bardzo istotnym elementem jest ocena stanu narządów miednicy mniejszej. Choć za pomocą badań obrazowych, takich jak USG, tomografia komputerowa lub rezonans magnetyczny, możemy uwidocznić wiele istotnych patologii, nigdy nie uzyskamy pełnego obrazu choroby.

Dlatego złotym standardem w diagnostyce i leczeniu stała się laparoskopia, w której obraz z kamery wprowadzanej przez pępek pozwala nam na wgląd do całej jamy otrzewnowej. Niestety zabieg ten wiąże się z kilkudniową hospitalizacją, znieczuleniem ogólnym, kilkoma małymi bliznami na brzuchu oraz stworzeniem odmy po podaniu gazu do jamy otrzewnowej, co może powodować ból pooperacyjny. Nie chcąc narażać kobiet na zbędne ryzyko powikłań, a pragnąc zarazem umożliwić lekarzom wczesną i mało inwazyjną diagnostykę, wymyślono wodną laparoskopię przezpochwową (TVL).

Zobacz także: Endometrioza a stomia

Wodna laparoskopia przezpochwowa – jak to działa?

Zabieg polega na wprowadzeniu specjalnej prowadnicy (troakara) przez tylne sklepienie pochwy do jamy otrzewnowej, dzięki czemu nie musimy nacinać powłok brzusznych, minimalizując ból i nie doprowadzając do powstania blizn na skórze brzucha.

Dzięki temu, że zamiast gazu pod ciśnieniem podajemy płyn, unikamy dyskomfortu pooperacyjnego w szczytach płuc, a także zmniejszamy ryzyko powstawania zrostów po zabiegu. Konieczność podania jedynie krótkiego znieczulenia dożylnego, a w niektórych przypadkach miejscowego, zmniejsza obciążenie pacjentki i umożliwia jej wypis już kilka godzin po zabiegu.

Dzięki wielokrotnemu powiększeniu obrazu możemy z dużą dokładnością ocenić tylną ścianę macicy, jajniki, jajowody, znaleźć najmniejsze ogniska endometriozy i zrosty. Ale TVL to nie tylko diagnostyka.

Obecność kanału roboczego w troakarze umożliwia nam wprowadzenie do jamy otrzewnowej narzędzi roboczych. Mogą to być nożyczki, kleszczyki do biopsji, pętle elektryczne, a przede wszystkim włókna laserowe, które świetnie radzą sobie z niewielkimi zrostami, ogniskami endometriozy i drobnymi torbielkami jajników. TVL to także możliwość zmniejszenia dolegliwości bólowych dzięki laserowej waporyzacji ognisk endometriozy oraz zrostów.

Zobacz także: Endometrioza to nie wyrok! Jak ją skutecznie leczyć i jak z nią żyć?

Wodna laparoskopia przezpochwowa – dla kogo?

To, co jest niewątpliwym atutem tej metody, czyli jej mała inwazyjność, czasami powoduje jej ograniczenia. Z powodu małych rozmiarów narzędzi podczas TVL nie poradzimy sobie z bardziej zaawansowanymi stopniami endometriozy, ponieważ duża liczba zrostów, a także wielkość torbieli jajników powyżej 1–2 cm przekracza techniczne możliwości sprzętu.

Dlatego metoda ta jest skierowana przede wszystkim do pacjentek w I lub II stopniu endometriozy oraz do diagnostyki niepłodności, w której dużą rolę odgrywa dokładna ocena stopnia zaawansowania endometriozy i wiarygodna ocena drożności jajowodów.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Endometrioza a stomia

Endometrioza a stomia
fot. Fotolia

Czy operacja endometriozy grozi stomią? Jak duże jest ryzyko i w jakich przypadkach wyłonienie stomii jest konieczne? Wyjaśnia dr Jan Olek z Kliniki Miracolo.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Operacje usuwania endometriozy należą do jednych z trudniejszych w ginekologii. Komplikują je liczne zrosty, zmienione warunki anatomiczne, głębokie nacieki na jelita lub inne narządy.

Zobacz także: Czy warto podejmować się operacji udrożnienia jajowodów?

Endometrioza a stomia

Endometrioza głęboko naciekająca towarzyszy ok. 20% operacji usunięcia dużych torbieli endometrialnych. Innymi słowy, u co piątej pacjentki poddającej się operacji usuwania torbieli endometrialnych stwierdza się obecność głębokich nacieków.

Część z tych głębokich nacieków znajduje się na jelicie. Endometriozę na jelicie można odpreparować od jelita (tzw. shaving) lub usunąć część jelita (częściowa resekcja jelita).

Czysto teoretycznie, każda interwencja w obrębie jelita może zakończyć się koniecznością wyłonienia stomii, dlatego też każdy lekarz podejmując się zaawansowanej operacji endometriozy powinien o takiej ewentualności wspomnieć.

Zobacz także: Endometrioza to nie wyrok! Jak ją skutecznie leczyć i jak z nią żyć?

Co to jest stomia?

Zanim przejdziemy do tego, jak to wygląda w praktyce, wyjaśnimy, czym jest stomia.

Stomia to połączenie między jelitem i skórą na brzuchu, umożliwiające wydalanie kału. Potocznie nazywana jest sztucznym odbytem. Przy endometriozie mamy do czynienia najczęściej z tzw. stomią protekcyjną (ochronną) wyłanianą na okres 3-6 miesięcy.

Po tym czasie jelito jest wstawiane w pierwotne miejsce. W jakim celu wyłania się stomię? Najczęściej dlatego, żeby operowany dolny odcinek jelita miał czas się wygoić.

Zobacz także: Dr Jan Olek odpowiada czytelniczkom, jak leczyć endometriozę. „Czasem można oszukać przeznaczenie”

Kiedy wyłonienie stomii jest konieczne?

Stomię wyłania się w trzech przypadkach. Przede wszystkim wtedy, gdy połączenie jelita po częściowym jego usunięciu się rozszczelni. Wówczas dochodzi do wydostawania się mas kałowych do brzucha, pojawia się gorączka i stan zapalny. Jest to wskazanie do wyłonienia stomii.

Drugim przypadkiem są głębokie resekcje odbytnicy. Im bliżej odbytnicy, tym większe ryzyko rozszczelnienia jelita i tym większy sens wyłonienia stomii, żeby tego powikłania uniknąć.

Trzecim przypadkiem mogą być duże uszkodzenia jelita podczas operacji. Taka sytuacja zdarza się dość rzadko i nie zawsze musi kończyć się stomią. Dotyczy to głównie pacjentek z masywnymi zrostami po wielu operacjach.

Zobacz także: Endometrioza prowadzi do niepłodności, poronień i ciąż pozamacicznych

Jakie jest ryzyko wyłonienia stomii?

Ryzyko to odpowiada ryzyku rozszczelnienia jelita po jego zespoleniu i wynosi od 1-10%. Im głębsza resekcja jelita (bliżej odbytnicy), tym wyższe ryzyko rozszczelnienia i wyłonienia stomii.

Reasumując, ryzyko stomii nie jest wysokie, dotyczy 1-5 pacjentek na 1000 operacji usuwania endometriozy i dotyczy stomii ochronnej na okres 3-6 miesięcy.

 

 

 

 

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

 

Dr Jan Olek endometrioza

Ekspert

Dr Jan Olek

Zastępca ordynatora w szpitalu św. Józefa w Dortmundzie. Założyciel Centrum Endometriozy w Dortmundzie oraz współzałożyciel Kliniki Miracolo.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.