fbpx
Przejdź do treści

Ekspert o zmianach w opiece okołoporodowej: Brakuje badań na zakrzepicę. Ryzyko depresji wydaje się małe

Na zdjęciu: dr Pałasiński przy komputerze / Ilustracja do tekstu: Ekspert o standardach opieki okołoporodowej
Fot.: INVICTA

Diagnozowanie i leczenie depresji w ciąży i po porodzie, nacisk na karmienie piersią, likwidacja obowiązkowej hospitalizacji po 41. tygodniu ciąży – to wybrane założenia nowych standardów opieki okołoporodowej, które jeszcze w tym tygodniu zostaną przedstawione przez Ministerstwo Zdrowia. O tym, czy planowane zmiany są potrzebne oraz jak mogą wpłynąć na samopoczucie kobiet i pracę lekarzy, mówi dr Janusz Pałaszewski, ginekolog-położnik z Kliniki Leczenia Niepłodności INVICTA w Warszawie.

Nowe standardy zakładają likwidację obowiązkowej hospitalizacji po 41. tygodniu ciąży. Czy taka zmiana ma sens?

Dr Janusz Pałaszewski: To bardzo mądre posunięcie, bardzo często ciąża trwa bowiem dłużej niż „przepisowe” 40 tygodni. Owulacja może nastąpić później, niż się zakłada – dzieje się tak, gdy kobieta ma dłuższe cykle. Z tego powodu niezwykle rzadko zdarza się, ze pacjentki rodzą dzieci w terminie wyliczonym przez lekarza. Zmuszanie kobiet w późnej ciąży, by „z zasady” leżały w szpitalu, jest kompletnie niepotrzebne. Nie mówiąc już o tym, że może też potencjalnie wpływać na zwiększenie liczby wywoływanych farmakologicznie porodów i cesarskich cięć.

Nowe standardy opieki okołoporodowej poświęcają dużo miejsca ryzyku wystąpienia depresji w ciąży i po porodzie. Każdy lekarz miałby trzykrotnie badać samopoczucie kobiety za pomocą tzw. skali depresji Becka. Czy takie badania będą możliwe do wykonania w polskich standardach?

Problem polega na tym, że przez 25 lat swojej pracy zawodowej nie spotkałem się z przypadkiem, żeby kobieta wskazywała na problem psychiczny w związku z ciążą. Jest to na tyle marginalne zjawisko, że nie jestem przekonany, czy trzykrotne wykonanie testu u każdej pacjentki jest rzeczywiście sensowne. Nie wiem też, jak cały proces miałby wyglądać od strony organizacyjnej. Czy przeprowadzalibyśmy test na wizycie? I kto miałby go sprawdzać? Z całym szacunkiem do lekarzy, przecież nie wszyscy mamy odpowiednie kompetencje, aby interpretować wypowiedzi pacjentów pod kątem ich samopoczucia emocjonalnego i ewentualnych zaburzeń. Wątpię, aby ten pomysł się przyjął, choć sama idea jest jak najbardziej słuszna.

Eksperci kładą duży nacisk na promowanie karmienia piersią i na doradztwo laktacyjne. Czy to dobry pomysł?

To bardzo dobry pomysł. Ten temat jest ostatnio często podejmowany. Należy promować karmienie piersią, bo może przynieść wiele korzyści zdrowotnych dziecku i wspierać budowanie jego więzi z matką. Jednocześnie należy szanować decyzję kobiety, jeśli nie chce karmić naturalnie. Warto też pamiętać, że karmienie piersią nie zawsze jest możliwe lub wskazane. Osobiście popieram pomysł usunięcia wszelkich zbędnych gadżetów reklamowych z oddziałów położniczych.

Kolejną kwestią dotyczącą nowych standardów opieki okołoporodowej jest łagodzenie bólu w trakcie porodu. Mówi się o różnych metodach: począwszy od masażu, przez gaz rozweselający, aż po znieczulenie zewnątrzoponowe. Czy to dobry kierunek?

Jak najbardziej. Jestem zwolennikiem uśmierzania bólu. Tym bardziej, że mamy do dyspozycji środki i – jeśli nie ma przeciwwskazań medycznych – możemy z powodzeniem z nich korzystać. Problem w tym, że często nie są one ogólnodostępne. Myślę, że warto o tym mówić i zwiększać świadomość kobiet, że poród nie musi wiązać się z ogromnym bólem.

Czego – w Pana opinii – brakuje jeszcze w obecnych standardach opieki okołoporodowej? Czy wprowadziłby Pan do tego dokumentu inne zmiany?

Z mojego doświadczenia wynika, że należałoby zmodyfikować zakres badań proponowanych ciężarnym. Mówię tu m.in. o zmniejszeniu liczby oznaczeń morfologii na rzecz badań genetycznych pozwalających wykryć ryzyko zachorowania na zakrzepicę. W ciąży i połogu ryzyko tej choroby wzrasta nawet kilkakrotnie. Ryzyko depresji w ciąży – z perspektywy moich doświadczeń zawodowych – wydaje się niezwykle małe, a z zakrzepicą spotkałem się wielokrotnie i wiem, że może być bardzo niebezpieczna.

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane przez podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.