fbpx
Przejdź do treści

Wirus RS to śmiertelne zagrożenie dla wcześniaków. Lekarze apelują o wspólne działania

Noworodek
fot. Fotolia

Wirus RS, wywołujący infekcje dróg oddechowych, jest najczęstszą przyczyną infekcji dróg oddechowych wśród niemowląt. Szczególnie zagraża wcześniakom, które wymagają profilaktycznej terapii leczniczej. Ta zaś jest w Polsce tylko jedna, w dodatku Ministerstwo Zdrowia refunduje ją wyłącznie wcześniakom urodzonym do 28. tygodnia ciąży. To najgorsza sytuacja w całej Europie – oceniają lekarze.

Polscy neonatolodzy od wielu miesięcy walczą o rozszerzenie programu refundacyjnego – tak, by objęło profilaktyką wirusa RS również wcześniaki urodzone między 29. a 32. tygodniem ciąży. Wielokrotnie apelowali w tej sprawie do Ministerstwa Zdrowia, ale ich dotychczasowe starania okazały się bezowocne.

Profilaktyka wirusa RS: droga, ale skuteczna

MZ argumentuje swoje odmowy względami ekonomicznymi, choć producent w ostatnim czasie obniżył cenę leku o 30%. Jedna dawka leku kosztuje obecnie 3-3,5 tys. zł – sporo, ale znacznie mniej niż leczenie krótko- i długofalowych powikłań wirusa RS. A te uwzględniają m.in. niewydolność oddechową, zapalenie oskrzeli, zapalenie płuc, zapalenie krtani i tchawicy oraz znaczny wzrost ryzyka zachorowania na astmę.

Wcześniaki urodzone przed 32. tygodniem ciąży, które ulegną zakażeniu wirusem RS, niemal zawsze wymagają leczenia szpitalnego w warunkach intensywnej terapii. W ubiegłym roku z powodu wirusa RS zmarło minimum sześcioro wcześniaków niepoddanych profilaktyce.

Lekarze podkreślają: potrzeba wspólnych działań

Aby wpłynąć na plany Ministerstwa Zdrowia w zakresie szerszej refundacji leku, neonatolodzy postanowili zaangażować rodziców do wspólnych działań. W klinice neonatologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie skierowano do nich nawet apel o aktywne poparcie postulatów zgłaszanych przez lekarzy.

„Na podjęcie pozytywnej decyzji bardzo istotnie może wpłynąć reakcja rodziców dzieci urodzonych przedwcześnie, narażonych na infekcję tym wirusem. Dlatego zachęcamy Państwa do aktywnego poparcia naszych starań poprzez pisanie listów do Ministerstwa Zdrowia, udzielanie wywiadów itp. Im więcej przejawów tego typu aktywności przekazanych przez Państwa do Ministerstwa Zdrowia, tym większe szanse, aby wasze dzieci były chronione przed tym wirusem w znacznie większym zakresie niż to się dzieje do tej pory” – czytamy w liście, który pojawił się na tablicy w klinice neonatologii.

Polska i Rumunia w ogonie Europy

Powyższe słowa skierował do rodziców pediatra i neonatolog prof. Ryszard Lauterbach. Jak podkreśla, spośród krajów europejskich tylko Polska i Rumunia mają tak niskie nakłady na ochronę wcześniaków przed wirusem RS.

– Na Węgrzech, w Czechach i Słowacji ten lek podlega refundacji do 32. tygodnia. Z kolei we Włoszech, Grecji, Szwajcarii czy w Niemczech profilaktykę stosuje się u wszystkich dzieci urodzonych przed 36. tygodniem ciąży. Czasami zdarza się, że u dziecka urodzonego w 32. tygodniu ciąży, z powodu jej niekorzystnego przebiegu, stwierdza się rozwój płuc na poziomie 27. czy 28. tygodnia. A czasami bywa odwrotnie – podkreśla neonatolog prof. Ryszard Lauterbach.

Wirus RS, czyli syncytialny wirus nabłonka oddechowego, jest odpowiedzialny za 70% infekcji u dzieci do drugiego roku życia. Co roku atakuje niemal 90% dzieci urodzonych przedwcześnie. Te, które urodziły się między 29. a 32. tygodniem ciąży, wymagają szpitalnego leczenia w warunkach intensywnej terapii trzy razy częściej niż urodzone w 35. tygodniu ciąży.

 Źródło: gazeta.pl, poradnikzdrowie.pl, politykazdrowotna.com

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Najnowsze artykuły