fbpx
Przejdź do treści

Edukacja zamiast refundacji in vitro!

Ministerstwo Zdrowia powoli odsłania tajemnicę Zespołu ds. projektu programu z zakresu zdrowia prokreacyjnego.

Prokreacja

Wczoraj opublikowaliśmy tekst pt. Prokreacyjne tajemnice Ministerstwa Zdrowia (czytaj tutaj…) odnośnie „zmowy milczenia” w resorcie. Przez ostatni miesiąc bezskutecznie próbowaliśmy dowiedzieć się, co dokładnie będzie leżało w kompetencjach nowopowołanego zespołu. Pytaliśmy przewodniczącego, pytaliśmy zastępcy, pytaliśmy rzecznika resortu. Nic, tajemnica. Enigmatyczny komunikat rozsyłany do wszystkich mediów drążących temat budził więcej pytań niż odpowiedzi. – W związku z powyższym niezbędne jest uzupełnienie procedowanego obecnie projektu rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016-2020 o działania na rzecz poprawy zdrowia prokreacyjnego. Ponadto, dostrzegając wagę zagadnienia oraz konieczność prowadzenia działań w sposób spójny i skoordynowany, konieczne jest także opracowanie programu polityki zdrowotnej w zakresie zdrowia prokreacyjnego, który będzie wpisywał się w realizację NPZ. – tłumaczył sekretarz MZ, Jarosław Pinkas.

Nauka

Dziś, już po dwóch spotkaniach zespołu, resort wreszcie poinformował opinię publiczną, co dalej. – W ramach programu z zakresu zdrowia prokreacyjnego planowane są dwa rodzaje działań – tłumaczyła rzecznik MZ, Milena Kruszewska. Po pierwsze ów program ma uczyć. – Kampania edukacyjna, mająca na celu upowszechnienie wiedzy m.in. na temat stylu życia chroniącego potencjał rozrodczy człowieka i zwiększającego szansę urodzenia zdrowego dziecka, zasadności opieki prekoncepcyjnej, czynników biologicznych, chemicznych, fizycznych, psychologicznych mających szkodliwy wpływ na potencjał rozrodczy. Zadanie  będzie realizowane za pomocą kampanii edukacyjnej, materiałów dla szkół, studentów czy spotów reklamowych – czytamy w ministerialnym oświadczeniu.

Finansowanie

Po drugie wsparcie finansowe diagnostyki – Planuje się utworzenie klinik referencyjnych, jedną z pierwszych będzie klinika Matki Polki w Łodzi. Tutaj zadanie Ministra Zdrowia będzie najprawdopodobniej polegać na dofinansowaniu zakupu sprzętu do diagnostyki i leczenia niepłodności. Powstałe kliniki będą stosowały uznane na świecie metody diagnostyczne i terapeutyczne. Wdrożone zostaną te technologie, które są uzasadnione klinicznie – tłumaczy Kruszewska.

Nie tylko kobiety
Dodatkowo resort chce pomagać również panom. – Ministerstwo Zdrowia chce położyć nacisk na zdrowie mężczyzn w aspekcie zdrowia prokreacyjnego, ponieważ jest to zagadnienie bagatelizowane przez samych zainteresowanych. Będzie to polegało m.in. na tworzeniu poradni andrologicznych.

Ciągle za mało
Ostatni komunikat MZ jest najbardziej konkretną odpowiedzią na wciąż zadawane przez pacjentów pytania. Mimo wszystko trudno mówić o szczegółach. Nadal nie wiemy, kto będzie mógł się leczyć, jak szeroka będzie diagnostyka i ile pieniędzy resort poświęci na program. – Do tej pory odbyły się dwa spotkania Zespołu do spraw projektu programu z zakresu zdrowia prokreacyjnego i trudno tu jeszcze mówić o konkretnych propozycjach. Istnieje też prawdopodobieństwo, że ww. propozycje będą jeszcze w jakiś sposób uszczegóławiane lub zmienione- komentuje Milena Kruszewska, Rzecznik Prasowy Ministerstwa Zdrowia.
Magda Dubrawska

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.