Przejdź do treści

E-book na prezent, czyli jak włożyć elektroniczną książkę pod choinkę

Coraz bliżej Święta – czas rodzinnych spotkań, pysznego jedzenia i oczywiście prezentów. Dla wszystkich tych, którzy lubią obdarowywać swoich najbliższych książkowymi prezentami oraz tych, którzy z zakupem upominków czekają do ostatniej chwili, e-book jest idealnym rozwiązaniem. Jak można go sprawnie nabyć i „włożyć” pod choinkę, podpowiada na przykładzie księgarni internetowej Virtualo.pl, dystrybutor elektronicznych książek.

E-booki i audiobooki cieszą się coraz większą popularnością wśród polskich e-czytelników. Zgodnie z danymi opublikowanymi w październiku 2014 r. przez Virtualo w „Raporcie o rynku e-booków w Polsce w latach 2010-2014” polski rynek e-książki w 2014 r. osiągnie wartość 40 mln zł w porównaniu do 22 mln zł w roku 2013. Polscy czytelnicy coraz chętniej sięgają po książki elektroniczne, niektórzy czytając prawie 30 e-booków rocznie. Do wzrostu popularności e-książek na pewno przyczynił się też spadek cen oraz większa dostępność e-czytników – dobre urządzenie z ekranem eInk można kupić już za niespełna 300 zł.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Święta sprzyjają czytaniu, gdyż poza spotkaniami z bliskimi i jedzeniem świątecznych przysmaków, mamy zazwyczaj więcej czasu na delektowanie się chwilą oraz relaks z książką. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom osób, które chcą szybko i sprawnie nabyć dla bliskich książkowe upominki pod choinkę, Virtualo wprowadziło nową funkcjonalność, umożliwiająca zakup e-booka na prezent. Wystarczy wybrać e-booka, podać adres e-mail osoby, którą chcemy obdarować, zaznaczyć datę wysyłki tytułu i dokonać płatności. E-książkowy prezent trafi na konto osoby obdarowanej w wybranym przez nas terminie. Jest to idealne rozwiązanie dla wszystkich, którzy z braku czasu lub innych powodów nie mogą kupić prezentu wcześniej. E-bookową niespodziankę można sprawić dokonując zakupu nawet w dniu Wigilii, już w kilka sekund po dokonaniu płatności e-książka może być dostępna na koncie mamy, taty czy brata. W taki sam sposób można podarować audiobooka czy Punkty Virtualo, dzięki którym osoba obdarowana sama może wybrać tytuły książek, jakie trafią do jej wirtualnej biblioteki.

„Książki elektroniczne podbijają serca czytelników. Można je kupić w najpopularniejszych polskich księgarniach internetowych – zarówno tych zajmujących się szeroko pojętą kulturą, jak i tych specjalizujących się wyłącznie w e-książkach. Możliwość dokonania zakupu 24 godziny na dobę, natychmiastowe doręczenie pliku na konto użytkownika, atrakcyjne ceny, możliwość posiadania całej biblioteki (setek e-booków) przy sobie w dowolnym miejscu i czasie – to niewątpliwe zalety e-książek” – twierdzi Martyna Bednarczyk, koordynator ds. marketingu Virtualo. Wśród tytułów dostępnych w wersji elektronicznej ( 35 tys. książek w ofercie Virtualo) znajdują się głośne nowości oraz bestsellery ostatnich miesięcy m.in. takie jak „Gniew” Zygmunta Miłoszewskiego, „Księgi Jakubowe” Olgi Tokarczuk czy „Zaginiona dziewczyna” Gillian Flynn. Książka jest jednym z najchętniej wybieranych i otrzymywanych prezentów świątecznych, a w nowoczesnej formie, w postaci e-booka lub audiobooka staje się również wyznacznikiem naszych czasów. Jeśli ktoś jeszcze nie zdecydował się na zakup swojego pierwszego e-booka, przedświąteczny czas jest idealnym momentem, by to zmienić i podarować e-bookowy prezent najbliższym lub sobie.

Materiały prasowe Innovation PR

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Gdy na świat przyszła ich „tęczowa córeczka” – te zdjęcia wzruszają do łez!

Foto udostępnione przez Leilani Rogers, Photographer (@photosbylei)

Dziewięć cykli leczenia, trzy straty, a w tym dwie ciąże biochemiczne. Gdy w końcu na świat przychodziła ich „tęczowa córeczka”, nie dowierzali swojemu szczęściu: „Była taka malutka, piękna i niesamowita! Nie mogłem uwierzyć, że jest nasza” – powiedział dumny tata. Co więcej, ten wyjątkowy moment uwieczniony został na pełnych emocji fotografiach.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Gdy nadziei już brakuje…

Hope i Hunter przez wiele miesięcy starali się zostać rodzicami. W końcu okazało się, że Hope jest w ciąży! Wyczekiwali synka, mieli już nawet wybrane dla niego imię… niestety. Na jednym z badań okazało się, że nie słychać bicia jego serduszka. Para jednak nie poddawała się. Kolejny cykl, kolejne leczenia i kolejna ciążą! Przyszli rodzice podeszli jednak do tej wiadomości z niewielkim entuzjazmem. Raczej z lękiem i poczuciem, że zapewne skończy się tak, jak poprzednie. Nieustannie wręcz czekali, aż „coś” się wydarzy. Owszem, podzielili się z rodziną dobrą nowiną, ale ostrzegli, że Hope „prawdopodobnie poroni”.

Zobacz też: Poronienie i strata dziecka – fotografie, które rzucają na te trudne doświadczenia światło szczerości

Jak bardzo byli w błędzie! Na szczęście na świat, zdrowa i silna, przyszła ich wyczekiwana córeczka. Evelyn, bo tak dali jej na imię, jest ich tęczowym dzieckiem. I rzeczywiście wydaje się, że po wielu burzach, w końcu pojawiły się kolory w życiu Hope i Huntera, który mówił: „Wydawało mi się nierealne, że możemy ją zabrać razem z nami do domu” – jego słowa cytuje „HuffPost”.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Leilani Rogers, Photographer (@photosbylei)

I chociaż początkowo Hunter nie był przekonany, co do pomysłu udokumentowania porodu, to dziś jest z tego bardzo szczęśliwy. „Zdjęcia są niesamowitymi dziełami sztuki i do końca życia będę traktował je tak, jak skarb” – podkreśla. Wspomniane tu fotografie wykonała Leilani Rogers, która podkreśla, jak wiele radości sprawiło jej bycie świadkiem tak wielkiego wydarzenia. Fotografując porody nieraz bowiem przeżywa chwile uniesienia. Szczególnie, gdy są one oparte na tak trudnych historiach dążenia do rodzicielstwa.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Leilani Rogers, Photographer (@photosbylei)

Moc fotografii

Historia małej Evelyn niewątpliwie daje nadzieję. Pokazuje też, jak wiele emocji pojawia się wraz z momentem przyjścia dziecka na świat. Gdyby nie zdjęcia, zapewne nie udałoby się podzielić tym wyjątkowym momentem z aż tak ogromną ilością osób. To właśnie fotografie pozwalają bowiem zachować chwile – z całym ich pięknem, ale też trudem. Podobne sprzeczności wiąże ze sobą także projekt „Les Prémas”, o którym pisaliśmy na naszym portalu >>KLIK<< Tworzą go zdjęcia dzieci, które zestawione są z fotografiami ich pierwszych dni po urodzeniu. Nie byłoby w tym być może nic dziwnego, gdyby nie fakt, że każdy z bohaterów urodził się jako wcześniak. Tak malutki człowiek, a taki silny – niech obraz to uwieczni!

Zobacz też: Poronienie – one też to przeżyły! Dziś ich zdjęcia dają siłę i nadzieję [FOTO]

Źródło historii:HuffPost

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.