fbpx
Przejdź do treści

Dziecko zostało poczęte dzięki dawcy nasienia? Ojca wymyśli mu urzędnik

Dziecko zostało poczęte dzięki dawcy nasienia? Ojca wymyśli mu urzędnik
Fot. Pixabay.com

Wychowujesz dziecko samotnie lub z partnerem tej samej płci, a dane ojca pozostają nieznane? Dla polskiego prawa to nie powód, by nie podawać ich w akcie urodzenia – można je wszak wymyślić. Taka sytuacja spotkała m.in. p. Martę, której dzieci zostały poczęte metodą in vitro dzięki nasieniu dawcy.

Pani Marta wspólnie z partnerką wychowuje dwóch synów,  którzy zostali poczęci w wyniku in vitro z wykorzystaniem nasienia anonimowego dawcy. Na stałe rodzina mieszka za granicą, ale do wyrobienia niezbędnych dokumentów konieczne było przygotowanie polskiego aktu urodzenia dzieci. Gdy matka zgłosiła się w tej sprawie do konsula, usłyszała, że w akcie urodzenia swoich synów musi wpisać dane ojca – nawet jeśli formalnie pozostaje on nieznany.

– Powiedziano mi tylko, że taki jest wymóg ustawowy i jeśli się nie zgodzę, to urząd i tak te dane wpisze – powiedziała w rozmowie z Deutsche Welle.

Ojciec z nadania urzędu

Ta kuriozalna sytuacja wynika z faktu, że polskie prawo nie dopuszcza możliwości wpisania w akcie urodzenia informacji: „ojciec nieznany” lub całkowitego pominięcia tej informacji. Jeśli jego danych nie można określić, w rubryce zamieszcza się nazwisko panieńskie matki i dodaje do niego męskie imię. Można je wybrać samodzielnie lub… pozostawić tę decyzję urzędnikowi. To tzw. dane przesłaniające; ich obligatoryjność wynika z ustawy o zmianie ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego, która weszła w życie w październiku 1950 r. W tamtym czasie takie regulacje miały przeciwdziałać stygmatyzacji nielicznych dzieci, które rodziły się w związkach pozamałżeńskich. Dziś jednak, gdy odsetek dzieci urodzonych poza małżeństwem sięga 25%, taka sytuacja przecież nikogo nie dziwi.

Dane przesłaniające, czyli każde dziecko ma ojca

Czy Unia Europejska nie chroni naszych obywateli przed taką dyskryminacją? Niestety nie – prawo rodzinne leży w sferze kompetencji każdego z państw członkowskich. Problem ten jednak w innych krajach praktycznie nie występuje. W Europie podobne regulacje mają tylko Białoruś, Ukraina i Kazachstan, a spośród krajów UE – Węgry. Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że wpisanie danych ojca jest obligatoryjne, a od decyzji urzędnika nie można się odwołać. Możemy wprawdzie dochodzić swoich praw na drodze sądowej, ale podobnych przypadków jak dotąd rozpatrywano zaledwie kilka. Każda z tych spraw została umorzona – informuje Deutsche Welle.

Tymczasem sytuacja ta nie tylko ma znamiona poświadczenia nieprawdy, ale może też godzić w dobro dziecka. Gdyby dziecko miało wraz z matką wyjechać na stałe za granicę, wymagana byłaby zgoda ojca. A ten przecież istnieje tylko na piśmie.

W takiej sytuacji znalazła się m.in. p. Natalia, rozmówczyni Deutsche Welle. Choć sprawa wydaje się trudna, kobieta liczy, że urząd kraju docelowego wykaże się zrozumieniem, gdy otrzyma niezbędne dokumenty wraz z tłumaczeniem polskich przepisów.

Innego sposobu na obejście tych regulacji zresztą nie ma. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji sugeruje, by nie ograniczać się do skróconego aktu urodzenia.

– W celu wykazania, iż figurujące dane ojca są de facto tzw. danymi przesłaniającymi, należy przedstawić odpis zupełny aktu urodzenia. Dokument ten ujawnia pełną treść aktu urodzenia i figurujących w nim informacji. Jeżeli chodzi o informację o zamieszczeniu danych przesłaniających, będą one widniały w rubryce „Adnotacje” – wyjaśniają przedstawiciele MSWiA w rozmowie z Deutsche Welle.

Źródło: Deutsche Welle

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.