Przejdź do treści

Dziecko nie przyjdzie do nas bez starań

Bez względu na to, w jaki sposób zostaniemy rodzicami, starania o dziecko nas nie ominą. Jakie działania muszą podjąć przyszli rodzice adopcyjni? Z Bożeną Sawicką, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Adopcyjnego w Warszawie rozmawia Magdalena Modlibowska.

Czy stereotyp trudnej, męczącej procedury adopcyjnej to fakt czy mit?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Myślę, że jest to mit. Tak naprawdę rodziny, które są już „po”, zupełnie inaczej wypowiadają się na ten temat, bardziej pozytywnie. Procedura przygotowawcza i szkolenie stanowią  ułatwienie, bo rodziców biologicznych nikt nie przygotowuje do pełnienia swojej roli, do wychowywania, przeżywania trudności. Uczą się tego dzięki naśladowaniu i podpatrywaniu swoich rodziców, dziadków. W przypadku rodzin adopcyjnych para ma świadomość, że ktoś im nieco pomoże, pokaże, jak sobie radzić z pewnymi sytuacjami, na co zwrócić uwagę, gdzie szukać pomocy. Wiele osób mówi, że w wychowaniu  dziecka biologicznego i adopcyjnego nie ma różnicy. Ja jednak się z tym nie zgadzam. Rodzic adopcyjny żyje  ze świadomością, że dziecko urodziła inna kobieta, że to nie jest  jego dziecko z krwi i kości. Nie mam wątpliwości, że dziecko adopcyjne pokochać można tak samo, a może i jeszcze bardziej, natomiast nie jest to takie samo rodzicielstwo. Ja nazywam procedurę i szkolenie urealnianiem kandydatów. Pokazaniem, czym jest rodzicielstwo adopcyjne.

Co to urealnienie oznacza w praktyce?

Przychodzące osoby muszą się oswoić z myślą o adopcji i przekonać, że tego chcą. W przypadku par ta chęć nie musi być równie silna u obu osób. To zależy od wielu czynników, które mamy na uwadze. Bardzo ważne jest, byśmy  mieli poczucie, że  dziecko przyjdzie do rodziny, a nie do jednej osoby. Czasami potrzeba do tego czasu, a czasami druga osoba nigdy nie dojrzewa do podjęcia takiej decyzji. Bywa, że pan wychodzi z ośrodka w skowronkach, bo tak naprawdę nie chciał adopcji, ale pod naciskiem żony przyszedł do nas.

Waszym zadaniem jest wychwycenie takiej sytuacji?

Oczywiście, że tak. Naszą rolą jest również wychwycenie tej prawdziwej, głębokiej motywacji. Czy ludzie chcą tego dla dziecka, bo zależy nam na tym, żeby to była główna przyczyna, a nie społeczna presja albo potrzeba opieki dla dziecka biologicznego.

Tak, spotkałam się z tym, że ktoś chciał adoptować dziecko do towarzystwa dla swojego jedynaka…

Otóż to! Bywają także sytuacje, że biologiczne dziecko jest niepełnosprawne, rodzice się starzeją i potrzebują opiekuna zarówno dla swojego niesprawnego dziecka, jak i dla siebie. Nie możemy brać pod uwagę tego typu powodów.

Rozumiem, że odkryciu tej prawdziwej motywacji służy pierwsza część procedury, bardziej diagnostyczna, w trakcie której poznajecie rodzinę. A ta druga część, czyli szkolenie?

Często rodzice dzwonią do nas i pytają „kiedy macie kurs”? Myślą bowiem, że to najważniejszy punkt do zaliczenia, uprawniający do adopcji. Według prawa jednak, żeby rozpocząć to szkolenie, trzeba uzyskać  wstępną ocenę, i to jest właśnie ta pierwsza część. Musimy poznać motywacje, kompetencje, stan zdrowia, warunki mieszkaniowe, dlatego wywiad adopcyjny jest niezbędny.   Dopiero po przejściu tego etapu zbieramy się zespołowo, kwalifikujemy kandydatów  i  umawiamy na najbliższy termin szkolenia.

Czego można się nauczyć podczas takiego kursu?

Wszystkich niuansów związanych z adopcją dziecka,  prawo ściśle określa, jakie elementy muszą zostać poruszone. Kurs trwa 36 godzin, plus sesja indywidualna na zakończenie. Szkolenie ma formę grupową i zawsze jest para prowadząca, ta sama przez całe szkolenie, natomiast dodatkowo zapraszamy specjalistów z różnych obszarów, np. jedną z sesji prowadzi lekarz, który na co dzień pracuje w domu dziecka, on wtedy opowiada kandydatom na rodziców, z czym faktycznie borykają się dzieci kierowane do adopcji. Ja prowadzą sesję o sieroctwie i jego objawach. Staramy się wzbogacać poszczególne spotkania. Częściowo spotkania  prowadzimy w formie wykładów, ale dużo jest zajęć warsztatowych, podczas których angażujemy kandydatów, żeby mogli przećwiczyć różne kwestie, żeby lepiej zrozumieli dane zagadnienie. Popieramy formę grupową, bo gdy para zderzy się z innymi osobami będącymi w takiej sytuacji, jak oni, chętniej otwiera się na różne rzeczy. Dla nas szkolenie stanowi też element  diagnostyczny, w jego trakcie mamy możliwość lepszej obserwacji.

Czyli jest to w dalszym ciągu poznawanie kandydatów?

Tak, końcowa kwalifikacja odbywa się właśnie po części szkoleniowej, gdy już poznamy parę w całości, jako rodzinę. Na każdym etapie, gdyby rodzina uznała, że  nie chce iść dalej z nami, może się wycofać. Jeśli my zauważamy, że coś nie pasuje, informujemy o tym parę i mówimy, co jest nie tak. Zdarza się, że w małżeństwie coś nie gra i musimy liczyć się z ryzykiem, że posiadanie dziecka jest motywem do scalenia małżeństwa. A wiemy, że to tak nie działa, dojdą raczej kolejne trudności. Dlatego rozmawiamy, proponujemy przerwanie procedury i skorzystanie np. z pomocy poradni małżeńskiej.

Czy to sprawia, że para traci swoją szansę?

Nie, nie musi tak być. Mają nasze wskazowki, pokazujemy im, że mają takie i takie obszary do naprawienia, i jeśli to zrobią, mogą wrócić do procedury. Pamiętajmy, że także para ma szansę się wycofać, zrobić przerwę, bo zdarzają się różne sytuacje życiowe, np. śmierć kogoś bliskiego, co sprawia, że kandydaci nie są gotowi, żeby wchodzić  w  proces przygotowania do przyjęcia dziecka. Zdarza się, że para po przejściu całego procesu, ze szkoleniem włącznie, uznaje, że nie jest gotowa, że to jednak droga nie dla nich.

To jest dobre?

To jest bardzo dobre.

Nie czuje Pani takiego zniechęcenia? Włożyliśmy tyle wysiłku, starań, poznawanie, diagnoza, szkolenie, a oni mówią, że nie są gotowi?

Jeśli nie są pewni, lepiej, żeby postąpili właśnie tak, bo moim zdaniem jest to bardzo dojrzała i świadoma postawa. Wolę, żeby się nie wstydzili i wycofali, niż – nieprzekonani – wzięli dziecko i męczyli się wspólnie całe życie. Bo to jak z małżeństwem. Nie wszystkie są udane, co nie oznacza, że kończą się rozwodem, tak samo w adopcji, nie każda rodzina jest szczęśliwa, ale nie zawsze decyduje się na rozwiązanie. A my chcielibyśmy, żeby wszyscy byli szczęśliwi. Lubimy, gdy pary mają dużo pytań, wyrażają wątpliwości. 

Dalszą część wywiadu przeczytasz w 7 numerze naszego magazynu: http://www.chcemybycrodzicami-sklep.pl/Chcemy-Byc-Rodzicami-nr-07.html

Magdalena Modlibowska

Autorka książek „Odczarować adopcję” i „Księga Adoptowanego Dziecka”, a także wielu artykułów dot. adopcji, , prezeska Fundacji „Po adopcji”, wiceprezeska Stowarzyszenia „Dobrze Urodzeni”. Prywatnie mama trójki dzieci.

Ruszyła 6. edycja kampanii i konkursu „Położna na medal”

 1 kwietnia 2019 roku wystartowała 6 edycja kampanii i konkursu „Położna na medal”, organizowana przez Akademię Malucha Alantan. Kampania popularyzuje zawód położnej i jej ważny udział w opiece okołoporodowej w Polsce. W ramach kampanii prowadzony jest konkurs, który od 5 lat wyłania położne, które w sposób szczególny wyróżniły się podejściem, zrozumieniem, powołaniem. Położne, które podczas swojej pracy stały się towarzyszkami kobiety w jej drodze do wielkich zmian, jakie wiążą się z wejściem w nową rodzicielską rolę. Zgłoszenia do konkursu przyjmowane są na stronie poloznanamedal.info. Mecenasem kampanii została marka Oktaseptal.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

 6 edycja konkursu „Położna na medal”

 Położna to osoba, która zajmuje się edukacją kobiety na każdym etapie jej życia. Szczególną rolę pełni ona w okresie okołoporodowym, przygotowuje ciężarną do porodu i do najważniejszej roli – mamy. Dziś położna może prowadzić ciążę kobiety. Jej rola podczas porodu i połogu jest dla podopiecznych niezmiernie ważna. Podczas porodu to właśnie położna pełni rolę opiekunki, czuwa nad kobietą pomaga jej przejść przez ważny etap jakim jest poród.

Od 1 kwietnia trwa ogólnopolska kampania „Położna na medal”, której nieodłącznym elementem jest konkurs na najlepszą położną. Pacjentki mogą nominować i głosować na swoje kandydatki. Trzy pierwsze położne z największą liczba głosów otrzymają wartościowe nagrody rzeczowe oraz zasłużone medale.

Od początku trwania konkursu wyłoniono 15 najlepszych położnych w Polsce oraz 144 położne w poszczególnych województwach.

Zobacz też: „Zdarza mi się płakać z pacjentką”. Położna szczerze o swojej pracy

Zasady zgłaszania do konkursu

Zgłoszenia do 6. edycji konkursu odbywają się od 1 kwietnia do 31 lipca 2019 roku. Głosy można oddawać przez cały czas trwania kampanii to jest do 31 grudnia 2019 roku. Nominacje i głosy przyjmowane są na stronie www.poloznanamedal.info

Jesteśmy dumni, że od 5 lat Akademia Malucha Alantan promuje zawód położnej nie tylko w środowisku medycznym, ale również wśród kobiet. Konkurs Położna na medal jest szansą na docenienie pracy i zaangażowania położnych, które, wspierają  i służą pomocą kobiecie w najważniejszym okresie jej życia. Zgłoszenie położnej przez ich podopieczne do konkursu jest sposobem podziękowania i docenienia codziennej bardzo ciężkiej i odpowiedzialnej pracy jaką wykonują położne – powiedziała Iwona Barańska z Akademii Malucha Alantan, pomysłodawca i organizatora kampanii „Położna na medal”.

Zobacz też: Położna i jej rola w leczeniu niepłodności – o swoim doświadczeniu opowiada Alina Jedlińska, ambasadorka kampanii „Położna na medal”

Kampania „Położna na medal”

Położna na medal to kampania społeczna, której pierwsza edycja miała miejsce w 2014. Kampania popularyzuje zawód położnej i jej ważny udział w opiece okołoporodowej w Polsce. Podstawowym celem kampanii „Położna na medal jest zwrócenie uwagi na konieczność podnoszenia i wdrażania w życie standardów opieki okołoporodowej w Polsce. Kluczowym elementem kampanii jest informowanie o roli położnych, jej kompetencjach i odpowiedzialności w standardach opieki okołoporodowej.

Kampania „Położna na medal” organizowana jest przez Akademię Malucha Alantan pod patronatem Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, Polskiego Towarzystwa Położnych, Fundacji Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenia Dobrze Urodzeni.

Mecenasem kampanii jest marka Oktaseptal.

W kampanię zaangażowało się wielu partnerów medialnych oraz blogerów. Lista patronów medialnych znajduje się na stronie www.poloznanamedal.info.

Zobacz też: “Położna na Medal” 2018 – znamy laureatki konkursu

 Ambasadorki kampanii

Podczas trwania 6.edycji kampanii i konkursu „Położna na medal”, laureatki 5. jubileuszowej edycji kampanii Anna Wojtyla, Alina Jedlińska, Renata Lustyk zostaną ambasadorkami i przez cały czas trwania kampanii będą dzielić się swoją wiedzą i poradami na temat opieki okołoporodowej.

W ramach 6. edycji na profilu FB kampanii raz w miesiącu będzie można zadawać pytania położnym. Odpowiedzi do wybranych pytań pojawią się na stronie www kampanii. Również na profilu FB kampanii pojawiać się będą ankiety skierowane do kobiet w ciąży i mam.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj. 

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Adopcja dzieci przez pary jednopłciowe – widzowie TVP bardziej liberalni, niż sądzono?

Adopcja dzieci przez pary jednopłciowe - widzowie TVP bardziej liberalni, niż sądzono
fot.Pixabay

“Czy akceptujesz możliwość adopcji dzieci przez pary homoseksualne?” – brzmiało pytanie  zadane widzom przez dziennikarzy TVP. Wyniki sondy przerosły oczekiwania jej twórców, po czym zostały… usunięte.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zobacz też: Adopcja po polsku – raport NIK

Sonda TVP

Dziennikarze z programu TVP Strefa Starcia zadali na Twitterze pytanie: Czy akceptujesz możliwość adopcji dzieci przez pary homoseksualne?. Wyniki sondy miały zostać przedstawione o 21:50 na antenie TVP Info. I pewnie by się tak stało, gdyby, zgodnie z oczekiwaniami twórców, widzowie głosowali bardziej po linii światopoglądowej publicznej telewizji.

tvp sonda adopcja dzieci przez pary homoseksualne

fot. NaTematZobacz też: Anna Kalczyńska popiera adopcję dzieci przez pary homoseksualne

Czy głosujący zostali przekupieni?

Sonda zniknęła z Twittera Strefy Starcia przed zakończeniem głosowania. Zamiast niej na oficjalnym kanale programu TVP pojawiło się oświadczenie:

W związku z uzyskanymi konkretnymi informacjami o kupowaniu głosów, czujemy się w obowiązku ostatnią sondę zamknąć. Szanujemy głosy WIDZÓW, dlatego jest dla nas niezmiernie ważne, żeby wynik sondy odzwierciedlał ICH punkt widzenia, a nie wykupionych farm anonimowych trolli.

Skąd pomysł, że nie głosowali prawdziwi widzowie telewizji publicznej? Czy TVP posiada dowody na to, że wyniki zostały zafałszowane?  Tego nie wiemy. Wiemy natomiast, że sonda została usunięta z oficjalnego Twittera Strefy Starcia. I nie potrafimy patrzeć na to inaczej, niż jako na ukrywanie niewygodnych faktów. 

Zdaniem internautów, dziennikarze nie spodziewali się, że sonda poniesie się w Internecie do grup osób o innym niż forsowany przez TVP światopoglądzie.

Jednak w Internecie nic nie ginie. Zanim administratorzy Twittera Strefy Starcia usunęli sondę, użytkownicy zdążyli zrobić screenshoty i puścić wyniki w świat.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj. 

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

“Położna na Medal” 2018 – znamy laureatki konkursu

“Położna na Medal” 2018 - znamy laureatki konkursu
Anna Wojtyla, Położna na Medal 2018 – fot.Chbr

“Położna na Medal” to kampania społeczno-edukacyjna związana z problematyką okołoporodową. Od 5 lat w ogólnopolskim plebiscycie wybierane są  3 najlepsze położne w kraju, a także najlepsze położne w poszuczególnych województwach. Laureatki konkursu to położne, które wyróżniły się podejściem do pacjentki, empatią i zaangażowaniem.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

“Położna na Medal” 2018

Ogłoszenie wyników piątego plebiscytu odbyło się 23 marca w Hotelu Mariot w Warszawie. Laureatką tej edycji “Położna na Medal” 2018 została Pani Anna Wojtylapołożna z kilkunastoletnim doświadczeniem, prowadzi porody domowe, szkoły rodzenia, gabinet położnej, pracuje na sali porodowej. W ciągu ostatniego roku, wraz ze swoją parą porodową, odebrała 32 porody domowe – jest to najwyższy wynik w Polsce. W trakcie całej swojej kariery przyjęła 80 porodów domowych.

Drugie miejsce w plebiscycie zdobyła Pani Alina Jedlińska, położna od 2003 roku, która towarzyszy parom w trakcie leczenia niepłodności i xapłodnienia in vitro. Trzecią “Położną na Medal” została Pani Renata Lustyk, położna z 28-letnim stażem pracy.

Iwona Barańska, koordynatorka kampanii Zadaliśmy kobietom pytanie: “Czym kobiety się kierują wybierając położną?” Kobiety oczekują od położnych otwartości, wyjścia z pomocą, poczucia bezpieczeństwa w towarzystwie położnej i umiejętności przekazywania wiedzy. “Położna na Medal”, zdaniem kobiet biorących udział w plebiscycie, powinna: mieć dużą wiedzę, okazywać pacjentce szacunek, budzić zaufanie, być zaangażowaną w pracę.

W tym roku w plebiscycie głosowało ponad 21 tysięcy pacjentek.

“Położna na Medal” 2018 - znamy laureatki konkursu

fot.Chbr

Poród domowy specjalność tegorocznej “Położnej na Medal”

W trakcie wystąpienia na knferencji związanej z plebiscytem “Położna na Medal” Anna Wojtyla podkreślała, że położna jest wielozadaniowa, odbieranie porodu w domu to jest jedna z kompetencji, jakie ma większość położnych. Położne potrafią odnaleźć się w wielu sytuacjach, które są związane z towarzyszeniem kobiecie. Aby kobieta została zakwalifikowana do porodu domowego, ciąża musi być fizjologiczna. Poród domowy to jedna z opcji, jedna z możliwości zakończenia ciąży, wszystko zależy od tego jaki ona ma stosunek do porodu, o czym ona marzy. – Musimy pamiętać, że poród to jest wyjątkowe wydarzenie. Każda pacjentka w porodzie powinna być traktowana jak księżniczka, my – położne powinnyśmy jej towarzyszyć, pilnować jej bezpieczeństwa i bezpieczeństwa dzidziusia, natomiast nie jesteśmy nadzorem, ani osobą, która rozkazuje. Kobieta ma czuć nasze wsparcie, ma czuć się bezpiecznie, podejmować samodzielnie decyzje. Położna jest przewodniczką – mówiła Anna Wojtyla.  

Zobacz też: Torba do porodu. Czyli jak przygotować się do szpitala

Jak przebiega kwalifikacja do porodu domowego?

Położna spotyka się z pacjentką, która chce rodzić w domu i kwalifikuje ją do takiego porodu. Zdaniem Anny Wojtyly, kluczowe jest poznanie oczekiwań i wyobrażeń kobiety, jej nastawienia psychicznego. Niezwykle ważna jest “chemia” między położną, a kobietą. Do porodu domowego jedzie para porodowa – dwie położne. Żeby wszystko przebiegało w pełnej szacunku i wspierającej atmosferze, one muszą lubić razem pracować, znać kompetencje swojej pary i jej ufać.

Kwalifikacja do porodu domowego opiera się na ocenie ryzyka ciąży. Wiekszość ciąż jest fizjologiczna, w związku z tym większość mogłaby – jeśli kobiety by sobie życzyły – rodzić w domu. Położne, które towarzyszą kobietom w trakcie domowych porodów wyposażone są w sprzęt medyczny, który umożliwia im wykonanie procedur medycznych, jeśli zajdzie taka konieczność. Poród przestaje być fizjologiczny, gdy zaczyna się coś dziać, położne odbierające poród w domu są przygotowane na taką okoliczność.

“Położna na Medal” 2018 - znamy laureatki konkursu

fot.Chbr

Zobacz też: Nowy standard opieki okołoporodowej ma zmniejszyć ilość cesarek.

Niepłodność jaka jest rola położnej?

Położna powinna towarzyszyć parze od momentu, kiedy ta pojawia się w klinice leczenia niepłodności. Kobietom, ale też ich partnerom, często łatwiej jest zadać pytania dotyczące procedury in vitro położnej, niż lekarzowi w gabinecie. Stąd też to właśnie my jesteśmy osobami, które pozostają w kontakcie z parą i udzielają wsparcia. Nie mamy kontaktu z pacjentami przygotowującymi się do porodu, nasza praca polega na prowadzeniu pacjentki przez cały proces leczenia, przygotowujemy je do kolejnych procedur, w tym do zapłodnienia in vitro. – mówiła na konferencji Alina Jedlińska, laureatka drugiego miejsca w plebiscycie “Położna na Medal”.  Alina Jedlińska pracuje w klinice leczenia niepłodności Angelius Provita w Katowicach.

Kompetencje położnej

Laureatki konkursu podkreślały, że obecnie rola położnej nie ogranicza się do odbierania porodu. Położna towarzyszy kobiecie od urodzenia, przez dzieciństwo, dojrzewanie, macierzyństwo, aż po menopauzę i starość. Położna udziela dziewczynkom informacji na temat miesiączki, antykoncepcji, przygotowuje kobiety do ciąży, porodu, uczy je jak opiekować się noworodkiem i jak radzić sobie w trakcie menopauzy. Jako jedyny zawód medyczny, położna ma wpisane w kompetencje edukację.

Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj. 

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Metformina w ciąży? Według najnowszych badań – TAK

Metformina w ciąży? Według najnowszych badań - TAK
fot.Pixabay

Metformina jeszcze kilkanaście lat temu była uważana za lek, który bezwzględnie należy odstawiać w okresie ciąży. Badania z lat 70 ubiegłego wieku wykazały jej rzekomą szkodliwość dla płodu i wielu endokrynologów, diabetologów i ginekologów przywiązało się do tej opinii. Jednak w świetle aktualnych badań, metformina nie ma negatywnego wpływu na płód ludzki. Co więcej, dzięki jej stosowaniu w trakcie ciąży pacjentki z PCOS, insulinoopornością, cukrzycą, czy otyłością są w stanie utrzymać ciążę i urodzić zdrowe dzieci.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zobacz też: PCOS a ciąża. Właściwe leczenie zwiększa skuteczność starań [WIDEO]

Co to jest metformina i kiedy się ją stosuje?

Metformina to lek z grupy biguanidów, który jest wykorzystywany w leczeniu cukrzycy typu 2 od 1957. W licznych badaniach naukowych przeprowadzonych na przestrzeni tego czasu wykazano między innymi, że obniża poziom glukozy we krwi poprzez zwiększenie odpowiedzi organizmu na insulinę, zmniejsza wątrobową syntezę glukozy, obniża stężenie cholesterolu w osoczu.

Metformina wykazuje działanie przeciwnowotworowe (nie do końca wyjaśnione, jednak udowodnione w dużych badaniach kohortowych – osoby leczone na cukrzycę typu 2 metforminą rzadziej zapadają na nowotwory określonych narządów, niż osoby z cukrzycą typu 2 leczone innymi lekami).

Jest lekiem polecanym w przypadku insulinooporności i PCOS, szczególnie w przypadkach, kiedy chorobom towarzyszy otyłość lub nadwaga. Może być stosowana jako samodzielny lek, skojarzona z insuliną lub innymi lekami przeciwcukrzycowymi.

Zobacz też: PCOS a ciąża. Zobacz, na co należy uważać

Metformina w ciąży

By stosowanie metforminy w ciąży było uzasadnione, muszą być do tego konkretne wskazania – insulinooporność w przebiegu PCOS lub cukrzycy ciążowej oraz towarzyszące im zaburzenia hormonalne i związane z gospodarką węglowodanową. Jeśli pacjentka przed ciążą jest leczona na cukrzycę metforminą, obecnie większość specjalistów decyduje się na kontynuację leczenia w trakcie ciąży.

Diabetolodzy przekonują, że wiele ich pacjentek z insulinoopornością i PCOS zaszło w ciążę przede wszystkim dzięki temu, że stosowały się do zaleceń żywieniowych oraz przyjmowały metforminę. Lek normalizuje nieregularne cykle, korzystnie wpływa na owulację i zmniejsza ryzyko poronienia w pierwszym trymestrze ciąży.

Zobacz też: Naturalny zamiennik metforminy? Berberyna w leczeniu PCOS

Wpływ metforminy na rozwój dziecka

Od prawie 10 lat naukowcy obserwują rozwój dzieci, których matki stosowały metforminę w trakcie ciąży i co roku publikują raport, porównując wyniki z grupą kontrolną – dziećmi, których matki nie stosowały leku w ciąży i nie choruja na cukrzycę. W wieku 9 lat u dzieci matek zażywającym metforminę nie zanotowano żadnych istotnych różnic rozwojowych.

W marcu 2019 roku w czasopiśmie Fertility and Sterility ukazał się artykuł relacjonujący badanie nad bezpośrednim toksycznym wpływem insuliny na łożysko ludzkie i ochronną rolą metforminy. Badanie przeprowadzono w warunkach laboratoryjnych, na wyizolowanych komórkach płodu.

Okazało się, że metformina może zatrzymywać szereg szkodliwych dla rozwoju komórek płodu procesów, które wywoływane są przez insulinę, na przykład uszkadzania DNA komórek.

Badacze uznali, że to własnie zjawisko – uszkadzanie komórek płodu w procesach, które wywołuje insulina – tłumaczy, dlaczego kobiety, u których występuje insulinooporność, nie są w stanie utrzymać ciąży. Tym efektom udało się zapobiec dzięki zastosowaniu metforminy.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj. 

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.