fbpx
Przejdź do treści

Wczesne chodzenie spać może pomóc zostać tatą!

Zniecierpliwiona kobieta w łóżku, obok niej schowany pod kołdrą mężczyzna /Ilustracja do tekstu: Jakość spermy /Inseminacja domowa nasieniem dawcy
Fot.: Pexels.com

Na jakość spermy wpływ ma bardzie wiele czynników. Dieta, wysiłek fizyczny, brak używek, a także… sen! O tym, że jest on niezwykle ważny dla naszego zdrowia w ogóle, wiedzą chyba wszyscy. Teraz okazuje się, że ma także wpływ na męskie nasienie.

Naukowcy z Harbin Medical University w Chinch odkryli, że mężczyźni zasypiający w godzinach 20-22 mają najlepszą ruchliwość spermy, co zwiększa szansę na zapłodnienie. Monitorowali oni wzorce snu u 981 zdrowych mężczyzn. Jedna grupa dostała za zadanie zaśnięcie właśnie w powyższych godzinach. Druga musiała zaś zasnąć pomiędzy 22-24, a trzecia po północy. Uczestnicy badania byli poproszeni także o nastawienie budzików tak, by mogli spać sześć godzin lub mniej, siedem do ośmiu lub dziewięć godzin i dłużej. Naukowcy regularnie pobierali przy tym próbki nasienia w celu sprawdzenia liczebności plemników, ich kształtu i ruchliwości, o czym donosi „Daily Mail”.

Jakie były wyniki? Mężczyźni, którzy chodzili spać po północy, mieli niższą liczbę plemników, a czas ich życia być krótszy niż w innych grupach. Jeszcze gorsze parametry wykazywali jednak mężczyźni, którzy spali sześć godzin lub mniej. Podobnie wpływało spanie przez dziewięć godzin i dłużej.

Eksperci uważają, że niewłaściwy czas odpoczynku jest szkodliwy bowiem zwiększa poziom przeciwciał antyspermowych. Jest to typ białka wytwarzany przez układ odpornościowy, który może niszczyć zdrowe plemniki.

Źródło: „Daily Mail”

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, redaktorka prowadząca e-magazyn oraz portal Chcemy Być Rodzicami, absolwentka UW. Obecnie studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz była słuchaczka studiów podyplomowych Gender Studies na UW. Współautorka książki "Kobiety bez diety".