Przejdź do treści

Chcesz zmniejszyć ryzyko raka piersi? Zadbaj o prawidłowy biustonosz i regularne samobadanie

Młoda kobieta w jeansach i białym staniku /Ilustracja do tekstu: Biustonosz a ryzyko raka piersi. Samobadanie piersi
Fot.: Remy Loz /Unsplash.com

Rak piersi zajmuje pierwsze miejsce wśród nowotworów występujących u kobiet w Polsce. Z danych Krajowego Rejestru Nowotworów wynika, że co roku chorobę tę diagnozuje się u około 18 tys. Polek, z czego ponad 5 tys. umiera. Głównym powodem jest zbyt późne wykrycie nowotworu. Warto jednak pamiętać, że poziom leczenia raka piersi jest w Polsce wysoki, a choroba wykryta we wczesnym stadium jest niemal w 100 proc. wyleczalna. Ale czy wiesz, jak rozpoznać pierwsze symptomy i zapobiec jej przedwczesnemu rozwojowi?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Według specjalistów najlepszym sposobem na wczesne wykrycie nowotworu jest dokładne poznanie własnych piersi i comiesięczne ich samobadanie. Niestety, poprawnie i regularnie wykonuje to zaledwie 2-3 proc. kobiet.

Nieprawidłowo dobrany biustonosz a ryzyko raka piersi. Czy znasz ten związek?

Dodatkowym problemem jest to, że wiele kobiet nosi na co dzień nieprawidłowo dobrane biustonosze. Tymczasem te, które uciskają zbyt małą miseczką i fiszbiną, mogą blokować swobodny przepływ limfy, a tym samym tworzyć blokady uniemożliwiające odprowadzenie toksyn. Te zaś kumulują się w formie cyst czy guzów.

Choć przyczyn powstawania zmian nowotworowych w obrębie piersi może być wiele, warto wiedzieć, że kobiety z predyspozycjami (np. genetycznymi) mogą w ten sposób nieświadomie przyśpieszyć pojawianie się choroby.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Lekarze w 11 dni pokonali raka piersi. Czy to przełom w leczeniu?

„Dotykam = Wygrywam”, czyli reCYCling w słusznym celu

Aby zwiększyć społeczną świadomość zagrożenia, Izabela Sakutova, międzynarodowa ekspertka brafittingu i lingerie styling, wraz z marką Panache po raz kolejny zainicjowała kampanię „Dotykam = Wygrywam”. Jej celem jest edukowanie kobiet w zakresie regularnego samobadania piersi oraz zachęcanie do zmiany wysłużonego stanika na nowy, bezpieczny i prawidłowo dopasowany. Oddając do recyklingu stary, niedopasowany stanik, zrobimy porządek w garderobie, zadbamy o własne zdrowie i przyszłość planety, a dodatkowo wesprzemy Polskie Amazonki Ruch Społeczny.

Każdy, kto w październiku odda swój stary, znoszony czy źle dopasowany biustonosz do jednego z punktów biorących udział w akcji, przyczyni się do zasilenia konta stowarzyszenia kwotą 1,22 zł. Środki przekaże stowarzyszeniu partner kampanii, firma 3R Recycling Solutions. Celem, który stawiają przed sobą organizatorzy, jest zebranie jednej tony staników i uzyskanie kwoty 20 tys. zł dla Amazonek.

CZYTAJ TEŻ: Ciąża po raku piersi. Jak metody leczenia wpływają na płodność?

Zdobądź poradnik dotyczący samobadania piersi i cenne wsparcie braffiterki

Ponadto każda kobieta biorąca udział w akcji recyklingu staników otrzyma bon o wartości 20 zł na zakup nowego stanika oraz uzyska poradę profesjonalnej brafitterki. To jednak nie koniec korzyści dla uczestniczek tej niestandardowej inicjatywy.

– W tym roku został przygotowany oryginalny gadżet kampanii, jakim jest „BRAplanner” z pożytecznymi informacjami na temat samobadania piersi i brafittingu oraz zdjęciami ambasadorek, które aktywnie włączyły się w promocję projektu – podkreśla Izabela Sakutova.

Oprawę graficzną„BRAplannera” przygotowała Magda Danaj (Porysunki), a zdjęcia wykonali Karolina Chabel-Williams i Piotr Harwas.

Kampanię „Dotykam = Wygrywam” wspierają gwiazdy i kobiety biznesu: Beata Sadowska, Daria Widawska, Elżbieta Romanowska, Aleksandra Kisio, Ilona Felicjańska, Paulina Smaszcz-Kurzajewska, Karolina Szostak, Lidia Kalita, Lidia Popiel, Marzena Rogalska, Anna Iberszer, Anna Gzyra-Augustynowicz, Aleksandra Mikołajczyk, Olga Kozierowska, a także influencerki: siostry ADiHD, Anna Dziedzic Fit Mom, Mum Me, Ash Plum Plum oraz Paula Perez.

Akcja rozpocznie się 1 października i potrwa do końca miesiąca. Biustonosze należy wyrzucać do specjalnie przygotowanych pojemników ustawionych w salonach z bielizną oznaczonych logiem „Dotykam = Wygrywam”. Udział w akcji weźmie ponad 150 sklepów.

Więcej informacji na stronie: www.dotykamwygrywam.pl.


Chcesz kupić bogate w wiedzę bieżące wydanie magazynu „Chcemy Być Rodzicami”? TUTAJ znajdziesz jego e-wersję

Tagi:

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Poród zimą a depresja poporodowa. Zobacz, co mówią badania

poród zimą a depresja poporodowa
fot. Fotolia

Kobiety, które rodzą zimą, są bardziej narażone na wystąpienie depresji poporodowej – pokazują badania. Dlaczego tak się dzieje i czy da się uniknąć negatywnych skutków aury?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

U ciężarnych, których ostatni trymestr ciąży przypada na miesiące zimowe, występuje wysokie ryzyko wystąpienia depresji poporodowej.

Wszystko za sprawą krótszych dni i małej dawki światła słonecznego. Między innymi dzięki promieniom słonecznym w ludzkim organizmie wyzwala się serotonina – hormon, który reguluje sen, poprawia nastrój i wzmaga poczucie spokoju. Jej niski poziom może z kolei powodować agresywność, zmęczenie, zwiększoną wrażliwość na ból, a także zaburzenia depresyjne.

Zobacz także: Depresja w ciąży dotyka co piątą kobietę. Nowe standardy opieki okołoporodowej pozwolą dostrzec problem

Poród zimą a depresja poporodowa

Naukowcy z San Jose State University przeanalizowali dwa badania, w których udział wzięły łącznie 293 kobiety. W badaniach tych oceniano ilość światła dziennego, jakie przypadało na ostatni trymestr ciąży badanych. Wszystkie kobiety biorące udział w badaniu pochodziły z Kalifornii i miały zostać matkami po raz pierwszy.

Panie zostały poproszone o wypełnienie kwestionariusza, w którym musiały odpowiedzieć na pytanie, jak często doświadczały objawów depresji w ciągu pierwszych trzech miesięcy rodzicielstwa. Objawy te obejmowały bezsenność, brak apetytu i poczucie samotności.

Zgodnie z wynikami badań, wśród kobiet, u których ostatnie miesiące ciąży przypadały na miesiące wiosenno-letnie (od maja do sierpnia), ryzyko depresji poporodowej wynosiło 26 proc. Ryzyko to wzrastało już do 36 proc. w przypadku kobiet, u których ostatni trymestr ciąży wypadał w zimę. U tych matek objawy depresji były również bardziej dokuczliwe. Wiek i status materialny nie miały wpływu na przebieg doświadczenia.

Zobacz także: Perfekcyjna mama i zmagania z depresją poporodową – te zdjęcia wiele mówią!

Ciemna strona zimy

W okresie zimowym eksperci zalecają ciężarnym używanie tzw. light boxów. Kobiety powinny z nich korzystać ok. pół godziny dziennie. Terapia światłem zastępuje bowiem promienie słoneczne, których brakuje podczas ciemnych i chłodnych dni.

Kobiety ciężarne powinny również jak najwięcej czasu spędzać na świeżym powietrzu.  – Zaleca się ciężarnym częstą ekspozycję na światło dzienne, w celu podniesienia poziomu witaminy D i wyrównania poziomu hormonu melatoniny – podkreśla dr Deepika Goyal, która brała udział w badaniach przeprowadzonych w San Jose State University.

Melatonina, czyli tzw. „hormon ciemności”, reguluje sen. Jego nadmiar może wiązać z sennością i zmęczeniem. Spadek syntezy hormonu może skutkować podobnymi problemami, a w dłuższej perspektywie zwiększoną zapadalnością na cukrzycę, raka piersi oraz zaburzeniami metabolizmu.

– Codzienne spacery w ciągu dnia mogą skutecznie poprawić nastrój – zauważa ekspertka.

Wyniki zostały opublikowane w czasopiśmie „Journal of Behavioural Medicine”.

Zobacz także: Czy można żałować macierzyństwa?

Czym jest depresja poporodowa?

Depresja poporodowa dotyka więcej niż jedną na dziesięć kobiet w USA i Wielkiej Brytanii. Młode matki skarżą się na syndrom baby blues, załamania nerwowe, niepokój i płaczliwość w ciągu dwóch tygodni od porodu. Co ciekawe, zjawisko może dotyczyć również mężczyzn.

Depresja poporodowa upośledza funkcjonowanie kobiety w roli matki. Farmakologiczne leczenie polega na walce z silnie manifestującymi się objawami chorobowymi. Czasami, aby rozpocząć leczenie psychologiczne, trzeba zacząć od podania leków.

Przy lekkiej postaci depresji poporodowej skutecznym lekiem może się okazać… śpiewanie w grupie! Jak wykazały badania przeprowadzone w Center for Performance Science w Londynie, wspólne śpiewanie może znacznie przyspieszyć leczenie.

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail, WP Parenting

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Macica jednorożna a ciąża. Co musisz wiedzieć o tej wadzie, zanim rozpoczniesz starania?

Czarno-białe zdjęcie kobiety z brzuchem ciążowym. Widok z profilu /Ilustracja do tekstu: Macica jednorożna a ciąża
Fot.: Pixabay.com

Macica to jeden z najważniejszych organów reprodukcyjnych – jej wnętrze stwarza bowiem optymalne, bezpieczne warunki dla rozwoju nowego życia. U kilku procent kobiet występują jednak wady rozwojowe macicy, które mogą istotnie utrudnić donoszenie ciąży. Jedną z takich malformacji macicy jest macica jednorożna. Czym się charakteryzuje macica jednorożna, jak powstaje i czy można ją leczyć?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Warto przypomnieć, że właściwie rozwinięta macica ma ok. 8 cm długości i ok. 4 cm szerokości. Mieści się wewnątrz miednicy mniejszej, a na jej budowę składają się: trzon macicy, dno (z dwoma osobnymi ujściami w kształcie rogów, z którymi łączą się jajowody), cieśń oraz szyjka. W niektórych przypadkach na etapie rozwoju embrionalnego (ok. 10. tygodnia ciąży) macica nie rozwija się prawidłowo. Powstają wówczas wrodzone wady rozwojowe macicy – takie, jak macica jednorożna, macica dwurożna, macica podwójna, macica przegrodzona, macica łukowata czy brak macicy.

CZYTAJ TEŻ: Poród po przeszczepie macicy. Kolejna kobieta z MRKH urodziła dziecko

Macica jednorożna: jak się rozwija?

Macica jednorożna to wada wrodzona macicy, która wynika z niewłaściwego rozwoju przewodów Müllera w okresie płodowym. W konsekwencji tej nieprawidłowości wykształcona zostaje macica z tylko jednym prawidłowo funkcjonującym rogiem, połączonym z jajowodem.

Ten rodzaj malformacji macicy występuje u 1% kobiet i przeważnie nie generuje zauważalnych objawów. Wiele pacjentek przez długie lata nie zdaje sobie sprawy z istnienia tej wady – w skrajnych przypadkach nawet do momentu porodu.

Macica jednorożna z rogiem szczątkowym

Warto wiedzieć, że u części kobiet z macicą jednorożną występuje róg szczątkowy macicy – bez jamy lub z jamą z czynnym endometrium. Jama rogu szczątkowego może być połączona z jamą macicy bądź nie mieć z nią połączenia.

Róg szczątkowy, w którym nie występuje jama z czynnym endometrium, jest zbudowany z samej mięśniówki. Podczas diagnostyki bywa z tego powodu mylony z mięśniakiem.

W sytuacji, gdy w jamie rogu występuje czynne endometrium, a ona sama ma połączenie z jamą macicy, ten szczątkowy fragment macicy także podlega cyklowi menstruacyjnemu. W trakcie miesiączki krew może odpływać bez komplikacji, nie powodując przy tym niepokojących dolegliwości. Jeśli jednak jama rogu macicy jest ślepo zakończona (czyli nie ma połączenia z jamą macicy), podczas miesiączki gromadzi się w niej krew. Wywołuje to silny ból i rozwój krwiaka zastoinowego, który z czasem przekształca się w ropień.

Macica jednorożna: objawy

Macica jednorożna często nie generuje wyraźnych objawów. W części przypadków pacjentki doświadczają zaburzeń miesiączkowania, ostrych bólów menstruacyjnych, niekiedy także niepłodności. Ale wiele kobiet o występowaniu tej wady dowiaduje się przypadkowo: po zabiegach ginekologicznych, w trakcie diagnostyki niepłodności, a często dopiero w czasie ciąży. Warto wiedzieć, że macicę jednorożną trudno wykryć podczas rutynowego badania. Wada jest trudna do rozpoznania także w zwykłym USG 2D.

Występowanie wrodzonej wady macicy można potwierdzić, wykonując:

  • badanie USG z użyciem kontrastu i USG 3D,
  • rezonans magnetyczny,
  • badanie histerosalpingograficzne (HSG lub sono-HSG),
  • laparoskopię.

Macica jednorożna a ciąża

Macica jednorożna, której nie towarzyszą istotne zaburzenia miesiączkowania, zazwyczaj nie utrudnia znacząco poczęcia dziecka. Może jednak poważnie zagrażać utrzymaniu ciąży. Wiele pacjentek z macicą jednorożną zmaga się równocześnie z niewydolnością szyjki macicy. Skutkiem tego zaburzenia jest m.in. samoistne rozwieranie się szyjki macicy – bez skurczy.

Z uwagi na nietypową budowę narządu rodnego (i związane z nią dolegliwości zdrowotne) u kobiet z macicą jednorożną odnotowuje się zwiększone ryzyko:

  • wczesnej straty ciąży,
  • komplikacji ciążowych (m.in. zaburzeń maciczno-łożyskowego przepływu krwi, nieprawidłowego ułożenia płodu i spowolnienia jego rozwoju),
  • przedwczesnego porodu.

Jak szacują eksperci, zdolność utrzymania ciąży u kobiet z macicą jednorożną wynosi średnio 40% i jest zależna m.in. od rozmiaru jamy macicy.

ZOBACZ TAKŻE: Wypadanie macicy a ciąża. Jakie są możliwości leczenia?

Macica jednorożna a poród

Ciężarna, u której stwierdzono macicę jednorożną, musi pozostawać pod ścisłą kontrolą lekarską. W większości przypadków poród naturalny jest niezalecany lub przeciwwskazany (gdy płód jest nieprawidłowo ułożony lub występują powikłania ciążowe). Wiele ciąż kończy się przedwczesnym rozwiązaniem – poprzez cięcie cesarskie. Położnicy doświadczają nierzadko trudności z bezpiecznym wydobyciem płodu. Wynika to z konieczności rozwiązania ciąży przed terminem, gdy dolny odcinek macicy nie jest jeszcze wykształcony.

Co więcej, silnie rozciągnięty mięsień macicy jednorożnej wiąże się z ryzykiem jego pęknięcia podczas wydobycia płodu. Sytuacja ta skłania medyków do wykonania nacięcia macicy – a blizny po tym zabiegu stwarzają zagrożenie dla możliwości utrzymania kolejnej ciąży.

Macica jednorożna: możliwości leczenia

Choć postęp w medycynie jest coraz bardziej zaawansowany, nie opracowano dotąd metody chirurgicznej korekcji macicy jednorożnej. Rekomendowane leczenie zależne jest od indywidualnej sytuacji pacjentki. W wyspecjalizowanych ośrodkach ginekologicznych oferowane jest m.in. leczenie laparoskopowe, histeroskopowe, a także plastyka macicy (przednia i tylna).

Praktyka lekarzy sugeruje, że specjalistyczne interwencje chirurgiczne przed ciążą lub w jej wczesnym okresie mogą poprawić wyniki położnicze kobiet z macicą jednorożną.

Źródło: endokrynologiapediatryczna.pl, ludwinludwin.pl, gyncentrum.pl, mp.pl

TUTAJ kupisz e-wydanie magazynu „Chcemy Być Rodzicami”

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Cykl bezowulacyjny – jak go rozpoznać? Poznaj objawy i leczenie

Cykl bezowulacyjny
fot. Fotolia

Cykle bezowulacyjne, czyli takie, w których nie dochodzi do jajeczkowania, uniemożliwiają zajście w ciążę. Jak je rozpoznać i leczyć?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Owulacja (inaczej jajeczkowanie) to jeden z etapów cyklu miesiączkowego. W czasie owulacji pęka pęcherzyk Graafa i uwalniania jest komórka jajowa gotowa do zapłodnienia. Jajeczkowanie jest zatem niezbędnym procesem umożliwiającym kobiecie zajście w ciążę.

Owulacja pojawia się między 13. a 15. dniem przed wystąpieniem krwawieniem, powtarza się średnio co miesiąc. Jajeczkowaniu mogą, ale nie muszą towarzyszyć pewne objawy: zmiana śluzu szyjki macicy, wzrost temperatury ciała, tkliwość piersi, większe libido, plamienie i ból owulacyjny.

W cyklu bezowulacyjnym nie dochodzi do pęknięcia pęcherzyka Graafa i uwolnienia komórki jajowej z jajowodu. Z tego powodu zapłodnienie jest niemożliwe.

Zjawisko cykli bezowulacyjnych najczęściej występuje u dojrzewających dziewcząt, kobiet po porodzie oraz u pań z nieregularnymi miesiączkami spowodowanymi wahaniami hormonalnymi. Zdarza się również u kobiet w okresie przedmenopauzalnym. U zdrowych, płodnych kobiet cykl bezowulacyjny może pojawić się raz lub dwa razy w roku i nie jest to powód do niepokoju.

Zobacz także: Cykl miesiączkowy – zobacz, jak przebiega krok po kroku

Cykl bezowulacyjny – przyczyny

Przyczyn cykli bezowulacyjnych może być kilka. Wśród nich wymienia się:

  • Wahania hormonalne – zwłaszcza zmiany w podwzgórzu i przysadce, które odpowiadają za wydzielanie hormonów pobudzających dojrzewanie komórek jajowych. Zmiany te mogą być spowodowane przez stres, depresję, choroby przysadki (guzy, stany zapalne), hiperprolaktynemię (zwiększoną produkcję prolaktyny)
  • Choroby jajników (PCOS, torbiele, zapalenie przydatków i miednicy mniejszej, guzy jajnika, włókniaki, interwencje chirurgiczne w obrębie jajników
  • Nadmierną produkcję androgenów (męskich hormonów płciowych)
  • Choroby tarczycy
  • Długotrwałe stosowanie środków antykoncepcyjnych
  • Anoreksję i intensywne ćwiczenia
  • Przyjmowanie niektórych leków przeciwhistaminowych, przeciwwymiotnych lub psychotropowych

Zobacz także: Zespół LUF, czyli gdy pęcherzyk nie pęka. Czym jest i jak go leczyć?

Cykl bezowulacyjny – objawy

Objawy owulacji mogą być trudne do zaobserwowania, więc kobieta może nie zauważyć, czy doszło do jajeczkowania, czy też nie. Cykle bezowulacyjne są zazwyczaj krótsze – mogą trwać ok. 21-24 dni, ale mogą też się wydłużać i trwać powyżej 35 dni. Śluz w cyklu bezowulacyjnym nie zmienia swojej konsystencji – przez cały czas jest gęsty i męty.

Skuteczny w rozpoznaniu cykli bezowulacyjnych może być również pomiar temperatury ciała. Podczas jajeczkowania temperatura wzrasta średnio o 0,5°C. Przy tego typu obserwacji warto wykonywać pomiary codziennie po spoczynku, o tej samej porze. Należy jednak pamiętać, że niektóre czynniki, takie jak choroba, stres, przemęczenie, nieprzespana noc, zażywanie niektórych leków, spożycie alkoholu itp., mogą wpłynąć na wysokość pomiaru.

Zobacz także: Na cykle bezowulacyjne i problemy z miesiączką. Siemię lniane na płodność

Cykle bezowulacyjne – leczenie

Leczenie cykli bezowulacyjnych zależy od przyczyny problemu. Jeżeli pacjentka cierpi na PCOS, skuteczna może okazać się hormonoterapia. Natomiast w przypadku torbieli jajników leczenie będzie polegało na operacyjnym usunięciu cyst.

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: zdrowie.tvn.pl, poradnikzdrowie.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Biopsja endometrium ułatwia zajście w ciążę? Zobacz, na czym polega ten zabieg

Biopsja endometrium pozwala na ocenę ewentualnych zmian chorobowych w drogach rodnych kobiety. Dodatkowo w niektórych przypadkach zwiększa szanse na ciążę.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Biopsja endometrium polega na wykonaniu niewielkiego cięcia na błonie śluzowej macicy– endometrium.

Uraz powstały w wyniku biopsji powoduje reakcję zapalną, zwiększając tym samym zdolność do przyjęcia zarodka i pozytywnie wpływa na odsetek implantacji zarodków.

Zobacz także: Endometrium przed transferem – ekspert odpowiada

Biopsja endometrium – kiedy jest wskazana?

Zabieg ten często stosuje się u kobiet z nawracającymi niepowodzeniami implantacji, które mają dobrą rezerwę jajnikową.

Biopsję przeprowadza się po 20. dniu cyklu miesiączkowego. Zabieg może być wykonany zarówno przed krioembriotransferem, jak i przed embriotransferem zarodków.

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: In Vitro Online

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.