Przejdź do treści

Doświadczenie niepłodności w czasach „bez ograniczeń”

Niezwykle intensywny rozwój technologii wpływa na nasze codzienne doświadczenia, na to jak żyjemy i umieramy. Ostatnie lata przekonują, że technologia ma również wpływ na to, w jaki sposób przychodzimy na świat. Pozornie tylko rozwój w leczeniu niepłodności dotyczy osób mających z nią problem. Kolejne gwiazdy ogłaszają, że zamroziły swoje komórki jajowe, żeby odsunąć w czasie decyzje o macierzyństwie i stworzyć przestrzeń na inne, ważne w życiu sprawy. Jeden z najbardziej znanych pracodawców na świecie również zaproponował swoim pracownicom możliwość mrożenie komórek jajowych w ramach ubezpieczenia zdrowotnego. Tym samym metody stworzone w celach leczniczych, stają się sposobem na kontrolowanie płodności

Jednocześnie zmiany te następują tak szybko, że jako społeczeństwo nie mamy szansy zastanowić się, jak się z nimi czujemy, otwarte pozostają również pytania etyczne. To nie jest łatwy czy przyjemny stan. Staje się szczególnie dotkliwy, kiedy trzeba podjąć decyzję o skorzystaniu z cudzej komórki w procedurze in vitro lub taką możliwość zaproponować pacjentce. Obroną przed niewiedzą może być omnipotencja, czyli fantazja o tym, że wie się niemal wszystko na dany temat. Można też myśleć, że coś jest naganne lub niemoralne, ponieważ pozostaje w konflikcie w tradycją, wieloletnim porządkiem świata, wartościami wyniesionymi z domu. We wszystkich tych przypadkach może pojawiać się obawa, że otwarcie się na niewiedzę jest dowodem na brak kompetencji, słaby kręgosłup moralny czy niedouczenie.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Może jednak być tak, że zgoda na zadawanie pytań, myślenie i rozmowę jest rozwojowa. Jest też punktem wyjścia do dalszych poszukiwań i bardziej prawdziwego rozumienia tematu.
Czego więc nie wiemy?
 
Korelacje czy przyczynowość
 
Przez długi czas istniało w psychoanalizie przekonanie, że niepłodność należy łączyć z zaburzeniami we wczesnym rozwoju. Mówiło się o zaburzeniach więzi, o trudnych relacjach niepłodnych kobiet z ich matkami, z ambiwalentnym stosunkiem do macierzyństwa, wczesnych utratach, na przykład w postaci śmierci rodzeństwa w okresie niemowlęcym. Prawdopodobnie te wczesne doświadczenia mają znaczenie i wpływają nie tylko na płodność, ale na wiele aspektów życia. Warto więc o nich pamiętać. Wiele jednak kobiet ma podobne doświadczenia, a mimo to nie maja trudności z zajściem w ciążę.

Istnieje natomiast wiele przekonujących dowodów, że niepłodność wywiera wielowymiarowe i długotrwałe skutki. Joan Raphael-Leff, jedna z najbardziej doświadczonych psychoanalityczek pracujących z osobami doświadczającymi niepłodności, wymienia aż dwanaście różnych skutków tego schorzenia, a każdy z nich mógłby stanowić osobna kategorię chorobową. Jako pierwszy efekt diagnozy niepłodności, Raphael-Leff wskazuje rozpad fantazji o byciu częścią systemu generacyjnego, czyli przekonania że wszyscy zostają rodzicami, jeśli tego chcą i że taki jest naturalny porządek rzeczy. Dalej autorka wymienia między innymi kryzys w związku, doświadczenie wstydu, poczucie bycia gorszym, poczucie winy, utratę poczucia kontroli nad własnym ciałem, poczucie utknięcia, trudności w pracy wynikające z zawirowań emocjonalnych, ale też bardzo realnej konieczności bycia dostępnym w określonych dniach cyklu.

Wydaje się więc, że bardziej korzystna dla pacjenta jest próba zrozumienia, czym dla niego lub niej jest doświadczenie niepłodności niż szukanie historycznych przyczyn tego stanu rzeczy. To, co natomiast zawsze okazywało się pomocne, to bycie otwartym i ciekawym doświadczeń pacjenta, wcale nie przekonanie, że „się wie”, co to znaczy być niepłodnym i co pacjent „powinien” wówczas czuć.

Wydaje się więc, że bardziej korzystna dla pacjenta jest próba zrozumienia, czym dla niego lub niej jest doświadczenie niepłodności niż szukanie historycznych przyczyn tego stanu rzeczy

 
Medycznie wspomagane rozmnażanie
 
Niektóre aspekty leczenia niepłodności ciągle jeszcze są ziemią nieznaną. Przykładem jest dawstwo komórek. Sytuacją podobną jest pobieranie organów, o którym dziś już mamy pewna wiedzę. Dostępne są badania na temat możliwych psychologicznych aspektów życia z częścią ciała należącą do innej osoby. Zwykle jednak w przypadku transplantacji mamy do czynienia ze zmarłymi. W przypadku dawstwa komórek są to osoby żywe.  

Bardzo niewiele wiadomo, jakie skutki może mieć dla dawcy podarowanie komórki jajowej, nasienia czy zarodka. A przecież jakieś mieć musi nie tylko dla niej, ale często dla jej najbliższych, dla dzieci, które pojawią się w jej życiu.

Z kolei rodzice, którzy komórki przyjmują i dzięki nim zakładają rodziny czasami działają pod silna presją okoliczności i czasu, nie mają w sobie miejsca na refleksję lub po prostu się boją. Może pojawiać się myśl, że wątpliwości są równoznaczne z niewystarczającym zaangażowaniem, czy też że jakoś negatywnie wpłyną na efekt leczenia. Tym samym zaprzeczony zostaje naturalny i uzasadniony lęk przed nieznanym.

Bardzo niewiele wiadomo, jakie skutki może mieć dla dawcy podarowanie komórki jajowej, nasienia czy zarodka. A przecież jakieś mieć musi nie tylko dla niej, ale często dla jej najbliższych, dla dzieci, które pojawią się w jej życiu.

 
A co jeśli niewiele wiemy?
 
Doświadczenie i w konsekwencji leczenie niepłodności jest obszarem relatywnie nowym, nie do końca zintegrowanym we wspólnym przeżyciu społecznym. Oznacza to, że nie tylko pacjenci mogą się czuć się zagubieni. Niepewnie mogą się również czuć profesjonaliści im pomagający, zwłaszcza w sytuacji realiów zmieniających się z chwili na chwilę. Otwartość na pytania i wątpliwości nie jest równoznaczna z niewiedzą. Lekarze, psycholodzy, dietetycy oraz ci wszyscy, którzy na co dzień zajmują się wspomaganiem osób z problemem niepłodności pozostają pod ogromną presją, która z kolei może skutkować przyjęciem obronnej, wszystkowiedzącej postawy. Bardziej pomocne długoterminowo może jednak okazać się uznanie, że jeszcze bardzo wiele mamy do nauczenia się w tematyce niepłodności.

——————————-

Katrzyna Mirecka – studia psychologiczne ukończyła na Uniwersytecie Nottingham (Wielka Brytania). Jest członkiem Brytyjskiego Towarzystwa Psychologicznego (BPS) oraz Polish Psychologists Association (PPA) w Wielkiej Brytanii.

Doświadczenie zawodowe zdobywała na stażach klinicznych w Instytucie Psychiatrii i Neurologii, w Domu Samotnej Matki i Dziecka w Warszawie oraz w praktyce prywatnej.

Współpracuje z portalami parentingowymi i Stowarzyszeniem Nasz Bocian w zakresie pomocy psychologicznej dla osób doświadczających niepłodności.

Prowadzi terapię indywidualną i grupową osób dorosłych. Pracuje z osobami przeżywającymi kryzys, doświadczającymi depresji, lęku, trapią ich natrętne myśli, mają objawy somatyczne, których podłoże nie ma wyraźnego medycznego podłoża, mają trudności w relacjach z innymi, nie są zadowolone z jakości swoich związków, czują że ich potencjał jest zahamowany. Więcej informacji na stronie: www.psychoterapia-mj.pl

Katarzyna Mirecka

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.