fbpx
Przejdź do treści

Dokumentacja medyczna adoptowanego dziecka

Dokumentacja medyczna adoptowanego dziecka

Formalności sądowe zakończone. Odpis prawomocnego orzeczenia sądu, że jesteś rodzicem w garści, nowy akt urodzenia w drugiej, pozostaje zdobyć pesel. No i jeszcze mała zagadka. Co z dokumentacją medyczną twojego dziecka? Co z książeczką zdrowia, w której są jego poprzednie personalia i stary pesel? Kartą szczepień? Polskie prawo jakoś nie reguluje tego w szczególny sposób. Jak sobie radzą rodzice adopcyjni w praktyce?

Dokumentacja medyczna adoptowanego dziecka: Książeczka zdrowia

Najprostszą sprawą wydaje się być książeczka. Idealnie, gdy nową wypełnioną już nowymi personaliami dziecka przygotuje ośrodek adopcyjny. To jest miejsce, w którym łączą się historia dziecka i historia rodziców. Jednak rzadko tak się to odbywa. Rodzice często mają szansę w ramach preadopcji opiekować się dzieckiem przed główną rozprawą, w której jest orzekana adopcja i zmieniany stan cywilny dziecka wraz z personaliami. Ośrodek najczęściej przepisaną książeczkę oddaje bez pieczątek, są to tylko przepisane dane. Co się dzieje w większości przypadków, gdy ośrodek nie podejmuje się wymiany książeczki zdrowia dziecka? Rodzice mogą ją kupić na allegro, mogą zdobyć od zaprzyjaźnionej położnej lub znajomego lekarza. Wtedy pozostaje zająć się wymianą danych. Niektórzy robią to we własnym zakresie, wymieniając tylko poszczególne kartki. Dobrze jeśli są to tylko strony z danymi informacyjnymi bez pieczątek, jeśli jest inaczej, znów po prostu ich nie będzie w nowej książeczce. Są rodzice, którzy z nową i starą książeczką zgłaszają się w starej przychodni, gdzie było zapisane dziecko i tam proszą personel medyczny o przepisanie i podstemplowanie danych. W rzeczywistości najchętniej robi to nowa przychodnia, do której rodzice adopcyjni zapisują dziecko. Chociaż niezwykle rzadko, zdarza się, że nowy lekarz rodzinny sam proponuje rodzicom wymianę książeczki na nową i przepisanie danych. Można też wystąpić do szpitala w którym urodziło się dziecko, z prośbą o wydanie duplikatu książeczki ale na nowe dane dziecka, zgodnie z załączonym postanowieniem sądu. Jednak trzeba pamiętać, że szpital nie ma takiego obowiązku i nie musi tego robić. Ostatecznością zawsze jest korektor i zamazanie poprzednich danych, a w to miejsce wpisanie nowych.

Jeśli w książeczce jest wklejony certyfikat badania słuchu, można kupić nową w komplecie z certyfikatem i po prostu przepisać numer z poprzedniej. To jest poświadczenie badania bez pieczątek, a jedynie z podpisem i nr identyfikacyjnym.

Dokumentacja medyczna adoptowanego dziecka: Karty szczepień

Najtrudniej jest z kartami szczepień, czyli tzw. kartami uodpornienia. Jeśli dziecko miało już kilka szczepień, mało kto chce wziąć na siebie odpowiedzialność za ich przepisanie i podstemplowanie ich wykonania. Najlepiej gdyby zechciała zrobić to poprzednia przychodnia, co niestety jest rzadkością, jak w przypadku książeczek zdrowia. Zdarza się również, że ośrodek daje czystą przepisaną na nowe dane dziecka kartę szczepień, ale wtedy bez pieczątek. Taka karta ma słaba jakość i są później trudności z jej respektowaniem przez nową przychodnię. Tutaj w praktyce zazwyczaj, pielęgniarki w nowej przychodni zamazują korektorem poprzednie dane….

A co w sytuacji, gdy dziecko przed adopcją było hospitalizowane? Pojawia się w nowej rodzinie z wypisami szpitalnymi na poprzednie dane. Również w placówce pozostają dokumenty z informacjami ale pod poprzednimi danymi dziecka. O ile wypisy można zawsze po prostu zmienić przy użyciu korektora, o tyle dokumentacja jaka pozostaje w szpitalu już taka pozostanie. To może stwarzać kłopotliwe sytuacje w przypadku kolejnych wizyt i potrzeby kontynuacji leczenia. „W szpitalu na kontrolnych badaniach zostałam wywołana nazwiskiem poprzedniej mamy” słyszę od jednej z mam adopcyjnych.

Wymiana dokumentów medycznych wiąże się z kłopotliwą sytuacją. Rodzice adopcyjni najczęściej poprzez stare dokumenty wchodzą w posiadanie wszystkich danych rodziców biologicznych. Bywa, że są to bardzo szczegółowe dane jak adres zamieszkania i pesel. Do czasu gdy dziecko jest małe, zapewne nie zainteresują go te informacje, jednak w okresie dorastania, poszukiwania swoich korzeni będzie inaczej. Warto zastanowić się czy chcemy aby dziecko przypadkowo weszło w ich posiadanie, czy wolimy użyć ich w stosownej sytuacji, dając dziecku adekwatne wsparcie na ten niesłychanie ważny dla niego moment.

 

 

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Magdalena Modlibowska

Autorka książek „Odczarować adopcję” i „Księga Adoptowanego Dziecka”, a także wielu artykułów dot. adopcji, , prezeska Fundacji „Po adopcji”, wiceprezeska Stowarzyszenia „Dobrze Urodzeni”. Prywatnie mama trójki dzieci.