Przejdź do treści

Dodatkowe pieniądze na in vitro w Częstochowie

Dodatkowe pieniądze na in vitro w Częstochowie
fot. Pixabay

Dobra wiadomość dla mieszkańców Częstochowy. Radni postanowili przeznaczyć dodatkowe środki na zabiegi zapłodnienia pozaustrojowego. Kto może skorzystać z inicjatywy?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Początkowo na realizację miejskiego programu in vitro przeznaczono 150 tys. zł, co pozwoliło na pomoc 30 parom. Rosnące zainteresowanie programem skłoniło jednak radnych do zwiększenia środków o kolejne 100 tys. zł.

Dodatkowe pieniądze na in vitro w Częstochowie wystarczą teraz na pomoc 50 parom.

Zobacz także: Wózki dla dzieci z in vitro. To już trzecia edycja częstochowskiego programu!

Dodatkowe pieniądze na in vitro w Częstochowie

Program skierowany jest do kobiet w wieku od 20 do 40 lat, w uzasadnionych przypadkach do 42 roku życia. Z inicjatywy mogą skorzystać zarówno małżeństwa, jak i osoby pozostające w związkach partnerskich. Kwota dofinansowania na parę to pięć tys. zł.

Częstochowa była pierwszym miastem w Polsce, które wprowadziło dofinansowanie do zabiegów in vitro. Program ruszył w 2012 roku i miał zakończyć się w roku 2015, jednak zdecydowano o jego kontynuacji.

Ze względu na rosnące zainteresowanie refundacją zabiegów, władze miasta postanowiły zwiększyć pulę środków finansowych na ten cel.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Radio Katowice

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

W kolejce po rodzicielskie szczęście. Ogromne zainteresowanie programem dofinansowania in vitro

Mężczyzna podczas konsultacji /Ilustracja do tekstu: Program dofinansowania in vitro w Słupsku: kolejki chętnych
Fot.: mat. prasowe INVICTA

Program dofinansowania in vitro w Słupsku wystartował w sierpniu tego roku. Po zaledwie kilku tygodniach okazało się, że chętnych jest znacznie więcej niż miejsc. Kliniki leczenia niepłodności już tworzą listy na przyszły rok. O czym pamiętać podczas zgłoszeń?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Program dofinansowania in vitro w Słupsku realizowany jest od połowy 2018 r., a jego koniec przewidziano na grudzień 2022 r. Każdego roku na procedury zapłodnienia pozaustrojowego przeznaczone zostanie 100 tys. złotych z budżetu miasta. Pozwoli to dofinansować do 20 zabiegów in vitro rocznie; łącznie z pomocy finansowej w leczeniu niepłodności skorzysta 100 par.

ZOBACZ TAKŻE: Pozytywna ocena AOTMiT dla słupskiego programu in vitro

Program dofinansowania in vitro: szansa na rodzicielstwo dla par z niepłodnością

Dotowane zabiegi oferują kliniki: INVICTA, Invimed i Gameta. Na chętnych nie musiały czekać – zainteresowanie udziałem w miejskim programie wyrazili na długo przed rozpoczęciem zapisów.

– Niektórzy pacjenci dzwonili do nas miesiąc w miesiąc, wciąż dopytując, czy już można się zapisać – mówi Agnieszka Linda -Majewska, koordynator medyczny Kliniki INVICTA w Słupsku.

Jak tłumaczy, wielu chętnych to pary, które kiedyś już korzystały z usług kliniki, jednak nie zdecydowały się na in vitro głównie ze względu na wysokie koszty zabiegu.

– Przykładowo: jedna nasza pacjentka wspólnie z mężem bezskutecznie stara się o dziecko już od czterech  lat,  próbowali różnych metod, ale zabieg in vitro był do tej pory poza ich zasięgiem finansowym. Teraz, dzięki dofinansowaniu, brak funduszy nie będzie przeszkodą na drodze do szczęśliwego rodzicielstwa dla zapisanych par – mówi.

CZYTAJ TEŻ: 5 mitów o niepłodności. Też to słyszysz?

Program dofinansowania in vitro w Słupsku: wymagania

Zgodnie z wytycznymi, aby skorzystać z programu, para (kobieta i mężczyzna) powinna od co najmniej roku mieszkać na terenie miasta Słupska i tu rozliczać się z podatków. Warunkiem udziału w programie jest stwierdzona przyczyna niepłodności lub nieskuteczne leczenie niepłodności w okresie 12 miesięcy poprzedzających zgłoszenie. Pary powinny również posiadać bezpośrednie wskazanie do skorzystania z metody in vitro. Dodatkowym warunkiem jest stwierdzenie u kobiety odpowiedniego poziomu rezerwy jajnikowej (stężenie hormonu AMH powyżej 0,7ng/ml).

Para będzie mogła skorzystać z programu dofinansowania in vitro w Słupsku, o ile wcześniej nie korzystała z publicznej dotacji na ten cel.

– Zgodnie z wytycznymi, para, która zgłosi się do programu, najpierw przechodzi kwalifikację medyczną. W następnej kolejności prosimy o udostępnienie PIT-ów, które poświadczą, że pacjenci mieszkają w Słupsku i w tym mieście rozliczają się z podatku – wyjaśnia Linda-Majewska. – Nie ukrywam, że chętnych jest bardzo dużo. Na obecną chwilę mamy już wszystkie 11 miejsc zajętych, ale zapisujemy chętne pary na przyszły rok. Zachęcamy do kontaktu, im szybciej tym lepiej – dodaje przedstawicielka Kliniki INVICTA w Słupsku.

Pacjenci, którzy chcieliby uzyskać więcej informacji o dotowanej procedurze in vitro w Klinice INVICTA, mogą zadzwonić na gdańską infolinię: 58 58 58 800.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Dofinansowanie in vitro w Warszawie przyniosło im szczęście. Na świecie jest już szóstka dzieci

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Książki o in vitro. Poznaj listę najważniejszych pozycji

książki o in vitro
fot. Fotolia

Szukasz fachowej wiedzy na temat zapłodnienia pozaustrojowego? A może wiele już czytałaś na ten temat i chcesz uzupełnić swoją biblioteczkę kolejnymi publikacjami? Przedstawiamy najważniejsze książki o in vitro. Te pozycje warto znać. 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Książki o in vitro – „Nie przeproszę, że urodziłam. Historie rodzin z in vitro”

Autorka książki Karolina Domagalska ukazuje, jak szerokim i zróżnicowanym tematem jest in vitro. Opowiada zarówno o „klasycznych” modelach rodziny, jak i homoseksualnych parach oraz samotnych kobietach, które pragnęły dziecka.

Wśród bohaterów opowieści znajdziemy osoby z Izraela, Wielkiej Brytanii, krajów Skandynawii i Holandii. Czytelnik ma szansę na poznanie różnych punktów widzenia i odmiennych dla każdego państwa przepisów prawnych regulujących możliwość podejścia do zabiegu zapłodnienia pozaustrojowego. Autorka rozmawia również o emocjach towarzyszących osobom, które zdecydowały się na ten typ rodzicielstwa.

Z książki płynie przesłanie: rodzicem jest nie ten, kto płodzi i rodzi, a ten, kto kocha i wychowuje.

Zobacz także: Książka „Psychologiczne aspekty zmagania się kobiet z niepłodnością. Wahadło nadziei”

Książki o in vitro –  „In vitro. Bez strachu, bez ideologii”

Książka Anny Krawczak to polemika z popularnymi mitami na temat zapłodnienia pozaustrojowego. Autorka opisuje proces vitro od początku do końca. Przygląda się też proponowanej przez Kościół Katolicki naprotechnologii, jako alternatywie dla in vitro.

Krawczak stara się odpowiedzieć na trudne pytania dotyczące etyki i granic ingerencji w ludzki zarodek. Opowiada historię często dorosłych już osób poczętych dzięki in vitro.

Jest to książka wyjątkowa ze względu na osobę samej autorki. Anna Krawczak również zdecydowała się na zapłodnienie pozaustrojowe i swoje młodsze dziecko urodziła dzięki tej metodzie.

Zobacz także: Anna Krawczak „In vitro. Bez strachu, bez ideologii”

Książki o in vitro – „Dziecko ze szkła. In vitro – moja droga do szczęścia”

„Dziecko ze szkła jest zapisem drogi jednej z wielu par, codziennie czekających na cud, jakim jest posiadanie potomstwa. Ukazuje się nam obraz codziennego podporządkowania się procedurom związanym z leczeniem niepłodności przedstawiony oczami kobiety”. – pisze prof. Jacek Szamatowicz we wstępie książki Dagmary Weinkiper-Hälsing.

Autorka opisuje w sposób subiektywny i humorystyczny swoje przeżycia, przemyślenia oraz przebieg procedury in vitro ze strony pacjentki. To głos osoby wierzącej i jednocześnie wyznania matki, której dzieci nie przyszłyby na świat, gdyby nie in vitro.

Książki o in vitro – „Wszystkie dzieci Louisa”

Książka Kamila Bałuka opowiada historie, która działy się w Holandii w latach 80’. Sonja i jej mąż zdecydowali się zabieg in vitro. W klinice wybrali cechy dawcy nasienia: miał to być wysoki, wykształcony mężczyzna, żonaty i posiadający własne dzieci.

W wyniku zapłodnienia pozaustrojowego kobieta urodziła dziewczynkę, później chłopca. Z początku dzieci wyglądały tak, jak Sonja sobie to wymarzyła. Później odkrywa jednak z zaskoczeniem, że skóra dzieci ciemnieje. Dlaczego?

Po latach wyszło na jaw, że w klinice, w której Sonja oraz tysiące innych kobiet przechodziły zabieg in vitro, doszło do oszustwa. Szef kliniki Jan K. stosował „innowacyjną metodę” poprawiającą skuteczność zapłodnienia: mieszał niesienie różnych mężczyzn, o czym nie informował przyszłych rodziców.

Okazał się, że Sonja otrzymała nasienie od dawcy, który co prawda był Holendrem, ale surinamskiego pochodzenia. Nie był wysoki, nie miał żony i cierpiał na lekką postać autyzmu. Jego obsesją było posiadanie jak największej liczby dzieci. Przez 19 lat dzięki jego nasieniu narodziło się się ok. 200 dzieci.

Zobacz także: Kłopotliwe słowo ojciec – niesamowita historia mężczyzny, który chciał mieć najwięcej dzieci na świecie. Książka „Wszystkie dzieci Louisa”

Książki o in vitro – „Dzieci z probówki. Etyka i praktyka sztucznej prokreacji”

Kiedy w 1978 roku na świat przyszło pierwsze dziecko z in vitro, rozpoczęła się nowa era w zakresie prokreacji. Od tego momentu scenariusze z filmów science fiction zaczęły być już mniej nierealne niż dotychczas.

Książka Petera Singera i Deane Wells to pierwszy opis nowych technik wspomaganego rozrodu oraz kwestii etycznych powstających na tym tle. Autorzy zastanawiają się nad statusem moralnym embrionu oraz, czy należałoby zalegalizować wszystkie możliwe techniki prokreacyjne.

To ważny głos w dyskusji na temat in vitro. Choć wydana 30 lat temu, książka nadal porusza wiele aktualnych zagadnień.

Książki o in vitro – „In vitro. Ważne rozmowy na trudny temat”

Książka autorstwa Bogdy Pawelec skierowana jest zarówno dla osób, które myślą o rozpoczęciu procedury, jak i dla wszystkich zainteresowanych tematyką i opisem procedury w Polsce.

W środku znajdziemy 14 wywiadów z osobami, które bezpośrednio zetknęły się z tematem: polskimi prekursorami, naukowcami, lekarzami,  pacjentami oraz dziećmi poczętym dzięki in vitro.

Bogda Pawelec jest psychoterapeutką, która zajmuje się pomocą psychologiczną osobom zmagającym się z niepłodnością. Współzałożycielka i ekspertka stowarzyszenia „Nasz Bocian”.

Zobacz także: Jak się wspierać podczas starań o dziecko? Co radzi psycholog

Książki o in vitro – Contra in vitro

Publikacja autorstwa ks. prof. Katolo jest głosem Kościoła Katolickiego w sprawie in vitro. Autor opisuje historię i metody zapłodnienia pozaustrojowego, skupiając się na medycznych, psychologicznych i społecznych następstwach procedury. Mówi też o godności ludzkiej i ocenie in vitro w świetle zasad bioetyki personalistycznej.

„Chęć zaradzenia dramatowi małżeństw cierpiących na niepłodność nie może dokonywać się w oderwaniu od podstawowych zasad moralnych; od prawdy kim jest człowiek; od prawdy co do istoty i godności małżeństwa oraz sensu zjednoczenia cielesnego” – pisze autor.

Książki o in vitro – „Wobec in vitro”

Podręcznik dla licealistów „Wobec in vitro” to praca zbiorowa, która zgodnie z założeniem ma ukazywać temat zapłodnienia pozaustrojowego z punktu widzenia genetyki, moralności, filozofii, teologii i prawa.

Wśród autorów znajdziemy m.in. ginekologa dr Tadeusza Wasilewskiego – zagorzałego przeciwnika in vitro. Co ciekawe, ten sam doktor był wcześniej jednym z pionierów metody in vitro w Polsce.

Kolejną autorką publikacji jest genetyk, prof. Alina Midro, która w ostatnich miesiącach zasłynęła m.in. z kontrowersyjnej wypowiedzi na temat „wad rozwojowych spowodowanych przez procedurę in vitro” oraz „śmierci wielu dzieci na skutek tej metody”. Jej tezę obalili inni profesorowie, określając wypowiedź Midro jako „skandaliczną” i „ignorancką”.

Zobacz także: „Wobec in vitro”. Kontrowersyjny podręcznik przeciwników zapłodnienia pozaustrojowego

Książki o in vitro – „In vitro. Zagrożona godność”

Autorka książki Wanda Półtawska uważa, że na świecie były, są i będą pary niepłodne i trzeba uwzględnić w tym rolę stwórcy.

Twierdzi, że in vitro to nie problem społeczny, medyczny czy biologiczny, a problem wiary. Jeżeli wierzysz, że zostałeś stworzony przez Boga, to musisz uznać jego prawa i zależność stworzenia drugiego istnienia od jego woli – uważa Wanda Półtawska.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: lubimyczytac.pl, muza.com.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

In vitro zwiększa ryzyko nadciśnienia u dzieci

in vitro zwiększa ryzyko nadciśnienia u dzieci
fot. Fotolia

U dzieci poczętych dzięki technikom wspomaganego rozrodu, w tym in vitro, występuje aż sześciokrotnie wyższe ryzyko wystąpienia nadciśnienia tętniczego – alarmują naukowcy. Choroba może pojawić się już w wieku nastoletnim. 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Naukowcy ze Szpitala Uniwersyteckiego w Bernie przeanalizowali stan zdrowia 97 zdrowych nastolatków. Podzielili ich na dwie grupy: w pierwszej znalazło się 54 dzieci, które urodziły się dzięki technikom wspomaganego rozrodu, a w drugiej 43 dzieci spłodzonych naturalnie. Wszystkie dzieci były w podobnym wieku, miały porównywalny indeks masy ciała, wagę urodzeniową i przybliżony profil ryzyka chorób układu krążenia.

Okazało się, że 11- i 12-latkowie „z in vitro” mieli o 25 proc. węższą tętnicę ramienną (czyli główne naczynie krwionośne w ramieniu) niż dzieci z grupy kontrolnej. Ich tętnice miały również grubsze ściany.

Lekarze zaobserwowali także, że u 16- i 17-latków z grupy pierwszej istniało o wiele wyższe ryzyko wystąpienia nadciśnienia tętniczego. Po 24-godzinnej obserwacji okazało się też, że w grupie in vitro poziom ciśnienia skurczowego i rozkurczowego był wyższy niż u pozostałych dzieci.

Co istotniejsze, u ośmiu osób z grupy poczętych w wyniku zapłodnienia pozaustrojowego już rozwinęło się nadciśnienie. Dla porównania, na chorobę nadciśnieniową cierpiał tylko jeden nastolatek z grupy kontrolnej.

Wyniki badań szwajcarskich naukowców ukazały się w magazynie „Journal of the American College of Cardiology”

Zobacz także: 6 rzeczy, których prawdopodobnie nie wiesz o in vitro

In vitro zwiększa ryzyko nadciśnienia u dzieci

To badanie potwierdza wcześniejsze przypuszczenia naukowców. Poprzednie eksperymenty na myszach wykazały, że zwierzęta poczęte dzięki in vitro mają problemy z sercem.

„Techniki wspomaganego rozrodu umożliwiły posiadanie potomstwa milionom niepłodnych par” – możemy  w przeczytać magazynie „Journal of the American College of Cardiology”. Jak uważają eksperci, ten sukces może mieć jednak wysoką cenę.

Naukowcy podkreślili, że w swoim badaniu wzięli pod uwagę również stan zdrowia matek w trakcie ciąży i uważają, że „zmiany układu sercowo-naczyniowego są związane z samą procedurą in vitro”.

Dzięki temu odkryciu lekarze będą mogli w przyszłości ograniczyć ryzyko zachorowania na nadciśnienie u milionów dzieci, które narodzą się dzięki pomocy technik wspomaganego rozrodu.

Jak podkreślają eksperci, rodzice powinni przypilnować, aby ich dzieci częściej ćwiczyły i zdrowo się odżywiały. Zalecają również rozpoczęcie odpowiedniej terapii już od najmłodszych lat.

Zobacz także: Niepłodność i choroby serca mogą mieć wspólne podłoże. Naukowcy odkryli nowe powiązania

Kolejne badania rozwieją wątpliwości

– Istnieje coraz więcej dowodów na to, że IVF wpływa na pracę naczyń krwionośnych u dzieci, jednak długoterminowe konsekwencje nie były do tej pory znane – mówi autorka badań, dr Emrush Rexhaj. – Teraz wiemy, że in vitro aż sześciokrotnie podwyższa ryzyko wystąpienia nadciśnienia krwi u dziecka – dodaje.

– Techniki wspomaganego rozrodu to również ingerencja w embriony we wczesnym stadium rozwoju, czyli w czasie, w którym mogą być szczególnie narażone na zewnętrze zakłócenia – wyjaśnia światowej sławy ekspert od chorób serca – dr Yutang Wang .

– Dlatego nie jest zaskoczeniem, że in vitro może zwiększać podatność danej osoby na niektóre choroby – dodaje. – Badania, które zostaną przeprowadzone w przyszłości dadzą odpowiedź, czy IVF zwiększa ryzyko wystąpienia udaru i zawału serca. Pilnie potrzebujemy również badań nad metodami minimalizowania tego ryzyka – zwraca uwagę dr Wang.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Czym jest raport laboratorium IVF?

laboratorium in vitro
fot. Fotolia

Przygotowując się do zapłodnienia in vitro, obserwujemy wraz z lekarzem wzrost pęcherzyków w jajnikach. W dniu punkcji oczekujemy na informację, ile komórek udało się pobrać i czy są prawidłowe.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kolejne doby to pytania o skuteczność przeprowadzonego zapłodnienia i rozwój zarodków. Zarodki rozwijające się prawidłowo mogą być podane (embriotransfer) lub zamrożone. Każdy etap procedury jest dokumentowany w raporcie laboratorium IVF.

Zobacz także: Efektywność zapłodnienia pozaustrojowego – od czego zależy?

Jakie informacje znajdują się w raporcie?

  • Liczba komórek jajowych – komórki izolowane z płynu pęcherzykowego otoczone są przez komórki odżywcze. Na tym etapie jeszcze niewiele można powiedzieć o jakości komórek i ich potencjale rozwojowym.
  • Liczba dojrzałych (MII) komórek jajowych – aby komórka mogła być prawidłowo zapłodniona, musi znajdować się w odpowiedniej fazie rozwoju – dojrzewania mejotycznego. Około 2–4 godzin po pobraniu komórki są oczyszczane i oceniane. Do zapłodnienia kwalifikują się komórki znajdujące się w metafazie drugiego podziału mejotycznego (MII).
  • Parametry nasienia – przed wykonaniem zapłodnienia pozaustrojowego oceniane są podstawowe parametry nasienia: koncentracja, ruchliwość i morfologia plemników po preparatyce lub/i nasienia natywnego (przed preparatyką).
  • Liczba prawidłowo zapłodnionych komórek (zygot) – w pierwszej dobie po zapłodnieniu oceniana jest efektywność zapłodnienia. Prawidłowo zapłodniona komórka jajowa – zygota – ma widoczne dwa przedjądrza. Są to pakiety genetyczne komórki jajowej i plemnika – jeszcze oddzielne, ale już zsynchronizowane i gotowe do utworzenia zarodka. Komórki niezapłodnione i nieprawidłowo zapłodnione muszą być na tym etapie zidentyfikowane.
  • Opis podziałów zarodkowych – przez kolejne dni rozwoju zarodek dzieli się intensywnie, zwiększając budującą go liczbę komórek (tzw. blastomerów). W 2. dobie zarodek powinien mieć 2–4 komórki, w 3. dobie 6–8 komórek. W opisach liczba komórek podawana jest zawsze na pierwszym miejscu i powinna być adekwatna do oczekiwanej w danej dobie. W protokołach znajduje się również dodatkowa ocena morfologiczna uwzględniająca m.in. stopień fragmentacji i wielkość blastomerów. OCENA BLASTOCELIZACJI – od około 4. doby liczba komórek w zarodku przestaje być policzalna. W czwartej dobie oczekujemy zwartej grupy komórek, nazywanej morulą. W 5./6. dobie, w zarodku na etapie blastocysty, można już rozróżnić grupy komórek.

Zobacz także: Jak łączy się plemnik z komórką jajową w zapłodnieniu metodą ICSI? Wyjaśnia ekspertka

O czym pamiętać, czytając raport?

  • nie wszystkie pobrane komórki są dojrzałe, nie wszystkie dojrzałe komórki zapłodnią się prawidłowo i nie wszystkie będą się prawidłowo rozwijać – wg opublikowanych danych można oczekiwać >75% komórek dojrzałych (z pobranych), >65% komórek zapłodnionych prawidłowo (z zapładnianych) i >40% zarodków rozwijających się do blastocysty (z zapłodnionych prawidłowo komórek);
  • zarodki, które nie mają szansy na dalszy rozwój, nie są podawane ani mrożone. Są to zarodki, które nie wykazują cech rozwoju w przeciągu kolejnych 24 godzin obserwacji, oraz takie, w których komórki uległy procesowi degeneracji;
  • najistotniejsza jest informacja dotycząca liczby i stadium zarodków podawanych (transferowanych) i przekazanych do banku komórek rozrodczych i zarodków (czyli zamrożonych i przechowywanych). Umożliwia ona zaplanowanie dalszego postępowania w przypadku nieudanego transferu i/lub kolejnej ciąży z wykorzystaniem zarodków zamrożonych;
  • dokładna ocena zarodków ma przede wszystkim wykluczyć nieprawidłowo zapłodnione komórki, pomóc embriologowi wytypować zarodek do transferu, stanowić informację dla lekarza prowadzącego.

Autorka: Dr Marta Sikora-Polaczek – senior clinical embryologist ESHRE, embriolog kliniczny PTMRiE. Od 2005 roku embriolog w Centrum Medycznym Macierzyństwo w Krakowie, od 2014 kierownik laboratorium IVF. 

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.