Przejdź do treści

Dobry lekarz to skarb – czy istnieją idealni specjaliści od leczenia niepłodności?

uśmiechnięta lekarka kładzie dłoń na ręku pacjentki; w tle wynik badania macicy /Ilustracja do tekstu: Innowacyjne leczenie endometriozy
Fot. fotolia

Starania o dziecko wiążą się nieraz z licznymi wizytami w gabinetach medycznych, konsultacjami ze specjalistami wielu dziedzin, badaniami i zabiegami. Niezwykle ważna jest wtedy dobra relacja z lekarzami, którzy udzielają nam pomocy. Jaki jest „mój najlepszy lekarz” – poznaj doświadczenia pacjentek. Czy i twoja perspektywa jest podobna? 

Jak jest w twoim przypadku? Czy dostrzegasz kompetencje swojego lekarza i jego zaangażowanie? Wszystko to jest niezmiernie ważne w procesie walki z niepłodnością, która sama w sobie jest bardzo trudna. Na szczęście są specjaliści, którzy stają na wysokości zadania – jacy są więc lekarze idealni? 

Dobry lekarz a łzy szczęścia pacjentki

Dobry kontakt pomiędzy pacjentką starającą się o dziecko a opiekującymi się nią specjalistami jest nieraz podstawą pracy. Każda ze stron ma swój istotny wkład w leczenie, a współpraca i dążenie do tego samego celu potrafią zdziałać cuda. Znakomitym tego przykładem jest historia Marysi. Lata starań, siedem poronień, setki badań. Wciąż jednak była w niej wiara w to, że zostanie mamą. Wierzyli w to też jej bliscy i pomagająca jej pani doktor.

W 2015 roku, po szóstym poronieniu, znalazłam namiary do lekarki, która przed kilkoma laty jako jedyna rozmawiała ze mną w szpitalu po ludzku. Z wielką radością i jeszcze większą nadzieją umówiłam się do niej na wizytę.Pani Kasia zawsze o wszystko wypytywała, z chęcią zapoznawała się z moją historią, skierowała mnie do szpitala, na wizytę u hematologa oraz na zabieg histeroskopii. Każda wizyta była bardzo konkretna i nie trwała, jak u wcześniejszych lekarzy, 5–10 minut. Najważniejsza – dla niej i dla mnie – była wiara, że będę miała swoje upragnione dzieciątko. Powiem szczerze, dobry lekarz to skarb!” – podkreśla spełniona dziś mama i dodaje: „Wiedziałam, że pani Kasia naprawdę chce mi pomóc.

Badania wskazują, że 67% respondentów pozytywnie ocenia kompetencje lekarzy. 

Kiedy okazało się, że Marysia jest w ciąży, podczas wizyty, na której wszystko się potwierdziło, zapanowała ogromna radość. „Obie popłakałyśmy się ze szczęścia!”. Dzisiaj Marysia dodaje: „Najlepszy lekarz – całe szczęście miałam okazję spotkać ta- kiego na swojej drodze i z całego serca polecam panią Kasię wszystkim moim znajomym”. Jak pokazuje jednak ta historia, poza kompetencjami ważny był także aspekt pracy w sferze psyche. Zdaje się, że wsparcie dawane przez lekarkę miało ogromny wpływ na to, jak czuła się Marysia i jak potoczyły się jej losy. „Tak, moja pani doktor miała bardzo dobre podejście psychologiczne, umiała wzbudzić zaufanie. Podczas każdej wizyty starała się doradzić, pomóc w wyborze odpowiedniego sposobu leczenia, a później już utrzymania i szczęśliwego donoszenia dzieciątka”. Co jest zatem z perspektywy Marysi najważniejsze? „Dobry lekarz powinien umieć wysłuchać wszystkiego, co pacjentka ma do powiedzenia, przedstawić wszystkie możliwe na daną chwilę rozwiązania, a także te na przyszłość, bo nadzieja w końcu umiera ostatnia! Najlepszy lekarz powinien rozumieć pacjentkę, jej cel, strach i rozterki. Nie powinien zaś krytykować, a niestety z takimi też miałam okazję się spotkać” – podkreśla. 

POLECAMY: Lekarz, czy lekarka- jakiego specjalistę wybrać podczas leczenia niepłodności

Dobry lekarz – pacjentka pod lupą

Kinga również miała za sobą nie najlepsze doświadczenia. Cztery lata starań, kilka prób inseminacji i przygotowania do in vitro. Kinga oraz jej mąż Mikołaj wiele przeszli na swojej drodze do rodzicielstwa, a co za tym idzie, mają za sobą przeżycia związane z różnymi specjalistami. Jaka jest zatem ich perspektywa? „Z mojego doświadczenia wiem, że idealny lekarz powinien mieć odpowiednią wiedzę, sprzęt i być miły dla pacjentki” – mówi Kinga i dodaje: „Podczas wizyt i badań u dwóch lekarzy słyszałam, że wszystko jest w porządku i mam nie myśleć o ciąży, tylko się starać. Obecny lekarz jest całkiem inny. Interesuje się pacjentką, doradza, proponuje, jest z nim kontakt o każdej porze i mogę zwrócić się do niego z każdą błahostką. Już pierwszą wizytę wspominam bardzo dobrze. Konkretnie przeprowadzony wywiad, badanie, wytłumaczenie, co będziemy robić, jakie badania należy wykonać oraz gdzie badania powinien zrobić mąż” – opisuje szczęśliwa dziś mama Ignasia, a jej opowieść podkreśla, jak bardzo w staraniach pomaga szczegółowe przyjrzenie się problemowi pacjentów. 

„Odbywałam częste wizyty na ocenie owulacji, które za każdym razem udowadniały mi, że lekarzowi wcale nie zależy na kasie, pomimo że były to wizyty prywatne. Nieraz pan doktor przy ocenie owulacji mówił, że dzisiaj mam nie płacić” – wypowiedź ta może być przykładem zaangażowania specjalisty, co potwierdza doświadczenie Kingi już z okresu porodu: „Przy skierowaniu na oddział lekarz kazał od razu dać znać, gdy urodzę. Przyszedł nawet zobaczyć mnie i synka oraz zapytać, jak się czujemy. Było to bardzo miłe”. Doświadczenie i odpowiednia wiedza były ważne także w przypadku lekarza męża Kingi. „Był to specjalista bardziej zabiegany niż mój. Po zobaczeniu wyników sam jednak proponował, co mamy zrobić, mówił, że trzeba spróbować inseminacji. Dawał też mężowi odpowiednie leki. Za wszystkim stały jednak zlecone wcześniej badania krwi, moczu i wiele innych” – opowiada kobieta i podsumowuje: „Odpowiednia wiedza w zakresie niepłodności, odpowiednie nastawienie do pacjentki, kontakt z nią i zainteresowanie. Ważne jest też rzeczywiste udzielanie jej jak najlepszej pomocy, a nie skazywanie z góry na przegraną”.

Czytaj też: Ile kosztuje in vitro w Polsce?

Dobry lekarz – kto szuka nie błądzi

Znakomitym dowodem na to, jak wiele znaczy zaangażowanie specjalisty i jak wiele sił może dodać, jest także historia Olgi. Szczęśliwa dziś mama dwójki dzieci nie od razu miała szczęście tra ć na wspierających lekarzy. Pełna frustracji i lęku postanowiła więc zasięgnąć porady od specjalistki, którą poleciła jej koleżanka. „Na wstępie ostrzegła mnie, że to lekarka pracująca metodą naprotechnologii. Wiedziałam jednak, że dzięki jej pomocy koleżance mającej problemy podobne do moich udało się zajść w upragnioną ciążę, więc czemu nie spróbować?”. To był strzał w dziesiątkę. 

„Po raz pierwszy ktoś faktycznie się mną zajął. Rozmawiał ze mną, tłumaczył. Czułam, że ona naprawdę chce mi pomóc” – opowiada Olga. Po raz kolejny padają tu słowa o zaangażowaniu. To ono jest jednym z częściej wymienianych czynników, które wpływają na pozytywną ocenę lekarza. Pytając kobiety o pozostałe cechy, słyszymy też: „Szczery, uczciwy, dociekliwy, troskliwy, empatyczny, kulturalny, delikatny, mądry, doświadczony, niebojący się niestandardowych rozwiązań, z szeroką wiedzą i nieomylną intuicją” – lekarz ideał! Co ciekawe, bardzo wiele tych „idealnych” cech dotyczy relacji ze specjalistą, kontaktu i swego rodzaju porozumienia. Wiedza merytoryczna jest tu oczywiście bardzo ważna, ale nieraz nieumiejętność jej przekazania i stworzenia z pacjentką „jednej drużyny” walczącej o wspólny cel uniemożliwia skuteczne leczenie. 

Dobry lekarz powinien wysłuchać tego, co pacjentka ma do powiedzenia, po czym przedstawić wszystkie możliwe na tę chwilę rozwiązania. Zaangażowanie jest jednym z częściej wymienianych czynników mających wpływ na pozytywną ocenę lekarza.

POLECAMY: Specjaliści których musisz odwiedzić, gdy starania o dziecko się przedłużają

Dobry lekarz – to też walka o siebie

Niestety takie przypadki też się zdarzają: „Idealny lekarz? Słucha i rozumie. Ot, tyle i aż tyle… ale takich lekarzy, po prostu zaangażowanych w sprawę, jest bardzo mało” – mówi nasza czytelniczka. Kolejna dodaje: „Jeden z lekarzy mnie nie rozumiał i próbował na siłę nakłonić do kolejnej procedury. Zmieniłam go i miałam rację. Czułam, że nie chce mi pomóc, a skasować 15 tysięcy za in vitro” – w wypowiedziach tych wybrzmiewają trudne i intensywne emocje. Nic w tym dziwnego, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że starania o ciążę mogą być naprawdę wyczerpującym przeżyciem. Warto w takich momentach pamiętać, że mamy prawo do zmiany specjalisty. Nie ma konieczności kurczowego trzymania się jednego gabinetu – zwłaszcza gdy źle się czujesz przy lekarzu, nie ufasz mu, a praca z nim nie przynosi efektów. 

Dla własnego dobra poszukaj „dopasowanego” do ciebie specjalisty. Nie każdy bowiem musi być odpowiedni dla każdego i nie jest niczym złym, jeśli nie pasuje ci ulubiony lekarz twojej koleżanki. Dobrze jest wtedy przyjrzeć się temu, co jest dla nas trudnością w danym kontakcie. Czy darzysz lekarza zaufaniem, czy masz poczucie, że dobrze się czujesz, pracując z nim nad problemem? Jeśli masz wątpliwości, wypisz sobie plusy i minusy leczenia u tej właśnie osoby. Jeśli uznasz, że te drugie przeważają, a do tego pozytywy nie dotyczą kluczowych dla ciebie kwestii, masz prawo to zmienić. 

 

Czytaj też: Czy twój lekarz od niepłodności to Anioł? Kiedy warto zmienić ginekologa?

Co ważne, tego typu historie nieraz kończą się happy endem:

„Jedna lekarka była niczym koleżanka, a druga taka, że człowiek bał się wejść do gabinetu. Nasz idealny lekarz okazał się mężczyzną w podeszłym wieku, ale z bardzo dużym doświadczeniem. W dodatku ciągle się szkolił. Był jakby na dystans, ale z chęcią wchodziło się do jego gabinetu. Od siebie nie mówił wiele, trzeba było pytać. Dzięki temu mieliśmy jednak konkretne odpowiedzi na konkretne pytania, a nie pogaduchy przy śmiechu, a zero konkretu. Jego doświadczenie było widać na każdym etapie leczenia. Bardzo sympatyczny i opanowany człowiek, po prostu nasz ideał. Od chwili porodu widziałam go dwa razy w klinice i za każdym razem dopytywał o samopoczucie. Poza tym spełnił nasze największe marzenie. Mamy syna” – opisuje swoją historię jedna z kobiet, a jej doświadczenie napawa nadzieją.

Czytaj całość w najnowszym 8/2018 numerze magazynu Chcemy być rodzicami

Jak uważasz?

Czy spotkałaś na swojej drodze dobrego lekarza – specjalistę podczas leczenia niepłodności?

Tak, ale tylko raz w życiu.
Nie, niestety. Wciąż na takiego nie trafiłam.
Tak, znam kilku takich specjalistów i jestem wdzięczna losowi, że spotkałam ich na swojej drodze.

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.