Przejdź do treści

Dni płodne – to powinna wiedzieć każda kobieta

Co  tak naprawdę wiesz o dniach płodnych? Czy wiesz ile trwają? Kiedy się pojawiają i dlaczego są tak istotne? Na jedne z podstawowych pytań odpowiedzi udzielił nam dr n.med. Piotr Marianowski,  specjalista położnictwa i ginekologii, endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

CHBR: Panie doktorze, zacznijmy może od tego jaki jest najprostszy, jaki jest też najskuteczniejszy sposób na obliczenie dni płodnych?

Dr n.med. Piotr Marianowski: „Obliczanie dni płodnych” to nie jest zbyt fortunne określenie, ponieważ nie oblicza się dni płodnych, a próbuje się je ustalić czy umiejscowić w czasie. Dni płodne to jest okres w życiu kobiety, kiedy dokonuje się w jej organizmie owulacja. Owulacja to nic innego jak uwolnienie z jajnika komórki jajowej.

Jak zatem możemy ustalić, kiedy występują dni płodne?

Przy założeniu, że bardziej pewny jest czas trwania drugiej fazy cyklu teoretycznie możliwe jest prognozowanie wystąpienia owulacji po dacie miesiączki. Niestety nie znam kobiety, która potrafi teleportować się do przyszłości i przewidzieć na 100 proc. kiedy będzie miała miesiączkę, a co za tym idzie, obliczy sobie wtedy, w którym momencie w danym cyklu przejdzie owulację. Ten sposób jest bardzo dobry, ale tylko u kobiet, które miesiączkują bardzo  regularnie. Co więcej, potrafią z przysłowiowym zegarkiem w ręku wskazać, że miesiączka wystąpi danego dnia o godzinie 16:00.

Chyba jednak nawet najregularniejszy cykl potrafi mieć lekkie przesunięcia?

Owszem. Kiedy pojawiają się czynniki takie jak przeziębienie, stres  czy choroba to mogą one wpłynąć na wydłużenie pierwszej fazy cyklu . Zatem ten sposób rzadko kiedy jest skuteczny w praktyce. 

A co z testami owulacyjnymi?

Tak, one są dobrym sposobem podpowiadającym, kiedy występuje owulacja.

Wynik testu pokazuje nam szczyt wydzielania LH, czyli hormonu luteinizującego. Poprzedza on owulację o 36 godzin i właśnie ten moment jest wychwytywany przez test owulacyjny. Jest to jednak prognozowanie, że owulacja wystąpi, ale nie daje 100 proc. pewności, że tak będzie.

Co ważne, testy owulacyjne są dostępne w aptece, wykonuje się je z moczu – podobnie jak testy ciążowe – są tanie i łatwe do zrobienia. Kiedy wynik testu wyjdzie dodatni, powinno się dzień po wykonaniu testu współżyć, żeby mieć jak największe szanse na zajście w ciążę.

Niektóre kobiety podkreślają też, że czują moment owulacji. Czy rzeczywiście tego typu obserwacje swojego organizmu mogą być wskazówką do określania dni płodnych?

Objaw typu np. ból w jednym z jajników nie zawsze okazuje się  być  rzetelnym źródłem wiedzy. Niestety moje doświadczenie w porównywaniu wyników badań USG z objawami zgłaszanymi przez pacjentki wskazują, że owszem – występuje  ból brzucha po lewej stronie, jednak na ogół wcześniej, niż w momencie owulacji. Gdy zaś występuje owulacja, pacjentka potrafi w ogóle nie czuć dolegliwości bólowych.

 Niektóre kobiety zaś zauważają i czują – pomiędzy pierwszą fazą cyklu a drugą, czyli w okolicach owulacji –  zmianę spoistości śluzu. W drugiej fazie cyklu pod wpływem progesteronu piersi stają się bardziej tkliwe, bolesne i nabrzmiałe. To jest objaw późniejszej fazy po owulacji.

Bywa też, że kobiety mają bardzo niespecyficzne objawy związane z przejściem z jednej fazy cyklu do drugiej. Jest to np. ogólne rozdrażnienie czy napięcie emocjonalne, a im bliżej miesiączki, tym to napięcie jest większe. Dzieje się to jednak w momencie, kiedy już jest bardzo dawno po owulacji.

Dużo słyszy się też o pomiarze temperatury, jako wyznaczniku dni płodnych.

Zgadza się, to także jest jeden ze sposobów. Kiedy rozpoczyna się druga faza cyklu, następuje drastyczna zmiana krzywej temperatury, ponieważ wzrasta ona pod wpływem progesteronu.

Miałem taką pacjentkę, która monitorowała w ten sposób swoją owulację. Przyszła pewnego dnia do mnie i poinformowała, że wydłużył jej się cykl, że to wszystko wygląda beznadziejnie i ona już teraz nie widzi szans na ciążę. Wtedy pokazała mi kartkę ze swoimi skrupulatnymi notatkami pomiarów  temperatury, na której wyraźnie widziałem… że jest w ciąży!  No bo skoro cykl u niej przebiegał prawidłowo i tym razem nie wystąpiła miesiączka, to jedynym wytłumaczeniem tego była ciąża. Zrobiłem więc badanie USG, które tę ciążę potwierdziło.

Zatem metoda pomiaru temperatury ma swoje plusy, ale ma też minusy, ponieważ wymaga ogromnej dyscypliny jeśli chodzi o miejsce, częstotliwość czy pory jej mierzenia.  Co więcej – stres, choroba, zmiana strefy czasowej czy klimatu – potrafią zaburzać wyniki.

Dotąd mówiliśmy o sposobach, które można określić jako „domowe”. Może zatem z pomocą specjalistów jesteśmy w stanie dokładniej obliczyć ten moment cyklu?

Jednym z najprostszych sposobów wskazania dni płodnych i momentu owulacji jest wykonanie badania USG. W klinikach leczenia niepłodności monitoring owulacji jest na porządku dziennym i jest to rutynowe postępowanie. Pacjentki są przyzwyczajone do tego, że po miesiączce muszą przyjść na przezpochwowe badanie ultrasonograficzne. Śledzi się przemiany pęcherzyka w danym jajniku i wzrost endometrium, oceniając czy spełniają  kryteria prawidłowego przebiegu cyklu miesiączkowego. Czeka się wspólnie na moment pęknięcia dorastającego pęcherzyka, albo gdy osiąga on średnicę w przedziale 18 -22 milimetry, uznaje się, że jest to moment około owulacyjny. Co za tym idzie, jest to czas, kiedy para współżyjąc zwiększa szanse na skuteczną prokreację.

Jeżeli zaś chodzi o badania hormonalne, które można wykonać, to jedynym testem potwierdzającym owulację jest badanie pomiaru poziomu progesteronu. Przeprowadza się je w drugiej fazie cyklu. Jest to jednak metoda „post factum”. Jak najbardziej dostajemy dzięki temu potwierdzenie, że owulacja była, ale no właśnie… „była”. W tym momencie jest już dawno po dniach płodnych.

A co z kobietami, które mają różne zaburzenia cyklu – jak u nich możemy wskazać, kiedy wystąpią dni płodne?

Wszelkie zaburzenia cyklu u kobiety prowadzić muszą do zaburzeń regularności krwawień miesiączkowych. Objawia się to brakiem miesiączki przez np. 3 miesiące, a potem jakimś dziwnym krwawieniem dwudniowym, czy też pojawiają się plamienia międzymiesiączkowe. To wszystko związane jest na ogół z zaburzeniem w układzie podwzgórze – przysadka mózgowa – jajnik. Najprawdopodobniej na poziomie tej relacji wystąpiła jakaś blokada.

Może być to blokada wynikająca np. z dużego stresu młodej dziewczyny związanego z trudnym egzaminem, czy sportsmenki stresującej się wynikiem na zawodach. Blokadę taką może powodować też niemądre odchudzanie się i brak tkanki tłuszczowej w organizmie, w efekcie czego organizm jest wyniszczony i osłabiony, a to prowadzi do zaburzeń i braku miesiączki.

Jednakże najczęściej występującym powodem zaburzeń jest zespół policystycznych jajników (PCOS), który związany jest z produkcją nadmiernej ilości androgenów w organizmie kobiecym. W efekcie dochodzi do zablokowania funkcji jajnika w mechanizmie braku jajeczkowania, czyli owulacji, czego efektem są nieregularne miesiączki i problemy z zajściem w ciążę.

Poza tym androgeny dają o sobie znać także na inne sposoby. W niektórych miejscach ciała występuje u kobiety nadmierne owłosienie, np. meszek pod nosem, w okolicach brodawek sutkowych, owłosienie łonowe sięga wysoko aż po pępek. Nie jest to dramatyczne, bo androgeny te nie są tymi samymi androgenami, które dają nam mężczyznom „to coś”, ale mimo wszystko są dla kobiet dość uciążliwe. Pojawiają się też zaburzenia cery – za nie także odpowiada właśnie nadmiar androgenów. Co jednak najważniejsze, nadmiar androgenów powoduje brak owulacji, czyli brak dni płodnych.

Zobacz także: Niepłodność przy PCOS: jak ją leczyć zgodnie z nowymi zaleceniami?

Co zatem dzieje się, gdy cykl jest zbyt długi i zbyt krótki?

Kiedy zdarza się, że pierwsza faza cyklu trwa dłużej i kobieta ma np. 35-dniowy cykl, ale jest regularny i dochodzi do owulacji, to należy to traktować jako cykl prawidłowy. Gorzej ma się sytuacja z krótkimi cyklami, czyli trwającymi np. poniżej 26 dni, ale z występującymi prawidłowo miesiączkami. Często miesiączkę poprzedza plamienie i  bywa, że pacjentka to plamienie także zalicza do miesiączki i stąd uważa, że ma krótki cykl. Tę sytuację należy po prostu wyjaśnić w rozmowie.

Jedną z najczęstszych przyczyn występowania tego typu krwawień w drugiej fazie cyklu jest niewydolność ciałka żółtego, a konkretniej za mała produkcja progesteronu. Wystarczy wtedy prosta suplementacja właśnie tego hormonu.

Jednak pomimo tego, że nie jest to rozwiązanie skomplikowane, to potrafi być ono problematyczne. Dzieje się tak, gdy progesteron przyjmowany jest  bez kontroli przebiegu cyklu i wprowadzony za wcześnie. Odradzam ten sposób postępowania, ponieważ potrafi przynieść więcej szkody niż pożytku. Natomiast w momencie, gdy monitorujemy cykl i wiemy, że owulacja była i występuje druga faza cyklu, która u pacjentki starającej się o dziecko przebiega z plamieniem, to wtedy suplementacja progesteronu ma ogromną szansę rozwiązać tę kwestię.

Podsumujmy zatem najważniejsze informacje.

Dni płodne to okres, w którym w wyniku owulacji znajduje się w ciele kobiety zdolna do zapłodnienia komórka jajowa. Dzień owulacji (jajeczkowania) wypada na 14 dni przed miesiączką. Dni płodne, a zarazem największa szansa na zajście w ciążę, to doba przed i dzień po owulacji. Zatem jeśli nie dochodzi do owulacji, to nie występują też dni płodne. Należy wtedy zwrócić się o pomoc do specjalistów od leczenia niepłodności.

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Ekspert

Dr n.med. Piotr Marianowski

Ginekolog-położnik specjalizujący się w diagnostyce i leczeniu niepłodności oraz endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości. Absolwent Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego oraz austriackiej uczelni Danube University of Krems, gdzie uzyskał tytuł embriologa klinicznego. Doświadczenie zawodowe zdobywał w Ośrodku Leczenia Niepłodności Kliniki Położnictwa i Ginekologii WUM. Obecnie w ramach Grupy Parens przyjmuje pacjentów w Warszawie.

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Jak powiedzieć o ciąży? Oto 7 oryginalnych pomysłów, które bawią i wzruszają do łez!

Gdy przychodzi ten niesamowity dzień – dwie kreski na teście ciążowym – może włączyć się cała gama emocji. Wdzięczność, lęk, ekscytacja, bezsilność, radość! Jak tym wszystkim podzielić się z innymi? Jak w oryginalny sposób przekazać tę szczęśliwą nowinę chłopakowi, mężowi, rodzinie, światu? Oto pomysły, które skradły nasze serca! Może skorzystasz z któregoś z nich?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

1. Na pomocnika

Kochanie, podasz mi sztućce?” – w tym momencie twój partner, jak gdyby nigdy nic, otwiera szufladę. A tam, zamiast tak bardzo „potrzebnego” teraz widelca, znajduje strój dla swojego przyszłego dziecka i koronny dowód – pozytywny wynik testu ciążowego.

W ten właśnie sposób popularna vlogerka, której kanał Sarahs Day subskrybuje na YT ponad 1,1 mln ludzi z całego świata, powiedziała swojemu chłopakowi o tym, że będzie tatą. Warto to zobaczyć, świetny pomysł i fantastyczne emocje 🙂

2. Dla cierpliwych

Zawsze możesz wysłać też kartkę do swojego męża z gratulacjami, że zostanie tatą. Zapewne takiego listu w życiu się nie spodziewał 🙂 Podobnie możesz poinformować również swoich rodziców. Może być to ozdobna kartka, jaką dostaniesz w każdym niemal sklepie, którą wypełnisz gratulacjami: Mamo, tato! Gratulujemy! Zostaniecie babcią i dziadkiem! Oto Wasz przyszły wnuk lub wnuczka (i oczywiście zdjęcie USG)!.

Nieczęsto piszemy dziś do siebie listy, które później wysyłamy klasycznie pocztą – co już będzie na pewno sporym zaskoczeniem. Jest to jednak zdecydowanie opcja dla cierpliwych, ponieważ przez co najmniej kilka dni nie można wtedy puścić pary z ust. Dasz radę?


via GIPHY

 

3. Przekornie

O tym jak Amanda i Todd przekazali światu wiadomość o tym, że spodziewają się dziecka, pisaliśmy w naszym portalu >>TUTAJ<<. Todd po wypadku motocross’owym został sparaliżowany i nie było wiadomo, czy uda mu się zostać ojcem. A tu proszę! Grunt to dystans do siebie – fotka z USG i napis „TO wciąż działa” nie pozostawiły złudzeń. Do tego genialne zdjęcie oznajmiające niebieskimi balonami płeć dziecka i radość bliskich – zarówno tych ze świata offline, jak i online – gwarantowana!

 

Fot. Instagram Amanda Diesen

 

4. Dla łasuchów

Oryginalnym pomysłem będzie podanie bliskim osobom, które chcesz poinformować o ciąży, posiłku na nietypowo przygotowanych do tego talerzach. W sklepach możesz kupić specjalne farby, którymi sama pomalujesz naczynia. Wystarczy, że przygotujesz w ten właśnie sposób talerz dla swojego męża i napiszesz na nim: Będziesz tatą, albo dla rodziców: Będziesz babcią i będziesz dziadkiem.

Jak gdyby nigdy nic, kiedy zjedzą kolację, zaczną pojawiać się przed nimi literki układające się w całkiem logiczny ciąg. Uwaga na jedzenie! Podaj takie, którym nie będą mogli się łatwo zakrztusić!

5. Dla łasuchów – wersja na słodko

Możesz także zamówić czekoladki, które będą układały się w wymyślony przez ciebie napis. Tutaj także może być to skierowane do dowolnie wybranej przez ciebie osoby. Zarówno: Będziesz tatą, jak i będziesz ciocią staną się najsłodszych prezentem wszech czasów!

Świetnie sprawdzą się także babeczki, które możesz sama upiec. Napisz na nich lukrem to, co chcesz przekazać lub ułóż słowa z kolorowych groszków. Śliczne, pyszne i możemy się założyć – ucieszy do łez!

6. Z pomocą „najlepszego brata”

Jeśli będzie to twoje kolejne dziecko, śmiało możesz zaangażować w przekazanie tej radosnej nowiny malucha, który zostanie starszym bratem lub starszą siostrą. Adrien założyła swojemu synkowi bluzkę z napisem: Najlepszy brat. Wiedziała, że mąż będzie przebierał dziecko i siłą rzeczy natknie się na ubranko.

Ryzyko jest takie, że nie każdy zwraca uwagę na to, co napisane jest na dziecięcych ciuszkach. Tak było i tym razem… wystarczy jednak lekkie naprowadzenie i przyszły – ponowny – tata zalewał się łzami radości!

7. T-shirt dla ciebie

Zamiast wykorzystywać maluszka, sama możesz założyć t-shirt, który nie pozostawi żadnych złudzeń. Może mieć on zarówno treść: Będę mamą, jak i np. Dzień dobry tato!

Wyobraź sobie, że zakładasz taką bluzkę i siadacie wspólnie z partnerem do śniadania. Nie zauważa? Dopytujesz, czy podoba mu się twoja nowa koszulka. Uwaga – tu także trzeba uważać na ryzyko zakrztuszenia się!

To co? Który pomysł wybierasz?

 

Zobacz też: Pierwsze objawy ciąży. Czy umiesz je rozpoznać? [FILM]

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Wsparcie psychologa w leczeniu endometriozy

Wsparcie psychologa w leczeniu endometriozy
Specjalista pomaga uporządkować wzajemne relacje, które na tym etapie czasem także się komplikują – fot. Fotolia

Endometrioza to bardzo trudna choroba, która – powodując ból i cierpienie – może też stanąć na drodze pary do rodzicielstwa. Psycholog specjalizujący się w pracy z osobami doświadczającymi niepłodności to osoba, która otacza kobiety cierpiące z powodu choroby szczególnym zrozumieniem i troską.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W przypadku endometriozy pomoc doświadczonego ginekologa, który zaplanuje leczenie, jest nieodzowna i konieczna. Pomoc psychologa? W wielu przypadkach może być równie ważna. Z jakimi trudnościami pomoże się uporać?

Trudna droga do zdiagnozowania endometriozy

Pierwsza trudność, z jaką zmagają się chorujące na endometriozę kobiety, wiąże się z samą diagnozą, która może trwać wiele lat. W tym czasie kobieta odczuwa silne bóle, odwiedza lekarzy, którzy niejednokrotnie bagatelizują jej dolegliwości. Tym samym podają w wątpliwość jej poczucie choroby i prawo do szukania pomocy. 

Kontakt z kimś, kto z uwagą i zrozumieniem wysłucha kobietę i da jej wsparcie, pokazując że jej potrzeba uzyskania pomocy nie musi wynikać z nadwrażliwości, może być niezwykle pomocny. Zrozumienie dodaje sił, zapobiega spadkowi samooceny i przeciwdziała izolacji społecznej pacjentki. Dzięki niemu osoba chora na endometriozę być może nie zrezygnuje z szukania pomocy i wcześniej ją uzyska.

Zobacz też: Jak się wspierać podczas starań o dziecko? Co radzi psycholog

W obliczu ogromnego bólu

Druga trudność, która towarzyszy chorym, to zmaganie się z nieustannym bólem. Niestety mało kto w otoczeniu chorych chce i potrafi okazać im zrozumienie. Ból towarzyszący menstruacji jest bagatelizowany i lekceważony jako „naturalny”, świadomość, że może on świadczyć o chorobie, jest w naszym społeczeństwie niezwykle rzadka. 

Psycholog, dzięki temu, że nauczy ją, jak posługiwać się technikami relaksacyjnymi i oddechowymi, może pomóc jej w lepszym radzeniu sobie z bólem. Przywrócenie poczucia wpływu na siebie i swoje ciało oraz poznanie skutecznych technik radzenia sobie z bólem bywają pierwszymi krokami w kierunku odzyskania wiary w siebie i lepszą przyszłość.

Endometrioza a niepłodność

Trzecia trudność bywa najbardziej bolesna. Gdy kobieta dowiaduje się, że endometrioza może utrudniać jej zajście w ciążę, nie powinna odmawiać sobie wsparcia psychologa. Oprócz dotychczasowych odczuć, kobieta ma prawo przeżywać żal związany z utratą wizji swojej przyszłości, w której bez trudu zachodzi w ciążę i zostaje matką. 

Uspokojenie emocji, poradzenie sobie z niepokojem o przyszłość, w tym także lękiem przed niepłodnością, to duże wzywanie dla chorej. Cierpiąca na endometriozę kobieta może – wspólnie z psychologiem – zająć się swoim lękiem, który być może urósł do zbyt wielkich rozmiarów i blokuje próby działania.

Zobacz też: Czekanie… pewnie znasz to aż za dobrze! Psycholog: „Troska o siebie to możliwość chociaż częściowego odzyskania poczucia kontroli”

Wsparcie psychologa w leczeniu endometriozy

Dodatkowo kobiety często starają się nie obarczać partnerów swoim cierpieniem, co oznacza, że w praktyce borykają się z problemem same. W takich okolicznościach mogą pojawić się stany depresyjne. Na niepłodność cierpi cała para, dlatego w InviMedzie zachęcamy, aby z konsultacji u psychologa korzystać razem. Dzięki temu partner może lepiej zrozumieć, z czym boryka się kobieta i skuteczniej ją wspierać. 

Specjalista pomaga uporządkować wzajemne relacje, które na tym etapie czasem także się komplikują. Podpowie, jak rozmawiać z rodziną i przyjaciółmi, co, kiedy i jak mówić, a czasem – czego mówić nie warto. Dzięki temu świat relacji chorej kobiety może stać się odrobinę bardziej przyjazny i dający wsparcie, jakiego oczekuje.

Logo: InviMed

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

 

Ekspert

Dorota Gawlikowska

Psycholożka i psychoterapeutka par w Klinice Leczenia Niepłodności InviMed w Warszawie. Absolwentka Wydziału Psychologii UW o specjalności psychologia kliniczna zdrowia. W pracy koncentruje się na psychologicznych aspektach leczenia niepłodności. Prowadzi warsztaty psycho-edukacyjne, grupy wsparcia oraz spotkania indywidualne z pacjentami i parami leczącymi się z powodu niepłodności.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Badanie beta hCG w ciąży. Kiedy je wykonać i jakie są normy?

Badanie beta hCG w ciąży
Każde laboratorium ma inne normy hormonu beta hCG, co wynika ze stosowania różnych urządzeń i odczynników – fot. Martina/123rf.com

Pierwszym badaniem potwierdzającym obecność ciąży jest zwykle domowy test ciążowy. Wykrywa on podwyższone stężenie hormonu beta hCG (gonadotropiny kosmówkowej) w moczu kobiety. Przeczytaj ten artykuł i dowiedz się czym jest hormon hCG,  jak działa apteczny test ciążowy oraz kiedy najlepiej go wykonać.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Hormon hCG – co to takiego?

Ludzka gonadotropina kosmówkowa (human chorionic gonadotropin, w skrócie hCG) to hormon produkowany przez kosmówkę łożyska, gdy dojdzie do implantacji (zagnieżdżenia się) zarodka w macicy. Jest niezbędny do utrzymania ciąży oraz prawidłowego rozwoju płodu. Składa się z dwóch podjednostek: alfa oraz beta. Podjednostka alfa jest identyczna również w takich hormonach jak LH czy TSH. Z kolei podjednostka beta będzie już specyficzna tylko dla hCG. I właśnie dlatego poziom tego hormonu mierzy się przy pomocy testów beta.

W pierwszym trymestrze ciąży stężenie hormonu hCG podwaja się mniej więcej co 48-72 godziny. Najwyższe stężenie osiąga około 11-13 tygodnia ciąży. W kolejnych tygodniach produkcja hormonu spada, jednak do końca ciąży utrzymuje się na wysokim poziomie [1], by niedługo po porodzie zniknąć.

Zobacz też: hCG – co to za hormon i jaki powinien być jego poziom?

Test ciążowy najlepiej wykonać w dniu spodziewanej miesiączki…

…czyli mniej więcej 14 dni po stosunku. Najlepiej wykonać go też z porannego moczu, ponieważ jest on wówczas najbardziej skoncentrowany i zawiera najwięcej hormonu beta hCG.

Dostępne obecnie w aptekach domowe testy ciążowe są bardzo czułe, prawidłowo wykonane dają nawet 99% pewność.

W przypadku pozytywnego wyniku testu ciążowego (pojawienia się dwóch czerwonych linii w okienku wyniku)  warto wykonać badanie beta hCG z krwi. Daje ono 100% pewność, dodatkowo określa również, czy poziom hormonu jest odpowiedni dla danego tygodnia ciąży.

Badanie beta hCG w ciąży – normy

Każde laboratorium ma inne normy hormonu beta hCG, co wynika ze stosowania różnych urządzeń i odczynników. Dlatego też na wyniku badania powinny być zamieszczone zakresy norm, jakie obowiązują w danym laboratorium. Niemniej przyjmuje się, że wartość poniżej 5 mIU/ml wyklucza ciążę, natomiast powyżej 5 mlU/ml potwierdza ją.

Przykładowe normy beta hCG dla danego tygodnia ciąży, licząc od ostatniej miesiączki:

  1. tydzień – 5-50 mlU/ml
  2. tydzień – 5-426 mlU/ml
  3. tydzień – 18-7 340 mlU/ml
  4. tydzień – 1080-56 500 mlU/ml
  5. – 8. tydzień – 7650-229 000 mlU/ml
  6. – 12. tydzień – 25 700-280 000 mlU/ml
  7. – 16. tydzień – 13 300-254 000 mlU/ml
  8. – 24. tydzień – 4 060-165 400 mlU/ml
  9. – 40. Tydzień – 3 640-117 000 mlU/ml

Wynik poniżej normy może sugerować zaburzenia w rozwoju płodu i przebiegu ciąży. Niski poziom hormonu obserwuje się przede wszystkim w  ciąży ektopowej oraz w przypadku samoistnych poronień.Taka sytuacja może świadczyć też o niepowodzeniu zabiegu in vitro.

Obniżony poziom beta hCG w drugim trymestrze może mieć związek z trisomią chromosomu 18(zespół Edwardsa). Natomiast wyraźnie podwyższony poziom beta hCG w ciąży może sugerować trisomię chromosomu 21(zespół Downa). Z drugiej strony może też po prostu oznaczać ciążę bliźniaczą.

Zobacz też: Kiedy zrobić test ciążowy? Zobacz, w którym momencie otrzymasz wiarygodny wynik

Podwyższony poziom beta hCG  – co oznacza?

Zwiększone wydzielanie hormonu hCG obserwuje się w przebiegu wielu chorób nowotworowych, w tym: jąder, jajników, pęcherza moczowego, trzustki, płuc, nerek, prostaty czy jelita grubego.  W wielu przypadkach wynik badania beta hCG staje się więc istotnym markerem nowotworowym [1].

Źródło: [1] A. Głodek, M, Kubiczak, P. Urbaniak i in., Ludzka gonadotropina kosmówkowa – znany hormon o nieznanych faktach, „Ginekologia Polska” 2012, 83, s. 766-771.

Autor: Natalia Jeziorska, www.testDNA.pl Logo testDNA.pl

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

 

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Co jeść przy chorobie Hashimoto? Odpowiedzi szukaj w książce „Hashimoto na widelcu”

Książka Hashimoto na widelcu
W poradniku znajdziesz 300 przepisów na smaczne i zdrowe dania – fot. Fotolia

Odpowiednia dieta jest istotnym czynnikiem wspomagającym leczenie Hashimoto. Czy to oznacza rezygnację ze smacznych posiłków? Nic podobnego! Dowód na potwierdzenie tych słów znajdziesz w najnowszej książce Magdaleny Makarowskiej – „Hashimoto na widelcu”.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Hashimoto, czyli przewlekłe limfocytowe zapalenie gruczołu tarczowego, to najczęściej występująca choroba autoimmunologiczna na świecie. Szacuje się, że cierpi na nią 13-28 proc. populacji. W większości przypadków problem dotyczy kobiet.

Do typowych objawów Hashimoto zalicza się m.in.: senność, chroniczne zmęczenie, kłopoty z koncentracją, zmienność nastrojów, tycie, skłonność do depresji, problemy z trądzikiem, podwyższony cholesterol, uczucie zimna, zaburzenia miesiączkowania, wypadanie włosów, suchość i szorstkość skóry.

Chorobę Hashimoto można rozpoznać za pomocą badania stężenia hormonów tarczycy (FT4-tyroksyny, FT3-trijodotyroniny) i hormonów TSH. Wynik mówiący o zbyt dużym poziomie TSH i za małym poziomie hormonów tarczycy może wskazywać na Hashimoto. Pomocne jest również oznaczenie poziomu ciał przeciwtarczycowych, który w chorobie Hashimoto jest podniesiony. W diagnostyce stosuje się również badanie USG tarczycy i biopsję cienkoigłową.

Niestety, choroby Hashimoto nie da się całkowicie wyleczyć. Jej objawy można jednak skutecznie złagodzić, m.in. poprzez wprowadzenie odpowiedniej diety. Co zatem należy jeść chorując na zapalenie tarczycy Hashimoto?

Zobacz też: „Dieta w insulinooporności – Menu na 4 miesiące”

Książka „Hashimoto na widelcu”

Odpowiedź na powyższe pytanie znajdziesz w najnowszej książce „Hashimoto na widelcu”. Autorką publikacji jest Magdalena Makarowska – dietetyk, biotechnolog, pedagog i zakochana w swojej pracy optymistka, która uwielbia gotować. Zgodnie z filozofią autorki, mądra dieta zapewnia nam zdrowie aż w 90 proc.

Poradnik „Hashimoto na widelcu” powstał w odpowiedzi na potrzeby coraz większej liczby osób zmagających się z chorobami tarczycy. W książce zostały przedstawione najnowsze i najlepiej zbadane strategie żywieniowe.

Nie chciałam, żeby ten poradnik promował modne diety w chorobie Hashimoto, tylko żeby przedstawił uzasadnione naukowo zalecenia na ten moment, opisane w artykułach bazujących na EBM (evidence-based medicine), czyli medycynie opartej na faktach, a nie na teoriach wyssanych z palca – wyjaśnia Magdalena Makarowska.

Zobacz też: Objawy Hashimoto, jak je rozpoznać?

Co znajdziesz w książce?

Z książki dowiesz się m.in.:

  • na czym polega Low FODMAP i czy warto stosować tę dietę
  • jak zaprogramować mikrobiotycznie swój organizm i wspomóc jelita, wzmacniając tym samym swoją odporność
  • jak odciążyć wątrobę, aby mogła skutecznie oczyszczać organizm z toksyn
  • co zrobić, jeżeli za przyrostem masy ciała u osoby chorej na Hashimoto stoi insulinooporność
  • czy gluten szkodzi osobom chorym na Hashimoto

W poradniku znajdziesz również porady dietetyczne, jadłospisy na dwa miesiące (z przepisami w wersji wege) oraz niezbędnik psychologiczny, dzięki któremu lepiej poznasz siebie i zyskasz siłę do codziennych zmagań.

Niezaprzeczalną wartością książki są też piękne, rozbudzające apetyt fotografie. Nie pozostaje zatem nic innego, jak sięgnąć po książkę i rozpocząć smaczne gotowanie!

Patronem medialnym książki „Hashimoto na widelcu” jest magazyn i serwis internetowy Chcemy Być Rodzicami

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.