fbpx
Przejdź do treści

Dlaczego zmarła królowa Jadwiga, czyli rzecz o dawnym akuszerstwie

Dawne akuszerstwo z czasów Królowej Jadwigi

W średniowieczu śmierć w połogu nikogo nie dziwiła. Skąd jednak tyle powikłań poporodowych w ówczesnych czasach, czy winna była tylko higiena?

Ze średniowiecznych kronik dowiadujemy się, że król Władysław Jagiełło był bardzo szczęśliwy, gdy jego żona ogłosiła mu w 1399 roku o swoim brzemiennym stanie. Polski władca niezwłocznie powiadomił o tym fakcie papieża Bonifacego IX oraz wielu królów oraz książąt, zapraszając ich na chrzciny.

Jan Długosz w swoich Rocznikach zapisał: „Przeto papież Bonifacy IX pragnąc zadośćuczynić życzeniu króla posyła w swoim zastępstwie scholastyka krakowskiego Wojciecha Jastrzębca z Lubnicy na przyszłe uroczystości z pełnymi uprawnieniami, nakazując nadać przyszłemu potomkowi swoje imię dostosowując je odpowiednio do płci.”  

Śmierć królowej Jadwigi  

Królowa urodziła córkę – Elżbietę, Bonifację – 22 czerwca 1399 roku. Poród jednak był bardzo trudny. Jagiełło i Jadwiga nie nacieszyli się jednak córką.

Długosz tak opisał te chwile: „Kiedy zaś nadszedł dzień porodu, królowa Jadwiga (…) wydała na świat córkę, która ochrzczona w katedrze krakowskiej przez biskupa krakowskiego Piotra Wysza otrzymała dwa imiona, Elżbieta Bonifacja. Po jej urodzeniu królowa Jadwiga zaczęła ciężko chorować. Zaś nowo narodzona dziewczynka zmarła w ciągu trzech dni.” 

Królowa Jadwiga w następstwie porodu zmarła, co współczesnych jej ludzi nie zszokowało. W większości literatury znajdziemy enigmatyczną przyczynę śmierci – “powikłania poporodowe”. Sprawdziliśmy, co na ten temat mówią historia i medycyna.  

Winna figura królowej czy średniowieczna medycyna?  

W lipcu 1949 otwarto – już po raz kolejny – grobowiec królowej. Po raz pierwszy jednak nie szukano śladów dawnego stroju, lecz zbadano szkielet monarchini. Badaniami kierowali profesor Jan Olbrycht i doktor Marek Kusiak. Ustalono, że kobieta była bardzo wysoka – miała około 175-182 cm wzrostu, zaś jej włosy miały kolor rudy. Badania dowiodły też, że miednica królowej była bardzo wąska i długa. Częstą komplikacją w tym wypadku jest bródkowo-tylne ułożenie płodu, które w znaczący sposób utrudnia naturalny poród. To był prawdopodobnie pierwszy cios w zdrowie Jadwigi. 

Sam poród jednak nie zabił królowej. Prawdopodobnie jednak doszło do zakażenia organizmu. Winna była ówczesna higiena. Nie myto rąk przed odbieraniem porodu, używano też płótna, które nie było wcześniej wygotowane.  

Dodając do tego kiepską wiedzę medyczną i liczne zabobony nie dziwi fakt, iż śmiertelność dzieci, które nie ukończyły pierwszego roku życia, wynosiła wówczas na całym kontynencie średnio 20–25 proc.. W średniowieczu tuż po porodzie, umierała co dziesiąta kobieta. 

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.