fbpx
Przejdź do treści

Dlaczego to nie jest „tylko poronienie”?

Dzień Dziecka Utraconego - dlaczego to nie jest "tylko poronienie"

Tylko poronienie. Dla wielu osób poronienie nie jest żadną tragedią – zdarza się, ot co! Zazwyczaj mówią tak ci, którzy nigdy nie musieli przejść przez piekło utarty dziecka.

To, co dla jednych nie jest trudne, dla innych może być olbrzymią traumą. Każdy człowiek stratę nienarodzonego dziecka będzie odbierał inaczej. Niektórzy potrafią bez trudu przejść przez poronienie, inni odbierają je jako tragedie. Każdy przeżywa je indywidualnie, nie ma lepszych i gorszych dróg.

To tylko poronienie?

Nie mamy prawa mówić „to tylko poronienie”. Nie mamy prawa minimalizować cudzego smutku, który jest przecież uzasadniony. Tak samo, jak nie mamy prawa nakazywać komuś głębokiej żałoby wbrew jego uczuciom.

Dlaczego to NIE jest „tylko poronienie”?

  • To utrata dziecka, nie wystarczy powiedzieć „trzymaj się”;
  • To utrata marzeń. Za każdym razem, gdy kobieta zachodzi w ciążę zaczyna marzyć o swoim życiu i o jego życiu. Marzy o jego przyszłości, o wspólnych wakacjach, o oglądaniu bajek. Kolejne poronienia nie przekreślają tych marzeń, nie da się przyzwyczaić do starty;
  • Poroninie wywołuje intensywne poczucie winy. Kobiety, które straciły swoje dziecko, wiedzą że jest ono tylko w ich głowach, ale nie potrafią często wytłumaczyć swoich uczuć. Poczucie winy jest tym silniejsze, im bardziej ciąża była zaplanowana i wymarzona;
  • To również ból fizyczny. Skurcze, krwawienie – to po prostu bardzo boli…;
  • To wielki trud dla związku. Razem trzeba przejść ciężką i krętą drogę;
  • To modlitwa bez odpowiedzi. To wątpliwości i pytania do Boga – dlaczego mnie nie wysłuchał?;
  • To może być trauma na lata. Niektóre kobiety nawet kilka lat po stracie nienarodzonego dziecka wciąż z trudnością odnajdują się na rodzinnych imprezach, chrztach czy urodzinach. Nie życzą źle innym rodzicom, po prostu ciężko jest im się cieszyć razem z nimi, bo ciągle w sercu czują ból.

Powodów, dla których utrata dziecka nie jest „tylko poronieniem” jest więcej. Każda osoba, która przez nie przeszła jest w stanie wymienić jeszcze kilka. Dlatego nikt nie ma prawa osądzać rodziców, którzy musieli pożegnać swojego aniołka.

Dziś jest 1 listopada, więc szczególnie pamiętajmy o rodzicach, którzy musieli przejść przez trudy poronienia.

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Magda Dubrawska

dziennikarka Chcemy Być Rodzicami, doktorantka socjologii.