Przejdź do treści

Dlaczego nie mogę zajść w ciążę?! – w jaki sposób wspomagać staranie o dziecko?

Dlaczego nie mogę zajść w ciążę - ważne pytanie, warto szukać odpowiedzi.

Nastał w końcu dzień, w którym postanowiliście wraz z partnerem powiększyć Waszą rodzinę! Wydawało się, że będzie to proste – żyjecie zdrowo, jesteście młodzi, w waszych rodzinach nie pojawiały się problemy z płodnością. Mimo to mijają kolejne miesiące, a testy ciążowe wciąż pokazują tylko jedną kreskę.

Zastanawiacie się, gdzie leży problem, co robicie nie tak. Przyczyn niepłodności jest wiele. To, o czym należy pamiętać, to aby traktować niepłodność, jako czas starania się o potomstwo, nie jako chorobę, którą trzeba wyleczyć, wszak niepłodność to stan absolutnie odwracalny! W czasie oczekiwania na upragnione rodzicielstwo warto sobie pomóc!

Z czego mogą wynikać problemy z zajściem w ciążę i jak w naturalny sposób wspierać naszą płodność?

Przyczyn niepłodności jest bardzo wiele, a same problemy z zajściem w ciążę pojawiają się dość często – już co piąta para ma z tym problemy. Co na to wpływa? Przede wszystkim czynniki cywilizacyjne: niezdrowy tryb życia, złe odżywianie się, zbyt mało aktywności fizycznej, stres, używki, a nawet … złe nastawienie do starania się o dziecko („na pewno znowu się nie uda”) czy zbytni perfekcjonizm i chęć zaplanowania potomstwa co do minuty. Na część przyczyn masz wpływ, możesz je wyeliminować, z części pewnie nawet nie zdajesz sobie sprawy. Istnieje kilka sposób, dzięki którym w naturalny sposób możemy wspierać naszą płodność. Warto też pamiętać, że mówiąc „naszą płodność” mamy na myśli oboje przyszłych rodziców, wszak problemy z płodnością w równym stopniu mogą leżeć po stronie mężczyzny jak i kobiety.
 

Co zatem może zrobić przyszła mama, aby zwiększyć swoje szanse na zapłodnienie?

Pierwszym krokiem, jaki powinny być podstawowe badania lekarskie, które pomogą wyeliminować ewentualne zaburzenia hormonalne czy problemy anatomiczne. Musimy również zrewidować naszą dotychczasową dietę – czy w Waszych posiłkach dostarczacie sobie odpowiednią ilość witaminy E (zwanej witaminą płodności!), witamin z grupy B, witaminy A (wpływa na wytwarzanie śluzu płodnego) i cynku? Jeśli nie, warto wzbogacić dietę właśnie o te składniki -również w formie suplementów! Konieczne będzie ograniczenie stresu i zmiana nastawienia do ciąży, traktowania jej jako celu samego w sobie. Nie musimy też pewnie dodawać, że absolutne wyeliminowanie wszelkich używek to podstawa w trakcie starania się o dziecko.

Co może zrobić przyszły tata, żeby zwiększyć szanse na dziecko?

Problemy, jakie leżą po ich stronie to przede wszystkim niedostateczna ilość nasienia lub nieprawidłowa ruchliwość plemników. Co wpływa na takie zaburzenia? Przebyte w przeszłości choroby, charakter pracy (warunki toksyczne, wzmożona temperatura w zakładzie pracy), otyłość, zbyt wiele stresu, niezdrowe odżywianie się, zbyt mała aktywność fizyczna. Wyeliminowanie tych czynników, a także wprowadzenie zdrowych zwyczajów będzie z pewnością rozsądnym rozwiązaniem. Bardzo ważna jest też odpowiednia suplementacja, która poprawi gęstość, ruchliwość plemników, a także objętość wytrysku. Dobrym rozwiązaniem jest preparat Profertil, zawierający m.in cynk, selen, kwas foliowy, glutation i witaminę E.

Problemy ze staraniem się o dziecko są bardzo powszechne, to ważne, aby przyszli rodzice mieli świadomość, że nie są odosobnieni w trudnościach z poczęciem. W celu uzyskania większej ilości informacji na temat płodności i trudności z zajściem w ciążę, a także wymiany spostrzeżeń z innymi parami borykającymi się z tym problemem, zapraszamy na stronę programu edukacyjnego Zróbmy Dziecko oraz na fanpage Zróbmy Dziecko.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

 

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Takiej reklamy jeszcze nie było – w końcu okres wygląda jak okres!

miesiączka reklama
Fot. Facebook Your KAYA

Bardzo często reklamy pokazują przekoloryzowany obraz rzeczywistości. Jest on znacznie piękniejszy, niż świat, z którym zderzamy się na co dzień. Dotyczy to także rzeczy, które są jak najbardziej naturalne i wydawałoby się, że ich „ozdabianie” nie ma za wiele sensu. A jednak. Tak własnie traktowany był do niedawna temat miesiączki – a tu proszę, w końcu coś zaczyna się zmieniać!

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dwa światy

Czy zauważyłaś, że w większości reklam produktów higienicznych dla kobiet miesiączka przedstawiana jest jako błękitny, estetyczny i delikatny żel, który idealnie trafia w sam środek podpaski? Tampony w reklamach też nie sprawiają żadnych problemów i puchną pod działaniem magicznych, bezbarwnych, ewentualnie niebieskich lub fioletowych mocy. Umówmy się, rzeczywistość każdej miesiączkującej kobiety jest zupełnie inna…

Po pierwsze, miesiączka ma kolor CZERWONY (lub coś w okolicy tej barwy). Po drugie, każda tego doświadcza – nie tylko śliczne, pełne życia, młodziutkie kobiety (czyżby lekki ageizm? – czyt. dyskryminacja ze względu na wiek). Po trzecie, nie jest to raczej najlepszy czas w miesiącu i nawet genialnie dopasowany tampon raczej tego nie zmieni.

Pytanie zatem, po co z czegoś tak naturalnego i uniwersalnego dla ponad połowy populacji świata (tak, kobiety stanowią większość) robić swego rodzaju tabu, które trzeba ozdobić, by móc w ogóle o nim mówić? Ja tego nie wiem. Zdaje się, że wiele kobiet jest podobnego zdania, wystarczy spojrzeć na ich reakcje na nową reklamę marki Your KAYA, która produkuje tampony, kubeczki menstruacyjne i inne środki higieniczne dla kobiet.

Bez przypudrowanego noska

Stworzony przez markę film to kolejne działanie w ramach akcji #mensTRUEacja [red. TRUE – prawda]. Ma ona na celu oswojenie społeczeństwa z poruszaniem tematu miesiączki i pokonanie tabu. Autorki kampanii zdecydowały się na przedstawienie okresu jako czegoś naturalnego, co nie wymaga ani przemilczenia, ani, z drugiej strony, upiekszania. Ot, jeden z elementów bycia kobietą i tak o tym rozmawiajmy.

Nad okresem nie trzeba się rozczulać, ani go ukrywać. Po prostu jest i już. Najwyższy czas, by o rzeczach naturalnych zacząć mówić naturalnie.

Your KAYA

Jest to zdecydowanie bardziej otwarta i realistyczna, a za razem wciąż niezwykle estetyczna, forma pokazywania menstruacji, niż widzieliśmy w dotychczasowych przeróżnych spotach reklamowych. Co więcej, zdaje się silnie podkreślać więzi, jakie tworzą pomiędzy sobą kobiety i jak wiele nas tak naprawdę łączy. Fajnie byłoby chyba tylko rzeczywiście zróżnicować wiek pojawiających się na filmiku dziewczyn, bo jednak miesiączka ma swoje miejsce w życiu kobiety przez ponad 30 lat. A w każdym wieku warto jest mówić o niej swobodnie i zdecydowanie… w kolorze czerwonym.

Zobacz też: Emoji w kształcie czerwonej kropelki – miesiączka przestaje być tabu?

Źródło info: Your KAYA

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

5 rzeczy, których nie możesz robić przy PCOS

rzeczy, których nie możesz robić przy PCOS

PCOS nie oznacza końca świata. Istnieje wiele rozwiązań, które możesz zastosować, żeby utrzymać swoje zdrowie w ryzach i zminimalizować ryzyko wystąpienia powikłań w późniejszym okresie życia.

Rzuć palenie

Palenie może zwiększać ryzyko chorób serca, miażdżycy i cukrzycy. PCOS działa podobnie, a więc, jeśli palisz, jesteś podwójnie narażona na niebezpieczeństwo. Zrób sobie przysługę i rzuć palenie. Jeśli potrzebujesz pomocy, skonsultuj się z lekarzem. Specjalista pomoże ci wygrać z nałogiem.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Odstaw cukier

Jak zapewne wiesz, PCOS ma silny związek z insulinoopornością. Zespół policystycznych jajników utrudnia organizmowi przetworzenie cukru. Jeśli mu nie pomożemy to droga do cukrzycy i innych powikłań staje się prawie prosta. Oczywiście nie musisz unikać wszystkich cukrów czy zamienić je na sztuczne słodziki. Wybieraj ich naturalne zamienniki – owoce lub miód. Postaraj się wyeliminować jak najwięcej słodyczy z diety.

Nie zmieniaj się w damską wersję Pudziana

Wszyscy wiemy, że aktywność jest ważna. A kobiety z PCOS powinny szczególnie dbać o ruch, to pomoże zmniejszyć ryzyko otyłości i chorób serca. Nie musisz jednak od razu zapisywać się na siłownię, nie musisz też kupować domowego atlasu czy orbitreka, nie musisz nawet spędzać długich godzin na bieganiu. Wystarczy tylko 30 minut dziennie, kilka razy w tygodniu przeznaczyć na zwykły spacer. Zamień nudny, mozolny wysiłek na zabawę (więcej o utrzymaniu odpowiedniej wagi możesz przeczytać tutaj…).

 Nie pomijaj wizyt lekarskich

Lekarz pomoże Ci na bieżąco monitorować przebieg Twojej choroby. Pod okiem specjalisty unikniesz powikłań i utrzymasz dobry stan zdrowia. Stały kontakt z lekarzem  jest ważny, aby śledzić swoje zdrowie. Jest to szczególnie istotne w trakcie leczenia niepłodności (PCOS – 8 wskazówek, jak zajść w ciążę).

Nie zapominaj o kalendarzyku

Brak regularnej miesiączki może prowadzić nawet do endometriozy. Na szczęście nie jest to regułą. Szybkie życie, stres i pośpiech sprawia, że łatwo zapominamy o drobnych rzeczach, np. o okresie. Obserwuj swój cykl miesiączkowy, prowadź kalendarz i zapisuj wszelkie niepokojące objawy (więcej o objawach PCOS możesz przeczytać tutaj..). Koniecznie poinformuj swojego lekarza, jeśli między kolejnymi miesiączkami mija więcej niż 40-50 dni.

Potrzebujesz dodatkowych informacji na temat rzeczy, których nie możesz robić przy PCOS lub chcesz dowiedzieć się więcej o tym schorzeniu?

WIĘCEJ INFORMACJI ZNAJDZIESZ PONIŻEJ:
3 kroki w walce z PCOS
On, Ona i PCOS – jak wytłumaczyć partnerowi?
Zespół policystycznych jajników nie tylko związany związany z niepłodnością
10 rzeczy o PCOS, których nikt Ci nie powie

Weronika Tylicka

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Perimenopauza – objawy menopauzy możesz mieć znacznie szybciej, niż myślisz!

O ile czynniki towarzyszące menopauzie i czas jej występowania są przez większość osób znane, o tyle termin perimenopauza nie jest szeroko rozpoznawany. Co warto o nim wiedzieć, jakie objawy mogą mu towarzyszyć i czy możesz coś z tym zrobić?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Menopauza to etap, w którym następuje wygaszenie czynności jajników, a co za tym idzie, także utrata płodności. O menopauzie mówi się w momencie, gdy miesiączka nie pojawiła się u kobiety w przeciągu ostatnich 12 miesięcy. W Polsce średni wiek menopauzy to 50-51 lat.

Czym zatem jest perimenopauza?

To właśnie w tym okresie kobieta dostrzega już pierwsze zmiany zachodzące w jej cyklu menstruacyjnym. Może stawać się dłuższy, niektóre miesiączki mogą w ogóle nie występować, co opisują eksperci w huffpost.

Kiedy najczęściej zaczynają pojawiać się zmiany perimenopauzalne? U większości kobiet po 40-stce. Co jednak ważne, niektóre panie mogą dostrzegać tego typu objawy znacznie wcześniej, bo już chwilę po skończeniu… 30 lat! Nie jest to jednak częste zjawisko i początkowo wskazana jest wtedy diagnostyka np. w kierunku zaburzonej pacy tarczycy, czy chociażby ewentualnej ciąży.

Ile trwa perimenopauza?

Przed perimenopauzą kobieta przechodzi przez fazę premenopauzy. Niektórzy określają to jako okres od pierwszej do ostatniej miesiączki. Kobieta nie doświadcza wtedy jeszcze szczególnych zmian.

Następnie pojawia się właśnie perimenopauza – trwa przeważnie kilka lat, u niektórych kobiet nawet około dekady. 

Objawy mogą być podobne do tych, które kojarzą się powszechnie z menopauzą – m.in. uderzenia gorąca, zmienność i obniżenie nastroju, gorszy sen, czy też suchość pochwy. Odpowiadają za to zmiany w produkcji hormonów – estrogenów i progesteronu – których poziom zaczyna się w tym czasie obniżać. Co ważne, w okresie perimenopauzalnym wciąż można jeszcze zajść w ciążę.

Jak można starać się poradzić sobie z tym czasem i związanymi z nim objawami?

Wskazane może być wsparcie terapią hormonalną lub też skupienie się na konkretnych symptomach. W przypadku suchości pochwy mogą pomóc np. specjalistyczne kremy z niewielką ilością estrogenów, które pozwalają utrzymać prawidłowe nawilżenie pochwy.

Jeśli zaś chodzi o objawy ze strony psychologicznej, zajęcie się nimi jest równie ważne – ciało nie działa bowiem w oddzieleniu od psychiki. „Nagłe zmiany w estrogenach mogą wywołać bałagan z niektórymi substancjami w mózgu, takimi jak dopamina czy serotonina. Może to być powodem wahań nastrojów lub przygnębienia” – pisaliśmy w naszym portalu >>KLIK<< Jeśli więc lepiej przygotujemy swoje emocje do odnalezienia się w nowej sytuacji, w której zmienia się nasze ciało, kobiecość, płodność, tym lepiej będziemy mogły sobie z tym poradzić.

Zobacz też: Obawiasz się, że to menopauza? Sprawdź, czy doświadczasz TYCH objawów

Źródło: huffpost

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Bolesne stosunki, nietrzymanie moczu, zaparcia… co ma do tego fizjoterapia?

bolesne stosunki, nietrzymanie moczu, zaparcia, co ma do tego fizjoterapia?
fot.Fotolia

Gdy pojawiają się objawy, takie jak ból podczas stosunku, nietrzymanie moczu, czy zaparcia, najczęściej początkowo ich przyczyn poszukuje się w problemach z układem rozrodczym, moczowym oraz pokarmowym. Okazuje się, że warto przyjrzeć się także pracy mięśni, a konkretniej mięśni dna miednicy.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Siła mięśni

Claudia Brown, fizjoterapeutka i profesorka na McGill University, nieustannie słyszy zdziwienie u pacjentów, którzy trafiają do niej właśnie z powodu problemów związanych ze sferą seksualności, z układem moczowym, czy też z trudnościami w pracy przewodu pokarmowego. Są zaskoczeni, że kłopoty, z którymi nieraz walczyli już na wiele sposobów, spowodowane są nieprawidłowościami w pracy dna miednicy:

Jako klinicystka i koordynatorka kursu rehabilitacji dna miednicy w Szkole Terapii Fizycznej i Zajęciowej na McGill University, widzę ogromny brak świadomości tego, jaki fizjoterapia może mieć wpływ na życie osób cierpiących na te bardzo osobiste schorzenia” – słowa specjalistki cytuje TheConversation.

Skupiając się na bólu odczuwanym podczas stosunku, warto zauważyć, iż problem ten dotyczyć może nawet około 20 proc. kobiet. Co ważne, jest to bardzo trudne nie tylko ze względu na dyskomfort fizyczny, ale także na psychikę. Zadowolenie i satysfakcja ze swojej seksualności ma bowiem ogromny wpływ chociażby na takie aspekty jak samoocena, czy relacja z partnerem. Nie powinno się więc problemu bagatelizować. Tym bardziej, że wsparcie może wiązać się z prostymi ćwiczeniami.

W fizjoterapii dna miednicy pacjencji uczą się ćwiczeń, ale mogą korzystać także z zabiegów manualnych, biofeedback’u, czy też elektrostymulacji. Biofeedback wyświetla aktywność dna miednicy na ekranie komputera, co ułatwia skurcz i rozluźnienie mięśni, które gołym okiem są zwykle niewidoczne. Elektrostymulacja powoduje bezbolesny skurcz mięśni, mający na celu poprawę ich zdolności właśnie do skurczu i naturalnego odprężenia.

Claudia Brown, fizjoterapeutka i profesorka na McGill University –  TheConversation

Wstydliwy problem… nietrzymanie moczu

Fizjoterapia wskazana jest także w problemach z nietrzymaniem moczu, które często zdarzają się kobietom po porodzie, ale nie tylko. Wysiłkowe nietrzymanie moczu to nieraz także kłopot kobiet przechodzących przez okres okołomenopauzalny. Co ważne, jest to trudność, z którą borykają się także mężczyźni. Dane wskazują, że nawet u około 40 proc. mężczyzn po operacji raka gruczołu krokowego występuje trudność właśnie z kontrolowaniem moczu. W niektórych krajach, np. w Kanadzie, to właśnie fizjoterapię uważa się za podstawową interwencję w tego typu problemach.

Na wzmacnianie mięśni dna miednicy, warto zaznaczyć też korzystne oddziaływanie jogi. Zapewne wiele pozycji mogłoby zgrać się z tymi, które proponowane są w procesie fizjoterapii. Również mają one za zadanie rozwinięcie świadomości ciała, tego jak owe mięśnie pracują oraz zwiększenie nad nimi kontroli. O jodze na nietrzymanie moczu, więcej pisaliśmy tutaj: >>KLIK<<

Zobacz też: Terapia manualna w endometriozie – jak to robią w USA?

Źródło: TheConversation

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.