Przejdź do treści

Dieta ma znaczenie dla jakości plemników

Według specjalistów z CARE Fertility Group spożywanie ryb, warzyw i orzechów zwiększa szanse na ojcostwo.

Zawarte w tych produktach witaminy C i E oraz cynk i kwas foliowy mają zdaniem specjalistów zapobiegać starzeniu się plemników i chronić ich DNA. Taka informacja może mieć znaczenie szczególnie dla mężczyzn po 40. roku życia, u których stopniowo obniża się płodność. Na jakość spermy wpływ mają m.in. cytrusy, papryka, truskawki, brokuły i ziemniaki. U mężczyzn po 44. roku życia, którzy jedli te produkty, zaobserwowano o 20 proc. mniej plemników z uszkodzonym DNA niż u tych, którzy nie mieli takiej żywności w swoim jadłospisie. Korzystne działanie na jakość spermy mają także ryby, skorupiaki, orzechy, nasiona i zielone warzywa liściaste.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Biopsja jąder. Kiedy ją wykonać i na czym polega?

Lekarz na sali zabiegowej /Ilustracja do tekstu: Biopsja jąder w azoospermii
Fot.: Pixabay.com

Nieprawidłowe parametry nasienia i inne zaburzenia męskiej płodności mogą mieć wiele przyczyn. Jedną z metod, które stosuje się w ich diagnostyce, jest biopsja jąder. Na czym dokładnie polega ten zabieg, z czym się wiąże, a także jakie są wskazania i przeciwwskazania do jego wykonania? Sprawdź, co mówi na ten temat ekspert.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Biopsja jąder to nieskomplikowany zabieg diagnostyczny wykonywany w znieczuleniu ogólnym lub miejscowym. Pozwala on dowiedzieć się, czy w kanalikach nasiennych jądra mężczyzny odbywa się produkcja plemników.

Biopsja jąder: wskazania

Wskazaniem do przeprowadzenia biopsji jądra jest przede wszystkim stwierdzony brak plemników, spowodowany np. zarośnięciem lub brakiem nasieniowodów, a także niemożność oddania nasienia w trakcie masturbacji. Lekarz zleca ten zabieg także w diagnostyce raka jądra.

Biopsja jąder stosowana jest również w terapii niepłodności. W ten sposób możliwe jest wyizolowanie plemników, które mogą zostać wykorzystane do zapłodnienia in vitro. Gdy uzyskane tą drogą nasienie jest niedojrzałe, wciąż można je zastosować w procedurze ICSI.

CZYTAJ TAKŻE: Normy nasienia według WHO, czyli męska płodność pod lupą

Biopsja jądra: przebieg zabiegu

Sam zabieg polega na nakłuciu (cienką igłą) lub nacięciu jądra i pobraniu fragmentów tkanki tego narządu.

– Taka procedura może odbywać się też pod kontrolą mikroskopu operacyjnego w celu precyzyjnego pobrania kanalików nasiennych. Odmianą biopsji jądra jest nakłucie najądrza po to, by uzyskać zawiesinę, w której można odszukać plemniki, i sprawdzić ich kondycję – wyjaśnia dr n. med. Jan Domitrz, specjalista położnictwa, ginekologii i endokrynologii z centrum medycznego Artemida w Białymstoku i Olsztynie.

Po wykonaniu biopsji jądra strzykawka, w której znajduje się zawiesina, trafia do laboratorium. Tam ocenia ją analityk lub embriolog, poszukując prawidłowych i żywych plemników.

– Zabieg nakłuwania jądra wykonuje się w kilku miejscach, po to aby znaleźć fragmenty, w których produkcja plemników jest zachowana – wyjaśnia specjalista z Artemidy. – Jeśli plemniki zostaną zlokalizowane, pobiera się je i zamraża, by w przyszłości wykorzystać przy zabiegu in vitro – mówi ekspert.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Plemnik – gatunek zagrożony wyginięciem. Jak zapobiegać obniżeniu jakości nasienia?

Biopsja jądra: czy boli?

Choć biopsja jądra wykonywana jest w znieczuleniu, po zakończonym zabiegu mężczyzna może odczuwać pewien dyskomfort.

– Po zabiegu mogą występować dolegliwości, ale zazwyczaj wystarczy przyjmowanie leków przeciwbólowych – dodaje dr n. med. Jan Domitrz.

Eksperci podkreślają jednak, że biopsja jąder jest bezpiecznym zabiegiem. Powikłania po nim występują bardzo rzadko.

CZYTAJ TEŻ: Normy nasienia według WHO, czyli męska płodność pod lupą

Biopsja jąder: przeciwwskazania

Istnieją sytuacje, w których biopsja jądra nie może zostać wykonana. Lekarz powinien zrezygnować z wykonania tego zabiegu, gdy:

  • wykryje u pacjenta stan zapalny w obrębie jądra, najądrza, skóry worka mosznowego,
  • jądra mężczyzny są bardzo małe.

W drugim z tych przypadków istnieją zwykle podejrzenia, że plemniki nie są produkowane.

Źródło: Artemida

POLECAMY RÓWNIEŻ: Niepłodność wtórna u mężczyzn. Gdy jedno dziecko to nie wybór

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Masz starszego partnera? Leczenie niepłodności może być mniej skuteczne!

kobieta obejmuje rękę partnera /Ilustracja do tekstu: Wiek mężczyzny a płodność
Fot.: Heather Mount /Unsplash.com

U par, w których mężczyzna jest w starszym wieku, szanse na powodzenie leczenia niepłodności metodą in vitro mogą być obniżone. Zgodnie z doniesieniami naukowców z Bostonu, skuteczność zabiegów spada wraz ze wzrostem wieku partnera pacjentki. O wynikach najnowszych badań opowiada Janusz Pałaszewski, specjalista ds. leczenia niepłodności, ordynator w Klinice Leczenia Niepłodności INVICTA w Warszawie.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W międzynarodowych badaniach realizowanych przez zespół naukowców z Bostonu (USA) przeanalizowano dane z ponad 19 tys. cykli zapłodnienia pozaustrojowego. Zaobserwowano istotną korelację pomiędzy wiekiem mężczyzny a skutecznością in vitro.

Wiek mężczyzny a płodność. Szanse na dziecko spadają po 40-tce

Wiek kobiety od wielu lat uznawany jest za kluczowy parametr przy przewidywaniu szans pary na poczęcie potomstwa – tak w drodze naturalnych starań, jak i leczenia metodami wspomaganego rozrodu. Wraz z upływem czasu maleje liczba komórek jajowych, a tym samym mniejsze jest prawdopodobieństwo uzyskania ciąży.

U mężczyzn, inaczej niż u pań, trudno jest jednoznacznie określić moment wyraźnego spadku płodności. Pojedyncze prace naukowe wiązały obniżenie szans na urodzenie dziecka z wiekiem partnera kobiety – wskazując przede wszystkim na zaburzenia w materiale genetycznym plemników. Jednocześnie przykłady ojców w dojrzałym wieku utwierdzały opinię społeczną w przekonaniu, że męska płodność trwa do późnych lat.

Ostatnie wyniki badań amerykańskich naukowców wyraźnie wskazują jednak, że wiek mężczyzny ma istotne znaczenie dla odsetka urodzeń po leczeniu niepłodności. Dotyczy to również sytuacji, w których kobieta jest młoda, zaś jej partner starszy.

CZYTAJ TEŻ: Normy nasienia według WHO, czyli męska płodność pod lupą

Wiek mężczyzny a in vitro. Im starszy partner, tym mniejsza skuteczność zabiegu?

W ramach analizy naukowej przeanalizowano efekty terapii u ponad 7,5 tysiąca par (blisko 19 tys. cykli) poddawanych procedurze in vitro w jednej z bostońskich klinik. Pacjentów (kobiety i mężczyzn) podzielono na kilka grup wiekowych: poniżej 30 lat, między 30. a 35. rokiem życia, między 35. a 40. rokiem życia oraz w wieku 40 lat i więcej.

W przypadku kobiet starających się o ciążę po 40-tce nie odnotowano wpływu męskiego wieku na uzyskiwane rezultaty leczenia niepłodności. W pozostałych przedziałach wiekowych był on natomiast bardzo wyraźny. Dla przykładu: w przypadku par, w których pacjentka miała mniej niż 30 lat, a jej partner – 40 i więcej, kumulatywny odsetek urodzeń wyniósł 46%. Jeśli zaś mężczyzna miał 30-35 lat, odnotowywano skuteczność na poziomie 73%.

Wnioski nie są zaskakujące dla specjalistów. Mogą jednak zwrócić uwagę opinii publicznej na problem późnego ojcostwa i ryzyka, które się z tym wiąże. Mechanizmy, które sprawiają, że wraz z wiekiem męska płodność spada, nie są do końca poznane.

Obniżenie parametrów nasienia, zwiększona fragmentacja DNA plemników, zmiany epigenetyczne, które oddziałują na proces zapłodnienia, implantacji zarodka, a potem rozwój ciąży – to wszystko może mieć wpływ na mniejsze szanse na poczęcie zdrowego dziecka u mężczyzn po 40-tce.

Być może dalsze badania przyniosą informacje na tyle precyzyjne, że będziemy w stanie powiedzieć, w jaki sposób panowie starający się o potomstwo w dojrzałym wieku mają zadbać o siebie, by zwiększyć prawdopodobieństwo sukcesu. Na ten moment mamy do dyspozycji metody wspomaganego rozrodu, badania genetyczne i dodatkowe procedury embriologiczne, np. służące do wyboru optymalnego plemnika. W przyszłości, mam nadzieję, dzięki nowej wiedzy, te możliwości pomocy parom jeszcze się rozwiną.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Niepłodność wtórna u mężczyzn. Gdy jedno dziecko to nie wybór

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Czy wiesz, jak wygląda produkcja plemników?

Mężczyzna wskazujący palcem /Ilustracja do tekstu: Test płodności dla mężczyzn/ Produkcja plemników
Fot. Pixabay.com

To niesamowite, jak skomplikowane procesy zachodzą na bieżąco w ludzkich organizmach. Jednym z nich jest produkcja plemników. Ile trwa, jak wygląda i dlaczego ewentualnych zmian w jakości nasienia można oczekiwać dopiero po kilku miesiącach?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Produkcja plemników – ważny jest czas!

Produkcja plemników to proces długotrwały, pełny rozwój plemnika trwa bowiem od dwóch do trzech miesięcy. Co ważne, przeciętny dojrzały mężczyzna ma ok. 2-3 miliardy plemników, które znajdują się w różnych stadiach rozwoju. Jeśli zaś chodzi o liczbę plemników w nasieniu, zdrowy mężczyzna w jednej porcji posiada ich od 100 do 500 mln. Cykl życia jednego z nich to ok. 48 godzin.

Biorąc więc pod uwagę czas, jaki potrzebny jest do wyprodukowania „nowego zestawu” plemników, warto dbać o nie na bieżąco – zwłaszcza że na przestrzeni całego tego okresu każda anomalia może mieć bardzo negatywne skutki. Jest to także odpowiedź na pytanie, dlaczego efekty przyjmowania suplementów zauważalne są dopiero po dłuższym okresie i dlaczego tak istotna jest regularność ich stosowania. Jednym z preparatów, stworzonych specjalnie z myślą o panach starających się o dziecko, jest m.in. Profertil.

Eksperci przypominają, iż to właśnie okres trwania spermatogenezy jest odpowiedzialny za odstęp, który powinien rozdzielać kolejne ewentualne badania nasienia.

ZOBACZ TAKŻE: 5 faktów o plemnikach

Gdzie odbywa się produkcja plemników?

Co odgrywa najważniejszą rolę w procesie spermatogenezy? Hormony! Niezwykle istotny jest hormon FSH – folikulotropina – produkowany przez przysadkę mózgową, a także hormon LH – lutropina. Oba pobudzają u mężczyzn właśnie produkcję plemników, która odbywa się w najądrzach, a konkretniej w kanalikach nasiennych.

Co ważne, nie bez przyczyny znajdują się one w worku mosznowym. Pozwala on bowiem utrzymać temperaturę niższą niż standardowa temperatura ludzkiego ciała. Plemniki są zdecydowanie zimnolubne, a prawidłowy proces spermatogenezy przebiega w temperaturze poniżej 35-35,5°C. Gdy następuje przegrzanie jąder, może dochodzić do obniżenia parametrów nasienia, takich jak liczba czy ruchliwość plemników, lub nawet do całkowitego braku plemników w ejakulacie.

Drodzy panowie, warto więc szczególnie uważać na siebie latem – by gorące wakacje nie przyniosły zimnych wspomnień!

POLECAMY RÓWNIEŻ: Aktywnością w męską niepłodność!

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Oligozoospermia idiopatyczna: czym jest i jak ją leczyć?

Para podczas konsultacji lekarskiej /Ilustracja do tekstu: Oligozoospermia idiopatyczna. Czym jest i jak ją leczyć?
Fot.: Fotolia.pl

Niepłodność męska to stan, który może wynikać z różnorodnych zaburzeń. Najczęściej ich podłożem są zaburzenia procesu spermatogenezy oraz czynności plemników, rzadziej – nieprawidłowości anatomiczne. Niestety, aż w 44% przypadków nie można ustalić etiologii niewłaściwych parametrów nasienia, w tym obniżonej liczby plemników. Mówimy wówczas o oligozoospermii idiopatycznej. Jak można sobie z nią radzić?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zgodnie z aktualnymi wskazaniami WHO (z 2010 r.), o oligozoospermii idiopatycznej mówimy w sytuacji, gdy liczba plemników w nasieniu jest zbyt niska (poniżej 15 mln na 1 ml ejakulatu), a przyczyn tej sytuacji nie udaje się wskazać na podstawie dostępnych badań diagnostycznych.

Choć zaburzenia spermatogenezy o charakterze idiopatycznym są powszechne, nie opracowano dotąd metod leczenia o skuteczności popartej dowodami (EBM). Często wnikliwa ocena stanu zdrowia oraz stylu życia mężczyzny może jednak pomóc w rozpoznaniu i eliminacji czynników ryzyka zaburzeń płodności.

CZYTAJ TEŻ: Azoospermia: Brak plemników w nasieniu

Oligozoospermia idiopatyczna: przyczyna może tkwić w infekcji lub toksynach

Badania wskazują, że za 1/5 przypadków oligozoospermii idiopatycznej mogą być odpowiedzialne zakażenia bakteriami wywołującymi zapale­nia układu moc­zowo-płciowego (chlamydia, herpes, ureaplasma uralyticum).

U źródeł nieprawidłowych parametrów nasienia bardzo często tkwią też toksyny środowiskowe. Jednym z najpowszechniej występujących zagrożeń dla plemników (ich stężenia, żywotności i ruchliwości) jest ksenoestrogeny, w tym bisfenol A (znany pod skrótem BPA). Ten szkodliwy związek chemiczny znajduje się w niektórych kosmetykach, plastikowych pojemnikach i opakowaniach na żywność oraz napoje, a nawet wewnątrz puszek na żywność. Badania dowodzą korelacji pomiędzy nadmiernym stężeniem BPA w moczu a kilkakrotnie zwiększonym prawdopodobieństwem niskiej jakości nasienia. Mężczyzna, u którego zdiagnozowano oligozoospermię idiopatyczną, powinien zrezygnować m.in. z żywności na wynos oraz napojów w plastikowych butelkach.

Zaburzenia płodności skutkujące oligozoospermią idiopatyczną mogą być wywołane także przyjmowaniem wybranych leków o działaniu estrogennym lub immunosupresyjnych, niektórych antybiotyków lub leków cytostatycznych. Nie bez znaczenia dla płodności mężczyzny są również inne czynniki środowiskowe, w tym m.in.  przegrzewanie jąder i siedzący tryb życia.

ZOBACZ TAKŻE: Czy wiesz, jak wygląda produkcja plemników?

Stres oksydacyjny: bezwzględny zabójca plemników

Istotnym czynnikiem wpływającym na spermatogenezę jest też stres oksydacyjny. Ma on miejsce wtedy, gdy zaburzona zostaje równowaga pomiędzy wytwarzaniem reaktywnych form tlenu (RFT) a ochronnym działaniem systemu antyoksydacyjnego. Może do tego dojść na skutek nieprawidłowej diety, stosowania używek i niektórych leków, otyłości lub przewlekłego stresu. Stymulatorem stresu oksydacyjnego jest też wiek powyżej 40 lat.

Warto wiedzieć, że szkodliwe reakcje, które zachodzą na skutek nadmiaru RFT, prowadzą w konsekwencji do uszkodzenia komórek i tkanek. Plemniki – ze względu na lipidową budowę ich otoczki – są szczególnie wrażliwe na destrukcyjne działanie reaktywnych form tlenu.

CZYTAJ TAKŻE: Niepłodności nie widać [FILM]

Antyoksydanty: tajna broń w walce oligozoospermią idiopatyczną

Gdy dochodzi do stresu oksydacyjnego, naturalne systemy antyoksydacyjne nie są wystarczające, by zneutralizować i usunąć nadmiaru RFT. Aby wspomóc organizm w tej walce, wskazane jest wprowadzenie zmian w stylu życia i diecie. Menu przyszłego taty, u którego zdiagnozowano oligozoospermię idiopatyczną, warto wzbogacić o źródła przeciwutleniaczy: marchew, zielone warzywa, paprykę, pomidory i awokado (bogate w karotenoidy, witaminy C i E).

W męskiej diecie wspomagającej płodność powinny znaleźć się ponadto orzechy brazylijskie, pestki dyni, migdały i owoce morza (źródła selenu, cynku, L-argininy), a także produkty mleczne, boczniaki lub jagnięcina. Cennym związkiem, który znajduje się w trzech ostatnich wyrobach, jest L-karnityna, która działając odżywczo na plemniki, wpływa na ich liczbę, ruchliwość oraz stabilizację błony plazmatycznej.

Ale antyoksydantem, który działa najsilniej i od którego zależne są inne przeciwutleniacze (m.in. witaminy C i E), jest glutation. Ten tripeptyd pełni niezwykle ważną rolę w męskich kanalikach nasiennych i zwiększaniu liczebności plemników. Znajdziemy go w szpinaku, awokado, szparagach i brukselce.

Jak jednak wynika z badań przeprowadzonych w 2006 r., z uwagi m.in. na intensywność produkcji rolnej warzywa i owoce zawierają dziś mniej witamin i minerałów niż dawniej. Oznacza to, że niezbędne składniki trudniej pozyskać wraz z dietą. Zalecane wartości dzienne wszystkich składników niezbędnych dla męskiej płodności zawierają natomiast środki spożywcze przeznaczenia medycznego, m.in. Profertil.

Uzbrój się w cierpliwość

Pamiętajmy, że czas rozwoju plemników wynosi ok. 72 dni. Oznacza to, że na korzyści wynikające ze zmian w stylu życia i diety oraz przyjmowania suplementów będzie trzeba poczekać minimum 3 miesiące.

Źródło: andrologia-pta.com.pl, who.int, ncbi.nlm.nih.gov, irog.net

POLECAMY RÓWNIEŻ: Plemniki na wakacjach. O czym mężczyzna powinien pamiętać podczas urlopu?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.