fbpx
Przejdź do treści

Diagnoza społeczna 2013 a posiadanie dziecka

Z opublikowanej w tym roku Diagnozy Społecznej – badania warunków i jakości życia Polaków, przeprowadzanego co dwa lata przez zespół prowadzony pod kierownictwem prof. Janusza Czapińskiego – wynika, że rośnie liczba osób, które nie mogą lub nie chcą mieć dzieci.

Szacuje się, że 3 mln bezdzietnych Polaków między 16. a 34. rokiem życia chciałoby mieć chociaż jedno dziecko. Co piąty z nich deklaruje, że się stara o dziecko. Zdaniem autora badania, prof. Janusza Czapińskiego, zlikwidowanie tylko części barier określonych w raporcie Diagnoza Społeczna zwiększyłoby w Polsce liczbę urodzeń o 100 tysięcy rocznie.

Wielkość tzw. rezerwy prokreacyjnej, a więc ludzi, którzy nie mogą mieć dzieci (np. z powodu bezpłodności) lub którzy z różnych przyczyn rezygnują z ich posiadania, jest wprost proporcjonalna do wielkości miejscowości – na wsi wynosi 6,6 proc. całej populacji, a w miastach z ludnością powyżej 500 tys. – 15 proc.

Za najpoważniejsze przeszkody w zdecydowaniu się na dziecko respondenci podali:

  • trudne warunki materialne lub brak pracy (45 proc. mężczyzn, 43 proc. kobiet),
  • niepewna przyszłość (31 proc. mężczyzn, 35 proc. kobiet),
  • wysokie koszty wychowania (23 proc. mężczyzn, 24 proc. kobiet),
  • złe warunki mieszkaniowe (18 proc. mężczyzn i 23 proc. kobiet),
  • niepłodność (21 proc. mężczyzn, 18 proc. kobiet),
  • trudność w pogodzeniu pracy i obowiązków rodzicielskich (26 proc. mężczyzn i 15 proc. kobiet).

Słabość systemu

Jak wynika z analizy raportu, problemy wiążą się głównie ze słabościami systemu. Zdaniem specjalistów interwencja państwa polegająca na stworzeniu stabilnych miejsc pracy, wzmocnieniu praw pracowniczych w Kodeksie pracy lub ich liberalizacja z zachowaniem skandynawskiego modelu flexicurity, stworzenie systemu pomocy socjalnej z prawdziwego zdarzenia, sieci żłobków i przedszkoli odciążających rodziców i umożliwiających szybki powrót do pracy, a także budownictwo mieszkaniowe – mogłyby te sytuację zmienić.

Świadoma rezygnacja

Znamienny jest fakt, że wielkość rezerwy prokreacyjnej zależy również od wykształcenia i zamożności. Z powodów ekonomicznych – takich jak warunki bytowe czy mieszkaniowe – z dzieci rezygnuje coraz więcej młodych osób. I to zarówno tych najbiedniejszych, jak i najbogatszych. Tym, którzy mają kłopoty finansowe trudno wyobrazić sobie dodatkowe wydatki, tym zaś, którzy takich problemów nie mają – trudniej zrezygnować z kariery lub pewnych wydatków kosztem dziecka.

Oznacza to, że często z potomstwa rezygnują najlepsi – z punktu widzenia społecznego – kandydaci na rodziców. I raczej nie ma co liczyć na to, że tanie mieszkania spółdzielcze i dopłaty do żłobków mogłyby coś w tej kwestii zmienić. Widać to jasno w odpowiedziach: brak miejsc w przedszkolach lub wysokie opłaty w żłobkach uzyskały mało wskazań (odpowiednio: 8 i 7 proc.), zbyt krótki urlop macierzyński: 4 i 3 proc. Autor badania nie ma jednak wątpliwości co do tego, że pomoc państwa – zapewnienie solidnej opieki przedszkolnej, szkolnej i zdrowotnej – dla każdej grupy jest istotnym argumentem za posiadaniem dzieci.

Odciążyć kobiety

Wyraźnie widać, że wciąż to kobiety obarczone są większością prac nad dzieckiem: odpowiedź „dzieci odbierają swobodę życiową” wybrało 4 proc. mężczyzn i dwa razy tyle kobiet. Zdaniem autorów Diagnozy zniwelować te różnice i zachęcić te kobiety do posiadania dzieci mogłaby kampania na rzecz równości w wychowywaniu dzieci (a także wydłużenia urlopu ojcowskiego).

Kariera z dzieckiem

Innym problemem, którego boją się potencjalni rodzice, jest to, że dzieci zniweczą ich karierę zawodową (6 proc. mężczyzn, 4 proc. kobiet). Może więc warto pomyśleć o stworzeniu szkół, w których dzieci mogłyby spędzać większość dnia i miałyby zapewnione całodzienne wyżywienie, opiekę lekarską i dentystyczną, a także zajęcia pozalekcyjne, i znalazłby się ktoś do pomocy w odrobieniu lekcji. Taka szkoła, która dziecko nakarmi, zadba o odrobienie lekcji i zaopiekuje się nim do późnego popołudnia, byłaby wyjściem dla pracujących rodziców i – co jest nie bez znaczenia – dałaby pracę nauczycielom zwalnianym podczas niżu demograficznego.

Wstępny raport Diagnozy Społecznej 2013 można przeczytać tutaj: https://www.diagnoza.com

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!