Przejdź do treści

Depresja w ciąży

Depresja to choroba, która może przytrafić się każdemu, ciąża nie może przed nią ochronić. Szacuje się, że cierpi na nią ok. 10 – 20% ciężarnych. Wykazano też, że większe nasilenie objawów depresji wiąże się z większym prawdopodobieństwem wystąpienia stanów depresyjnych u dziecka w przyszłości.

Często przymus bycia szczęśliwą z powodu ciąży, presja społeczna (rodziny, znajomych) jest tak duża, że aż przytłacza. Nie ma miejsca na wątpliwości związane z macierzyństwem. Dotyczy to nie tylko tych, których ciąża nie jest akceptowana, ale także kobiet świadomie planujących posiadanie potomstwa, mających wsparcie w rodzinie. „Niepokój i stany depresyjne najczęściej pojawiają się w pierwszym trymestrze niechcianej ciąży, podczas trzeciego trymestru może zaś występować obawa przed samym porodem i zdrowiem dziecka” – mówi dr n.med. Iwona Patejuk – Mazurek z Kliniki Psychiatrii Oddziału Fizjoterapii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Istnieją zaburzenia, których przebieg w czasie trwania ciąży łagodnieje – zdarza się to u kobiet z lękiem panicznym i chorobą afektywną dwubiegunową. Z badań wynika, że ok. 80% z nich doświadcza w tym czasie poprawy stanu psychicznego.

Najbardziej na rozwój depresji narażone są kobiety, które doświadczyły już tego stanu w przeszłości lub zaszły w ciążę w jego trakcie. Trudna sytuacja osobista czy społeczna, problemy zdrowotne związane z ciążą (np. cukrzyca ciężarnych), ale też ambiwalentne podejście do macierzyństwa zwiększają ryzyko zachorowania. W przypadku niechcianej ciąży stany depresyjne mogą zostać wywołane przez obawy przed presją społeczną, konsekwencjami w życiu zawodowym i możliwością nieporadzenia sobie po porodzie. Najczęściej kobiety adaptują się do nowej sytuacji i objawy depresji ustępują. Zdarza się jednak, że konieczna jest interwencja lekarska.

Dalszą część tekstu przeczytasz w numerze 7 naszego magazynu

Inseminacja – kiedy ją stosujemy i na czym polega?

Na czym polega inseminacja

O niepłodności mówimy gdy regularne współżycie nie przynosi ciąży w ciągu roku. Dotyczy to co najmniej 20% par. Głównym czynnikiem ograniczającym płodność jest wiek. Zaczynamy starać się o pierwsze dziecko mając 30, a niekiedy 40 lat. Więcej lat to mniej komórek jajowych (często uszkodzonych lub niezdolnych do zapłodnienia), to pogarszające się parametry nasienia, a także choroby, które przebyliśmy, zapalenia przydatków, endometrioza czy (u mężczyzn) zapalenia gruczołu krokowego lub jąder. Jedną z pierwszych technik leczenia niepłodności – gdy zaczniemy monitorować cykl i wiemy, czy dochodzi do owulacji oraz po badaniach nasienia – jest inseminacja.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

To rozwiązanie małoinwazyjne, które polega na wprowadzeniu (spreparowanego wcześniej) nasienia partnera do macicy kobiety. W wielu przypadkach zabieg kończy się sukcesem i kobieta zachodzi w ciążę.

Na czym polega inseminacja?

Wyróżniamy kilka rodzajów inseminacji:

  • naszyjkową,
  • dojajowodową,
  • domaciczną.

Ostatnia z metod jest stosowana najczęściej – polega na bezpośrednim podaniu, cienkim cewnikiem do jamy macicy, wcześniej spreparowanego nasienia. Jest to technika, która pozwala na ominięcie bariery śluzu szyjkowego, który czasem nie stwarza właściwych warunków, by plemniki mogły przetrwać i dotrzeć do komórki jajowej.

Inseminacja jest też stosowana przy obniżonych parametrach nasienia. Wykonuje się ją nasieniem partnera lub (w niektórych przypadkach) dawcy. Zabieg jest bezpieczny i nieskomplikowany. Czas jego trwania ogranicza się do kilku minut. Natomiast samo przygotowanie do inseminacji trwa dłużej, gdyż wymaga przeprowadzenia badań, monitorowania owulacji, czasami dodatkowo stymulacji hormonalnej i ustalenia najkorzystniejszego momentu na jej przeprowadzenie.

Zobacz też: 1,5 mln par ma problem z płodnością, a Ty?

Kiedy stosujemy inseminację?

Zabieg polecany jest parom, u których zdiagnozowano następujące schorzenia bądź dolegliwości:

  • obniżone parametry nasienia,
  • obecność przeciwciał przeciwplemnikowych,
  • wrogość śluzu,
  • niemożność współżycia,
  • niepłodność idiopatyczną,
  • azoospermię – brak plemników u partnera (inseminacja nasieniem dawcy).

Obniżona koncentracja, ruchliwość i żywotność plemników w nasieniu sprawia, że po pokonaniu nieprzyjaznego kwaśnego środowiska pochwy oraz czasami wrogiego śluzu szyjkowego, niewiele ich zostaje w wędrówce do jajowodu, gdzie ma dojść do zapłodnienia komórki jajowej.

Techniki przygotowania nasienia do inseminacji selekcjonują najlepsze plemniki, poprawiają ich ruchliwość i zdolność do zapłodnienia. Podając je do jamy macicy nie dość, że skracamy im o połowę drogę, to bezpiecznie przeprowadzamy je przez nieprzyjazne środowisko pochwy i czasami śluzu szyjkowego.

Innym powodem stosowania inseminacji może być niemożność współżycia w określonych dniach cyklu. Nierzadko u mężczyzn, na skutek zaburzeń seksualnych lub psychicznych, nie dochodzi do wytrysku przy współżyciu w dniu owulacji, nie mogą też oddać nasienia do inseminacji. Jest to niesłychanie frustrujące, wręcz rozkładające życie rodzinne.

Nasienie do inseminacji możemy oddać w dowolnym momencie, w sprzyjających mężczyźnie warunkach i po prostu je zamrozić. Wtedy w dniu owulacji, jeśli mężczyźnie uda się oddać nasienie, wykorzystujemy świeże, jeśli nie – mrożone. Rzadko pary o tym mówią, rzadko też mężczyźni się do tego przyznają. Próbujemy zrzucić to na frustrujący i stresujący tryb życia. „Zmienię pracę albo pojadę na wakacje, to wszystko wróci do normy” – mówimy. A kolejne miesiące mijają.

Czasami nie wiemy, co może być przyczyną niepłodności (niepłodność idiopatyczna). Inseminacja jest pierwszą techniką wspomaganego rozrodu, którą stosujemy zanim zdecydujemy się na zapłodnienie pozaustrojowe, czyli in vitro.

Zobacz też: Jakie są czynniki płodności kobiety i mężczyzny? [WIDEO]

Przygotowanie do inseminacji

Przygotowania rozpoczynają się w pierwszych dniach cyklu kobiety. Niezbędne jest wykonanie badania USG, dzięki któremu określa się liczbę i wielkość pęcherzyków antralnych – wejściowych. Następnie, w kilkudniowych odstępach, obserwujemy w USG wzrost pęcherzyka lub pęcherzyków. Oceniamy moment owulacji, w którym przeprowadzamy inseminację. Niekiedy, przy braku samoistnych cykli, pacjentka w czasie monitorowania jest stymulowana lekami hormonalnym. Chcemy uzyskać jeden, dwa, czasami trzy pęcherzyki.

W dniu owulacji partnerki, mężczyzna po 3–5-dniowej absencji seksualnej, oddaje nasienie. Jest ono następnie oceniane i – w zależności od jakości – poddawane zabiegom selekcji, płukania i filtracji. W efekcie uzyskujemy plemniki o lepszej budowie, większej żywotności i ruchliwości, a co za tym idzie – wyższej zdolności do zapłodnienia. W przypadku, gdy w nasieniu nie ma plemników, możemy spróbować pobrać je z najądrzy lub jąder drogą biopsji chirurgicznej. Jeśli i tam ich nie ma, stosujemy nasienie dawcy.

Pamiętajmy, że zabieg inseminacji ograniczony jest warunkami „ustawy o in vitro” i wymaga, żeby przeprowadzający ją ośrodek miał odpowiednie zgody. Pacjenci poddawani są ustawowo określonym badaniom, np. w kierunku HIV, HBS, HCV, WR itd. Muszą podpisać też odpowiednie zgody.

Na czym polega zabieg?

Inseminacja jest techniką małoinwazyjną i o ile do zaplemnienia, czyli podania nasienia, dochodzi w sposób sztuczny, to zapłodnienie komórki jajowej przez plemnik jest naturalne. Zabieg odbywa się w gabinecie lekarskim, na fotelu ginekologicznym.

Do macicy zostaje wprowadzona elastyczna rurka o średnicy półtora milimetra. Jest to niebolesne, wymaga założenia do pochwy wziernika – jak przy pobieraniu cytologii. Następnie przez cewnik wstrzykuje się do macicy ok. 1 ml spreparowanego nasienia. Dalej plemniki muszą radzić sobie same. Po zabiegu pacjentka odpoczywa kilka minut, po czym może opuścić klinikę. Tego dnia najczęściej odpoczywa w warunkach domowych.

Skuteczność inseminacji waha się od 7% do 20% na cykl, w zależności od parametrów nasienia, wieku kobiety i liczby dojrzałych pęcherzyków w danym cyklu i oczywiście kliniki.

W klinikach Salve Medica R, w roku 2018, odsetek udanych inseminacji wyniósł 19%. Wysoka skuteczność tej procedury wynika z przeprowadzenia bardzo szczegółowych badań nasienia, które pozwalają jak najdokładniej ocenić ich jakości i dobrać metodę preparatyki, przy jednoczesnym zachowaniu wyśrubowanych standardów przygotowania do samego zabiegu inseminacji. Inseminację przeprowadzamy w takich samych warunkach jak transfer zarodków przy in vitro.

Zobacz też: Cała prawda o in vitro – czy jest się czego bać?

Po inseminacji

Po inseminacji pacjentka zaczyna stosowanie leków wspierających II fazę cyklu, zgodnie z kartą stymulacji. Ich celem jest wsparcie implantacji zarodka i jego właściwy rozwój w pierwszym etapie.

Cykl kończy się oznaczeniem poziomu βHCG – gonadotropiny kosmówkowej, hormonu wytwarzanego podczas ciąży. Jeśli wynik jest dodatni i właściwy dla danego dnia cyklu, to powtarzamy badanie po 48 h. Wzrost stężenia βHCG o co najmniej 75% potwierdza ciążę.

Pamiętajmy, żeby nie zaprzestawać przyjmowania przepisanych leków do czasu kontroli USG. Testy ciążowe z moczu mają znaczenie drugorzędne i stosujemy je jedynie gdy nie możemy oznaczyć βHCG. Warto również powiadomić klinikę i lekarza prowadzącego o pozytywnym wyniku badania. To dla nas również ogromna radość.

Jeśli wynik badania βHCG jest ujemny, postępujemy zgodnie z kartą stymulacji i odstawiamy leki zapisane na II fazę cyklu. Twój lekarz prowadzący podpowie, jakie są kolejne kroki.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Ekspert

Dr n. med. Witold Rogiewicz

Ginekolog położnik, ultrasonolog Salve Medica R Warszawa.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Inseminacja a in vitro – czy mamy wybór?

Inseminacja a in vitro
Inseminacje domaciczne można powtarzać wielokrotnie, jednak przyjmuje się, że do uzyskania ciąży powinno dojść po 3-4 próbach – fot. materiały udostępnione przez Partnera

W Polsce z problemem niepłodności boryka się około 1,5 mln par rocznie. Niektórym leczenie pomaga na tyle, że są w stanie począć dziecko naturalnie i utrzymać ciążę. Niestety części z nich realne szanse na rodzicielstwo dają przede wszystkim techniki wspomaganego rozrodu. Najczęściej stosowane są inseminacje i procedury in vitro. Czym są, czym się różnią, czy można wybrać, z której się skorzysta?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dla wielu niepłodnych par realną szansę na macierzyństwo i ojcostwo, oprócz in vitro, dają też inseminacje. Na wielu forach padają pytania: co wybrać – inseminacje czy in vitro? Co jest lepsze? Która procedura daje większe szanse? Razem ze specjalistami z klinik leczenia niepłodności InviMed postaramy się odpowiedzieć na te pytania.

Na początek – diagnoza

Każdy z nas zna parę, która boryka się z niepłodnością, tzn. od przynajmniej roku bezskutecznie stara się o dziecko. Mogą to być osoby, które starają się o pierwszego potomka, ale też pary, mające problem z naturalnym poczęciem drugiego lub kolejnego dziecka (to tzw. niepłodność wtórna).

– W klinikach leczenia niepłodności InviMed pary, które od dłuższego czasu bezskutecznie starają się o dziecko, są przede wszystkim diagnozowane. Postawienie właściwej diagnozy jest kluczowe dla decyzji o kolejnych krokach i wdrażanym leczeniu.

Wielu osobom może wystarczyć np. uregulowanie gospodarki hormonalnej i dokładne określenie dni płodnych, innym pomogą inseminacje domaciczne, a niektórzy już na drugiej wizycie mogą usłyszeć o in vitro. Niestety takie przypadłości jak np. bardzo zaawansowana endometrioza, niedrożne i uszkodzone oba jajowody lub bardzo słabe parametry nasienia w zasadzie wykluczają inne metody zapłodnienia – tłumaczy dr Robert Gizler, ginekolog i dyrektor medyczny kliniki InviMed we Wrocławiu.

Zobacz też: Jak przygotować się do inseminacji?

Co to jest inseminacja?

Zarówno inseminacja, jak i in vitro są technikami wspomaganego rozrodu. Inseminacja to bezpośrednie umieszczenie w drogach rodnych kobiety odpowiednio przygotowanego nasienia. Inseminacje domaciczne w leczeniu niepłodności stosuje się od dziesiątek lat. Są bezpieczne, nie wymagają bardzo złożonego przygotowania, a sam zabieg jest bezbolesny i szybki.

Zabieg polega na umieszczeniu w macicy próbki nasienia zawierającej plemniki, które wcześniej zostały wyselekcjonowane i odpowiednio przygotowane w laboratorium. Nasienie umieszcza się w macicy, stosując cienki silikonowy cewnik. Inseminacje wykonuje się w cyklach naturalnych lub po wcześniejszej stymulacji jajeczkowania.

Na czym polega in vitro?

In vitro (IVF) jest metodą zapłodnienia pozaustrojowego. Jego istotą jest połączenie plemnika i komórki jajowej w warunkach laboratoryjnych. Zapłodnienie pozaustrojowe poprzedza:

  • u kobiety – stymulacja hormonalna i punkcja, które mają na celu pozyskanie odpowiedniej liczby dojrzałych pęcherzyków z jajników zawierających kompetentne komórki jajowe;
  • u mężczyzny – oddanie nasienia lub w ciężkich przypadkach niepłodności męskiej, pobranie plemników bezpośrednio z jąder.

Zapłodnienie komórki jajowej in vitro oznacza skorzystanie z jednej z pięciu metod: mikromanipulacji ICSI, IMSI, PICSI, hbIMSI lub klasycznego zapłodnienia IVF. Zapłodnienie wykonywane jest przez doświadczonego embriologa w specjalnym laboratorium. Następnie zapłodniona komórka jest inkubowana. Okres hodowli trwa do 6 dni, w trakcie których wyznaczany jest dzień transferu zarodka do jamy macicy.

W wyniku procedury IVF oprócz zarodków przeznaczonych do tzw. świeżego transferu, w 60-70% uzyskuje się dodatkowe nadliczbowe zarodki, które są krioprezerwowane i mogą zostać wykorzystane w razie niepowodzenia transferu świeżego, co znacznie podwyższa skuteczność pojedynczego cyklu leczenia i nie wymaga przeprowadzania kolejnej stymulacji. Zdarza się, głównie z przyczyn medycznych (np. nieprawidłowy wzrost endometrium), że transfer świeży jest odwoływany, a zarodki, które były wybrane w pierwszej kolejności do transferu są krioprezerwowane i podawane w cyklu KET (kriotransfer). Tego rodzaju postępowanie kliniczne nie obniża szans na uzyskanie ciąży – tłumaczy Bartłomiej Wojtasik, starszy embriolog kliniczny ESHRE, zastępca dyrektora embriologii klinik InviMed.

Zobacz też: Jak przekonać partnera lub partnerkę do leczenia niepłodności?

Kiedy występują wskazania do inseminacji?

Najczęstszymi wskazaniami do inseminacji są:

  • umiarkowany czynnik męski,
  • endometrioza I lub II stopnia,
  • zdiagnozowane przeciwciała przeciwplemnikowe,
  • niepłodność idiopatyczna (jej przyczyna nie jest znana po wykorzystaniu dostępnej diagnostyki).

Umiarkowany czynnik męski jest najczęstszym wskazaniem do inseminacji u par, które od przynajmniej roku bezskutecznie starają się o dziecko. Stwierdza się go po wykonaniu badań nasienia – w przypadku zbyt małej ilości, słabszej ruchliwości i żywotności lub zaburzonej morfologii plemników.

W przypadku podjęcia leczenia metodą inseminacji, parametry nasienia muszą pozwalać na uzyskanie tzw. dawki inseminacyjnej, czyli ilości plemników, która pozwoli na uzyskanie ciąży, ze skutecznością charakterystyczną dla metody (10-20%).

Kiedy inseminacja nie ma sensu?

Inseminacja nie ma sensu w przypadku niedrożności obu jajowodów lub ich usunięciu, niemożności wywołania owulacji, a także w przypadku III lub IV stopnia endometriozy u pacjentki. Nie wykonuje się jej również wtedy, gdy nasienie pacjenta jest bardzo słabe, np. w mililitrze jest mniej niż milion plemników. Jednocześnie są to najbardziej oczywiste wskazania do in vitro – tłumaczy dr Tomasz Rokicki, ginekolog i dyrektor medyczny kliniki InviMed w Warszawie.

In vitro stosuje się także jako kolejny – po inseminacjach – etap leczenia niepłodności technikami wspomaganego rozrodu. Parom, w przypadku których wcześniejsze leczenie nie przyniosło efektów lub stan kliniczny pacjentów uniemożliwia zajście w ciążę z zastosowaniem prostszych form leczenia, np. inseminacji, pozostaje już tylko jedno wyjście – in vitro.

Zobacz też: Kiedy inseminacja jest wskazana? A jakie czynniki decydują, że nie można jej wykonać u niepłodnych par?

Inseminacja a in vitro – co jest skuteczniejsze?

Inseminacje domaciczne można powtarzać wielokrotnie, jednak przyjmuje się, że do uzyskania ciąży powinno dojść po 3-4 próbach, dalsze powtórzenia są bardzo nisko rokujące. Kluczowym czynnikiem jest tutaj wiek pacjentki. Nie zaleca się kolejnych powtórzeń po wcześniejszych niepowodzeniach, jeżeli pacjentka zbliża się lub przekroczyła 35 rok życia.

Oprócz wieku i stanu klinicznego pacjentki, skuteczność zależy także od jakości nasienia oraz liczby dojrzałych pęcherzyków uzyskanych w wypadku zastosowania stymulacji hormonalnej – waha się między 10% a 20% na cykl.

Skuteczność in vitro również zależy od wymienionych wyżej czynników, jednak jest zdecydowanie wyższa. W najlepszych polskich klinikach sięga powyżej 40%.

W InviMed aż 54% wszystkich cykli in vitro, które zostały przeprowadzone w latach 2015-2017 w klinikach InviMed zakończyło się urodzeniem dzieci. W pierwszym cyklu ciąże kliniczne są potwierdzane średnio w 57% przypadków, w drugim w 50%, a w trzecim w 43%. Przy czym jeden cykl IVF liczony jest do wykorzystania ostatniego dostępnego w tym cyklu, świeżego bądź zamrożonego zarodka – tłumaczy embriolog Bartłomiej Wojtasik.

Czy można od razu przejść do in vitro?

Wiele borykających się z niepłodnością par, porównując wyniki skuteczności inseminacji i in vitro, chciałoby od razu starać się o dziecko z wykorzystaniem najskuteczniejszej możliwej metody. Jednak wybór między inseminacją a in vitro często nie istnieje.

Pary, które już na początku swojej drogi nie mają oczywistych wskazań do in vitro (np. u kobiety występuje niedrożność tylko jednego jajowodu) zgodnie z prawem nie mogą od razu przejść do leczenia metodami zapłodnienia pozaustrojowego.

Decyzja o tym, czy stosowane są inseminacje czy in vitro zależy od:

  • konkretnych wskazań lekarskich,
  • sytuacji medycznej danej pary,
  • przebiegu wcześniejszego leczenia,
  • obowiązującego w Polsce prawa.

Zgodnie z Ustawą o leczeniu niepłodności z 2015 roku, leczenie niepłodności metodą in vitro jest możliwe w przypadku małżeństw i par w związkach nieformalnych, po wyczerpaniu innych metod leczenia prowadzonych przez okres nie krótszy niż 12 miesięcy.

Wyjątkiem są sytuacje, w których wiadomo, że inne metody nie mają szansy powodzenia (np. inseminacja przy niedrożności obu jajowodów), a powód takiego stanu rzeczy został w pełni zdiagnozowany i odnotowany w dokumentacji medycznej.

Logo: InviMed

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.