Przejdź do treści

Twój partner cierpi na depresję? To może istotnie wpłynąć na wasze starania!

Zmartwiony mężczyzna na kanapie. Zakrywa twarz dłonią /Ilustracja do tekstu: Depresja a niepłodność męska /Żałoba mężczyzny po poronieniu
Fot.: Nik Shuliahin /Unsplash.com

Dane epidemiologiczne wskazują, że na depresję cierpi dziś 350 mln ludzi, z czego w Polsce aż 1,5 mln. Problem ten dotyczy też wielu mężczyzn, choć na specjalistyczne leczenie wciąż decydują się tylko nieliczni. Tymczasem depresja wpływa nie tylko na jakość życia i funkcjonowanie w społeczeństwie, ale również na płodność przyszłych ojców – wynika z najnowszych badań.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Naukowcy z Narodowego Instytutu Zdrowia w USA przeanalizowali ponownie dane z dwóch dotychczasowych badań, którymi objęto 1650 kobiet i 1608 mężczyzn zmagających się z niepłodnością. Celem pierwszej z analiz było określenie skuteczności dwóch leków wywołujących owulację u kobiet z PCOS. W drugim badaniu sprawdzono, jak leki te wpływają na możliwość uzyskania ciąży wśród par, u których przyczyna trudności z zajściem w ciążę nie było do końca poznana.

Uczestnicy obu tych badań wypełniali też kwestionariusz służący ocenie ryzyka depresji. Jak się okazało, blisko 6% kobiet i 2,3% mężczyzn z tych grup cierpiało na depresję ciężką. Naukowcy wrócili do wyników obu tych badań, by sprawdzić, jak choroba ta (oraz jej leczenie) przekładała się na procentowe szanse na uzyskanie i prawidłowy przebieg ciąży. W analizie nie uwzględniono osób, które zdecydowały się na procedurę in vitro.

CZYTAJ TEŻ: Depresja w ciąży dotyka co piątą kobietę. Nowe standardy opieki okołoporodowej pozwolą dostrzec problem

Antydepresanty a ryzyko poronienia: jest związek, ale tylko w przypadku niektórych leków

Po szczegółowym opracowaniu uzyskanych danych okazało się, że kobiety, które przyjmowały leki antydepresyjne niebędące selektywnymi inhibitorami wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI),  były ok. 3,5 razy bardziej narażone na utratę ciąży w pierwszym trymestrze w porównaniu do kobiet, które nie stosowały takich środków.

Natomiast przyjmowanie leków z grupy SSRI, a także sama depresja przyszłej mamy nie wiązały się z ryzykiem poronienia.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Niepłodność i utrata ciąży. Dlaczego są tematem tabu?

Depresja a niepłodność męska: nie lekceważ zagrożenia!

Silny wpływ na wynik starań wykazano jednak w przypadku mężczyzn. Wśród niepłodnych par, w których partner kobiety cierpiał na ciężką depresję, szansa na poczęcie dziecka i uzyskanie tzw. żywego urodzenia spadała aż o 60% w stosunku do par, w których mężczyzna nie zmagał się z depresją.

Warto zauważyć, że we współczesnej kulturze depresja mężczyzn jest wciąż tematem tabu. Wielu chorych określa ją jako „niemęską”. Tymczasem depresja to poważna choroba, która – tak jak inne zaburzenia zdrowotne – wymaga podjęcia odpowiedniego leczenia.

– Często spotykam się z osobami niezwiązanymi z medycyną, w tym również z pacjentami, którzy uważają, że depresja to pewien sposób myślenia, z którym można poradzić sobie samemu. Czyli „wziąć się w garść”. Otóż tak nie jest – podkreśla dr n. med. Maciej Klimarczyk, psychiatra i seksuolog. – Depresja nie jest chwilowym smutkiem, chandrą, lenistwem czy reakcją na przykre, krótkotrwałe wydarzenia – zaznacza.

Problem jest bardziej powszechny, niż może się wydawać. Według dotychczasowych badań depresja dotyka 40% niepłodnych kobiet i co drugiego mężczyznę, który z uwagi na zaburzenia płodności zdecydował się na leczenie za pomocą procedury in vitro. Wykazano również, że choroba ta częściej występuje u osób, które zmagają się z cukrzycą, niedoczynnością tarczycy czy PCOS. A wszystkie te schorzenia mają istotny wpływ na płodność.

Źródło: nih.gov


Jeśli podejrzewasz, że depresja mogła dotknąć ciebie lub twojego partnera, nie zwlekaj z podjęciem leczenia. Więcej na temat objawów depresji oraz jej związku z niepłodnością znajdziesz m.in. tutaj.

 

 

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Plemnik – gatunek zagrożony wyginięciem. Jak zapobiegać obniżeniu jakości nasienia?

obniżenie jakości nasienia
fot. materiały partnera

Plemniki ludzkie oglądane są od czasu wynalezienia mikroskopu przez Antoniego van Leeuwenhoeka na przełomie XVII i XVIII wieku. Prawdziwy rozwój oceny wartości nasienia odbywa się jednak na naszych oczach.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Andrologia to bardzo młoda dziedzina medyczna. Pierwsze naukowe opracowanie parametrów nasienia na światowym poziomie to rok 1992. Wtedy ustalono, w badaniach na bardzo dużej populacji mężczyzn, parametry nasienia zapładniającego (np. gęstość plemników w 1 ml nasienia – 20 mln, prawidłowe plemniki – pow. 30%).

Ostatnie takie opracowanie Światowej Organizacji Zdrowia z roku 2010 wskazuje na minimalną gęstość 15 mln plemników w 1 ml, a minimalny odsetek form prawidłowych na 4%.

Populacyjne obniżenie jakości nasienia czy lepsze metody badawcze?

Czy to oznacza, że w populacji ludzkiej obniża się jakość nasienia? Niekoniecznie, aczkolwiek jest takie ryzyko. Przede wszystkim należy wziąć pod uwagę, że dynamicznie rozwijają się metody badawcze, badane są większe populacje, posiadamy lepsze mikroskopy, elektroniczne analizy itp. Wszystko to ma realny wpływ na wyniki badań.

Ponadto zwiększa się zgłaszalność mężczyzn do badań andrologicznych. Dzieje się tak głównie ze względu na rozwój tej specjalności, lepszy dostęp do ekspertów i szerszą świadomość, że „czynnik męski” też jest zagrożony niepłodnością.

Dane z wielkich badań statystycznych i większa liczba mężczyzn w gabinetach lekarskich sugerują rosnące zagrożenie płodności mężczyzn, ale czy jest tak w rzeczywistości? Jeśli nawet spadek płodności mężczyzn jest tylko błędem obserwacyjnym, to jednak ryzyka środowiskowe ewidentnie się wzmagają.

CZYTAJ TAKŻE: Badania kliniczne w leczeniu niepłodności. Szansa na poprawę skuteczności inseminacji

Profilaktyka obniżenia jakości nasienia. Poznaj współczesne grzechy główne

Zatrucie środowiska, żywność „wzbogacana” chemią, siedzący tryb pracy i życia oraz pogoń za sukcesem to główne grzechy współczesnego świata, które większość z nas popełnia lub jest na nie narażona. Organizm ludzki ma ogromne zdolności buforowania, neutralizowania substancji toksycznych. A więc jeszcze bronimy się przed chemią i zanieczyszczeniem środowiska. Gorzej jest ze stresem.

Moim zdaniem, wysuwa się on na pierwsze miejsce zagrożeń płodności mężczyzn. Bo to oni, mimo wszystko, postrzegani są jako ci, którzy zapewniają byt rodzinie, a konkurencja jest ogromna – głównie w świadomości stymulowanej agresywnymi przekazami medialnymi.

Powszechnie znane są przykłady poprawy obrazu nasienia po „odstawieniu” telewizji, internetu, gier komputerowych czy kontaktów sieciowych. Czemu? Zminimalizowano stres i zmniejszono narażenie na wysoką temperaturę.

W dużych badaniach brytyjskich najbardziej narażona grupa mężczyzn to… taksówkarze! dlaczego? Jak mało kto twardo przesiadują w swoich pojazdach (temperatura).

A co z używkami? W dużych światowych badaniach na pierwsze miejsce w ograniczaniu płodności u mężczyzn wysuwa się palenie tytoniu. statystyki są nieubłagane. Palenie tytoniu znacząco obniża parametry nasienia! marihuana może „leczy doraźny niepokój”, ale tak naprawdę niczego nie leczy! degradacja psychiczna związana z używaniem narkotyku obniża płodność mężczyzn w różnych płaszczyznach życia.

Duży wpływ na płodność ma też praca poza granicami miejsca zamieszkania – mowa o tzw. mężu marynarzu. To zawsze był problem związany z rozrodem. Nieregularne współżycie, niepokoje związane z oddaleniem od domu nie sprzyjają płodności.

ZOBACZ TAKŻE: Normy nasienia według WHO, czyli męska płodność pod lupą

Jest na to recepta?

Co zatem robić, by męska płodność nie była zagrożona? Odpowiedź jest prosta. Sen – lekarstwo na wszystkie choroby. Rzeczywiście, mimo zagrożeń środowiskowych dobrze jest się wysypiać. Wszystkie światowe badania pokazują, że regularny, długi sen sprzyja zdrowiu, a co za tym idzie, ma świetny wpływ na cały organizm i płodność.

Co robić, aby nie narażać swojej płodności?

Łatwiej zapamiętać, czego nie robić. Grzechy główne wymienione na początku łatwo przekładają się na „grzechy główne” tradycji europejskiej. Proszę zwrócić uwagę, że obżarstwo wiąże się z nadwagą, „lenistwo” z przegrzewaniem jąder, chciwość – czyli wyścig szczurów – wpływa na podniesienie poziomu stresu. Gniew, próżna chwała i pycha to czynniki wywołujące hyperprolaktynemię (stres), zazdrość – nieprawidłowe pożycie seksualne, a rozpusta – choroby prowadzące do niepłodności męskiej, np. rzeżączkę. wszystko to negatywnie wpływa na jakość nasienia.

Postaw na zdrowy rozsądek

Zatem wiemy już, czego nie robić, by mężczyzna nie utracił płodności.

Oczywiście każdy mężczyzna powinien prowadzić „higieniczny”, „bezgrzeszny” tryb życia. We współczesnym świecie nie jest to jednak takie proste. Mimo wszystko należy dążyć do doskonałości, nie popadając w paranoję. Zdrowy rozsądek był, jest i będzie najlepszym doradcą.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Monitoring owulacji. Jak wygląda to badanie i kto powinien je wykonać?


Andrzej Rogoza

Ekspert

dr n. med. Andrzej Rogoza

Odbywał staże w zakresie andrologii i metod wspomaganego rozrodu (inseminacja, in vitro) w Lyonie u profesora Czyby i Dargenta, kursy i staże w zakresie metod wspomaganego rozrodu w Kilu, Bremie i Hamburgu oraz kursy w zakresie operacyjnych metod leczenia niepłodności w ośrodku szkolenia endoskopowego w Haarlemie (Holandia) i w Paryżu u prof. Ph. Boucharda na oddziale endokrynologii szpitala St. Antoine. Od 1982 r. jest nauczycielem akademickim i pracownikiem akademii medycznej w Gdańsku. w 1989 r. założył prywatną poradnię andrologii i niepłodności. Od 2010 r. pracuje w klinice Invimed w Gdyni. Należy do ESHRE i europejskiej akademii andrologii (EAA).

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

5 męskich prezentów gwiazdkowych

prezenty dla mężczyzny
fot. Pixabay

Święta to niewątpliwie czas, w którym chętnie dzielimy się wzajemnymi życzeniami szczęścia oraz zdrowia. Dlaczego więc nie starać się, dla własnego dobra, spełniać tychże życzeń i sprawić swojemu ciału zdrowe prezenty?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Oto jak mężczyźni mogą obdarować samych siebie!

Relaks

Wolny czas to jeden z najlepszych prezentów, jaki może sobie zrobić każdy z nas. Zarówno panowie, jak i panie, powinni pozwolić sobie na przestrzeń wolną od zmartwień i napięć.

Jedną z form wypoczynku niewątpliwie jest sen. Nie masz na niego czasu, bo praca, obowiązki, stres? Błąd! Eksperci wskazują, iż niewłaściwy czas spania zwiększa u mężczyzn poziom przeciwciał antyspermowych.

Co więcej, okazuje się, iż panowie zasypiający w godzinach 20–22 mają najlepszą ruchliwość spermy. A o której Ty przykładasz głowę do poduszki?

Zobacz także: Czy wiesz, jak wygląda produkcja plemników?

Sport

Zima nie sprzyja aktywnemu spędzaniu czasu. Tym bardziej warto zrobić sobie prezent, którym będzie np. karnet na siłownię.

Świetną alternatywą są też narty biegowe, w weekend łyżwy z przyjaciółmi czy spacer z ukochaną u boku.

Pomoże to utrzymać w ryzach tkankę tłuszczową. Jej zbyt duża ilość może wiązać się m.in. z zaburzeniami hormonalnymi! Czy wiesz, że obniżony poziom testosteronu ma negatywny wpływ na produkcję spermy?

Kolorowy talerz

Nie chodzi tu oczywiście o kolor zastawy stołowej. W tym kontekście mowa o zdrowej i zbilansowanej diecie. Znakomitym prezentem dla ciała może być awokado. Jest ono bogate m.in. w witaminę E, która pozytywnie wpływa na ruchliwość plemników.

W swoim składzie ową witaminę posiada także suplement Profertil, który zalecany jest właśnie panom starającym się o dziecko. A że suplementy mogą być dobrym uzupełnieniem diety, warto zastanowić się, czy nie byłoby miło sprawić sobie taki właśnie podarunek.

Zobacz także: Badania nasienia. Jaki wynik wskazuje na zaburzenia męskiej płodności?

Badania

Regularne wykonywanie podstawowych badań powinno być normą! Drodzy Panowie, kiedy ostatnio robiliście morfologię, albo sprawdzaliście poziom hormonów?

Wszystko to może przydać się podczas wizyty u androloga, który pomoże wesprzeć męską płodność. I chociaż nie obwiążemy wizyty u specjalisty ozdobną świąteczną wstążką, to jest to jeden z najlepszych gwiazdkowych prezentów.

Miłość

Dobre emocje oraz wsparcie bliskich ludzi. Warto pamiętać, iż płodność i zdrowie to nie tylko soma, ale też psyche.

Bliskość pomaga nam radzić sobie z problemami, chroni przed depresją, ułatwia walkę ze stresem. Szczęśliwi rodzice to szczęśliwe dzieci – coś w tym jest i nawet gdy dopiero starasz się o zostanie rodzicem, postaw właśnie na miłość. Obyś pod choinką znalazł wielkie i otwarte serce!

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Wpływ przeszłości, czyli jak dolegliwości z czasów dzieciństwa mogą przyczynić się do niepłodności u dorosłych mężczyzn

Choroby, które mają wpływ na niepłodność u mężczyzn
Powikłania związane z chorobami wieku dziecięcego mogą prowadzić do niepłodności // fot. Pixabay

Nieleczone stany zapalne, które są powikłaniami chorób wieku dziecięcego, mogą prowadzić do niepłodności. O ich poważnych konsekwencjach opowiada dr Tomasz Wiatr, urolog z Centrum Leczenia Niepłodności PARENS w Krakowie.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Należy pamiętać, że w przygotowaniach do poczęcia dziecka powinny brać udział nie tylko kobiety, ale również mężczyźni. Badania pokazują, że przyczyna problemów z zajściem w ciążę leży w 40-60% po stronie mężczyzn. Jednym z kluczowych elementów poprawiających męską płodność jest stosowanie zdrowego stylu życia, w tym odpowiedniej diety.

Istnieje wiele przyczyn męskiej niepłodności np. genetyczne, hormonalne, seksualne, immunologiczne czy naczyniowe. Zwykle kolejnym krokiem po wykonaniu badania nasienia jest kontakt z andrologiem lub urologiem, który stara się znaleźć odpowiedź, jaki czynnik wpływa na jakość i ilość plemników.

Zdarza się, że lekarz znajduje przyczynę niepłodności, analizując przebyte choroby oraz ich wpływ na produkcję nasienia. W jaki sposób zaniedbane w dzieciństwie dolegliwości utrudniają zostanie ojcem?

Zobacz także: Choroby (nie tylko) dzieciństwa, które zagrażają płodności. Świnka a męska płodność, różyczka i ospa w ciąży

Choroby, które mają wpływ na niepłodność u mężczyzn  – świnka i różyczka

Najczęstszy błąd w tego typu przypadkach to radykalne stwierdzenie, że świnka może powodować niepłodność. Sama choroba na ogół nie jest groźna, jednak zdarzają się poważne komplikacje, a wśród nich zapalenie jąder.

Takie powikłania najczęściej dotyczą nie małych chłopców, ale nastolatków. Objawy zwykle pojawiają się 1–2 tygodnie po zapaleniu ślinianek przyusznych, w postaci nagłego powiększenia jednego lub obu jąder, bólu i gorączki.

W 30–50% przypadków zapalenie dotyczy obu jąder. Wówczas nieleczone zapalenie może prowadzić do upośledzenia spermatogenezy i niepłodności. Jednak dzieje się tak bardzo rzadko, wbrew powszechnym poglądom.

Inne stany zapalne w obrębie jąder, najądrzy, prostaty, pęcherzyków nasiennych

Nie tylko zapalenie jąder, ale każdy stan zapalny w obrębie męskiego układu rozrodczego może prowadzić do zmian w drogach wyprowadzających nasienie i powodować ich zablokowanie. W wyniku tego plemniki nie będą mogły wydostać się na zewnątrz. Jest to tzw. azoospermia obstrukcyjna, polegająca na niedrożności dróg nasiennych.

Objawy zapalenia to obrzęk, ból i gorączka, jednak zdarza się, że ostre zapalenie przechodzi w postać przewlekłą, która może mieć przebieg skąpoobjawowy, ale prowadzi do pogorszenia parametrów nasienia. Zapalenie w obrębie męskiego układu rozrodczego może także skutkować zaburzeniami seksualnymi, dlatego tak ważne jest jak najszybsze rozpoznanie i rozpoczęcie właściwego leczenia.

Zobacz także: Dieta na poprawę męskiej płodności. Co jeść, by wspomóc starania o dziecko?

Coś, czego rodzice nie powinni zaniedbać

Wnętrostwo, czyli niezstąpienie jąder. To najczęstsza wada rozwojowa męskich narządów płciowych, która polega na nieprawidłowym położeniu jednego lub obu jąder poza workiem mosznowym, najczęściej w jamie brzusznej lub kanale pachwinowym. Występuje u 1% wszystkich noworodków/rok i optymalną formą leczenia jest przeprowadzenie zabiegu operacyjnego.

Według wytycznych Europejskiego Towarzystwa Urologicznego EAU Guidelines stosowanie farmakoterapii w leczeniu niezstąpionych jąder może być pomocne w poprawie jakości nasienia, natomiast nie jest rekomendowane jako postępowanie rutynowe.

Bardzo ważne jest, aby leczenie zostało rozpoczęte wystarczająco wcześnie, gdyż wnętrostwo może prowadzić do niepłodności. Dlaczego?

Temperatura jąder w mosznie jest o 2–3 stopnie Celsjusza niższa niż temperatura ciała. Takie warunki sprzyjają produkcji plemników. Jeśli jądra znajdują się poza workiem mosznowym, podwyższona temperatura zaburza proces spermatogenezy.

Ważna jest więc obserwacja dziecka. Rodzice powinni zwrócić się do urologa, jeśli po 3 miesiącu życia chłopca jądra nadal nie zstąpiły do moszny. Rekomenduje się wczesne leczenie chirurgiczne, optymalnie po 6 miesiącu życia, ale nie później niż 18 miesięcy po urodzeniu.

Zobacz także: Sport to zdrowie, ale… nie zawsze. Czy intensywny trening może obniżyć płodność mężczyzny?

Sport nie zawsze zdrowy

Do skrętu jądra może dojść w przypadku wydłużonego powrózka nasiennego lub nadmiernej ruchomości jądra. Najczęściej dzieje się tak w momencie gwałtownego ruchu, na przykład w czasie treningu, u nastoletnich chłopców.

Objawy, które powinny zaniepokoić rodziców, to nagły, silny ból jądra u dziecka, obrzęk i zaczerwienienie moszny, niekiedy uniesienie jądra, nudności i wymioty.

Jeśli operacja nie zostanie przeprowadzona dostatecznie szybko (w ciągu 4–6 godzin od wystąpienia objawów), może dojść do niedokrwienia i martwicy jądra. Proponuje się jednoczasową detorsję skręconego jądra i fiksację jądra drugiego.

Żylaki powrózka nasiennego

Powstawanie żylaków powrózka nasiennego prowadzi do zaburzeń w przepływie krwi i wzrostu temperatury w obrębie jąder. To z kolei wpływa na ilość i jakość wytwarzanych plemników.

Zwykle żylaki nie powodują dolegliwości, jednak jeśli u dziecka przyrost objętości jądra po stronie występowania żylaków (najczęściej po lewej) jest istotnie mniejszy w porównaniu z drugim jądrem, należy rozważyć leczenie operacyjne. Problem najczęściej dotyczy wysokich, szczupłych chłopców.

Wśród wielu dotychczas stosowanych metod leczenia operacyjnego obecnie najchętniej stosowaną metodą pozostaje laparoskopia.

Autor: Dr Tomasz Wiatr, urolog

 

 

 

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Rak gruczołu krokowego atakuje coraz więcej mężczyzn. Mamy skuteczne leczenie, ale… nie dla wszystkich

Mężczyzna trzymający złożone dłonie na wysokości krocza /Ilustracja do tekstu: Rak gruczołu krokowego atakuje coraz więcej mężczyzn. Jest skuteczne leczenie, ale nie dla wszystkich

Blisko 15 tysięcy nowych rozpoznań w minionym roku i 6 tysięcy zgonów – to alarmujące dane dotyczące zachorowalności na raka gruczołu krokowego w Polsce. Choć sytuacja pacjentów jest dziś lepsza niż przed laty, wielu z nich wciąż nie ma dostępu do nowoczesnych terapii. Tymczasem rak ten, którego leczenie nie pozostaje bez wpływu na męską płodność i potencję, już wkrótce może przejąć niechlubna palmę pierwszeństwa wśród nowotworów dotykających mężczyzn.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Choć z roku na rok zwiększa się dostęp do nowoczesnych leków i technologii w leczeniu raka gruczołu krokowego (czyli prostaty), Polska wciąż ma na tym polu wiele zaległości. Słabości systemu, który wspiera chorych na ten nowotwór, dostrzegają zarówno pacjenci, jak i eksperci. Sytuacji tych pierwszych poświęcono listopadowe posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Onkologii.

Rak gruczołu krokowego wkrótce prześcignie raka płuca

Rak gruczołu krokowego staje się dominującym nowotworem w populacji męskiej. Mimo że obecnie wciąż jeszcze plasuje się na drugim miejscu, prawdopodobnie już wkrótce przegoni raka płuca. Z czego wynikają te przetasowania w czołówce najczęstszych nowotworów u mężczyzn?

Eksperci wskazują, że wpływ na ten stan rzeczy mają m.in. zmiany w stylu życia mężczyzn. Wielu z nich rzuca palenie, ograniczając tym samym ryzyko zachorowania na raka płuca. Z kolei powodem, który stoi za wzrostem zachorowań na nowotwór prostaty, są zmiany demograficzne. Postępujące starzenie się społeczeństwa sprawia, że zwiększa się liczba mężczyzn w starszym wieku – a to właśnie ich najczęściej atakuje rak gruczołu krokowego.

Na szczęście dzięki dostępnym dziś terapiom rokowania chorych na raka gruczołu krokowego są coraz bardziej pomyślne. Z badań wynika, że przy zapewnieniu odpowiedniego leczenia nowotwór ten może być traktowany jako choroba przewlekła. Specjaliści uczestniczący w spotkaniu Parlamentarnego Zespołu ds. Onkologii wskazali, że nawet mediana przeżycia pacjenta z zaawansowanym, przerzutowym nowotworem prostaty sięga obecnie 5 lat. Jednak aby terapia dawała oczekiwane efekty, niezbędna jest wczesna diagnostyka oraz przemyślana strategia leczenia, oparta na nowoczesnych lekach. Czy mogą na to liczyć polscy pacjenci?

CZYTAJ TEŻ: Rak prostaty zabija szybko i po cichu. W Polsce można byłoby go skutecznie leczyć, gdyby nie procedury

Zaawansowany rak gruczołu krokowego. Leki skuteczne, ale nie dla wszystkich dostępne

Warto przypomnieć, że w ramach programu lekowego wprowadzonego w listopadzie 2017 r. pacjenci z zaawansowanym rakiem gruczołu krokowego uzyskali dostęp do dwóch kolejnych leków stosowanych po chemioterapii (enzalutamidu oraz dichlorku-radu 223). Problem jednak w tym, że nie każdy chory może z nich skorzystać.

Jak podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Onkologii wskazywali pacjenci, nowo wprowadzonych do refundacji leków nie można podawać sekwencyjnie – to zaś wyklucza wiele osób, które odbywają leczenie po chemioterapii. Z kolei w leczeniu przed chemioterapią do dyspozycji chorych na raka gruczołu krokowego jest tylko jeden lek, który u części pacjentów jest nieskuteczny.

Terapia zaawansowanego raka gruczołu krokowego. Co do zmiany?

Zdaniem prof. Artura Antoniewicza, konsultanta krajowego w dziedzinie urologii, dostępne w Polsce metody leczenia raka gruczołu krokowego nie odbiegają od tych, które stosuje się na świecie. Problem jest jednak w ich ograniczonej dostępności.

– Trzeba pracować nad tym, by nie były ograniczane regulacjami, często sztucznymi, poszczególnych zapisów programów lekowych – mówił.

Ekspert poinformował również, że – wraz z zarządem Polskiego Towarzystwa Urologicznego – wystąpił do resortu zdrowia z wnioskiem o uznanie równoważności klinicznej leków hormonalnych (abirateronu i enzalutamidu) przed chemioterapią. W dokumencie znalazł się też postulat zniesienia warunku stopnia złośliwości mierzonego skalą Gleasona, która w niesprawiedliwy i sztuczny sposób dzieli pacjentów.

Rak gruczołu krokowego. Nowe leki czekają na refundację

Dyrektor Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia Łukasz Szmulski zwrócił  uwagę, że niektóre ograniczenia wynikają z samej konstrukcji systemu refundacyjnego. Zapewnił jednak, że wkrótce może się to jednak zmienić – trwają bowiem prace nad zmianą niekorzystnych zasad.

Dodatkowo w resorcie zdrowia procedowane są dwa wnioski – dotyczące refundacji kabazytakselu oraz enzalutamidu.

Aby zgodnie ze światowymi standardami leczyć raka gruczołu krokowego, poza dostępem do leczenia potrzebne są także wczesna profilaktyka i badania przesiewowe. Eksperci od dawna zabiegają również o stworzenie krajowego rejestru chorych na raka prostaty oraz o zmiany w wycenach procedur urologicznych. Zgodnie z deklaracjami Ministerstwa Zdrowia, pierwszy z tych postulatów ma trafić realizacji w przyszłym roku (w budżecie zabezpieczono już środki na ten cel).

Źródło: Stowarzyszenie UroConti, MZ

POLECAMY: Biopsja jąder. Kiedy ją wykonać i na czym polega?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.