fbpx
Przejdź do treści

Czy tragiczna pomyłka podczas in vitro w Policach zostanie w końcu wyjaśniona?

Pomyłka przy in vitro - Police

Tydzień temu szczecińska Prokuratura Okręgowa poinformowała o wznowieniu śledztwa dotyczącego pomyłki podczas zabiegu in vitro w klinice w Policach. Sprawa ciągnie się kolejny rok i… znów ma zostać umorzona.

– Na podstawie opinii biegłego lekarza, która w zeszłym tygodniu trafiła do prokuratury, nikomu zarzutów postawić nie można – poinformowało wczoraj Radio Zet. Prokuratura w Szczecinie milczy, nie chce ujawniać szczegółów.

Najpierw dokumenty

– Nie mogę potwierdzić tych informacji. Prokurator cały czas analizuje dokumenty, które otrzymaliśmy od Zakładu Medycyny Sądowej w Łodzi – powiedziała w rozmowie z Onetem rzecznik Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, prok. Małgorzata Wojciechowicz. – Na razie za wcześnie jest na wyciąganiu wniosków. Dopiero po zapoznaniu się z całością dokumentów prokurator będzie podejmował dalsze dziania – tłumaczyła. Wrocławski Sąd Lekarski jest kolejnym sądem, który zajmują się sprawą pomyłki. Poprzednie dwa (w Szczecinie oraz Białymstoku) odmówiły zajęcia się sprawą.  

Proces

W kwietniu we wrocławskim Sądzie Lekarskim rozpoczął się proces przeciw jednemu z lekarzy polickiej kliniki, w której doszło do pomyłki. Proces wciąż trwa. Rozprawa jest utajniona z powodu tajemnicy lekarskiej i dobra pokrzywdzonych.   Do tragicznego błędu doszło dwa lata temu w Laboratorium Wspomaganego Rozrodu w Policach, będącego częścią szpitala klinicznego Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego przy ul. Unii Lubelskiej w Szczecinie. Kobieta starała się o dziecko przez kilka lat. Niemowlę ma liczne wady wrodzone i aktualnie przebywa w warszawskim Centrum Zdrowia Dziecka.

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Tematy:

Autor

Magda Dubrawska

dziennikarka Chcemy Być Rodzicami, doktorantka socjologii.