Przejdź do treści

Czy po nieudanym leczeniu jest jeszcze życie?

Niepłodność - a jeśli leczenie się nie uda?

Każda starająca się o dziecko osoba musi, w którymś momencie zadać sobie pytanie, gdzie znajduje się jej osobista granica. Jest to też problem dotyczący leczącej się pary, ale przede wszystkim trzeba sobie z nim poradzić na poziomie indywidualnym.

Dla jednej kobiety granicznym obciążeniem będzie kilka inseminacji, drugiej nie powstrzyma konieczność skorzystania z surogacji. I choć możliwości leczenia niepłodności jest wiele, ostatecznie w którymś momencie się kończą. Podobnie jak wytrzymałość pacjentów. Granica desperacji i powtarzającej się porażki, której nie można dłużej znosić. To jest też moment, kiedy perspektywa bezdzietności nabiera realnych kształtów. To, co wydawało najgorszym koszmarem, staje się faktem.
Bezdzietność niesie ze sobą wyzwania i zmusza do zadania pytań wcale nie nowych, ale długo i skutecznie odsuwanych. Pytań o to, jakie konsekwencje emocjonalne i społeczne ma bezdzietność.
Co ciekawe, często dopiero brak dzieci powoduje, że pewne pytania nie tylko można, ale trzeba zadać. I trzeba znaleźć na nie odpowiedź. Bezdzietność w gruncie rzeczy konfrontuje z płodnością; zaczynamy rozumieć, gdzie jest źródło potrzeby rodzicielstwa. Potrzebujemy dzieci, pragniemy być rodzicami z wielu powodów. Bycie rodzicem otwiera nowe możliwości, wprowadza w różnorodne grupy społeczne, ostatecznie potwierdza, że jesteśmy dorośli, zbliża nas wreszcie do naszych rodziców. Co się więc dzieje, kiedy jednak dzieci nigdy się nie pojawią? Co tracimy? Na ile bezdzietność jest więc wyborem?

Fantazje i pragnienia

Dzieci wydają się naturalną konsekwencją zawarcia związku. Nie zastanawiamy się zwykle nad tym, czy będzie mieć dzieci, tylko kiedy. Bycie rodzicem może być tez przeżywane jako ostateczne spełnienie, potwierdzenie wspólnoty i siły związku. Jeśli więc dziecko się nie pojawia, jeśli para doświadcza trudności w zajściu lub utrzymaniu ciąży, może zmagać się z poczuciem zawodu i niespełnienia. Na nieświadomym zaś poziomie osoby tworzące parę mogą fantazjować, że problem jest w ich związku, że z kimś innym mogłoby się udać. Niepłodność może więc prowadzić do rozpadu relacji.
Jeśli jednak uda się dotrzeć do nieświadomych lęków i pragnień, wspólne przeżywane trudności może być dla pary wzmacniające. Można razem przepracować poczucie winy, zawodu i rozgoryczenia.

Obraz ciała

 

Ciąża bywa niezwykle ważnym doświadczeniem zwłaszcza dla kobiet, ponieważ ostatecznie potwierdza ich kobiecość i kreatywność. Wprowadza do społeczności kobiet. Ciąża jest również czasem, kiedy kobieta doświadcza wyjątkowej w skali życia troski i zainteresowania ze strony innych. Z jednej strony przyszłe matki mówią o poczuciu bycia „żywym inkubatorem”, z drugiej jednak często znajdują się w centrum własnych rodzin czy społeczności. Kobiety mogą więc zadawać sobie pytanie o to, co dzieje się z ich kobiecością, jeśli nie mogą zostać biologicznymi matkami.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W obliczu bezdzietności, często trzeba też przyjrzeć się swojemu życiu seksualnemu. Często osoby bezdzietne wcześniej leczyły się, toteż ich życie seksualne było podporządkowane „celom prokreacyjnym”. Mogło więc wiele stracić na jakości i zacząć kojarzyć się bardziej z obowiązkiem niż wspólną przyjemnością.

Sens życia

 „Nie wiem, co by ze mną było, gdybym nie miał dzieci” – mawiają rodzice będący na życiowym zakręcie. Kiedy nie wiadomo, co zrobić lub w którą stronę pójść, dzieci stają się naturalnym drogowskazem. Narzucają rutynę, zmuszają do aktywności, potwierdzają, że jednak nasze działania są potrzebne. Osoby bezdzietne muszą znaleźć sens pomimo braku dzieci, określić własne cele, odnaleźć przyjemności. Tylko pozornie jest to proste. Często jesteśmy wychowywani w poczuciu, że wartością szczególną jest troska o innych; osoby bezdzietne muszą uznać, że ich życie, w takiej formie i treści, też jest ważne i warte przeżycia. Muszą zmierzyć się ze świadomością, że nie doświadczą ani „najtrudniejszej pracy jaką jest wychowanie dzieci”, ani „największej miłości, jaką jest miłość rodzica do dziecka”. Będą musieli stworzyć własne „wielkie miłości”, znaleźć własne wyzwania i nauczyć się ignorować życzliwe uwagi osób mających dzieci.

Rodzina i przyjaciele

Bezdzietność ma wyraźne i bolesne skutki emocjonalne. Wydaje się jednak, że również w życiu społecznym osoby bezdzietne nie mogą złapać oddechu. Brak dzieci oznacza, że każdy pierwszy września będzie dniem jak co dzień, że krzyki dzieci na podwórku będą być może bardziej irytujące, że nie będzie niedzielnych spacerów z niemowlęciem w wózku i rozmów z sąsiadami o tym, które przedszkole wybrać. Bezdzietność może więc skutkować poczuciem marginalizacji i braku wspólnoty z innymi ludźmi, z wykluczeniem nawet z własnej rodziny. Bezdzietność może też wiązać z poczuciem głębokiej samotności i niedopasowania.

Adoptuj

 
Bezdzietność jest nie tylko konsekwnecją niepłodności. Jest również wyborem związanym z rezygnacją z różnych form rodzicielstwa takich jak rodzicielstwo zastępcze, adopcyjne czy też surogacja. Oznacza więc jakąś wybraną odmienność, bycie innym niż „statystyczny Polak”. Odmienność z kolei może budzić różne reakcje, włącznie z oskarżeniami o bycie wygodnym, niechętnym trudom opieki nad dziećmi i nie dość zaangażowanym w starania. Co ciekawe, tego typu treści wypowiadają zwykle osoby, które bez większych trudności zostały rodzicami biologicznymi. Adopcja jest wyborem, rodzicielstwem, które może być cennym i głębokim doświadczeniem, ale nie może być przymusem.
Jest wiele powodów, dla których chcemy mieć dzieci. Zwykle się na tym nie zstanawiamy; ciąże się po prostu zdarzają, dzieci się rodzą i życie toczy się własnym rytmem. Bezdzietność jest bezlitosna również w tym sensie, że nie pozostawia złudzeń – z pewnymi faktami trzeba się zmierzyć, znaleźć własne odpowiedzi na trudne pytania. Mówimy, że dzieci pochłaniają mnóstwo czasu, energii i pieniędzy. Bezdzietni powinni więc być wypoczetymi bogaczami prowadzącymi życie łatwe i wygodne.

Nie ma przepisu na udane życie bez dzieci. Jest to proces o tyle trudny do przeprowadzenia, że w zasadzie nie ma wskazówek czy podpowiedzi.

Rodzicielstwa uczymy się od pierwszych chwil życia, bezdzietności nie. Mamy jakieś wyobrażenia o tym, jak być dobrym rodzicem, ale jak być osobą bezdzietną? Co wtedy jest ważne? Czy lepiej dla własnego zdrowia psychicznego unikać cudzych dzieci i skupić się na osobistym rozwoju, czy może raczej jakoś ułożyć się z cudzym rodzicielstwem?

Niepłodność i bezdzietność

Żona zmarłego niedawna Gene’a Wildera, Gilda Radner, po długich i bezowocnych staraniach o dziecko napisała, że najtrudniejsze było dla niej to, że nie mogła być w ciąży. Jej ciało zmagające się przez większość życia z różnymi zaburzeniami odżywiania nie było w stanie stworzyć kolejnego człowieka. Wydaje się, że tak niepłodność, jak i bezdzietność konfrontują również z pytaniami o to, co jest tak naprawdę ważne: ciąża czy macierzyństwo? Co w gruncie rzeczy boli: własna bezdzietność czy fakt, że inni ludzie mają dzieci. To nie są łatwe pytania. Można zrobić wiele, żeby ich uniknąć.

Bezdzietność nie musi być chorobą śmiertelną. Przykłady wielu osób pokazują ciekawą i pełną życia rzeczywistość. Ale jest to też rzeczywostość budowana mozolnie, bez wskazówek i często bez wsparcia. Na ile więc jest autentycznym wyborem?

Więcej psychologii tutaj

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami