fbpx
Przejdź do treści

Czy po in vitro zawsze in vitro?

czy po in vitro zawsze in vitro

Problem z zajściem w ciążę w ciągu roku regularnych starań ma co piąta para, to prawie 3 miliony Polaków. Średnia wieku matki w pierwszej ciąży to 28 lat, w innych krajach Europy 31 lat. Wiek niestety jest dominującym czynnikiem ograniczającym naszą płodność. Coraz częściej najpierw chcemy zdobyć wykształcenie, zawód i ustabilizować się materialnie, co jest całkowicie zrozumiałe, lecz niesie ze sobą konsekwencje w postaci trudności z zajściem w pierwszą lub kolejną ciążę. O czynnikach wpływających na płodność i możliwościach leczenia niepłodności pisze dr n. med. Witold Rogiewicz.

Czynniki sprzyjające niepłodności

Genetyka

Wraz z wiekiem materiał genetyczny „starzeje się”. Częściej dochodzi do nieprawidłowych podziałów komórkowych i wytworzenia wadliwych genetycznie komórek jajowych lub plemników. W rezultacie gamety nie łączą się ze sobą lub łączą, tworząc wadliwe zarodki. Część z nich obumiera przed implantacją, część już po, co owocuje poronieniami. Nie za bardzo mamy na to wpływ, lecz dzięki zaawansowanym technikom leczenia niepłodności możemy spróbować wybrać lepsze plemniki, np. w procedurze MACS lub PICSI. Możemy też zbadać zarodki przed implantacją w procedurze PGD lub PGS. W przypadku znacznego uszkodzenia materiału genetycznego mamy możliwość pobrania komórek jajowych lub nasienia od dawców. W ostateczności, gdy gamety u obojga partnerów są uszkodzone, możemy adoptować zarodek. 

Choroby

Im dłużej żyjemy, tym więcej chorób przeszliśmy. Od zapalenia przydatków i endometriozy po cukrzycę, insulinooporność czy zapalenie tarczycy u kobiet lub zapalenie jąder i gruczołu krokowego u mężczyzn. To wszystko może sprawić, że – mimo łatwego zajścia w pierwszą ciążę – druga będzie problematyczna.

Immunologia

Dynamicznie rozwijającą się dziedziną w leczeniu niepłodności jest immunologa. Pokrótce chodzi o to, że nasze własne przeciwciała nie dopuszczają do rozwoju zarodka, który w połowie przecież jest zbudowany z innej genetycznie tkanki. Mamy tu cały wachlarz leczenia – od immunosupresyjnego po szczepionki

Psychologia

Każdy z nas zna przykłady par, którym po wielu latach udało się zajść w ciążę dopiero wówczas, gdy sobie „odpuścili”. Podobnie lekarze widzą rodziców po wielu latach nieudanych starań, w tym również in vitro, i nagle: spontaniczną ciążę, bez żadnego wspomagania, która graniczy z cudem. Psychologiczne powody niezachodzenia w ciążę są całkowicie niezbadane i nie mamy możliwości ich wyeliminowania. Mówienie: „proszę się wyluzować, odpuścić sobie, nie monitorować cyklu”, po prostu nie działa. Trzeba naprawdę nie chcieć być w ciąży, żeby w nią zajść!

Czy po in vitro zawsze in vitro?

Nie

Przecież umiemy wyleczyć część chorób, które sprawiały, że pierwsza ciąża wymagała in vitro. Co prawda nie możemy być młodsi, ale możemy być zdrowsi. Brak parcia na zajście w ciążę, gdy już mamy dziecko, też dobrze działa na czynniki psychologiczne. Mamy liczne pacjentki, które po procedurze wspomagania rozrodu przy pierwszej ciąży, w kolejną zaszły całkowicie naturalnie.

W pierwszą ciążę zaszłam naturalnie. Czy teraz muszę mieć in vitro?

Czasami tak

Bo jestem starsza, bo mój partner jest starszy, bo jesteśmy bardziej schorowani. Często borykamy się z nakłonieniem partnerów na badania, bo uważają, że jeśli 10 lat wcześniej spłodzili potomka, to nadal wszystko jest OK. Nic bardziej mylnego. Jedna głupia infekcja gruczołu krokowego lub jąder, której nawet nie czujemy, może sprawić, że nie jesteśmy w stanie być ojcem.

Konkluzja

Badajmy się. Każdą próbę zajścia w ciążę traktujmy indywidualnie i nie porównujmy jej ze stanem sprzed kilku lat.

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Ekspert

Dr. n. med. Witold Rogiewicz

Ginekolog położnik, ultrasonolog Salve Medica R Warszawa.

Autor

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.