Przejdź do treści

Czy da się zaplanować płeć dziecka? Poznaj metodę Shettlesa

Metoda Shettlesa
Czy da się zaplanować płeć dziecka? || Fot: Lev Kropotov/ 123RF

Od tego, jaki chromosom – X, czy Y – będzie zawierał plemnik zwycięzca, zależy płeć dziecka. Mimo iż taką samą miłością rodzice będą obdarzać zarówno córkę, jak i syna, to niektórzy z nich mają pewnie preferencje dotyczące płci malucha. Jedni woleliby chłopca, podczas gdy inni marzą o córeczce. Metoda Shettlesa to jedna z popularniejszych technik planowania płci potomka. Na czym polega i co powinni o niej wiedzieć przyszli rodzice?

Metoda Shettlesa – planowanie płci dziecka

Metoda Shettlesa, opracowana w latach 60. XX wieku, przez dr Landrum Shettlesa, pioniera zapłodnienia in vitro, opiera się na budowie i morfologii plemników. Dr Landrum doszedł do wniosku, że plemniki z chromosomem Y, które determinują płeć męską, są mniejsze i poruszają się znacznie szybciej niż te z chromosomem X, determinujące płeć żeńską.

Metoda Shettlesa – porada 1

Zdaniem naukowca, para, która marzy o dziewczynce, powinna uprawiać seks codziennie od dnia zakończenia miesiączki, aż do dwóch lub nawet czterech dni przed spodziewaną owulacją. W czasie największej płodności należy unikać zbliżenia.

Z kolei współżycie w terminie bliskim owulacji, najlepiej 12 godzin przed uwolnieniem komórki jajowej, zwiększa prawdopodobieństwo poczęcia chłopca. Dzięki temu plemniki z chromosomem Y determinujące poczęcie syna, szybko i bez żadnych przeszkód dotrą do komórki jajowej.

Metoda Shettlesa zakłada, że plemniki Y są szybsze i posiadają większą zdolność do przetrwania w drogach rodnych kobiety, w porównaniu do plemników X.

W czym tkwi problem?

Niemalże niemożliwe jest, aby stosunek płciowy odbył się 12 godzin przed pęknięciem pęcherzyka Graffa.  Żadna z domowych metod śledzenia owulacji nie wyróżnia się taką dokładnością i precyzją. Ponadto unikanie współżycia w dniach płodnych, zmniejsza szansę na poczęcie dziecka. Co ciekawe, przeprowadzono dodatkowe badania, których wyniki są bardzo niespójne. Niektórzy naukowcy twierdzą, że stosunek w okresie okołoowulacyjnym zwiększa szansę na poczęcie dziewczynki, z kolei inni mają odmienne zdanie.

Metoda Shettlesa – porada 2

Zdaniem dr Shettlersa, nie bez znaczenia są również pozycje seksualne. Para, która chciałyby począć chłopca, powinna wybierać pozycje sprzyjające głębokiej penetracji, dzięki którym nasienie będzie jak najbliżej szyjki macicy, co da przewagę szybszym plemnikom Y.

Z kolei pozycje zapewniające płytką penetrację, stworzą optymalne warunki dla plemników X, które na długich dystansach pokonają te z chromosomem Y, co tym samym zwiększy szansę na poczęcie dziewczynki.

Metoda Shettlesa – porada 3

Dr Shettles twierdzi, że plemnikom z chromosomem Y nie sprzyja środowisko kwaśne, jakie panuje w drogach rodnych kobiety. Podczas orgazmu odczyn pH zmienia się na zasadowy, co wykorzystują szybkie i zwinne plemniki Y.

Idąc powyższym tropem, kobieta podczas stosunku powinna mieć orgazm, jeśli para marzy o chłopcu. Z kolei powstrzymanie od orgazmu sprzyja poczęciu dziewczynki.

Mimo iż wielu naukowców, w oparciu o pracę dr Shettlesa, przyjęło te same założenia, komputerowa analiza nasienia (CASA – Computer Assisted Sperm Analysis), która została wynaleziona dopiero w połowie lat 80. XX wieku, wykazała, że nie ma ona żadnego pokrycia.

Więcej o badaniu nasienia CASA dowiesz się tutaj: KLIK

Źródło: verywellfamily

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Klaudia Kierzkowska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, miłośniczka podróży, teatru i włoskiej kuchni.