Przejdź do treści

Czy bezsenność w czasie ciąży to norma? Jakie są skuteczne sposoby na lepszy sen w okresie ciąży?

bezsenność w ciąży

Zdarza się, że kobiety w ciąży cierpią na bezsenność spowodowaną wieloma czynnikami zewnętrznymi i wewnętrznymi. Czy jednak bezsenność w czasie ciąży to norma? Radzi położna – Anna Sapiejewska – Ambasadorka kampanii „Położna na medal”.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Czy bezsenności w ciąży można przeciwdziałać i jak poprawić jakość snu przyszłej mamy? Jakie są skuteczne sposoby na lepszy sen w czasie ciąży? Czy stosowana dieta i pozycja do spania może mieć znaczenie? Jak odpowiednio przygotować się do snu w czasie ciąży i jakie techniki stosować, radzi położna – Anna Sapiejewska – Ambasadorka kampanii „Położna na medal”.

Zobacz także: Sen dla dwóch kresek

Bezsenność w ciąży i jej przyczyny

Bezsenność w czasie ciąży bywa częstą i dość męczącą przypadłością. Przejawia się w postaci zaburzenia w zasypianiu, prawidłowego rytmu snu, głębokości i jego czasu trwania. Dotyka częściej kobiety w trzecim trymestrze ciąży, co nie wyklucza, że bezsenność może być utrapieniem od samego jej początku.

W drugim i trzecim trymestrze organizm kobiety domaga się snu i jest to naturalne, ponieważ przygotowuje się m.in. do porodu. Bezsenność w ciąży może mieć rożne przyczyny, najczęstsze z nich to: bóle pleców oraz dyskomfort związany z powiększonym brzuchem w zaawansowanej ciąży, który sprawia, że dobranie odpowiedniej pozycji do snu jest utrudnione.

Okazuje się to wtedy dość dużym problemem, ponieważ pozycje w jakich dotychczas spała kobieta, nagle stają się niewygodne, plecy bolą, dokucza zgaga, a zdarza się nawet, że oddychanie podczas zaśnięcia bywa utrudnione.

Powiększona macica uciska na pęcherz, co sprawia, że kobieta częściej korzysta z wizyt w toalecie. Charakterystyczne dla trzeciego trymestru ciąży są także nocne skurcze łydek, których przyczyna nie jest do końca wyjaśniona. Przypuszcza się, że wywołują je niedobory wapnia lub magnezu, ucisk macicy na niektóre nerwy lub osłabienie krążenia.

Kolejną dość częstą przyczyną bezsenności są wahania hormonalne oraz podłoże psychiczne. Im bliżej porodu, tym bardziej kobieta boi się o to, czy wszystko pójdzie dobrze i czy sprosta wyzwaniu, jakim niewątpliwie jest poród oraz czy poradzi sobie jako mama. Wszystko to spędza sen z powiek przyszłej mamie.

Zobacz także: Już dziś powiedz dziękuję swojej Położnej

Jak sobie radzić z bezsennością w czasie ciąży?

  • Dieta
    W miarę możliwości ostatni lekkostrawny posiłek (kolacja), powinien być zjedzony na około dwie lub trzy godziny przed położeniem się do łóżka. Zapobiega to pojawieniu się uciążliwej zgagi. Aby zapobiec ewentualnym nocnym skurczom łydek i poprawić jakość snu, w ciągu dnia można przyjąć preparat magnezu lub wzbogacić dietę o żywność zawierającą orzechy, kaszę gryczaną lub banany, w których znajdują się dość spore ilości magnezu.Nie należy natomiast przed snem pić kawy, herbaty, coca-coli, ponieważ zawierają kofeinę, która ma działanie pobudzające i w żaden sposób nie wpłynie pozytywnie na sen. Wskazane natomiast jest picie herbaty z melisy, rumianku czy ciepłego mleka, które mają właściwości wyciszające i kojące, a tym samym wspierają łagodny sen.
  • Pozycja do spania
    Najlepszą pozycją do snu jest ułożenie się na lewym boku, poprawia się wtedy przepływ krwi w żyle głównej dolnej, która biegnie po prawej stronie kręgosłupa. Pozycja na plecach lub prawym boku nie jest zakazana, ale może znacznie utrudniać krążenie. Krew może w mniejszym stopniu docierać do serca, mózgu, czy macicy. Skutkiem tego mogą być omdlenia i zasłabnięcia przyszłej
    mamy lub niedotlenienie dziecka.Sen na lewym boku jest o wiele bezpieczniejszy. W dobraniu wygodnej pozycji bardzo pomocna staje się poduszka ciążowa. Jest ona skonstruowana w taki sposób, żeby niwelować w jak największym stopniu skutki bólu pleców. Można ją położyć zarówno pomiędzy nogi, pod głowę jak i pod plecy. Kobiety bardzo chwalą sobie takie rozwiązanie. Taką poduszkę można z powodzeniem wykorzystać w późniejszym etapie opieki nad dzieckiem np. podczas karmienia piersią.
  • Relaksacja
    Spokojne spacery, kąpiele, rozmowy z przyjaciółmi, słuchanie muzyki, wietrzenie sypialni, masaże przez partnera. Takie postępowanie ma za zadanie przygotowanie w ciągu dnia podłoża pod lepszy jakościowo sen i niwelowanie uczucia napięcia. Nie należy walczyć z zaśnięciem. Lepiej jest wstać, poczytać książkę, posłuchać muzyki, a organizm sam w końcu zmęczy się, a przyszła mama poczuje potrzebę snu. Jeżeli pojawi się możliwość drzemki w trakcie dnia, warto z niej skorzystać i zregenerować się, kiedy organizm się tego domaga.

Wszystkie te sposoby są bezpieczne dla mamy i dziecka oraz zapewniają prawidłową higienę snu. Pamiętajmy, że nie tylko czynniki wewnętrzne mogą decydować o jakości snu przyszłej mamy w ciąży. Należy skupić się również na tym, co sprawia mamie największą przyjemność w trakcie dnia.

_________________________________________________________________

Położna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej  w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, czwartej edycji konkursu przyjmowane były od 1 kwietnia do 31 lipca 2017 r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2017 roku. Nominacje i głosy odbywają się na stronie www.poloznanamedal2017.pl
Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.

Dodatkowe informacje

Monika Majcher
Heima Public Relations
Email: monika.majcher@heimastudio.pl
Tel.: +48 728 120 011

Piotr Chojnacki
Heima Public Relations
Email: piotr.chojnacki@heimapr.pl
Tel: 728 751 113

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Choroba Addisona: jak się objawia, czym grozi i jak wpływa na płodność?

Fot. fotolia

Choroba Addisona to schorzenie autoimmunologiczne, które rozwija się w wyniku zaburzeń funkcji kory nadnerczy i atakuje najczęściej kobiety w trzeciej i czwartej dekadzie życia. Choć występuje bardzo rzadko, niewykryta na czas może zagrażać zdrowiu i życiu. Jak ją rozpoznać i leczyć oraz jak wpływa na płodność?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Po raz pierwszy choroba Addisona (zwana dawniej cisawicą) została opisana w 1855 roku przez angielskiego lekarza dra Thomasa Addisona. W tamtym czasie jej najczęstszą przyczyną była gruźlica. Obecnie – z uwagi na powszechność antybiotykoterapii – za zdecydowaną większość przypadków choroby Addisona odpowiada autoimmunologiczne zapalenie kory nadnerczy, które powoduje wytwarzanie przeciwciał przeciw komórkom kory nadnerczy. To zaś prowadzi do stopniowej destrukcji kory nadnerczy, a co za tym idzie – niedoboru produkowanych przez nią hormonów:

  • kortyzolu, który reguluje metabolizm białek, węglowodanów i tłuszczów, a także wpływa na odpowiedź organizmu na stany zapalne i sytuacje stresowe,
  • aldosteronu, hormonu, który reguluje ciśnienie i objętość krwi.

Powodem rozwoju choroby Addisona bywają także wrodzone zaburzenia immunologiczne, choroby wirusowe (np. AIDS) i grzybicze, a także nowotwory (np. płuc).

Objawy choroby Addisona: na to powinnaś zwrócić uwagę

Choć obraz kliniczny choroby Addisona jest poważny, jej pierwsze symptomy nie zawsze wyglądają groźnie. To sprawia, że wiele chorych uzyskuje późną diagnozę, gdy niedobory hormonów w organizmie są już znaczne.

Objawy choroby Addisona to:

  • stałe osłabienie, męczliwość i skłonność do zasłabnięć,
  • chudnięcie, brak apetytu, nudności, duże wyniszczenie,
  • nudności, wymioty, bóle brzucha,
  • zwiększony apetyt na słone produkty,
  • brunatne zabarwienie skóry (szczególnie na łokciach, zagięciach dłoni, bliznach, otoczkach sutkowych),
  • obniżenie ciśnienia tętniczego,
  • zaburzenia przemiany materii i czynności gruczołów płciowych.

Bardzo często tym objawom towarzyszą zaburzenia nastroju: nerwowość, przygnębienie, a w późniejszym etapie – bezsenność. Dodatkowo chore źle znoszą wysiłek fizyczny i stres. Warto także zauważyć, że część objawów choroby Addisona (wymioty czy problemy z ciśnieniem) może fałszywie wskazywać na ciążę.

CZYTAJ TEŻ: Szkodliwe związki w zdrowych warzywach. Jak goitrogeny wpływają na pracę tarczycy i płodność?

Choroba Addisona: jak ją zdiagnozować?

W przypadku doświadczania wymienionych wyżej symptomów niezbędne jest wykonanie badań, które potwierdzą lub wykluczą chorobę Addisona. Podstawą diagnostyki – oprócz wywiadu lekarskiego i badania fizykalnego – są m.in.:

  • badanie poziomu kortyzolu (alarmującym objawem jest utrzymujące się niskie stężenie tego hormonu we krwi),
  • test aktywności adrenokortykotropiny (ACTH), czyli hormonu przysadkowego, który stymuluje wytwarzanie kortyzolu w nadnerczach (gdy odpowiedź na tę stymulację jest mała, lekarz może zlecić dodatkowo test rezerwy nadnerczowej),
  • badanie poziomu aldosteronu w krwi i moczu (nieprawidłowości w wytwarzaniu tego hormonu mogą potwierdzić diagnozę choroby Addisona).

Rzadziej zleca się badanie rentgenowskie, tomografię komputerową lub rezonans magnetyczny, które pozwalają na wykrycie niepokojących zmian w obrębie nadnerczy i przysadki.

Choroba Addisona: leczenie

Leczenie osób zmagających się z chorobą Addisona polega na stałym przyjmowaniu syntetycznych steroidów naśladujących działanie kortyzolualdosteronu. Dawka ustalana jest zawsze indywidualnie; w sytuacji zwiększonego obciążenia organizmu może być podwyższona przez lekarza.

W przypadku właściwej terapii, prowadzonej pod kontrolą specjalisty, choroba Addisona nie wpływa znacząco na jakość życia chorych. Eksperci sugerują jednak, by chorzy nosili na ręku opaski informujące o chorobie Addisona – w razie zaistnienia takiej potrzeby pomoże to wdrożyć odpowiednie leczenie.

UWAGA! Nieleczona choroba Addisona prowadzi do przełomu nadnerczowego, objawiającego się tachykardią, wysoką temperaturą i spadkiem ciśnienia tętniczego. Przełom nadnerczowy powoduje bezpośrednie zagrożenie życia.

Choroba Addisona a płodność

Z dotychczasowych badań wynika, że właściwie leczona choroba Addisona nie wpływa istotnie na możliwość uzyskania i utrzymania ciąży. W całym okresie trwania ciąży (od jej wczesnego etapu po poród) niezbędna jest natomiast uważna kontrola działania stosowanej terapii zastępczej. Obserwację lekarską należy prowadzić także w okresie połogu. Niezbędne jest podjęcie diagnostyki dziecka w kierunku niedoczynności kory nadnercza. Młodej mamie nie zaleca się karmienia piersią, jeśli przyjmuje duże dawki hydrokortyzonu.

Zdarza się jednak, że z uwagi na współistniejące problemy immunologiczne schorzenie nie ogranicza się wyłącznie do nadnerczy. Gdy obejmuje również inne narządy i gruczoły (np. jajniki czy tarczycę), mogą
wystąpić problemy z płodnością.

Źródło: nadf.us, ujk.edu.pl

POLECAMY RÓWNIEŻ: Magazyn hormonów: tarczyca. Jak rozpoznać, czy funkcjonuje prawidłowo?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Dzięgiel chiński na płodność. Jak działa „damski żeń-szeń”?

dzięgiel chiński na płodność
fot. Fotolia

Przeciwdziała anemii, wykazuje działanie uspokajające, jednak jego właściwości doceniają zwłaszcza kobiety. Dzięgiel chiński na płodność – jak działa?  

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dzięgiel chiński, inaczej zwany dong quai, to gatunek rośliny z rodziny selerowatych. Naturalnie występuje w górzystych terenach Chin. Od lat stosowany jest w lokalnej medycynie ludowej. Korzenie i kłącza tej rośliny to istna skarbnica ważnych dla organizmu pierwiastków.

Zobacz także: Koniec z bolesnymi miesiączkami! Dziki pochrzyn przywróci równowagę hormonalną organizmu

Dzięgiel chiński na płodność

Ze względu na właściwości uspokajające i znieczulające dzięgiel chiński jest zalecany na kobiece dolegliwości, takie jak menopauza czy bolesne miesiączki. Chińczycy wierzą, że dzięgiel chiński ma zbawienny wpływ na gospodarkę hormonalną kobiet. Z tego powodu nazywany jest „damskim żeń-szeniem”.

Dzięgiel chiński to źródło cennych składników i minerałów. Zawiera witaminy A, B2, B12, E, fitoestrogeny, kumaryny, sacharozę, magnez, żelazo i olejki eteryczne. Przeciwdziała anemii i wykazuje działanie uspokajające.

Roślinę tę stosuje się przede wszystkim w celu uregulowania miesiączek, łagodzenia bóli menstruacyjnych i usunięcia objawów związanych z menopauzą.

Dzięgiel chiński można spożywać w postaci tabletek lub zmielonego proszku. W sprzedaży dostępne są również cięte korzenie dong quai.

Zobacz także: Na cykle bezowulacyjne i problemy z miesiączką. Siemię lniane na płodność

Czy dzięgiel chiński może szkodzić?

Należy pamiętać, że naparu i tabletek z dong quai nie należy stosować w czasie ciąży, laktacji i w przypadku nadwrażliwości na dzięgiel chiński. W trakcie suplementacji trzeba również unikać ostrego słońca, ponieważ zawarte w roślinie furanokumaryny zwiększają wrażliwość skóry na promienie słoneczne.

Damskiego żeń-szenia powinny również unikać osoby chorujące na cukrzycę lub zmagające się z chorobami żył. Roślina ta może bowiem nasilać działanie leków przeciwcukrzycowych i przeciwzakrzepowych.

Dzięgiel chiński niewskazany jest także w czasie miesiączki. Najlepiej zastosować go dzień po zakończeniu menstruacji i kontynuować suplementację aż do owulacji. Następnie warto zrobić przerwę i po miesiączce wznowić przyjmowanie naparu bądź tabletek.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: kobieta.wp.pl, Fabryka Siły

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Lubrykant w staraniach o dziecko: pomaga czy przeszkadza?

Zbliżenie na twarz przytulonej pary /Ilustracja do tekstu: Lubrykant w staraniach o dziecko
Fot.: Fotolia.pl

Problem suchości pochwy dotyczy ok. 25% kobiet w wieku reprodukcyjnym. Prawidłowe nawilżenie pomaga utrzymać odpowiednie pH i florę bakteryjną pochwy. Ma to znaczenie dla zdrowia intymnego (częste infekcje), psychicznego (trudne relacje partnerskie, zła samoocena) oraz komfortu kobiety.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Cały ten stres. Przyczyny suchości pochwy

Jedną z przyczyn suchości pochwy jest stres, który jest częstym towarzyszem par starających się o dziecko. Przedłużające się wyczekiwanie, czy tym razem się udało, powoduje, że próby przy kolejnej owulacji stają się mechaniczne i seks nie przynosi przyjemności. Okazuje się, że stres oddziałuje nie tylko na psychikę, ale również na właściwe nawilżenie pochwy. Jak starać się o dziecko, kiedy głowa jest zablokowana, a suchość w pochwie powoduje ból?

Lubrykant w staraniach o dziecko

W tej sytuacji pary starające się o dziecko sięgają po lubrykant. Warto wiedzieć, jaki preparat jest dla nich odpowiedni. Znane są badania, które dowodzą szkodliwego wpływu tego typu środków na nasienie. Tanner przeprowadził badanie w 2009 roku, którego celem było określenie, czy używanie dopochwowych lubrykantów ma negatywny wpływ na płodność.

Ponad ¼ badanych zadeklarowała stosowanie środków nawilżających podczas starań o dziecko, co pokazuje, jak duża jest potrzeba stosowania uzupełnienia nawilżenia w tym czasie. Badanie dowiodło negatywnego wpływu lubrykantów na ruchliwość plemników. Możemy więc powiedzieć, że lubrykanty działają jak spermicydy, czyli środki plemnikobójcze.

CZYTAJ TEŻ: Seks a stres w staraniach o dziecko. Co może wam pomóc?

Czy każdy lubrykant utrudnia zajście w ciążę?

Również w 2009 r. na łamach prestiżowego „Fertility and Sterility” zaprezentowano badanie, które przyniosło bardzo pozytywne wyniki. Badany był preparat Conceive Plus, który został tak skonstruowany, żeby tworzyć przyjazne środowisko dla plemników i wspomagać zapłodnienie. Lubrykant ten, naśladując śluz owulacyjny, posiada odpowiednie pH oraz jest bezpieczny dla nasienia. We wnioskach z badania naukowcy piszą, że ten naukowo zaprojektowany lubrykant zwiększa ruchliwość i żywotność plemników oraz nie szkodzi rozwojowi zarodka.

Preparat został wzbogacony o jony wapnia i magnezu, które naturalnie występują w nasieniu oraz śluzie płodnym szyjki macicy. Jony wapnia są poza tym niezbędne do aktywacji komórki jajowej, odgrywają więc kluczową rolę w procesie zapłodnienia.

Dodatkowo zaprezentowano wnioski z badania uzupełniającego, w którym pokazano, że Conceive Plus naturalnie miesza się z nasieniem, nie powodując typowej dla innych lubrykantów bariery dla przemieszczania się plemników.

Conceive Plus występuje w dwóch typach opakowań: tubka 75 ml lub jednorazowe aplikatory (3 sztuki lub 8 sztuk), co daje wygodę stosowania zarówno dopochwowo, jak i zewnętrznie (na narządy płciowe).

Zachęcamy do odwiedzenia strony www.fertilman.pl i zapoznania się z poradnikiem dotyczącym męskiej niepłodności.

Autor: Maja Radowska

POLECAMY RÓWNIEŻ:

Reaktywne formy tlenu a niepłodność męska

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

ONZ: Prawo do aborcji jest prawem człowieka. Polska musi je realizować

Kobieta na manifestacji; trzyma transparent z angielskim napisem: Nie dlatego, że masz siostrę, nie dlatego, że masz matkę, nie dlatego, że masz córkę. Dlatego, że ona jest człowiekiem. /Ilustracja do tekstu: Prawo do aborcji to prawo człowieka. Komitet Praw Człowieka ONZ przyjął ważny dokument
Fot.: Monica Melton /Unsplash.com

30 października br., po trwających blisko 3 lata konsultacjach, członkowie Komitetu Praw Człowieka ONZ przyjęli treść Komentarza ogólnego do art. 6. Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych. Ponaddwudziestostronicowy dokument regulujący kwestię ochrony życia zobowiązuje państwa-strony do prawnego zagwarantowania obywatelkom dostępu do bezpiecznej aborcji.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Komentarz, przyjęty mimo licznych sprzeciwów środowisk anti-choice, zobowiązuje państwa, które są sygnatariuszami Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych (ICPPR), do zapewnienia bezpiecznego, legalnego i skutecznego dostępu do aborcji w określonych przypadkach. Dotyczy to sytuacji, gdy:

  • ciąża zagraża zdrowiu lub życiu kobiety,
  • kontynuowanie ciąży mogłoby przyczynić się do cierpienia i bólu psychicznego – m.in. w przypadku gwałtu albo kazirodztwa.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Długa droga do ginekologa. Alarmujące dane o dostępie do opieki położniczej na wsi

Prawo do aborcji to prawo człowieka

Zgodnie z treścią dokumentu, państwom-stronom nie wolno regulować kwestii dotyczących ciąży i aborcji w sposób, który byłby sprzeczny z obowiązkiem ochrony kobiet i dziewcząt przed przerywaniem ciąży w niebezpiecznych warunkach.

„Chociaż państwa-strony mogą przyjąć własne regulacje dotyczące dostępu do dobrowolnej adopcji, nie mogą one skutkować naruszeniem prawa do życia ciężarnej kobiety lub innych jej praw wynikających z Paktu” – czytamy w paragrafie 8. Komentarza ogólnego do art. 6. Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych.

Sygnatariusze ICPRR są zobligowani do zmian ustawowych, które udostępnią aborcję w opisanych wyżej przypadkach, a tym samym zapobiegną zagrożeniu wiążącemu się z przerywaniem ciąży w warunkach niepodlegających monitoringowi.

Dodatkowo Komentarz do art. 6. zobowiązuje państwa-strony do zapewnienia rzetelnej edukacji seksualnej oraz przystępnej cenowo antykoncepcji. Prawo powinno także zapobiegać dyskryminacji i stygmatyzacji kobiet i dziewcząt, które decydują się na przerwanie ciąży.

CZYTAJ TEŻ: Medycyna po chrześcijańsku. Katolicki uniwersytet wykształci lekarzy przeciwnych in vitro?

Prawo do aborcji musi być zapewnione także w Polsce

Warto przypomnieć, że Polska ratyfikowała Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych przed ponad 30 laty. Wszedł on w życie 18 czerwca 1977 r. i ma wiążący charakter prawny. Oznacza to, że nasz kraj zobowiązany jest do zniesienia barier w dostępie do bezpiecznej aborcji zarówno w prawie, jak i w praktyce (wynikających m.in. z klauzuli sumienia).

– Poza konsekwencjami naruszenia prawa międzynarodowego, skutkującymi daleko idącym ostracyzmem na arenie międzynarodowej, naruszenie wymogów wynikających z Komentarza może uruchomić falę procedur skargowych na gruncie międzynarodowym, europejskim i krajowym. Za nią zaś pójdzie obowiązek wypłaty wysokich odszkodowań przez Polskę – zaznacza Krystyna Kacpura, dyrektorka wykonawcza Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, w komunikacie przesłanym mediom.

Jak dodają przedstawicielki Federacji, w trakcie dyskusji nad treścią Komentarza pochylono się m.in. nad sytuacją Polek, które w ostatnich latach walczą z próbami ograniczenia prawa do aborcji. Organizacja przewiduje, że może przełożyć się to na duże oczekiwania wobec Polski w zakresie sprawozdawania z realizacji postanowień dokumentu.

– Przyjęcie komentarza to wielki dzień dla międzynarodowej społeczności pro-choice, zapewnia bowiem ramy prawne niezbędne do tego, by pociągać do odpowiedzialności władze za społeczne i zdrowotne straty wynikające z restrykcyjnych przepisów antyaborcyjnych. To także wyraźny sygnał dla ekstremistycznych organizacji, że przedefiniowanie na ich modłę katalogu praw człowieka w międzynarodowym systemie praw człowieka nie jest możliwe – podkreśla Krystyna Kacpura.

Treść Komentarza ogólnego do art. 6. Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych można znaleźć tutaj (format PDF, j. angielski).

POLECAMY RÓWNIEŻ: Manuela Gretkowska o okładce „Wysokich Obcasów”: Aborcja stała się elementem religijnym

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.