Przejdź do treści

Cytologia i HPV przed ciążą – czemu służą te badania?

Cytologia to badanie, które powinno być wykonywane regularnie u każdej współżyjącej kobiety. Dzięki niemu możliwe jest wykrycie raka szyjki macicy jeszcze w stadium przedklinicznym, czyli nie dającym żadnych objawów.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Czy wiesz, na czym polega to badanie, jak się do niego przygotować i o czym może świadczyć wynik?

Zobacz także: Rak jajnika – jakie badania laboratoryjne należy wykonać?

Cytologia i HPV przed ciążą

Badanie cytologiczne, czyli inaczej rozmaz szyjkowy, to technika diagnostyczna w ginekologii polegająca na pobraniu rozmazów z pochwowej części szyjki macicy.

– Badanie cytologiczne uważane jest za badanie przesiewowe w kierunku zmian nowotworowych w obrębie narządów rodnych – wyjaśnia dr n. med. Iwona Kozak-Michałowska, dyrektor ds. Nauki i Rozwoju Synevo.

Badanie wykonuje ginekolog, który za pomocą specjalnej szczoteczki pobiera wymaz i następnie umieszcza na szkiełko mikroskopowe. Następnie specjalista cytolog dokonuje oceny pobranego materiału.

– Cytolog ocenia komórki zarówno pod względem ewentualnych zmian nowotworowych, jak również pod względem obecności patogenów, które mogłyby prowadzić do stanów zapalnych – tłumaczy dr Kozak-Michałowska.

Na trzy dni przed planowanym badaniem należy unikać stosunków seksualnych. Nie powinno się również stosować globulek dopochwowych oraz płynów irygacyjnych.

Zobacz także: Raka szyjki macicy da się pokonać! Ta wiedza może uratować ci życie

Badanie oceny czystości pochwy

Do badania oceniającego czystość pochwy wykorzystywany jest wymaz z tylnego sklepienia pochwy.

– W warunkach fizjologicznych w dolnym odcinku dróg rodnych powinna znajdować się tak zwana flora fizjologiczna. Dominującymi bakteriami są tam pałeczki kwasu mlekowego – mówi ekspertka.

Pałeczki kwasu mlekowego powodują zakwaszenie środowiska, dzięki czemu w dużym stopniu uniemożliwiają  rozwój patogenów, które mogłyby wywołać stany zapalne w drogach rodnych i dolnym odcinku układu moczowego.

Wynik badania podawany jest w stopniach czystości. – Stopień pierwszy i drugi można uważać za prawidłowy, natomiast kolejne stopnie wskazują na obecność różnego rodzaju patogenów – tłumaczy pani doktor.

Zobacz także: Śniadanie prasowe „Nowe trendy w diagnostyce laboratoryjnej”

Badanie na obecność wirusa HPV – dlaczego to takie ważne?

Wirus brodawczaka ludzkiego, czyli inaczej HPV, przenoszony jest drogą płciową. Większość ludzi przechodzi zakażenie HPV, jednak u części zakażenie utrzymuje się, co sprzyja rozwojowi raka szyjki macicy, sromu, pochwy oraz ustnej części gardła.

– Wirusa HPV uważa się za podstawowy czynnik etiologiczny rozwoju raka szyjki macicy – wyjaśnia dr Kozak-Michałowska.

Wykonywanie testu HPV jest szczególnie zalecane, gdy wyniki badania cytologicznego są nieprawidłowe.

– Dotyczy to w szczególności kobiet po trzydziestym roku życia, ale także kobiet, u których już wcześniej wykryto, a być może leczono jakiekolwiek nieprawidłowe zmiany w obrębie komórek ocenianych podczas badania cytologicznego – tłumaczy pani doktor.

Badanie na obecność wirusa HPV powinny wykonać również kobiety, które miały kiedykolwiek w wywiadzie dodatnie wyniki cytologii. Dotyczy to również sytuacji, w której pacjentki były leczone i obecne wyniki badania są prawidłowe.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Tokofobia, czyli lęk przed ciążą i porodem

Tokofobia, czyli lęk przed ciążą i porodem
fot. Materiały prasowe

Tokofobia, czyli lęk przed ciążą i porodem, bywa przyczynią bezdzietności. Poród u pacjentek z tą przypadłością kończy się zazwyczaj cesarskim cięciem. Czym dokładnie jest tokofobia i jakie jest jej podłoże?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Liczne badania, stan zdrowia dziecka i przyszły poród to naturalne przyczyny lęku przyszłej mamy. Kobieta, w której organizmie szaleją hormony, przejmuje się wszystkim – począwszy od wyboru ubranek dla malucha, a skończywszy na przebiegu porodu.

O ile niepokój jest integralną częścią ciąży, o tyle paniczny strach może świadczyć o poważnej chorobie zwanej tokofobią. O tym, jak radzić sobie ze strachem przed bólem porodowym opowiada Marzena Langner – Pawliczek, położna i ambasadorka Kampanii „Położna na medal”.

Zobacz także: Przeklinanie uśmierza ból

Różne oblicza bólu

Zgodnie z WHO ból to nieprzyjemne, zmysłowe i emocjonalne odczucie wywołane przez istniejące (lub emocjonalnie istniejące) zagrażające uszkodzenie tkanek lub narządów.

Chyba każdy człowiek, chociaż czasem zaprzecza, boi się bólu. Ze zjawiskiem bólu spotykamy się w różnych momentach życia. Zwykle występuje, gdy w naszym organizmie dzieje się coś złego. Jest sygnałem mobilizującym do szukania przyczyny naszych dolegliwości.

Ból jest nieodłącznym elementem porodu i w tym aspekcie ma on zupełnie inne znaczenie. W momencie, w którym kobieta zaczyna odczuwać regularne, narastające skurcze macicy, dziecko dostaje sygnał o zbliżającej się dla niego „podróży życia”.

Odczuwanie dolegliwości podczas porodu nie dotyczy tylko rodzącej kobiety, ale także rodzącego się dziecka. Ono także odczuwa stres związany z nową sytuacją oraz skurcze wypychającej go macicy. Na wizytach edukacyjnych, albo prowadząc poród, zawsze staram się uświadomić moim podopiecznym ten fakt. Dokładam wszelkich starań, aby ciężarne patrzyły na poród także – a może szczególnie – z perspektywy mającego się urodzić dziecka.

Ból postrzegany jest jako odczucie subiektywne. Każda osoba ma inny tzw. próg bólowy. Odczucia, w dużej mierze, zależą od indywidualnej wrażliwości, nastawienia psychicznego, długości oraz intensywności skurczu. Ważne jest także, czy poród rozpoczął się samoczynnie i przebiega bez stymulacji oksytocyną, czy jest mocno zmedykalizowany.

Medykalizacja, jako nienaturalny proces, może być przez rodzącą bardziej dotkliwie odczuwana. Z doświadczenia wiem, że wtedy pacjentki częściej domagają się łagodzenia dolegliwości, zwłaszcza środkami farmakologicznymi.

Zobacz także: Rola położnej jest nieoceniona – nie tylko podczas porodu!

Tokofobia, czyli lęk przed ciążą i porodem

Od kilkunastu lat w położnictwie funkcjonuje pojęcie TOKOFOBII.

Tokofobia, czyli lęk przed ciążą i porodem, znajduje się na liście fobii specyficznych (tzn. takich, w których lęk jest wywoływany przez jakiś konkretny czynnik czy sytuację).

Tokofobia może wpływać nie tylko na wybór sposobu urodzenia dziecka, ale i na całe życie doświadczającej jej pacjentki – w skrajnych przypadkach doświadczany przez kobietę lęk bywa tak silny, że aby tylko nie zostać ciężarną, całkowicie może ona unikać podejmowania kontaktów płciowych.

Tokofobią określa się niezwykle silny, niekontrolowany lęk dotyczący możliwości zajścia w ciążę oraz porodu dziecka. Pojęcie wywodzi się z greki (od słów tokos (poród) oraz phobos (silny lęk przed jakimś zjawiskiem). W terminologii psychiatryczno-psychologicznej termin pojawił się po raz pierwszy w 2000 roku w artykule w British Journal of Psychiatry. Szacunkowo od około 6 do 7% kobiet na świecie doświadcza tokofobii.

Zobacz także: Przywiązywanie do łóżka, groźby i wyzwiska. Ujawniono szokujące nadużycia na polskich porodówkach

Tokofobia pierwotna i wtórna

Pacjentki rodzące pierwszy raz nie mają doświadczenia dotyczącego bólu porodowego. Zwykle bazują na przekazach osób trzecich które, jak wspomniałam, mogą mieć zupełnie inne wrażenia z przebytego porodu. W takim przypadku pacjentka rodząca po raz pierwszy idzie do szpitala z jeszcze większym stresem i z  przekonaniem „nie dam rady”, „nie urodzę tego dziecka”.

Większe ryzyko wystąpienia problemu pojawia się u tych pacjentek, z którymi matki, siostry czy koleżanki dzieliły się negatywnymi wspomnieniami dotyczącymi czy to wyjątkowych trudności związanych z ciążą, czy też problemów okresu okołoporodowego, takich jak np. znaczne dolegliwości bólowe.

Inną postacią tokofobii jest wtórny lęk przed porodem, pojawiający się u kobiet, które już są matkami. Jego podłożem bywają zdarzenia doświadczone przez pacjentkę w przeszłości, takie jak trudny przebieg porodu (np. związany z silnym bólem), czy też znalezienie się pod opieką niedostatecznie troskliwego personelu medycznego. Ryzyko tokofobii wtórnej zwiększone jest też u pacjentek, które przebyły epizod depresji po porodzie lub poronieniu.

Zobacz także: Eksperci przyjrzeli się nowym standardom opieki okołoporodowej. Co do poprawy?

Jak sobie radzić z tokofobią

Ważne jest, aby ciężarna w trakcie edukacji z położną rodzinną omówiła przebieg porodu oraz jego poszczególne fazy. Aby oswoiła się z faktem, że ból w trakcie porodu fizjologicznego jest czymś naturalnym. Aby uwierzyła w swoje siły i poprosiła o towarzystwo w tym ważnym dniu osobę, która będzie ją motywować, wspierać, a w razie potrzeby „postawi ją do pionu”. Gdy ciężarna osiągnie już pewien poziom wiedzy, można rozpocząć przygotowywać ją także fizycznie.

Ważne jest również nawiązanie dobrych relacji między rodzącą a personelem medycznym – zwłaszcza położną prowadzącą poród. Należy pamiętać, że nikomu z personelu nie zależy, aby poród trwał wieki. Wszystkim zależy przede wszystkim na tym, żeby był bezpieczny dla matki i dla dziecka, więc każdy będzie robić wszystko, aby tak było.

Położna na pewno poleci kilka sposobów łagodzenia dolegliwości bólowych. Gdy prowadzę poród, sama sugeruję, a czasem wręcz namawiam do szukania metody łagodzenia dolegliwości, aby przetrwać ten trudny i, mimo wszystko, piękny czas.

Zobacz także: Niepłodność wtórna. Czy komplikacje podczas porodu mogą uniemożliwić zajście w kolejną w ciążę?

Jak łagodzić ból porodowy?

Istnieją dwie grupy metod łagodzenia bólu: metody niefarmakologiczne i metody  farmakologiczne. Ćwiczenia, masaż, technika oddychania, relaksacja, chodzenie, zmiany pozycji ciała, immersja wodna, także korzystanie z piłek, worków sako doskonale wpływa na rozładowanie stresu porodowego. Jest to grupa niefarmakologiczna. Można jeszcze do tej grupy zaliczyć aromaterapię, akupunkturę, akupresurę (większość jest dostępna na blokach porodowych). Te metody praktycznie nie dają żadnych skutków ubocznych dla matki czy dziecka.

Do farmakologicznych metod należy znieczulenie zewnątrzoponowe, analgezja wziewna czyli popularny gaz rozweselający (entonox) oraz sporadycznie podawane opioidy.

Metody farmakologiczne są bardziej skuteczne, ale niosą za sobą zawsze ryzyko powikłań. Dlatego jako pierwsze powinny być proponowane naturalne metody walki z bólem.

Podsumowując, istotne jest dostosowanie metody do potrzeby rodzącej kobiety, do jej progu bólu, stanu fizycznego z zachowaniem bezpieczeństwa dla rodzącej oraz rodzącego się dziecka. Większość kobiet doskonale radzi sobie z bólem w trakcie porodu szczególnie, jeśli jest to poród, który rozpoczął się spontanicznie, a wspierająca ją osoba jest dostatecznie przygotowana i zmotywowana do pomocy. Osoba ta musi mieć świadomość, że poród może potrwać i trzeba wykazać się cierpliwością, aby nie dokładać stresu rodzącej swoim zachowaniem.

Wiem, że rodzące potrafią wiele. Dlatego trzeba do porodu iść z „amerykańskim” nastawieniem do życia i na pewno dacie radę. Powodzenia.

Zobacz także: Kto zostanie najlepszą położną w Polsce? Zadecyduj!

Położna na Medal

Położna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, piątej edycji konkursu przyjmowane są od 1 kwietnia do 31 lipca 2018 r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2018 roku. Oddawanie głosów odbywa się na stronie www.poloznanamedal2018.pl

Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.

Tu kupisz najnowszą e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Mezoterapia, czyli „odmładzanie” jajników. Jak to działa?

Uśmiechnięta para ogląda wynik testu ciążowego /Ilustracja do tekstu: Mezoterapia jajników. Jak działa i komu może pomóc?
Fot.: Fotolia.pl

Brak odpowiedniej liczby dobrej jakości komórek jajowych jest częstą przyczyną niepłodności u kobiet. Mówi się wówczas o obniżeniu tzw. rezerwy jajnikowej. Skuteczna pomoc niepłodnym pacjentkom z tego typu problemem pozostaje dla lekarzy dużym wyzwaniem. W medycynie pojawiają się jednak nowe metody, które dają nadzieję na „odmłodzenie” jajników, a tym samym – na zwiększenie szans na uzyskanie prawidłowych komórek jajowych i tym samym – na ciążę.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Szanse na poczęcie dziecka w znacznej mierze zależą od tego, czy kobieta posiada zdolne do zapłodnienia komórki jajowe. Niestety, wraz z wiekiem potencjał rozrodczy maleje – już po 35. roku życia mogą pojawić się trudności z zajściem w ciążę. U niektórych kobiet, np. z uwagi na czynniki genetyczne, funkcje jajników wygasają znacznie wcześniej niż u ich rówieśniczek.

Obniżona rezerwa jajnikowa może być również wynikiem przebytych operacji na układzie rozrodczym. W przypadku tego typu problemów możliwe jest zastosowanie leczenia metodą zapłodnienia pozaustrojowego. Rokowania przy poważnych zaburzeniach mogą być jednak niekorzystne. Stymulowanie procesów odnowy w jajnikach poprzez przeprowadzenie zabiegów zbliżonych do mezoterapii może pozytywnie na wpłynąć na liczbę dostępnych komórek. Dzięki temu większe byłyby również szanse na powodzenie zabiegu in vitro – twierdzą eksperci.

CZYTAJ TEŻ: Krioprezerwacja pomoże kobietom odkładającym macierzyństwo na później?

Moc własnego osocza z krwi

„Odmładzanie” jajników (mezoterapia jajników) polega na wstrzyknięciu osocza bogatopłytkowego (PRP – ang. Platelet Rich Plasma) bezpośrednio do jajników podczas ich wielokrotnej punkcji (nakłuwania). Podawaną substancję pozyskuje się, odwirowując próbkę własnej krwi pacjentki, aby wyizolować z niej czynniki wzrostu – zawarte w płytkach krwi białka stymulujące wzrost tkanek i naczyń krwionośnych. Zarówno samo nakłuwanie, jak i aktywność czynników wzrostowych obecnych w osoczu może powodować aktywację procesów odnowy w jajnikach.

– Pozytywny wpływ czynników wzrostowych obecnych w osoczu został zauważony już dawno i jest doceniany do tej pory, m.in. w medycynie estetycznej czy ortopedii. Badania nad możliwością zastosowania podobnych zabiegów w leczeniu niepłodności i stymulowaniu wzrostu komórek jajowych prowadzone są od ok. 2015 roku. Prace rozpoczęły wówczas zespoły w kilku krajach, m.in. w Grecji, Stanach Zjednoczonych, Turcji. Wyniki badań potwierdziły, że zabieg może przynosić  pożądane efekty – wyjaśnia dr Janusz Pałaszewski, ordynator w Klinice Leczenia Niepłodności INVICTA w Warszawie.

POLECAMY TAKŻE: Kauteryzacja jajników. Na czym polega ten zabieg i dla kogo jest zalecany?

Mezoterapia jajników – dla kogo?

Zabieg proponowany jest najczęściej kobietom z zaburzeniami płodności, które rozważają leczenie metodą zapłodnienia pozaustrojowego. Wskazaniem do „odmładzania” jajników jest m.in. obniżona rezerwa jajnikowa. Do jej oceny służy badanie hormonu AMH oraz badanie USG i określenie liczby pęcherzyków antralnych w jajnikach. Zabieg rozważa się też w przypadku pacjentek starszych (po 40. roku życia) oraz w leczeniu par, u których wcześniejsze cykle in vitro nie zakończyły się ciążą z uwagi na niską jakość i liczbę komórek jajowych.

Punkcja jajników z podaniem specjalnie przygotowanego osocza bogatopłytkowego przeprowadzana jest na kilka tygodni lub kilka miesięcy przed programem zapłodnienia pozaustrojowego. Decyzję o rozpoczęciu leczenia metodą in vitro podejmuje lekarz po ocenie efektów zabiegu.

Jak przebiega zabieg mezoterapii jajników?

Jak każda procedura, także „odmładzanie” jajników wymaga kwalifikacji medycznej. Niezbędne jest wykonanie całego pakietu badań laboratoryjnych, oceniany jest również ogólny stan zdrowia oraz rokowania dla osiągnięcia oczekiwanych rezultatów.

– Przeciwwskazaniem do zabiegu może być aktywna infekcja, zaburzenia krzepnięcia krwi czy zły stan ogólny pacjentki. Procedura należy do względnie bezpiecznych, wymaga jednak krótkiego znieczulenia ogólnego i wprawy ze strony lekarza operującego. Przed zabiegiem od pacjentki pobierana jest krew, z której izolowane jest osocze bogatopłytkowe. Po specjalnym przygotowaniu preparat jest podczas zabiegu punkcji, poprzez nakłucie, wprowadzany bezpośrednio do jajników – wyjaśnia dr Pałaszewski.

Ryzyko powikłań podczas i po zabiegu jest niewielkie. Dotyczy np. ewentualnego krwawienia, bóli podbrzusza, infekcji.

– Dotychczasowe wnioski z prac badawczych są bardzo obiecujące. Wygląda na to, że przynajmniej części pacjentek – dzięki nowemu rozwiązaniu – będziemy mogli jeszcze skuteczniej pomóc – dodaje specjalista z INVICTA.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Sztuczny jajnik nadzieją na macierzyństwo dla niepłodnych kobiet

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Macica jednorożna a ciąża. Co musisz wiedzieć o tej wadzie, zanim rozpoczniesz starania?

Czarno-białe zdjęcie kobiety z brzuchem ciążowym. Widok z profilu /Ilustracja do tekstu: Macica jednorożna a ciąża
Fot.: Pixabay.com

Macica to jeden z najważniejszych organów reprodukcyjnych – jej wnętrze stwarza bowiem optymalne, bezpieczne warunki dla rozwoju nowego życia. U kilku procent kobiet występują jednak wady rozwojowe macicy, które mogą istotnie utrudnić donoszenie ciąży. Jedną z takich wad jest macica jednorożna. Czym się charakteryzuje, jak powstaje i czy można ją leczyć?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Warto przypomnieć, że właściwie rozwinięta macica ma ok. 8 cm długości i ok. 4 cm szerokości. Mieści się wewnątrz miednicy mniejszej, a na jej budowę składają się: trzon macicy, dno (z dwoma osobnymi ujściami w kształcie rogów, z którymi łączą się jajowody), cieśń oraz szyjka. W niektórych przypadkach na etapie rozwoju embrionalnego (ok. 10. tygodnia ciąży) macica nie rozwija się prawidłowo. Powstają wówczas wrodzone wady rozwojowe macicy – takie, jak macica jednorożna, macica dwurożna, macica podwójna, macica przegrodzona, macica łukowata czy brak macicy.

CZYTAJ TEŻ: Poród po przeszczepie macicy. Kolejna kobieta z MRKH urodziła dziecko

Macica jednorożna: jak się rozwija?

Macica jednorożna to wada wrodzona macicy, która wynika z niewłaściwego rozwoju przewodów Müllera w okresie płodowym. W konsekwencji tej nieprawidłowości wykształcona zostaje macica z tylko jednym prawidłowo funkcjonującym rogiem, połączonym z jajowodem.

Ten rodzaj malformacji macicy występuje u 1% kobiet i przeważnie nie generuje zauważalnych objawów. Wiele pacjentek przez długie lata nie zdaje sobie sprawy z istnienia tej wady – w skrajnych przypadkach nawet do momentu porodu.

Macica jednorożna z rogiem szczątkowym

Warto wiedzieć, że u części kobiet z macicą jednorożną występuje róg szczątkowy macicy – bez jamy lub z jamą z czynnym endometrium. Jama rogu szczątkowego może być połączona z jamą macicy bądź nie mieć z nią połączenia.

Róg szczątkowy, w którym nie występuje jama z czynnym endometrium, jest zbudowany z samej mięśniówki. Podczas diagnostyki bywa z tego powodu mylony z mięśniakiem.

W sytuacji, gdy w jamie rogu występuje czynne endometrium, a ona sama ma połączenie z jamą macicy, ten szczątkowy fragment macicy także podlega cyklowi menstruacyjnemu. W trakcie miesiączki krew może odpływać bez komplikacji, nie powodując przy tym niepokojących dolegliwości. Jeśli jednak jama rogu macicy jest ślepo zakończona (czyli nie ma połączenia z jamą macicy), podczas miesiączki gromadzi się w niej krew. Wywołuje to silny ból i rozwój krwiaka zastoinowego, który z czasem przekształca się w ropień.

Macica jednorożna: objawy

Macica jednorożna często nie generuje wyraźnych objawów. W części przypadków pacjentki doświadczają zaburzeń miesiączkowania, ostrych bólów menstruacyjnych, niekiedy także niepłodności. Ale wiele kobiet o występowaniu tej wady dowiaduje się przypadkowo: po zabiegach ginekologicznych, w trakcie diagnostyki niepłodności, a często dopiero w czasie ciąży. Warto wiedzieć, że macicę jednorożną trudno wykryć podczas rutynowego badania. Wada jest trudna do rozpoznania także w zwykłym USG 2D.

Występowanie wrodzonej wady macicy można potwierdzić, wykonując:

  • badanie USG z użyciem kontrastu i USG 3D,
  • rezonans magnetyczny,
  • badanie histerosalpingograficzne (HSG lub sono-HSG),
  • laparoskopię.

Macica jednorożna a ciąża

Macica jednorożna, której nie towarzyszą istotne zaburzenia miesiączkowania, zazwyczaj nie utrudnia znacząco poczęcia dziecka. Może jednak poważnie zagrażać utrzymaniu ciąży. Wiele pacjentek z macicą jednorożną zmaga się równocześnie z niewydolnością szyjki macicy. Skutkiem tego zaburzenia jest m.in. samoistne rozwieranie się szyjki macicy – bez skurczy.

Z uwagi na nietypową budowę narządu rodnego (i związane z nią dolegliwości zdrowotne) u kobiet z macicą jednorożną odnotowuje się zwiększone ryzyko:

  • wczesnej straty ciąży,
  • komplikacji ciążowych (m.in. zaburzeń maciczno-łożyskowego przepływu krwi, nieprawidłowego ułożenia płodu i spowolnienia jego rozwoju),
  • przedwczesnego porodu.

Jak szacują eksperci, zdolność utrzymania ciąży u kobiet z macicą jednorożną wynosi średnio 40% i jest zależna m.in. od rozmiaru jamy macicy.

Macica jednorożna a poród

Ciężarna, u której stwierdzono macicę jednorożną, musi pozostawać pod ścisłą kontrolą lekarską. W większości przypadków poród naturalny jest niezalecany lub przeciwwskazany (gdy płód jest nieprawidłowo ułożony lub występują powikłania ciążowe). Wiele ciąż kończy się przedwczesnym rozwiązaniem – poprzez cięcie cesarskie. Położnicy doświadczają nierzadko trudności z bezpiecznym wydobyciem płodu. Wynika to z konieczności rozwiązania ciąży przed terminem, gdy dolny odcinek macicy nie jest jeszcze wykształcony.

Co więcej, silnie rozciągnięty mięsień macicy jednorożnej wiąże się z ryzykiem jego pęknięcia podczas wydobycia płodu. Sytuacja ta skłania medyków do wykonania nacięcia macicy – a blizny po tym zabiegu stwarzają zagrożenie dla możliwości utrzymania kolejnej ciąży.

Macica jednorożna: możliwości leczenia

Choć współczesna medycyna oferuje szereg skutecznych sposobów leczenia, nie opracowano dotąd metody chirurgicznej korekcji macicy jednorożnej. Rekomendowane leczenie zależne jest od indywidualnej sytuacji pacjentki. W wyspecjalizowanych ośrodkach ginekologicznych oferowane jest m.in. leczenie laparoskopowe, histeroskopowe, a także plastyka macicy (przednia i tylna).

Praktyka lekarzy sugeruje, że specjalistyczne interwencje chirurgiczne przed ciążą lub w jej wczesnym okresie mogą poprawić wyniki położnicze kobiet z macicą jednorożną.

Źródło: endokrynologiapediatryczna.pl, ludwinludwin.pl, gyncentrum.pl, mp.pl

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Biocenoza pochwy. Tylko regularne badania chronią przed ryzykiem dla płodności

Biocenoza pochwy /Na zdjęciu: Kobieta w bieliźnie trzyma w rękach kwiat
Fot.: Fotolia.pl

Mikrobiom pochwy jest unikalny dla każdej kobiety i ma zasadnicze znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania układu płciowego. Wchodzące w skład flory fizjologicznej  bakterie tlenowe, beztlenowe i grzyby drożdżopodobne tworzą pozostający w równowadze ekosystem. Co w sytuacji, gdy równowaga ta ulegnie zachwianiu?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Skład ekosystemu jest różny w zależności od wieku kobiety, co w dużym stopniu powiązane jest z działaniem hormonów. W okresie rozrodczym ponad 90% wszystkich drobnoustrojów stanowią pałeczki kwasu mlekowego Lactobacillus. Pałeczki te metabolizują glikogen, którego synteza jest stymulowana przez estrogeny, a powstający w ten sposób kwas mlekowy zapewnia prawidłowe pH pochwy (3,8–4,5). Dodatkowo bakterie z rodzaju Lactobacillus produkują nadtlenek wodoru i bakteriocyny, które silnie hamują namnażanie i rozprzestrzenianie się mikroorganizmów chorobotwórczych.

ZOBACZ TAKŻE: Jak wybrać laboratorium diagnostyczne?

Stan zapalny pochwy. Mogą mu sprzyjać te czynniki

Równowaga ekosystemu pochwy, zapewniająca barierę ochronną przed infekcjami, może zostać zachwiana przez różne czynniki zewnętrzne lub wewnętrzne, czego następstwem jest stan zapalny. Jest to zjawisko bardzo powszechne wśród kobiet w wieku rozrodczym i stanowi najczęstszy powód zgłaszania się do ginekologa.

Czynnikami sprzyjającymi rozwojowi stanu zapalnego pochwy są między innymi:

  • zaburzenia równowagi hormonalnej,
  • antybiotykoterapia,
  • liczba partnerów seksualnych,
  • ryzykowne zachowania seksualne,
  • stosowanie środków antykoncepcyjnych,
  • irygacje pochwy,
  • higiena osobista,
  • choroby ogólnoustrojowe,
  • ubiór.

Stany zapalne pochwy mają głównie podłoże infekcyjne i wywoływane są przez bakterie (bacterial vaginosis, aerobic vaginitis), grzyby i pasożyty, rzadziej wirusy. Zakażenia mają charakter endogenny (zakażenie własną florą) lub egzogenny (przez kontakt z osobą zakażoną lub skażonymi przedmiotami).

Infekcje intymne a niepłodność

Nieleczone infekcje intymne, szczególnie przewlekłe, mogą rozszerzać się na narządy i prowadzić w następstwie do zapalenia narządów miednicy mniejszej. Może to skutkować problemami z zajściem w ciążę, a nawet niepłodnością.

U kobiet ciężarnych zakażenie może doprowadzić do poronień, porodów przedwczesnych, przedwczesnego pęknięcia błon płodowych czy zespołu uogólnionej odpowiedzi zapalnej płodu.

CZYTAJ TEŻ: WZW typu C: jak wykryć tę groźną chorobę nim doprowadzi do powikłań? [WIDEO]

Biocenoza pochwy. Badaj się regularnie, by zidentyfikować patogeny

Aby zapobiec groźnym następstwom zakażeń układu moczowo-płciowego, niezwykle istotne jest zidentyfikowanie patogenów będących ich przyczyną i zastosowanie odpowiedniej terapii w konsultacji ze specjalistą.

Ponieważ zakażenie nie musi charakteryzować się szczególnymi symptomami (dyskomfort, świąd, charakterystyczne upławy, bolesność podbrzusza, pieczenie podczas oddawania moczu) i może przebiegać bezobjawowo, zaleca się regularne wykonywanie badań diagnostycznych. Jest to szczególnie ważne dla kobiet planujących macierzyństwo, które muszą zdawać sobie sprawę z wpływu zakażenia na możliwość zajścia w ciążę i ewentualne zagrożenie dla płodu.

Badanie biocenozy pochwy (nazywane również oceną czystości pochwy) stanowi prostą metodę oceny mikroflory pochwy i jest jednym z najczęściej wykonywanych badań materiału z dróg moczowo-płciowych. Polega ono na mikroskopowej ocenie wymazu z pochwy, pobranego przez lekarza lub położną, pod kątem określenia drobnoustrojów kolonizujących błonę śluzową.

Ocena obejmuje opis liczebności pałeczek kwasu mlekowego, pozostałych bakterii, grzybów, nabłonków i leukocytów. Preparat może stanowić samodzielne badanie lub być początkiem dalszej diagnostyki wymagającej posiewu z antybiogramem lub identyfikacji genetycznej.

Więcej informacji znajdziecie na: www.alablaboratoria.pl.



Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Elwira Zawidzka, ALAB, autorka tekstu: Biocenoza pochwy

Ekspert

Elwira Zawidzka

Product Manager, specjalista mikrobiologii medycznej ALAB laboratoria sp. z o.o

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.