Przejdź do treści

„Cuda z nieba”

Ostatnio często w filmach jesteśmy bombardowani religią. Są to filmy lepsze i gorsze, wzbudzające różne odczucia. Niektóre agresywne, a inne spokojne i tylko subtelnie zaznaczające swoje przesłanie.

Film Cuda z nieba jest opartą na prawdziwych zdarzeniach historią małej Annabel Beam. Dziewczynka, która zapada na nieuleczalną chorobę jelit, za życia odwiedza niebo i rozmawia z Bogiem. Wszystko zaczyna się pewnej nocy, kiedy przerażeni rodzice zawożą córkę do szpitala z bólami brzucha, tak wielkimi, że dziecko nie jest w stanie się poruszać. Tu zaczyna się walka – najpierw o uwagę ze strony lekarzy, później o poprawną diagnozę, aż w końcu o możliwość leczenia.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Na chorobę Annabel nie ma leku, a rodzice mimo zagorzałej walki o jej życie, zaczynają tracić nadzieję. Wybawienie przychodzi znienacka. Dziewczynka podczas wspinania się na stare drzewo, wpada do spróchniałego pnia, uderzając się w głowę. Akcja ratunkowa trwa godzinami, a po wydobyciu Annabel okazuje się, że nabawiła się tylko kilku siniaków. Kilka dni później dla jej rodziców staje się jasne, że upadek wyleczył ją z choroby, co potwierdzają zdumieni lekarze. I choć bohaterowie filmu przekonani są o bożym wstawiennictwu, myśl ta jest do tego stopnia subtelna i nienachalna, że pozostawia pole dla własnego zdania. Mamy zatem wybór i możemy podjąć samodzielną decyzję czy uwierzymy w cud, czy uznamy to wydarzenie za niezwykły przypadek medyczny, gdzie nagłe wyzdrowienie tłumaczy się urazem głowy (przypadek tak częsty zresztą w różnego rodzaju filmach).

W związku z powyższym Cuda z nieba są filmem uniwersalnym. Obserwujemy na ekranie kochającą matkę i oddanego dzieciom ojca. Widzimy wspólnotę ludzi wierzących w Boga, którzy się nawzajem wspierają, ale też jednocześnie doświadczamy na równi z bohaterami niesprawiedliwości i fanatyzmu ze strony członków Kościoła, dla których choroba dziecka jest karą za grzechy, a brak efektów w leczeniu tylko dowodem na to, że Bóg nie wszystko wybacza. Jest to również piękny obraz, mówiący o tym, że są ludzie na tym świecie, którzy nie osądzają i pomagają, nie pytając o nic. Cuda z nieba mówią o tym, co jest ważne i o tym, jak radzić sobie z życiem, jak znaleźć nadzieję.

Serdecznie polecamy obejrzenie – bez względu na wiarę czy też jej brak.

E-wersja magazynu Chcemy Być Rodzicami do kupienia tutaj!

Paulina Piziorska

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

7 książek o potrzebie i sile macierzyństwa. Literatura, która porusza wątek niepłodności

Książki o niepłodności
Zimowa pogoda  sprzyja zakopaniu się pod kocem z gorącą herbatą i dobrą książką – fot. Pixabay

Czasami, żeby oderwać się od problemów, wystarczy sięgnąć po dobrą opowieść. Oto siedem powieści, w których odkryjemy, że chęć posiadania dziecka może być siłą budującą, ale także niszczącą.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zimowa pogoda  sprzyja zakopaniu się pod kocem z gorącą herbatą i dobrą książką oraz zanurzeniu się w inny świat. Oto książki o niepłodności, które warto przeczytać.

Lolly Winston – „Szczęście za dodatkową opłatą” wyd. Sonia Draga

Ted i Elinor Mackey są zgodnym małżeństwem, ale pewnego dnia przypadek sprawia, że Elinor podsłuchuje rozmowę męża z kochanką. Zmęczona latami starania się o dziecko i przechodzeniu przez zabiegi in vitro i inseminacje, odkrywa, że nie jest to najgorsza wiadomość w życiu.

Jej dążenie do jak najszybszego wyjaśnienia sytuacji doprowadza do konfrontacji, w wyniku czego mąż zrywa ze swoją kochanką, instruktorką fitness.

Czy będzie to nowy początek dla małżonków czy nowy początek dla Elinor? Warto sprawdzić.

Zobacz też: 10 filmów o niepłodności. Musisz je zobaczyć!

Colleen Hoover – „Wszystkie nasze tajemnice” wyd. Otwarte

Czy można zbudować miłość na zgliszczach poprzedniej relacji? Quinn i Graham poznają się w niezbyt sprzyjających okolicznościach – ich partnerzy mają romans.

Proces pocieszania i roztrząsania okoliczności zdrady kończy się ślubem. Niestety, nie uchroni to pary przed problemami – Quinn nie może zajść w ciążę i oddala się od męża, który z kolei nie potrafi przełamać muru obojętności żony.

Małżonków wydaje się łączyć tylko wspomnienie początków miłości, chociaż czytelnicy nie mają wątpliwości, że łączy ich płomienne uczucie. Czy potrafią się otworzyć, wybaczyć sobie krzywdy i zacząć od nowa?

Michelle Obama – Becoming. Moja historia. wyd. Agora

Była Pierwsza Dama USA w swojej autobiografii opowiedziała o poronieniu i problemach z zapłodnieniem – o tym, że 20 lat temu straciła ciążę i oboje z mężem zdecydowali się na in vitro. Dzięki tej metodzie przyszły na świat córki Michelle i Obamy – Malia i Sasha.

W książce Michelle Obama przekonuje, że kiedy w grę wchodzą czynniki biologiczne, a para pragnie dziecka, nie ma się nad czym zastanawiać – tematy takie jak in vitro nie powinny być tematem tabu.

„Najgorszą rzeczą, jaką robimy jako kobiety, to nie dzielenie się tym, co przeżywamy i jak faktycznie funkcjonuje nasze ciało” – mówi Pierwsza Dama. I my się z Nią zgadzamy.

Zobacz też: Michelle Obama o poronieniu, in vitro i niepłodności. Poruszające wyznanie pierwszej damy

M.L. Stedman  – Światło między oceanami wyd. Albatros

Historia pary, żyjącej na jednej z niezamieszkanych australijskich wysp. Tom Sherbourne wciąż nie radzący sobie ze wspomnieniami I wojny światowej, w której brał udział, decyduje się na przyjęcie posady latarnika na Janus Rock, dokąd wyjeżdża ze swoją żoną Isabel.

Oboje pragną dziecka, ale po dwóch poronieniach i urodzeniu martwego chłopca, Isabel dowiaduje się, że nie będzie mogła mieć dzieci. Popada w depresję, kiedy pewnego dnia do brzegów wysepki przybija łódź z niemowlęciem i martwym mężczyzną. Czy kierując się wyborem serca, a nie moralnością, uda się im wieść szczęśliwe życie?

Liane Moriarty – „Moja wina, twoja wina” – Moriarty Lane wyd. Prószyński i S-ka.

Autorka „Wielkich kłamstewek” tym razem porusza wiele tematów m.in. bezpłodność. Tę obyczajową powieść o problemach australijskich par czyta się jak thriller. Na grillu spotykają się trzy pary: małżeństwo z dwiema córeczkami, rozwodnik związany z byłą striptizerką i para, która marzy o dziecku.

Mimo początkowej wielkiej sympatii, spotkanie kończy się prawie tragicznie – autorka w nielinearny sposób przedstawia swoich bohaterów, których całościowy obraz poznajemy dopiero na końcu.

Moriarty po raz kolejny udowadnia, jak świetnie potrafi obserwować rzeczywistość i to, co dzieje się z ludzkimi emocjami.

Zobacz też: Książki o in vitro. Poznaj listę najważniejszych pozycji

Eowyn Ivey – Dziecko śniegu Wyd. Pascal

Przepiękna opowieść o pragnieniu posiadania dziecka, inspirowana rosyjską baśnią.

Jack i Mabel przeprowadzają się na Alaskę, chcąc rozpocząć nowe życie z dala od ludzi. Pewnego dnia robią ze śniegu postać dziewczynki. Rano odkrywają, że postaci już nie ma, zostały tylko ślady małych stóp, a wśród drzew dostrzegają zarysy postaci.

Kiedy dziewczynka pojawia się  w ich domu, ich życie już nigdy nie będzie takie samo. To opowieść, w której mieszają się baśń z rzeczywistością, a wiara w cuda okazuje się sposobem na życie.

Celeste Ng – Małe ogniska wyd. Papierowy Księżyc

Shaker Heights, miasteczko jak z katalogu, w którym wszystko zostało zaplanowane i Elena Richardson, jedna z bohaterek powieści, która świetnie wpisuje się w miejsce, w którym mieszka. Jej życiowe credo to trzymanie się zasad, dlatego kiedy wynajmuje dom Mii Waren – artystce i samotnej matce oraz jej córce – sztywne reguły rozsypują się, jak domek z kart.

Ta powieść o wielkiej sile matczynej miłości, o adopcji, i o tym, na jakie niebezpieczeństwo narażamy swoje życie, kiedy chodzimy tylko wytyczonymi wcześniej drogami.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.

Mamo, poczytaj mi o tym skąd się wzięłam – jak rozmawiać z dziećmi o adopcji?

Mamo, poczytaj mi o tym skąd się wzięłam - jak rozmawiać z dziećmi o adopcji?
Na polskim rynku wydawniczym pojawiło się w ostatnich latach sporo publikacji skierowanych do dzieci żyjących w rodzinach adopcyjnych. – fot.Fotolia

“A co jej powiemy kiedy zacznie pytać dlaczego nie mieszka ze swoją prawdziwą rodziną?” – wszyscy adopcyjni rodzice w którymś momencie stają przed tym problemem. Jeśli dziecko w dniu adopcji jest zbyt małe, by pamiętać biologicznych rodziców lub dom dziecka, niektórzy rodzice odkładają rozmowę do czasu, aż dziecko będzie dorosłe. Czy słusznie? Nie nam to osądzać, są różne dzieci i różne rodziny. Wiemy jednak, że wiele dzieci ma wspomnienia z domu dziecka lub rodzinnego domu, choć nie do końca rozumie, co się z nimi działo. Wiemy też, że dzieci zadają masę pytań i czują silną potrzebę zrozumienia swojej relacji z adopcyjnymi rodzicami.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Adopcja w książkach dla dzieci

Na polskim rynku wydawniczym pojawiło się w ostatnich latach sporo publikacji skierowanych do dzieci żyjących w rodzinach adopcyjnych. Pozycje te w empatyczny i dostosowany do wieku sposób pomagają dzieciom zrozumieć zjawisko adopcji i pobudki, jakimi kierowali się adopcyjni rodzice decydując się na zabranie ich do siebie. Historia opisana w książce może stać się wstępem do rozmowy o własnej historii dziecka. Większość książek skierowanych do dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym ma piękne, działające na wyobraźnię i emocje ilustracje, które ułatwiają dziecku utożsamienie się z bohaterem lub bohaterką historii.

Adoptowany kolega w klasie

Książki podejmujące temat adopcji to także wartościowy materiał edukacyjny dla dzieci żyjących w swoich biologicznych rodzinach. Adoptowane dzieci w pierwszych klasach szkoły, czy jeszcze w przedszkolu bywają wytykane palcami, traktowane jako “inne”. Starając się dojść do przyczyn takiego zachowania, często odkrywamy, że wynika ono z tego, że o adopcji z dziećmi się nie rozmawia. Słysząc, że ktoś jest adoptowany, dzieci nie wiedzą z czym mają do czynienia, nie potrafią zrozumieć sytuacji, w jakiej znajduje się ich koleżanka lub kolega. Czytając dziecku książki o adopcji, albo zachęcając starsze dziecko do ich samodzielnego czytania, sprawiamy, że dziecko dowiaduje się czegoś ważnego o świecie, staje się bardziej otwarte na innych i empatyczne.  

Zobacz też: Adopcja po polsku – raport NIK

Co czytać dziecku o adopcji?

W przypadku młodszych dzieci najlepiej sprawdzają się książki, które dają rodzicom możliwość tworzenia własnej narracji, dostosowanej do poziomu rozwoju emocjonalnego i osobowości dziecka. Duże, sugestywne ilustracje i niewielka ilość tekstu pozwalają na rozmowę z dzieckiem na temat sytuacji, które widzi na obrazkach. Dziecko uczy się w ten sposób odczytywać emocje bohaterów historii i zaczyna tworzyć opowieść o swoim doświadczeniu. Takie możliwości daje Rebecca Elliott w książeczce “Dziewczynka z ZOO”.

Książeczka Agnieszki Frączek “Jeśli Bocian nie przyleci, czyli skąd się biorą dzieci” to wesoła, wzruszająca historia pisana wierszem. Opowiada o poszukiwaniu upragnionego malucha, wielkiej radości ze spotkania z dzieckiem i pełnej miłości rodzinie adopcyjnej. Zresztą, zobaczcie fragment i oceńcie sami:

„Wreszcie tata rzekł: – Kochanie….

Jest też inne rozwiązanie.

Nie mogliśmy sprawić sami,

by maluszek był tu z nami,

ale go kochamy przecież!

Może on już jest na świecie?

Tak jak w bajkach – hen, daleko

za górami i za rzeką..?

Trzeba tylko go odnaleźć”.

Dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym odpowiednia będzie książka Katarzyny Kotowskiej “Jeż”. Opowiada historię chłopca z domu dziecka, który zostaje adoptowany przez parę od dawna planującą powiększenie rodziny. “Jeż” to opowieść o przełamywaniu nieufności i strachu, budowaniu zaufania i miłości.

Zobacz też: Czy rozumiesz swoje adoptowane dziecko?

Książki o adopcji dla rodziców

Rodzicom adopcyjnym, również tym, którzy dopiero zastanawiają się nad adopcją, krążą po głowie setki pytań i obaw, o których nie koniecznie chcą i potrafią rozmawiać. Pomocne w przełamywaniu lęku i otwieraniu się na rozmowę na temat własnych przeżyć może okazać się poznanie historii ludzi, którzy zdecydowali się wychowywać adoptowane dziecko.  

Ciekawą pozycją jest “Będziesz moim wszystkim” Hanny Barełkowskiej i Aleksandry Pilimon. Autorki nie lukrują tematu, szczerze piszą o trudnościach, które spotykają adopcyjne rodziny, opowiadają o zderzeniu marzeń z rzeczywistością.

Katarzyna Kolska w “Moje dziecko gdzieś na mnie czeka. Opowieści o adopcji”  przytacza prawdziwe historie rodziców adopcyjnych oraz adoptowanych dzieci. Pełne emocji relacje dotyczące trudności, szczęśliwych zakończeń i dramatycznych zwrotów akcji mogą pomóc rodzicom adopcyjnym w zrozumieniu własnych uczuć i podsunąć im rozwiązania na przyszłość. Książka sprawdzi się też jako lektura dla nastolatków.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj. 

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. Zawodowo interesuje się prawami człowieka i etyką medyczną. W czasie wolnym dużo czyta - najchętniej z jednym ze swoich trzech kotów na kolanach, trenuje roller derby i fotografuje.

Emoji w kształcie czerwonej kropelki – miesiączka przestaje być tabu?

Czerwona kropelka - #PeriodEmoji pojawi się w mediach społecznościowych w marcu 2019. To znak, że społeczna normalizacja miesiączki nabiera tempa.
#PeriodEmoji pojawi się w marcu 2019 – fot.Plan International

Czerwona kropelka – #PeriodEmoji pojawi się w mediach społecznościowych w marcu 2019. To znak, że społeczna normalizacja miesiączki nabiera tempa.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pamiętam, że dwadzieścia lat temu, kiedy ja i moje koleżanki z klasy zaczynałyśmy miesiączkować, o okresie mówiło się szeptem, tak, żeby nie usłyszał tego nikt dorosły, ani żaden chłopak. Wstydziłyśmy się, ukrywałyśmy podpaski głęboko w plecakach, bałyśmy się zgłosić niedyspozycję na lekcji WFu.

Miesiączka była przedmiotem żartów ze strony chłopców i samych dziewczyn. Uwagi w rodzaju “babka od polaka dziś nie w humorze, pewnie ma okres” były na porządku dziennym.

Okres to wciąż tabu?

Zobacz też: Powstała gra oswajająca dziewczynki z pierwszą miesiączką

W późniejszym czasie, już na studiach i w środowisku pracy ze zdziwieniem obserwowałam, że ogromna większość dorosłych kobiet wciąż wstydzi się tego, że miesiączkuje. Nie mówi o miesiączce wprost, używa tajemniczych określeń, takich jak “te dni”, “kobiece sprawy” czy “trudne chwile”. A dorośli panowie wciąż żartują, albo używają miesiączki jako narzędzia, przy pomocy którego można wyjaśnić każdy gorszy nastrój koleżanki z pracy, jej zdenerwowanie, czy to, że stawia im granice. Zupełnie jak w szkole podstawowej (“bo babka od matmy…”).

Zobacz też: Czy objawy owulacji są widoczne na twarzy? Naukowcy znaleźli odpowiedź na to pytanie

#PeriodEmoji – kampania Plan International

Wiele kobiet odczuwa ból związany z miesiączką, czasem bardzo silny i uciążliwy. Czym różni się od bólu głowy, o którym można mówić bez wstydu? Dlaczego z bólu głowy nikt nie żartuje? I dlaczego to koniecznie okres musi być powodem tego, że koleżanka z pracy ma gorszy dzień lub okazuje swoje zdenerwowanie?

Te i inne pytania zadają członkinie grupy Plan International, autorki kampanii #PeriodEmoji. W 2017 roku przeprowadziły wśród 20,000 brytyjskich kobiet w wieku 18-34 lat ankietę, w której pytały z kim mogą porozmawiać o swojej miesiączce.

Okazuje się, że:

  • 1 na 10 kobiet nie czuje się komfortowo mówiąc o swojej miesiączce znajomym kobietom,
  • ⅔ kobiet nie jest w stanie rozmawiać na ten temat z ojcem lub znajomymi mężczyznami,
  • ¼ nie rozmawia o miesiączce z koleżankami z pracy,
  • ⅓ kobiet chciałaby móc rozmawiać swobodnie o miesiączce z szefową.

Według Planed International w grupie wiekowej 14-21 w UK:

  • 40% dziewczyn używa w trakcie okresu zwiniętego papieru toaletowego, bo nie stać je na odpowiednie produkty sanitarne (podpaski, tampony, kubeczki menstruacyjne)
  • 48% wstydzi się, że ma miesiączkę
  • 70% nie może wyjść do toalety w trakcie lekcji

Celem kampanii #PeriodEmoji jest przełamanie tabu związanego z miesiączką i ułatwienie kobietom i dziewczynkom nawiązywania rozmowy na ten temat z rodziną, przyjaciółmi, czy znajomymi ze szkoły i pracy.

Autorki kampanii stworzyły kilka ikonek, które miałyby oznaczać okres w “języku emoji” i urządziły głosowanie, w którym wzięło udział ponad 54,5 tysiąca osób. Zwyciężyła ikonka w kształcie majtek z plamą krwi, jednak nie została ona zaakceptowana przez Unicode Consortium (oficjalne ciało zarządzające emoji na całym świecie). Następne miejsce zajęła czerwona kropla, która została przyjęta. Ikona pojawi się w marcu 2019.

Zobacz też: Rak piersi atakuje coraz więcej młodych kobiet. Brakuje edukacji i nowoczesnych terapii

Dlaczego Emoji?

– Emoji stają się najszybciej rozwijającym się sposobem komunikacji na świecie. Zdałyśmy sobie sprawę, że wprowadzenie ikonki symbolizującej okres może ułatwić kobietom rozmowę na ten temat i prowadzić do trwalszej zmiany postrzegania miesiączki.

Kobiety, z którymi rozmawiałyśmy mówiły, że gdyby istniała dostępna dla wszystkich ikona poruszająca ten temat, one również by z niej korzystały, ośmielało by je to, że inni też mówią na ten temat – piszą autorki kampanii.

Cały raport o doświadczeniu miesiączki przez kobiety i dziewczynki w UK znajdziecie tutaj.

Dyskretne podpaski, niebieska krew w reklamie

Wstyd związany z miesiączką jest zakorzeniony w naszej kulturze, w wielu momentach historii miesiączka była demonizowana, a kobieta w trakcie okresu uważana za nieczystą i odsuwana od codziennych zajęć.

Krew miesięczna wciąż jest postrzegana inaczej niż krew z rozbitego kolana, jest czymś, co za wszelką cenę należy ukrywać, czymś o czym się nie mówi głośno. Pokutuje to w reklamach, podpaski i tampony chłoną niebieską substancję, środki higieniczne reklamowane są jako dyskretne, niewidoczne.  

Nierealistyczne zastępowanie krwi niebieskim płynem nie służy postrzeganiu miesiączki jako czegoś normalnego, a podtrzymuje tabu narosłe wokół cyklu płciowego kobiet. Tymczasem comiesięczne krwawienie dotyczy w którymś momencie życia połowy populacji, jest całkowicie normalnym zjawiskiem fizjologicznym i nie ma powodu, by traktować je inaczej.

Zobacz też: Koniec z niebieskim płynem! Wreszcie normalna reklama podpasek

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj.

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. Zawodowo interesuje się prawami człowieka i etyką medyczną. W czasie wolnym dużo czyta - najchętniej z jednym ze swoich trzech kotów na kolanach, trenuje roller derby i fotografuje.

„To się nie zdarza” – projekt fotograficzny o raku szyjki macicy

Autobiograficzny projekt polskiej fotografki w przejmujący sposób porusza temat raka szyjki macicy. Seria kilkunastu zdjęć jest zapisem fragmentu życia Agnieszki Szuścik – od diagnozy, przez operację, do fizycznej i mentalnej rekonwalescencji. 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badajcie się!

A jeśli masz raka szyjki macicy? – pyta artystka Agnieszka Szuścik i zaprasza nas do swojego świata, który zachwiał się w posadach po diagnozie. Autobiograficzny projekt “To się nie zdarza” to seria kilkunastu fotografii, która opowiada o tym, co działo się w życiu artystki od momentu, kiedy dowiedziała się o chorobie do teraz. Silne, emocjonalne zdjęcia są jednocześnie pamiętnikiem autorki, formą autoterapii i rodzajem przestrogi. Agnieszka Szuścik apeluje do innych kobiet: badajcie się, róbcie regularnie cytologię, to może uratować Wam życie! Podkreśla, że badanie cytologiczne, które pozwala wykryć stan przednowotworowy trwa kilka minut i wystarczy wykonywać je raz do roku. Przyznaje się, że zachorowała, dlatego, że to zaniedbała. W wystąpieniu na TEDx (video powyżej) Agnieszka Szuścik mówi do nas: nie bądźcie takie głupie!

Projekt “To się nie zdarza” zobaczysz tutaj.

Rak szyjki macicy – uleczalność

Raka szyjki macicy diagnozuje się w Polsce u 3000 kobiet rocznie, na świecie dotyczy 1,5 miliona kobiet. Wcześnie zdiagnozowany rak szyjki macicy, kiedy znajduje się w fazie przedinwazyjnej, ma bardzo dobre rokowania i daje duże szanse na całkowite wyleczenie. Niestety choroba rozwija się najczęściej bezobjawowo, w związku z czym wykrywana jest w zaawansowanym stadium, kiedy rokowania są o wiele gorsze. Dlatego tak ważna jest profilaktyka. Poddawanie się regularnym badaniom cytologicznym pozwala na wczesne wykrycie nowotworu i podjęcie skutecznej terapii.

Badanie cytologiczne pozwala wykryć obecność wirusa brodawczaka ludzkiego (HPV), który może prowadzić do rozwoju raka szyjki macicy.

Bezpłatne badania cytologiczne

W Polsce kobiety w przedziale wiekowym 25-59 lat mogą wykonać bezpłatne badania cytologiczne w ramach Populacyjnego Programu Profilaktyki i Wczesnego Wykrywania Raka Szyjki Macicy. Program przewiduje bezpłatne badanie bez skierowania raz na 3 lata. Ze skierowaniem od ginekologa bezpłatną cytologię można wykonywać częściej.

Rak szyjki macicy

https://www.agaszuscik.com/

E-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj.

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. Zawodowo interesuje się prawami człowieka i etyką medyczną. W czasie wolnym dużo czyta - najchętniej z jednym ze swoich trzech kotów na kolanach, trenuje roller derby i fotografuje.