Przejdź do treści

„Cuda z nieba”

Ostatnio często w filmach jesteśmy bombardowani religią. Są to filmy lepsze i gorsze, wzbudzające różne odczucia. Niektóre agresywne, a inne spokojne i tylko subtelnie zaznaczające swoje przesłanie.

Film Cuda z nieba jest opartą na prawdziwych zdarzeniach historią małej Annabel Beam. Dziewczynka, która zapada na nieuleczalną chorobę jelit, za życia odwiedza niebo i rozmawia z Bogiem. Wszystko zaczyna się pewnej nocy, kiedy przerażeni rodzice zawożą córkę do szpitala z bólami brzucha, tak wielkimi, że dziecko nie jest w stanie się poruszać. Tu zaczyna się walka – najpierw o uwagę ze strony lekarzy, później o poprawną diagnozę, aż w końcu o możliwość leczenia.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Na chorobę Annabel nie ma leku, a rodzice mimo zagorzałej walki o jej życie, zaczynają tracić nadzieję. Wybawienie przychodzi znienacka. Dziewczynka podczas wspinania się na stare drzewo, wpada do spróchniałego pnia, uderzając się w głowę. Akcja ratunkowa trwa godzinami, a po wydobyciu Annabel okazuje się, że nabawiła się tylko kilku siniaków. Kilka dni później dla jej rodziców staje się jasne, że upadek wyleczył ją z choroby, co potwierdzają zdumieni lekarze. I choć bohaterowie filmu przekonani są o bożym wstawiennictwu, myśl ta jest do tego stopnia subtelna i nienachalna, że pozostawia pole dla własnego zdania. Mamy zatem wybór i możemy podjąć samodzielną decyzję czy uwierzymy w cud, czy uznamy to wydarzenie za niezwykły przypadek medyczny, gdzie nagłe wyzdrowienie tłumaczy się urazem głowy (przypadek tak częsty zresztą w różnego rodzaju filmach).

W związku z powyższym Cuda z nieba są filmem uniwersalnym. Obserwujemy na ekranie kochającą matkę i oddanego dzieciom ojca. Widzimy wspólnotę ludzi wierzących w Boga, którzy się nawzajem wspierają, ale też jednocześnie doświadczamy na równi z bohaterami niesprawiedliwości i fanatyzmu ze strony członków Kościoła, dla których choroba dziecka jest karą za grzechy, a brak efektów w leczeniu tylko dowodem na to, że Bóg nie wszystko wybacza. Jest to również piękny obraz, mówiący o tym, że są ludzie na tym świecie, którzy nie osądzają i pomagają, nie pytając o nic. Cuda z nieba mówią o tym, co jest ważne i o tym, jak radzić sobie z życiem, jak znaleźć nadzieję.

Serdecznie polecamy obejrzenie – bez względu na wiarę czy też jej brak.

E-wersja magazynu Chcemy Być Rodzicami do kupienia tutaj!

Paulina Piziorska

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

„Dlaczego nie chcecie mieć dziecka?” – powieść o niepłodności jako forma terapii

Dlaczego nie chcecie mieć dziecka?

Anita Miller w książce “Dlaczego nie chcecie mieć dziecka” opisuje trudną drogę do rodzicielstwa Ani i Jacka. Zaczęli od zakochania, pełni szczęścia i pewności, że chcą założyć rodzinę. Później pojawiła się diagnoza, klinika leczenia niepłodności, depresja Ani, dni przeleżane w łóżku i przepłakane noce. Był gabinet psychiatryczny, “dobre rady” bliskich, nietaktowne pytania dalszych, ból, strach i samotność. Swoje szczęście znaleźli zupełnie gdzie indziej, niż się spodziewali. Zagościło w ich życiu po telefonie z ośrodka adopcyjnego.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zobacz też: Gdy wygrała walkę z niepłodnością postanowiła zostać… dawczynią macicy!

Opowieść o staraczce

Książka Anity Miller to portret kobiety, która zatraciła się w swoim pragnieniu bycia matką. Autorka szczerze i bez przesadnego owijania w bawałnę relacjonuje myśli, emocje i doświadczenia bohaterki, tak bardzo autentyczne, prawdopodobne i powszechne wśród kobiet leczących się z powodu niepłodności.

Ania – staraczka z powieści Miller, to młoda, realizująca się zawodowo kobieta, na którą diagnoza “endometrioza” spada jak grom z jasnego nieba. Niepłodność i słabe rokowania leczenia, cztery nieudane próby zapłodnienia in vitro kończą się depresją, myślami samobójczymi i wycofaniem z życia. W pewnym momencie, powodowana poczuciem winy i bezradnością, Ania chce nawet rozstać się ze swoim partnerem, by nie rujnować jego szans na bycie ojcem i szczęśliwe życie.

Zobacz też: Jak rozmawiać z dzieckiem o in vitro i niepłodności?

Olśnienie

Bohaterka Anity Miller tak silnie skupia się na swoim celu – zajściu w ciążę, że traci z oczu swoje pasje i inne niż macierzyństwo życiowe cele. Na przemian odzyskuje i traci nadzieję, załamuje się i staje do walki, leczenie niepłodności pochłania całą jej energię.

Któregoś dnia przychodzi do niej olśnienie, wyzwalająca myśl: “Ja wcale nie chcę być w ciąży, ja chcę mieć dziecko! Mogę adoptować dziecko!”.  

Zobacz też: Wsparcie po poronieniu – powstały dedykowane kartki okolicznościowe

Literatura terapeutyczna

Dla kobiet leczących niepłodność powieść “Dlaczego nie chcecie mieć dziecka?” może działać teraputycznie. Pozwala obserwować procesy wewnętrzne bohaterki, daje przestrzeń na porównanie ich ze swoimi własnymi przeżyciami, refleksję nad tym, co przeżywamy. Czytanie o podobnych do naszych perypetiach życiowych bohaterki pozwala nam dostrzec, na które doświadczenia mogłybyśmy spojrzeć inaczej, daje możliwość zobaczenia ich niejako z boku.

To może być doskonały punkt wyjścia do pracy nad trudnymi emocjami i pierwszy krok do odzyskania spokoju. I, co bardzo ważne, zobaczenia, że to, co przeżywamy jest też udziałem  innych kobiet, jest całkowicie normalna i adekwatną reakcją na trudną sytuację.

Nie chodzi o to, żeby koniecznie – tak, jak bohaterka – szukać szczęścia w adopcji. Raczej o to, by spokojnie przyjrzeć się jej i swoim własnym przeżyciom i wyciągnąć z tej refleksji wnioski dla siebie.

Dla osób, które nie mają doświadczenia niepłodności, ale mają bliskie osoby, które starają się o dziecko lub pracują z takimi osobami, książka Miller to szansa na lepsze wczucie się w stan umysłowy osoby w tym położeniu. A to może pociągać za sobą lepsze zrozumienie tej osoby oraz efektywniejszą komunikację i wsparcie.

E-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj. 

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.