fbpx
Przejdź do treści

Co pomaga na bóle porodowe? Fotografia! Sarah Elizabeth wierzy w terapeutyczną moc zdjęć

„Wake Up” Sarah Romero (Sarah Elizabeth Photography)
„Wake Up” Sarah Romero (fot. Sarah Elizabeth Photography) - zdjęcie wyróżnione w konkursie IAPBP Imgur.com

„Nie obchodzi mnie, jaki sposób narodzin wybrałaś… Poród domowy, zaplanowane cesarskie cięcie, ze znieczuleniem w szpitalu, czy też w lesie z jelonkami. Zależy mi, abyś miała zapewnione wspieracie z poszanowaniem Twojego wyboru”* – takie motto przyświeca fotografce porodowej Sarah Elizabeth. Jej misją jej dokumentowanie niezapomnianych życiowych chwil, takich jak poród i pierwsze chwile z dzieckiem. Zobacz niezwykłe zdjęcia!

Poród to piękne, aczkolwiek trudne doświadczenie. W dziedzinie fotografii profesjonalnej jest to stosunkowo nowy trend, zyskujący na popularności każdego roku. Coraz więcej osób decyduje się na wynajęcie zawodowca, który umiejętnie udokumentuje to wyjątkowe wydarzenie.

Dlaczego zostałam fotografką?

„Narodziny pierwszego syna były najwspanialszym momentem w moim życiu. Ten ogień, ta pasja dały początek mojej miłości do fotografii porodowej” – wspomina Sarah Elizabeth na swojej stronie internetowej. Następnie wymienia inne zdarzenia z życia: „Ukończyłam studia, rozpoczęłam pracę, urodziłam dziecko, pojechałam z mężem do Włoch, urodziłam kolejne dziecko, a potem … moja mama zmarła i wstrząsnęło to moim światem w sposób, jakiego się nie spodziewałam”.

Fotografka podzieliła się intymnymi przemyśleniami: „Śmierć sprawia, że ​​zastanawiasz się nad własnym życiem, wartościami i tym, na czym skupiasz swoją energię życiową. Uwielbiałam pracę w pomocy społecznej, ale potrzebowałam elastyczności w moim życiu, aby być jak najdłużej z moimi małymi chłopcami (3 i 6 lat)”.

Niedługo po ciężkich przeżyciach związanych z odejściem mamy, Sarah przypadkiem trafiła na rodzinną sesję zdjęciową. „W środku czułam się wyczerpana emocjonalnie, byłam w kiepskim stanie, a uchwycone w kadrze chwile ukazywały nie tylko matkę, która jaśniała wśród swoich chłopców, ale także dwóch małych dżentelmenów, którzy nie przejmowali się rodzicielskimi wadami. Pokazano mi moją historię w sposób, którego wcześniej nie widziałam” – opisuje.

Fotografia porodowa – terapeutyczna funkcja

Czasami potrzebujemy interwencji terapeutycznej, którą może zapewnić tylko fotografia. „Potrzebujemy sfotografowania naszego porodu, abyśmy mogły spojrzeć wstecz po tym całym tym szaleństwie i wspominać chwile, które z czasem zacierają się w pamięci. Aby móc pokazać naszą pierwotną siłę i świętować historię narodzin razem z naszymi dzieciom” – twierdzi fotografka.  

Sarah Elizabeth zauważyła, że jednym z największych darów, jakie możemy dać sobie – dzieciom, rodzinom – jest nasza historia: „Wierzę, że macierzyństwo w całym swoim znoju, bólu i bezsennych nocach jest wydarzeniem zapierającym dech w piersiach. Wierzę, że fotografując i filmując cudze życie mogę zmienić świat”. A przynajmniej czyjeś wspomnienia o danej chwili…

Oto kilka zdjęć z porodu, które wykonała Sarah Elizabeth

https://www.instagram.com/p/CDE9FdCsEEB/
https://www.instagram.com/p/CDZIW51shgy/
https://www.instagram.com/p/CBtFkszhizW/
https://www.instagram.com/p/CDrEI8os0wm/
https://www.instagram.com/p/B-K4eouhaJS/
https://www.instagram.com/p/CCYhT-IMBK5/

Fotografia porodowa w Polsce

Dokumentalna fotografia pierwszych chwil życia dziecka możliwa jest również w Polsce. Jedną z fotografek porodowych jest Anna Wibig z Obiektywnie Najpiękniejsze. O jej akcji Zdjęcia z narodzin – razem damy radę pisaliśmy TUTAJ.  

*cytat pochodzi z książki January Harshe „Poród bez obaw”.

Źródło: www.sarahelizabethtog.com

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Alina Windyga-Łapińska

Redaktorka portalu Chcemy Być Rodzicami. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Kilka lat przepracowała w dziale HR zagranicznych firm produkcyjnych, podczas urlopu macierzyńskiego rozpoczęła przygodę z dziennikarstwem i social mediami.