Przejdź do treści

Cielesność i rodzicielstwo w endometriozie – bo nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem. Szczere słowa Leny Dunham

Nagrany niedawno przez Lenę Dunham oraz brytyjski „Cosmopolitan” filmik poruszył wiele związanych z endometriozą wątków. W „The reality of endometriosis” [ang. Rzeczywistość endometriozy] artystka mówiła m.in. o poczuciu kobiecości, cielesności i rodzicielstwie. Zgadza się – choroba ta niejedno ma imię. Czy jednak zawsze musi brzmieć ono jednoznacznie negatywnie?

Endometrioza – Lena Dunham i ciało pod ostrzałem

Na pewno nie bez znaczenia jest fakt, że Lena Dunham nie ma urody idealnie pasującej do kanonu promowanego na okładkach kolorowych kobiecych pism – sama przyznaje, że jest tego świadoma. A jeśli do owej presji społecznej (nawet jeśli nie jest pozornie odczuwana) dochodzi ogromny ból i inne towarzyszące endometriozie symptomy, można śmiało stwierdzić, że po prostu MUSI odbić to swoje piętno na relacji z ciałem.

Tym bardziej, że leczenie endometriozy często wiąże się z operacjami, które akurat u Dunham pozostawiły liczne blizny. Blizny, które nie są przecież obojętnymi zmianami na skórze – są świadectwem przeżywanego cierpienia. W pewnym sensie, nawet jeśli ono fizycznie minie, ciągle pozostaje w pamięci danej kobiety.

Biorąc zaś pod uwagę aspekt wizualny blizn, silnie może uderzać on w samoocenę. Dunham, przy pomocy znajomych artystów, ze swoich „pamiątek” zrobiła jedną z najpiękniejszych rzeczy – gwieździste niebo! Malutkie blizny i wytatuowane wokół nich gwiazdy tworzą teraz prawdziwą konstelację. Jej własny mały kosmos.

Ból nie sprawia, że czujesz się sexy, czujesz się piękna. Ale z drugiej strony, zmusza do tego, żeby stać się właścicielką swojego ciała i wyrażać swoje potrzeby.

Lena Dunham
– nagranie, z którego pochodzi cytat, znajdziesz poniżej

Po pierwsze, wyrażanie owych potrzeb stało się ważne w pracy artystki – nie założy na danej sesji zdjęciowej jeansów, ponieważ będą opinać jej spuchnięty brzuch i powodować dodatkowy ból (jakby i tak było go mało!). Po drugie, mówiła nieraz: „Nie, nie będę uprawiać seksu w tej pozycji” czy „Nie, nie będę mieć dzieci”. Endometrioza w pewnym sensie zmusiła ją do bycia ekstremalnie szczerą z innymi ludźmi, lecz co nawet ważniejsze, jeszcze bardziej uważną i szczerą wobec siebie.

Nowy rozdział

Ogromu owej szczerości musiała wymagać decyzja o histerektomii, o której także Dunham mówi w opublikowanym na Instagramie i Youtube nagraniu. Nie mierzy się w nim tylko z trudnościami fizycznymi i skutkami, jakie usunięcie macicy miało dla jej ciała – a te koniec końców były pozytywne, ponieważ towarzyszący jej przez większość życia ból w końcu mógł ustąpić – lecz także dzieli się przeżyciami emocjonalnymi.

Opowiada m.in. o żałobie, która silnie uderzyła w nią w związku z potrzebą macierzyństwa.Nigdy nie miałam żadnych wątpliwości, że chcę być matką. Mam przyjaciół, którzy nie są pewni, ja byłam pewna zawsze (…) Żałoba która przyszła po [histerektomii – przyp. red.] była intensywna” – mówi. Co istotne, podkreśla też, że dotknęła ją na wiele różnych sposobów. Pojawił się m.in. lęk przed kobietami będącymi w ciąży, obsesja na punkcie dzieci, a z drugiej strony etap całkowitego wyparcia tego tematu.


Dziś artystka wie, że będzie matką (nie wykazuje co do tego żadnych wątpliwości) wtedy, kiedy będzie to jej świadomym wyborem. W pewnym sensie histerektomia zdjęła więc z niej jakiś rodzaj presji posiadania „perfekcyjnej, standardowej rodziny”.

O czym mowa? M.in. o szukaniu partnera na siłę… bo przecież „zegar biologiczny tyka”. W wypowiedziach Leny Dunham widać w tym temacie prawdziwy ład. Tak, koniec końców nawet endometrioza może mieć spokojny finał – jakikolwiek by on nie był, bo w końcu ów „spokój” dla każdego jest czymś innym. Czym zatem jest on dla Ciebie?

Więcej o filmiku i poruszanych w nim przez Lenę Dunham tematach dowiesz się tutaj: >>KLIK<<

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, redaktorka prowadząca e-magazyn oraz portal "Chcemy Być Rodzicami", absolwentka UW. Obecnie studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.