fbpx
Przejdź do treści

„Chroń, nie nacinaj!” – akcja położnej na Instagramie

chroń nie nacinaj
Fot. Screen Instagram nataliakorzeniowska_

Natalia Korzeniowska jest położną i pracuje na porodówce pod Poznaniem. Na jej profilu na Instagramie przeczytasz piękne historie porodowe, jak również dostaniesz solidną dawkę wiedzy, która jest niezwykle ważna dla każdej kobiety. Jej częścią zdecydowała się z nami podzielić.

Alina Windyga-Łapińska: Dlaczego zostałaś położną?

Natalia Korzeniowska: Od zawsze lubiłam zajmować się dziećmi. Fascynował mnie sam temat ciąży i rozwoju dziecka w łonie matki. W liceum poczułam powołanie, by pomagać kobietom w najważniejszym momencie ich życia i witać maleństwa. Doświadczane tego jest niesamowite, wzruszające i za każdym bardzo razem wdzięczne.

Prowadzisz bardzo ciekawy profil na Instagramie – dlaczego go założyłaś?

Myślę, że skłoniły mnie do tego dwie rzeczy. Zawsze chciałam przekazywać kobietom swoją wiedzę – uważam, że samoświadomość kobiet, mimo że jest coraz większa, wciąż jest za mała. Tak samo jak wiedza o swoim ciele, porodzie, noworodku i laktacji.

Drugą rzeczą są historie porodowe. Każda z nas na hasło: „poród”, chociaż raz w życiu słyszała słowa: „ból”, „koszmar” i inne negatywnie nacechowane określenia. Ja chcę pokazać, że więcej jest tych pozytywnych i PIĘKNYCH historii – tak, by przyszłe mamy nie bały się i uwierzyły, że myślenie może dużo zmienić w ich porodzie.

Wiele piszesz na temat ochrony krocza podczas porodu – dlaczego według Ciebie to takie ważne?

Ochrona krocza bezpośrednio wpływa na komfort życia kobiety po porodzie. Nie jestem za zbędnym okaleczaniem kobiet. Zawsze utożsamiam się ze swoją pacjentką – sama nie chciałabym być zbędnie nacięta. Krocze jest najintymniejszym i najdelikatniejszym miejscem każdej kobiety – powinnyśmy o nie dbać i je chronić.

W najnowszym numerze magazynu Chcemy Być Rodzicami przeczytasz cały wywiad z położną Natalią.

Posty edukacyjne położnej Natalii zobaczysz poniżej. Odpowiada Ci taka forma szerzenia wiedzy? Koniecznie podziel się opinią komentarzu!

Wyświetl ten post na Instagramie.

W moim poście poruszę temat nie dla wrażliwych. ❗❗Tym razem nie będzie o przyjemnych rzeczach i kolorowym położnictwie. A raczej o Pokłosiu licznych i ciągłych nagminnych NACIĘĆ KROCZA kobiet podczas porodu. Co to takiego jest ❓Episiotomia to zabieg przecięcia nożyczkami ściany pochwy. Od dawna wiedziałam, utożsamiając się ze stanowiskiem bardzo mądrego lekarza z mojego rodzinnego miasta, że nie powinno się nacinać krocza każdej kobiecie . Jednak rzeczywistość wygląda inaczej. Czemu więc tak się dzieje ❓Bo po nacięciu krocza szybciej urodzi się główka, bo lekarze boją się pęknięć 3 i 4 stopnia, bo położne nie są uczone w szkołach ochrony krocza. Bo mówi się że lepiej naciąć, niż kobieta ma pęknąć. No właśnie znalazłam porażający artykuł Polskich autorów ale w języku angielskim. Wyniki badań wskazują na to, że nacięcie krocza nie chroni przez pęknięciem a wręcz zwiększa ich prawdopodobieństwo❗ Konieczność czy zakorzenione złe przekonania ? Jego rutynowe zbyt CZĘSTE stosowanie staje się coraz bardziej kwestionowane. Polska na tle innych krajów nadal uznaje nacięcie krocza za element prawie KAŻDEGO porodu odbywanego w warunkach szpitalnych. Zgodnie z zaleceniami ekspertów Polskiego Towarzystwa Ginekologów z 2009 roku ❗❗ Wskazaniem do episiotomii jest : poród operacyjny drogą pochwową ( kleszcze oraz vacum), oraz przedłużający się drugi okres porodu( czyli rodzenia się główki). Episiotomia ma sens również, gdy mamy do czynienia z nieprawidłowościami w anatomii (wysokie krocze) niepodatność oraz zapobieganie uszkodzeniom przedniej ściany pochwy (wokół cewki) . Muszę też wspomnieć o tym, że nacięcie wykonuje się na szczycie skurczu, i powinna wykonywać je położna która czuje nacisk główki i prowadzi poród. Niestety w wielu szpitalach nacina lekarz, który nie trzyma główki… Fundacja rodzić po ludzku stwierdziła, że nie można mówić o ochronie krocza jednocześnie powodując jej uszkodzenie. Co można zrobić żeby zmienić i poruszać ten temat tabu? Odpowiedź w komentarzu ⬇️⬇️⬇️ #porodówka #poród #polozna #położnictwo #labour #delivery #rodzicpoludzku #opiekaokołoporodowa #tabu #newborn #rodzew2019 #rodzew2020 #uroginecologia #poloznaradzi #ciąża #pregnancy

Post udostępniony przez Położna N A T A L I A (@nataliakorzeniowska_)

Wyświetl ten post na Instagramie.

Coraz więcej mówi się o ochronie krocza i unikaniu jego zbędnego nacinania🙏🙌🏼 Na ten aspekt zwracam szczególną uwagę w swojej pracy, ponieważ sama nie chciałabym być okaleczana w tym najintymniejszym miejscu mojego ciała. Co wy możecie zrobić, by przyczynić się do ochrony krocza ? Możecie zastosować przedporodowy masaż krocza już od 35 tygodnia ciąży. Udowodniono, że taki masaż krocza jest korzystny i przynosi lepsze efekty częściej u pierworódek. W badaniu w którym uczestniczyło 2497 kobiet zastosowanie omawianego masażu zmniejszyło odsetek nacięć krocza oraz częstość śródporodowych urazów tkanek krocza wymagających założenia szwów. Pamiętajcie, że wskazaniem do nacięcia krocza jest bezpośrednie zagrożenie życia dziecka, nieprawidłowości w tętnie, a nie żadna profilaktyka przeciwko pęknięciu. Głęboka episiotomia jeszcze zwiększa ryzyko pęknięcia III i IV stopnia. Wracając do masażu – powinniście (Ty wraz z partnerem- tak będzie Ci do tego potrzebny Twój Luby☺️) przygotować sobie olejek (np.kokosowy, z wiesiołka lub ze słodkich migdałów) ważne by nie bazował na produktach ropopochodnych, musi być roślinny. Ułóż się wygodnie w pozycji półsiedzącej, zegnij nogi w kolanach, rozluźnij się. Mężczyzna powinien rozgrzać olejek i palcem(kciukiem) lub palcem (wskazującyn i środkowym) na głębokości 2-3 cm, lekko zgiętymi wykonywać masujący ruch w kształcie litery U. Kiedy palce znajdują się w linii pośrodkowej, partner naciska na krocze w kierunku odbytnicy. Kiedy poczujesz pieczenie, partner powinien przetrzymać palce w stałej pozycji na 1-2 min, Ty w tym momencie spróbuj skupić się na oddechu. Masaż ma sens jeśli trwa od 3-10min, zacznijcie od krótkich masaży 🙏 W ciągu tygodnia, dwóch zauważycie zwiększenie elastyczności przy zmniejszeniu odczuciu pieczenia w czasie masażu. Jak jeszcze możesz pomóc w ochronie krocza? Podczas porodu uważnie słuchaj położnej, może prosić Cię o parcie pomiędzy skurczami przy SAMYM rodzeniu się główki, w momencie kiedy będziesz mogła już jej dotknąć cd. ⬇️ #położna #rodzewewrześniu #rodzewpaździerniku #rodzew2020 #bedemama #swiadomamama #ochronakrocza #psn #poródnaturalny #poznan #srodawielkopolska #położnaNatalia

Post udostępniony przez Położna N A T A L I A (@nataliakorzeniowska_)

Wyświetl ten post na Instagramie.

Ostatnio był post bardziej praktyczny dla przyszłych mam, dzisiaj więcej też dla położnych. Nie wiem jakie jest wasze zdanie – ale w moim odczuciu wywiera się za mały nacisk na naukę ochrony krocza. Myślenie rodem z ,,betonowego” położnictwa nadal wybrzmiewa w głowach wykładowców. Pamiętam, że na drugim roku studiów zadałam pytanie mądremu lekarzowi z mojej rodzinnej miejscowości ,,To co w końcu jest lepsze nacięcie czy pęknięcie ? ” On odpowiedział : oczywiście, że pęknięcie, Natalia kiedyś kobiety nie były nacinane i pękały, w miejscach gdzie tkanki były najdelikatniejsze – było lekkie zaopatrzenie dwoma czy jednym szwem lub w ogóle. Potem przyszła moda, nacinania wszystkich biednych kroczy… wszystkich warstw i duże szycia. I o to pokolenie naszych mam dopiero uwidacznia daleko idące konsekwencję takiego postępowania. Później spotykałam różne osoby, które opowiadały się za rutynowym nacięciem , albo ochroną krocza. Nie mogłam patrzeć na okaleczanie kobiet bez sensu, wiedziałam że jest to niepoprawne i bardzo to przeżywałam Hmm, ale jako młoda dziewczyna jeszcze nie położna albo dopiero zaczynająca jak mogłam się sprzeciwić głosom i czynom na sali porodowej starszych ode mnie… Dlatego szukając szpitala w którym chciałam pracować – bardzo ważne było dla mnie nastawienie lekarzy na ochronę krocza. Myślenia niektórych starszych nie zmienię i nawet nie mam zamiaru… Ważne, że młode pokolenie w końcu zaczyna o tym mówić. Mi w szkole nikt nie powiedział, że ciepłe kompresy na krocze mogą przyczynić się do jego ochrony, że nawilżenie krocza przed rodzeniem się główki może ułatwić ochronę( czy to olejem czy żelem) kierowaniem się zasadą ,,ręce od krocza” bez zbędnych manewrów podrażniających tkanki, kiedy główka jeszcze nie napina krocza 🙌🏼 wiecie dużo zależy od chęci położnej – poród z ochroną krocza wymaga umiejętności i cierpliwości ale też sprawnych chwytów – dlatego chrońcie a nie zbędnie nacinajcie. A jakie jest Twoje odczucie? Piszcie chętnie poczytam 🙏😘 #chronkrocze #nienacinaj #porodówka #rodzę #rodzew2020 #rodzew2021 #bedemama #polozna #swiadomamama #mama #instamateczki #edukacja #położnaNatalia #poródnaturalny #poródsiłaminatury #ochronakrocza

Post udostępniony przez Położna N A T A L I A (@nataliakorzeniowska_)

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Natalia Korzeniowska

Ekspert

Natalia Korzeniowska

Jest położną od 2018 roku, licencjat i prawo wykonywania zawodu zdobyła na Uniwersytecie Medycznym im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu. Pracuje w sali porodowej w jednym z podpoznańskich szpitali. Jest zwolenniczką porodów naturalnych, wspierania fizjologii, ochrony krocza oraz nowoczesnego podejścia do opieki okołoporodowej. Jej zawodowym marzeniem jest przyjmowanie porodów domowych, a także prowadzenie swojej szkoły rodzenia.

Autor

Alina Windyga-Łapińska

Redaktorka portalu Chcemy Być Rodzicami. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Kilka lat przepracowała w dziale HR zagranicznych firm produkcyjnych, podczas urlopu macierzyńskiego rozpoczęła przygodę z dziennikarstwem i social mediami.