Przejdź do treści

Choć rząd się stara, dzietność nie wzrasta – koszty 500+

Koszty 500+

Dwa rządowe programy – 500+ i leczenia niepłodności naprotechnologią – miały przyczynić się do poprawy sytuacji demograficznej w Polsce. Niestety ich koszty są niewspółmierne do efektów.

Dane statystyczne za rok 2017 wskazują, że urodziło się wówczas aż 402 tys. dzieci, co było najlepszym wynikiem od 7 lat. Politycy partii rządzącej zinterpretowali tę informację jako sukces rządowego programu 500+. Niestety w 2018 roku liczba urodzeń spadła do 388 tys., a w 2019 roku na świat przyszło zaledwie 370 tys. dzieci, mimo iż dofinansowanie przyznano także rodzicom jedynaków. Jako że w 2019 roku zmarło 406 tys. osób, populacja Polski zmniejszyła się o 26 tys. obywateli. Statystyki są więc alarmujące.

Nieskuteczne 500+

W ciągu ostatnich 12 miesięcy państwo wydało 31 mld złotych na program 500+. Jego łączny koszt od momentu wprowadzenia w 2016 oscyluje wokół 70 mld zł. Nie zwiększył jednak liczby pierwszych dzieci i nie obniżył wieku kobiet decydujących się na macierzyństwo.

Jak wskazują demografowie, w 2017 roku doszło do splotu wielu czynników, które wpłynęły na rekordowo wysoką liczbę urodzeń. Najważniejszym był fakt, że rodzicami zostało wiele osób z wyżu demograficznego z połowy lat 80-tych. Poprawiła się także sytuacja na rynku pracy, zaprocentowały dłuższe i elastyczne urlopy macierzyńskie, wyższe ulgi podatkowe na dzieci, udogodnienia takie jak Karta Dużej Rodziny… będące spuścizną po rządach koalicji PO-PSL. Program 500+ także przyniósł pozytywny skutek, gdyż więcej par zdecydowało się na drugie i trzecie dziecko. Niestety – był to jedynie chwilowy i nie dość znaczący skok, aby powstrzymać spadek liczby urodzeń w kolejnych latach.

100 milionów na naprotechnologię

Do wspomnianych 31 mld złotych należy doliczyć 100 milionów przeznaczonych na program leczenia niepłodności naprotechnologią. Wprowadzono go po tym, jak rząd zrezygnował z dofinansowywania zabiegów in vitro. Efekty takiej polityki prorodzinnej są mizerne: zgodnie z oficjalnymi danymi, w okresie od września 2016 roku do października 2018, dzięki naprotechnologii przyszło na świat… 70 noworodków. Po 2018 roku zaprzestano publikowania informacji na ten temat.

Tymczasem w wyniku programu „Leczenie niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego” (funkcjonował w latach 2013-2016), urodziło się ponad 21 tys. dzieci. Tylko w 2015 roku przeznaczono na niego 85 mln złotych. Ta kwota, nawet pomnożona przez 3, nijak nie może się równać ze wspomnianymi 31 miliardami. Łatwo zatem wysnuć wniosek, że program leczenia niepłodności metodą in vitro miał realny i długotrwały wpływ na liczbę urodzeń, a przy tym nie kosztował podatników zbyt wiele. Przyniósł wymierne korzyści, które zostałyby spotęgowane, gdyby stanowił jeden z wielu elementów kompleksowej i przemyślanej polityki prorodzinnej.

* Tekst powstał na podstawie: samorzad.pap.pl oraz oko.press.pl.

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Bartosz Jaster

Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonat i badacz historii, miłośnik literatury faktu. Członek Fundacji Rozszczepowe Marzenia, niosącej pomoc dzieciom z wadami wrodzonymi.