Przejdź do treści

Były kierownik laboratorium odpowie przed sądem za pomyłkę w in vitro

Rzecznik odpowiedzialności zawodowej Okręgowej Izby Lekarskiej ukończył śledztwo w sprawie procedury in vitro w laboratorium w Policach. Jego były kierownik stanie przed sądem lekarskim, usłyszy zarzut niewystraczającego nadzoru nad pracą laboratorium.

W ubiegłym roku w efekcie błędu przy zabiegu zapłodnienia in vitro, do jakiego doszło w Klinice Medycyny Rozrodu i Ginekologii w Policach jedna z pacjentek urodziła nie swoje dziecko. Nasienie jej męża zamiast z komórką jajową żony miało zostać połączone z komórką innej kobiety. Dziecko urodziło się z wadami genetycznymi.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zanim zostało zakończone śledztwo w tej sprawie, były kierownik laboratorium przez swojego pełnomocnika złożył pisemne wyjaśnienia. Jednak według rzecznika odpowiedzialności zawodowej nic one nie wniosły. Tomasz B. może otrzymać zakaz pełnienia funkcji kierowniczych oraz zapłacić karę finansową na rzecz rehabilitacji chorych dzieci.

Zarzut popełnienia błędu medycznego usłyszała również laborantka, która dokonywała zapłodnienia. Jej sprawą zajmuje się Krajowa Izba Diagnostów i Laborantów.

W stan oskarżenia nie zostanie postawiony szef Kliniki Medycyny Rozrodu i Ginekologii, profesor Rafał Kurzawa.

Śledztwo w sprawie nieumyślnego narażenia matki oraz małoletniego dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub uszczerbku na zdrowiu przez osoby zobowiązane do sprawowania opieki nad pokrzywdzonymi w związku z procedurą in vitro prowadzone jest także przez Prokuraturę Rejonową Szczecin – Zachód. Przestępstwo jest zagrożone karą grzywny, ograniczenia lub pozbawienia wolności do jednego roku.

Ministerstwo zdrowia wypowiedziało klinice umowę odnośnie rządkowego programu o in vitro. Placówka dostała również karę finansową w wysokości 76 tys. zł.

Klinika Medycyny Rozrodu i Ginekologii w Policach została połączona ze znajdującą  się w tym samym budynku Kliniką Medycyny Matczyno-Płodowej i Ginekologii. Całość działa pod jedną, wspólną nazwą: Klinika Perinatologii, Położnictwa i Ginekologii.
Magda Dubrawska

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

6. miesiąc ciąży: jakie badania wykonać i jak rozwija się płód?

Kobieta ciężarna układa ręce w kształt serca na wysokości brzucha /Ilustracja do tekstu: Dolegliwości, badania w 6. miesiącu ciąży

Finał drugiego trymestru ciąży to czas, w którym następuje intensywny rozwój płodu. Musisz wówczas pamiętać o szeregu ważnych badań, a także uważnym monitorowaniu aktywności malucha. Na co zwrócić szczególną uwagę, jakie badania wykonać w 6. miesiącu ciąży i jakie dolegliwości możesz wówczas odczuwać? Wyjaśnia Monika Wójcik, położna i ambasadorka kampanii „Położna na medal”.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

6. miesiąc ciąży to okres między 23. a 27. tygodniem czasu trwania ciąży i między 21. a 25. tygodniem życia wewnątrzłonowego płodu. Końcówka drugiego trymestru ciąży upływa pod znakiem wyboru szkoły rodzenia i postępującego zmęczenia ciężarnej, ale też bardzo istotnych zmian w organizmie rozwijającego się płodu. Przyjrzyjmy się im bliżej.

Prawidłowy rozwój płodu w 6. miesiącu ciąży

W 6. miesiącu płód porusza się bardziej intensywnie, a jego ciało staje się bardziej proporcjonalne, znacznie wzrasta też jego masa. Skóra jest pomarszczona, częściowo przezroczysta, koloru różowego lub nawet czerwonego. Zabarwienia tego może nadawać krew, która pojawia się w naczyniach krwionośnych.

W 22-24 tygodniu płód powoli zaczyna otwierać oczy. Potrafi mrugać powiekami i wodzić wzrokiem; dużo swobodniej porusza się też w płynie owodniowym. Bardzo istotne zmiany zachodzą również w jego płucach. W pneumocytach zaczyna wydzielać się substancja zwana surfaktantem, która odgrywa bardzo ważną rolę w pracy płuc i wymiany gazowej. To dzięki niej pęcherzyki nie zapadają się ani nie zlepiają – w razie porodu przedwczesnego płuca będą przygotowane do oddychania.

Warto wiedzieć, że męski hormon – testosteron hamuje produkcję surfaktantu, dlatego chłopcy w razie przedwczesnego porodu mają mniejszą szansę przeżycia niż dziewczynki.

Ponadto w 6. miesiącu ciąży wytwarzają się komórki odpowiedzialne za świadome myślenie, a płód staje się bardziej wrażliwy na dźwięk i ruch. Jego kończyny wydłużają się; struktury kostne gromadzą większe ilości składników mineralnych, pojawiają się paznokcie. W 6. miesiącu ciąży płód zaczyna mieć własny rytm dobowy snu i czuwania. Kształtuje się on na wzór twojego rytmu dobowego. Co ciekawe, przetrwa to nawet do czasu po porodzie.

W badaniu USG w 6. miesiącu ciąży można zmierzyć długość kończyn, a także wykluczyć nieprawidłowości w rozwoju kręgosłupa i czaszki. Płód rośnie w tym czasie bardzo szybko.

Pod koniec 6. miesiąca ciąży:

  • płód ma około 38 cm wzrostu, a jego waga przekracza 1 kg,
  • dzięki mazi płodowej, która pokrywa obficie jego skórę, jest chroniony przed zmacerowaniem przez sole mineralne z płynu owodniowego.

ZOBACZ TAKŻE: Masaż w ciąży – czy jest bezpieczny dla rozwijającego się płodu?

Dolegliwości w 6. miesiącu ciąży: przebarwienia, bóle pleców i skurcze łydek

W 6. miesiącu ciąży intensywniej odczuwasz ruchy dziecka. Niekiedy może ono rozpychać się i kopać nawet cały dzień.

Typową dolegliwością dla tego okresu ciąży jest świąd skóry brzucha, która cały czas się rozciąga i staje się coraz bardziej napięta. Zmienia się także wygląd Twojej skóry: pojawiają się przebarwienia na twarzy lub uwidaczniają piegi, przyciemnieniu ulega linia biegnąca od pępka do spojenia łonowego, tzw. kresa ciemna. Mogą pojawić się krwawienia z dziąseł, powodowane ich rozpulchnieniem i obrzękiem na skutek działania hormonów ciążowych. Teraz szczególnie powinnaś dbać o higienę jamy ustnej i często odwiedzać stomatologa.

W 6. miesiącu ciąży pojawić się mogą również bóle pleców, szczególnie jeśli utrzymujesz niewłaściwą postawę ciała. W związku z tym warto wybierać buty na niskim obcasie. Jeśli dodatkowo będziesz stosować ćwiczenia, możesz uniknąć nieprzyjemnych dolegliwości. Powinnaś także zasięgnąć opinii fizjoterapeuty. Czasami bardzo niewielka zmiana w naszych nawykach może przynieść bardzo dużą ulgę

Niekorzystne dla ciężarnej w 6. miesiącu ciąży będzie stanie przez dłuższy czas, a rozciągająca się macica może być przyczyną bolesności i napinania się dolnej części brzucha – to tzw. skurcze Braxtona-Hicksa. Przy zbyt częstym napinaniu się brzucha (i towarzyszącym mu bólu lub uczuciu ciągnięcia) powinnaś skonsultować się z lekarzem.

Innymi dolegliwościami w 6. miesiącu ciąży bywają skurcze łydek (które łapią najczęściej w nocy) oraz mrowienie w rękach i nogach. W tym czasie powiększają się też piersi. Rzadziej odczuwasz zmienności nastroju, ale wciąż możesz być roztargniona i mieć problemy z koncentracją. Coraz częściej możesz czuć zmęczenie – w końcu wszędzie nosisz ze sobą ważącego więcej niż 0,5 kg człowieka!

CZYTAJ TEŻ: Początek i rozwój nowego życia w 3-minutowym skrócie. Ten piękny filmik zachwycił miliony widzów!

Dolegliwości w 6. miesiącu ciąży. Zaparcia i zgaga: naturalne sposoby pozwolą im zapobiec

Na skutek wzrostu macicy i jej ucisku mogą pojawić się zaparcia. Pomocne wtedy jest picie większej niż do tej pory ilości wody lub soków. Wprowadź do diety też więcej pokarmów zawierających błonnik: owoców (czarnych i czerwonych porzeczek, malin, truskawek, gruszek, jabłek, owoców suszonych), warzyw (marchwi dyni, buraków, papryki, brokułów), a także ciemnego pieczywa.

W 6. miesiącu ciąży możesz mieć też kłopoty ze zgagą. Aby jej zapobiegać, spożywaj mniejsze posiłki, ale częściej. Pamiętaj – nie stosuj żadnych leków bez zgody lekarza!

Nietrzymanie moczu w 6. miesiącu ciąży. Jak sobie z nim radzić?

To jednak nie wszystkie dolegliwości, na które uskarżają się kobiety w 6. miesiącu ciąży. Aż połowa ciężarnych doświadcza także nietrzymania moczu – najczęściej w czasie kichania, kaszlu czy podczas śmiania się. Ta przykra przypadłość (zwana inaczej wysiłkowym nietrzymaniem moczu) wynika z narastającego ucisku macicy na pęcherz moczowy.

Jeśli nietrzymanie moczu w 6. miesiącu ciąży stwarza duże problemy, noś podpaski i rób ćwiczenia na mięśnie Kegla. Możesz np. spróbować sobie wyobrazić, że siedzisz na rozsypanych wisienkach, które próbujesz właśnie tymi mięśniami zebrać i zagarnąć do wnętrza siebie.

6. miesiąc ciąży: pomyśl o szkole rodzenia

Jeśli do tej pory się nad tym nie zastanawialiście, warto rozważyć uczestnictwo w szkole rodzenia. Tam dowiecie się nie tylko wielu praktycznych rzeczy (np. jak wygląda poród, jak się do niego przygotować, jak pielęgnować noworodka), ale także poznacie inne pary będące na podobnym etapie życia.

Znajomości ze szkoły rodzenia często są podstawą przyszłej „grupy wsparcia”, która potem – kiedy dziecko się urodzi – może być bardzo pomocna.  W dzisiejszych czasach jesteśmy zalewani informacjami i dobrymi radami. Trudno wybrać tę, która będzie rzeczywiście pomocna. Z drugiej strony często jesteśmy samotni i oddaleni od własnych rodzin – dlatego posiadanie grupy znajomych w podobnej sytuacji może okazać się bezcenne.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Półmetek ciąży: rozwój płodu i USG połówkowe. O czym warto wiedzieć?

Badania w 6. miesiącu ciąży: test obciążenia glukozą

Obowiązkowym badaniem w 6. miesiącu ciąży jest test obciążenia glukozą. Lekarz prowadzący ciążę zaleca go ok. 25. tygodnia ciąży, by wykluczyć tzw. cukrzycę ciężarnych.

Jeśli z badania wyniknie, że zmagasz się z tym problemem, zostaniesz skierowana  do diabetologa. Ustali on, czy w twoim przypadku wystarczy wdrożyć odpowiednią dietę, czy konieczne będzie przyjmowanie insuliny.

Przygotowanie do testu obciążenia glukozą

Test obciążenia glukozą nie wymaga specjalnych przygotowań. Nie musisz być na czczo; godzina ostatniego posiłku jest bez znaczenia. Na badanie możesz też zgłosić się o dowolnej porze.

W trakcie testu obciążenia glukozą personel medyczny pobierze próbkę krwi, a następnie poprosi cię o wypicie rozpuszczonej w wodzie glukozy (w odpowiednim stężeniu – 75 g). Po dwóch godzinach krew zostanie pobrana po raz kolejny. W międzyczasie możesz poczuć intensywne mdłości, dlatego wskazane jest, byś pozostała pod obserwacją medyków.

Ogólne badania w 6. miesiącu ciąży

W 6. miesiącu ciąży należy też wykonać:

  • badanie ogólne moczu – nie może być w nim białka, cukru, białych ani czerwonych krwinek,
  • morfologię krwi.

Ponadto lekarz prowadzący ciążę sprawdzi:
•    pH wydzieliny pochwowej (by ocenić stan bakteriobiologiczny pochwy i szyjki macicy),
•    wysokość dna macicy,
•    twoje ciśnienie krwi,
•    twoją wagę.

Moment, w którym poczujesz częste ruchy płodu, jest bardzo ważny – to właśnie wtedy należy zacząć kontrolować jego aktywność. Długie przerwy w aktywności płodu (ponad trzygodzinne) powinnaś zawsze zgłaszać lekarzowi.

CZYTAJ TEŻ: „Wygrana w konkursie otwiera drzwi do nowych działań”. O kulisach kampanii „Położna na medal”


Kampania „Położna na medal” organizowana jest przez Akademię Malucha Alantan pod patronatem Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, Polskiego Towarzystwa Położnych, Fundacji Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenia Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan. Szczegółowe informacje o akcji oraz towarzyszącym jej konkursie znajdziesz na stronie poloznanamedal2018.pl.

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Jesteś niskiego wzrostu? Zobacz, jak to wpływa na Twoją ciążę

Kobieta w ciąży trzyma się za brzuch /Ilustracja do tekstu: Niski wzrost a przedwczesny poród

Powszechnie wiadomo, że waga kobiety ma istotny wpływ na możliwość utrzymania i prawidłowy przebieg ciąży. Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę, że nie bez znaczenia w tym procesie jest też… wzrost. Badania naukowe wskazują, że to, ile mierzy przyszła mama, może determinować nie tylko wielkość i wagę urodzeniową dziecka, ale także termin jej porodu.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Ciąża to dla kobiety okres pełen zmian i wyjątkowych doświadczeń. W tym czasie w organizmie przyszłej mamy zachodzi szereg procesów, które przygotowują go do wydania na świat potomstwa. Dzięki badaniom naukowym wiemy coraz więcej na temat fizjologii ciąży i czynników, które mogą zakłócać jej przebieg – to zaś pomaga minimalizować potencjalne zagrożenia. Istnieją jednak czynniki, na które nie mamy wpływu – należy do nich m.in. wzrost.

Niski wzrost a przedwczesny poród. Niepokojący związek

Badacze z Centrum Badań nad Wcześniactwem w amerykańskim stanie Ohio dokonali analizy danych medycznych blisko 3,5 tys. kobiet powyżej 18. roku życia oraz ich dzieci. Na podstawie tych obserwacji odkryli, że istnieją istotne korelacje pomiędzy niskim wzrostem przyszłej matki (poniżej 1,55 cm) a ryzykiem porodu przed terminem i urodzenia wcześniaka.

Zgodnie z analizami ekspertów, niski wzrost matki nie pozostaje bez wpływu na kształtowanie się środowiska płodowego i może wiązać się ze zwiększonym ryzykiem przedwczesnego porodu – jednego z głównych czynników śmierci noworodków na świecie.

– Nasze odkrycie wskazuje, że wzrost matki ma bezpośredni wpływ na to, jak długo będzie trwała jej ciąża. Nie jest do końca jasne, gdzie tkwi przyczyna tych zależności. Wydaje się jednak, że odpowiadają za to m.in. nieznane geny, stan zdrowia matki i odżywienie jej organizmu – mówi dr Louis Muglia, autor badania.

Naukowcy dodają jednak, że wynik badania nie jest dużym zaskoczeniem.

– Kiedy zgłaszają się do nas pacjentki o wzroście ok. 150 cm, intuicyjnie wiemy, że ich ciąża może nie trwać odpowiednio długo. Może zaistnieć potrzeba cięcia cesarskiego ze względu na wielkość miednicy matki – szczególnie, gdy ojciec jest wysoki, a więc dziecko rozwija się odpowiednio większe – mówi z kolei Joe Leigh Simpson, wiceszef Centrum Badań nad Wcześniactwem.

Eksperci przypominają jednocześnie, że przed terminem rodzi się 15 mln dzieci na świecie, a ponad milion umiera z powodu powikłań związanych z wcześniactwem. Część wcześniaków doświadcza także poważnych i długotrwałych komplikacji zdrowotnych, związanych m.in. z zaburzeniami oddychania, narządu wzroku, a nawet rozwoju mózgu. Identyfikacja czynników, które wpływają na rozwój późnej ciąży, jest więc kluczowa w zapobieganiu groźnym skutkom przedwczesnych porodów.

CZYTAJ TAKŻE: Wypadanie macicy a ciąża. Jakie są możliwości leczenia?

Niski wzrost a przedwczesny poród. Co możesz zrobić, by zmniejszyć ryzyko?

Chociaż nie mamy wpływu na geny, które odpowiadają za nasz wzrost, istnieje szereg czynników środowiskowych, które pomogą nam pomyślnie przejść ciążę i zakończyć ją porodem w planowanym terminie. Najważniejsze z nich to:

  • uważne monitorowanie ciąży,
  • dbałość o zdrowie,
  • odpowiedni przyrost masy ciała w okresie ciąży,
  • unikanie stresu,
  • unikanie używek (w tym palenia tytoniu).

Jak podpowiada autor badania dr Louis Muglia, ważne jest także zachowanie optymalnego okresu pomiędzy ciążami, który wynosi 18-23 miesiące.

Warto jednak pamiętać, że niski wzrost nie powinien być dużym zagrożeniem dla rozwoju ciąży i zdrowia dziecka, jeśli ciężarna:

  • jest w optymalnym wieku (powyżej 18 i poniżej 35 lat),
  • ma zapewnioną właściwą opiekę ginekologiczną.

Odkrycie naukowców jest jednak ważne, by dokładniej poznać mechanizmy, które wywołują przedwczesny poród.

Źródło: washingtonpost.com, sciencedaily.com

POLECAMY RÓWNIEŻ: Macica jednorożna a ciąża. Co musisz wiedzieć o tej wadzie, zanim rozpoczniesz starania?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Przedwczesna niewydolność jajników to problem coraz młodszych kobiet. Większość nawet o nim nie wie

Smutna kobieta siedząca na łóżku /Ilustracja do tekstu: Przedwczesna niewydolność jajników

W ostatnich latach lekarze coraz częściej przyjmują młode pacjentki, które doświadczają symptomów przedwczesnej niewydolności jajników. Zaburzenie to wykrywane jest dziś u jednej na 100 kobiet przed 40. rokiem życia, a 10 razy rzadziej dotyka pań jeszcze przed 30-tką. Rozpoznanie przeważnie otrzymują przy okazji, gdy próbują poznać przyczynę gorszego samopoczucia, nocnych potów, wzrostu masy ciała, trudności z zajściem w ciążę czy zmian w obrębie narządów płciowych. Tymczasem późna diagnoza istotnie zmniejsza szanse na potomstwo.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przedwczesna niewydolność jajników: diagnoza, która przychodzi późno

Przyczyny przedwczesnej niewydolności jajników (POI) są złożone: mogą tkwić w uwarunkowaniach genetycznych, enzymatycznych, infekcyjnych czy jatrogennych. Pierwszym krokiem w diagnostyce jest wywiad lekarski, który poprzedza badanie ginekologiczne i USG przezpochwowe.

– W trakcie drugiego z tych badań możemy wstępnie policzyć widoczne pęcherzyki antralne w jajnikach. Istotne jest także laboratoryjne określenie rezerwy jajnikowej, do czego służą badania krwi, takie jak badanie AMH (hormonu anty-Mullerowskiego), FSH czy estradiolu (w 3. dniu cyklu) – mówi dr n. med. Paweł Juraszek, ginekolog-położnik, specjalista leczenia niepłodności w Centrum Medycznym Angelius Provita.

Jak zauważa ekspert, pacjentki, które nie starają się o dziecko i mają niezdiagnozowaną przedwczesną niewydolność jajników, często stosują hormonalne tabletki antykoncepcyjne. Regulują one cykle miesiączkowe i poziom hormonów we krwi, a tym samym niwelują objawy zaburzeń pracy jajników i… na długi czas usypiają czujność.

Problem wykrywany jest najczęściej wtedy, gdy pacjentka zgłasza się do poradni z powodu trudności z zajściem w ciążę lub wtórnego zaniku miesiączki. Jeśli oligo- lub amenorrhea (czyli rzadkie miesiączki lub ich zanik) utrzymują się przez co najmniej cztery miesiące, stanowi to jeden z czynników wskazujących na zespół przedwczesnej niewydolności jajników.

ZOBACZ TAKŻE: Brak satysfakcji seksualnej, problemy z miesiączką i menopauzą. Oto najczęstsze problemy zdrowia reprodukcyjnego kobiet

Przedwczesna niewydolność jajników: wyniki badań

Diagnozę przedwczesnej niewydolności jajników potwierdza wynik badania stężenia hormonów:

  • stężenie FSH > 25 IU/l – stwierdzone przynajmniej dwukrotnie w odstępie 4-6 tygodni,
  • AMH < 0,5 ng/ml,
  • niski poziom estradiolu.

Dr Paweł Juraszek zaznacza, że dolegliwości spowodowane niedoborem estrogenów i wtórny brak miesiączki łatwo poddają się leczeniu opartym na suplementacji hormonalnej. Jednak dla każdej młodej kobiety najważniejszym problemem w zespole przedwczesnej niewydolności jajników jest obniżenie płodności.

– Pomimo że w oficjalnych kryteriach rozpoznania przedwczesnej niewydolności jajników nie ma mowy o AMH, to określenie stężenia tego hormonu jest niezwykle przydatne. Hormon AMH jest produkowany przez komórki ziarniste pęcherzyków pierwotnych, preantralnych i antralnych. Pozwala stwierdzić podejrzenie przedwczesnej niewydolności jajników lub zagrożenie nim na podstawie tylko jednego badania. Obecnie uważa się, że jego poziom jest najlepszym markerem rezerwy jajnikowej – zaznacza ginekolog-położnik.

PRZECZYTAJ TEŻ: Sztuczny jajnik nadzieją na macierzyństwo dla niepłodnych kobiet

Przedwczesna niewydolność jajników a badanie AMH

Aby uchronić się przed zgubnymi skutkami przedwczesnej niewydolności jajników, badanie AMH warto wykonać po 30. roku życia, a w niektórych przypadkach nawet znacznie wcześniej.

– Wskazane jest, aby do badania rezerwy jajnikowej dochodziło w sytuacjach szczególnych, np. przed leczeniem operacyjnym torbieli jajników czy przed leczeniem chemioterapeutykami i radioterapią. Kolejną okolicznością uzasadniającą przeprowadzanie badań AMH jest ukończenie przez kobietę 35. roku życia i występujący wówczas wtórny brak miesiączki. Dzięki temu możliwe jest postawienie prawidłowej diagnozy. Odpowiednia reakcja lekarza pozwoli pacjentce w przyszłości cieszyć się z upragnionego potomstwa.  Badajmy zatem AMH! – apeluje ekspert.

CZYTAJ TEŻ: Celiakia a przedwczesna menopauza. Sprawdź, jak uchronić się przed ryzykiem!

Przedwczesna niewydolność jajników: jakie są możliwości leczenia?

Warto wiedzieć, że leczenie w zespole przedwczesnej niewydolności jajników jest trudne i zależne od wielu czynników.

– Opisywane są przypadki powrotu czynności jajników po zastosowaniu diety bezglutenowej u pacjentek, u których wykryto również celiakię, a także indukowania owulacji przy zastosowaniu wysokich dawek kortykosterydów, immunoglobulin czy suplementacji melatoniny. Stosuje się również suplementację DHEA  (u kobiet z przedwczesną menopauzą) i krótkotrwałą suplementację testosteronem (zwłaszcza u pacjentek poddawanych technikom wspomaganego rozrodu – IVF) – wyjaśnia ekspert.

Inną metodą jest stymulacja owulacji przy pomocy clostylbergytu czy gonadotropin, często po uprzednim leczeniu hormonalną terapią zastępczą.

– Efekty takiego leczenia – w postaci owulacji czy wreszcie ciąży – są bardzo zindywidualizowane i trudne do przewidzenia.  Są pacjentki, które nie zareagują na stymulację. U innych zaś uda nam się uzyskać efekt w postaci wzrostu pęcherzyków, który możemy wykorzystać dalej, choćby w próbie in vitro.  Zdarza się, choć bardzo rzadko, że w przypadkach tzw. „kliniczne beznadziejnych” obserwujemy ciąże spontaniczne – mówi dr n.med. Paweł Juraszek z Centrum Medycznego Angelius Provita.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Obawiasz się, że to menopauza? Sprawdź, czy doświadczasz TYCH objawów

Dr Paweł Juraszek

Ekspert

dr n. med. Paweł Juraszek

Ginekolog-położnik, specjalista leczenia niepłodności w Centrum Medycznym Angelius Provita

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Superstymulacja do in vitro. Na czym polega i jak wpływa na poprawę jakości komórek jajowych?

Stymulacja hormonalna, umożliwiająca wzrost wielu pęcherzyków jajnikowych, to jedna z procedur stosowanych w przygotowaniu do zapłodnienia pozaustrojowego. Jej przebieg – metoda i protokół – dostosowywany jest do indywidualnej sytuacji pacjentki. Jednym z dostępnych rozwiązań jest superstymulacja. Na czym polega, komu jest zalecana i jak wpływa na jakość komórek jajowych? Wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk, kierownik klinik leczenia niepłodności INVICTA.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Superstymulacja do in vitro: na czym polega?

Superstymulacja to metoda, w której stymulacja hormonalna pacjentki rozpoczyna się w fazie folikularnej i przechodzi płynnie w fazę lutealną.

Komórki jajowe pobiera się wówczas dwukrotnie. W pierwszym etapie stymulacji pobierane są oocyty gorszej jakości. Dalsza stymulacja pozwala na wzrost nowych pęcherzyków jajnikowych, które pojawiły się w pierwszym etapie stymulacji i uzyskały gotowość do zareagowania na gonadotropiny. Gdy zawarte w nich komórki osiągną już dojrzałość, wykonuje się drugie pobranie. Dzięki temu można uzyskać lepszą odpowiedź organizmu na stymulację hormonalną, a tym samym – lepszej jakości komórki jajowe.

Wskazania do superstymulacji: niska rezerwa jajnikowa

Wskazaniem do wykonania superstymulacji przed in vitro jest m.in. niska rezerwa jajnikowa u pacjentki, szacowana na podstawie wyniku badania AMH.

W takim przypadku uzyskanie jak największej liczby komórek jajowych jest niezwykle istotne – czas na podjęcie odpowiednich działań jest bowiem ograniczony.

ZOBACZ TAKŻE: W kolejce po rodzicielskie szczęście. Ogromne zainteresowanie programem dofinansowania in vitro

Wskazania do superstymulacji: słabej jakości zarodki po in vitro

Superstymulację wykonuje się również wtedy, gdy w poprzednich cyklach in vitro pozyskano słabej jakości zarodki, nierokujące prawidłowego rozwoju oraz powtarzające się niepowodzenia zapłodnienia pozaustrojowego. Przyczyną tej sytuacji mogła być słaba jakość komórek jajowych, które znajdowały się w pęcherzykach gotowych do stymulacji.

Ekspert INVICTA podkreśla, że oocyty, które odpowiadają na stymulację hormonalną, mogą czasem zalegać w jajnikach przez dłuższy czas, ponieważ nie uległy wcześniejszej atrezji (zniszczeniu). Mimo że na skutek podanych leków pęcherzyki wzrosną prawidłowo, uzyskuje się wówczas słabej jakości komórki jajowe – to zaś może zaważyć na wyniku procedury in vitro.

– Rozwiązaniem tego problemu może być właśnie superstymulacja, w której komórki gorszej jakości pobierane są w pierwszym etapie stymulacji. W następstwie dalszej stymulacji rosną zaś nowe pęcherzyki, które w trakcie pierwszej stymulacji pojawiły się w gotowości do zareagowania na gonadotropiny. Dzięki temu w jednym cyklu uzyskujemy większą liczbę komórek. Te drugie, świeże pęcherzyki dają nam zwykle lepszej jakości komórki jajowe, a w rezultacie – lepszej jakości zarodki – wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk, kierownik klinik leczenia niepłodności INVICTA.

Więcej na temat stymulacji hormonalnej do in vitro znajdziesz na stronie Kliniki INVICTA.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Mezoterapia, czyli „odmładzanie” jajników. Jak to działa?


 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.