Przejdź do treści

Być świadomym rodzicem, czyli jakim?

Świadome rodzicielstwo

Pomiędzy rodzicem a dzieckiem często pojawia się konflikt stref czasowych. Rodzic wybiega myślami w przyszłość – zawsze o czymś myśli, o coś się martwi, za czymś goni. Dziecko natomiast jest tu i teraz, żyje chwilą. Warto zatrzymać się i zajrzeć do świata dziecka, bo pociąg zwany życiem nie zatrzyma się dwa razy na tej samej stacji.

Pociąg ekspresowy zwany życiem

Nikt z nas nie chciałby przegapić ważnego pociągu, a ile razy zdarza się nam przegapić ważne momenty w życiu naszego dziecka? Obecnie żyjemy szybko, mamy dużo obowiązków. Dzieci zapisujemy na mnóstwo zajęć dodatkowych, żeby zorganizować im czas, żeby wypełnić naszą nieobecność. Tylko, czy dzieci tego potrzebują, czy są z tym szczęśliwe? Czy naprawdę chcemy, żeby tak wyglądało nasze życie, nasze rodzinne relacje? Warto się nad tym zastanowić, poszukać innych sposobów, możliwości.

Sama jestem mamą trzech chłopców. Codzienne obowiązki, szkoła, żłobek, zajęcia dodatkowe, lekcje, moja praca, wyjazdy męża, wszystko to powoduje, że wspólnego czasu dla rodziny zostaje naprawdę niewiele. Zastanawiałam się nad tym od dłuższego czasu.

Aż pewnego dnia, zupełnie przypadkiem trafiłam na Seminarium „Coaching Rodzicielski – Świadome Rodzicielstwo organizowane przez Magdalenę Wiatrowską z Family Power w Centrum Coachingu i Mentoringu Akademii Leona Koźmińskiego. To wydarzenie dało mi do myślenia.

Zatrzymaj się, spójrz na dziecko

Jak się zatrzymać w nieustającej gonitwie, co zmienić? Pierwszą istotną myślą, jaką zanotowałam podczas konferencji było:

„Dziecko potrzebuje rodzica, a nie dodatkowych zajęć. Rodzic nie powinien żyć jak w agendzie, nie powinie odhaczać kolejnych zajęć”.

Ważne jest to, jak żyjemy, co przekazujemy dziecku, a nie to, czy chodzi ono na dodatkowy angielski, muzykę, tańce, plastykę, piłkę, karate, judo, basen itp.

Oczywiście nie ma nic złego w tych zajęciach, ale do wszystkiego trzeba podejść z rozsądkiem. Zajęcia te nie wychowają naszego dziecka. Jeśli chcemy, żeby dziecko coś robiło, lub czegoś nie robiło, to powinniśmy sami przekazywać mu konkretne wzorce. Pamiętajmy, dziecko widzi – dziecko robi, to taka kalka zachowań rodzica, czyli rodzic sam kreuje to, jak będzie postępowało jego dziecko.

Świadome Rodzicielstwo

W Świadomym Rodzicielstwie najważniejsze jest to, że najpierw zajmujemy się rodzicem, a dopiero później dzieckiem. Jeśli coś idzie nie tak, to nie szukamy winy w dziecku. To nie jest tak, że małe dziecko jest celowo niegrzeczne. Ono nie chce nam zrobić z premedytacją na złość. Najpierw trzeba spojrzeć na siebie, na swoją przeszłość, własne wychowanie i przyzwyczajenia. Jako rodzice, chcą nie chcąc, przenosimy to na nasze dzieci. W wychowaniu kolejnego pokolenia nie jesteśmy w stanie wyzbyć się naszych doświadczeń. Stan matki staje się wewnętrznym stanem dziecka na całe jego życie.

Najpierw powinniśmy zacząć od siebie, przepracować własne zachowania, obawy i lęki, pogodzić się z własnym ja, stać się świadomymi siebie.

Następnie musimy zrozumieć, że dziecko jest odrębną istotą, indywidualnością, ma własne potrzeby, oczekiwania i nie musi zaspokajać naszych ambicji. Dopiero gdy tak podejdziemy do wychowania, to będziemy mogli pozytywnie zainspirować dziecko do dobrych zachowań.

Nowe spojrzenie na rodzicielstwo

Świadome Rodzicielstwo łamie obowiązujący od pokoleń paradygmat, mówiący o tym, że należy naprawiać dziecko. To nie dziecko jest złe, tylko niektóre jego zachowania wywołują w nas złe emocje. Powinniśmy zatem zacząć od naprawiania siebie. To nie sytuacja jest zła, tylko nasza reakcja może być zła. Rodzic powinien mieć świadomość swoich uwarunkowań, bo to one są podstawą problemu, a nie dziecko.

Kiedy dziecko robi coś, co nam się nie podoba, to reagujemy personalnie na jego zachowanie, niejednokrotnie stosując kary. Nie staramy się zrozumieć potrzeb dziecka. Warto zastanowić się, co za tym stoi, dlaczego dziecko tak robi? Może jakaś z jego potrzeb nie została zaspokojona, np. spędzanie czasu z rodzicem. Jeśli dziecko przekracza granice, to oznacza to, że nie postawiliśmy ich wystarczająco jasno.

Świadome Rodzicielstwo nie jest oparte na strachu, stosowaniu zakazów i nakazów. Polega na wzajemnych relacjach i wczuciu się w potrzeby dziecka. Niestety nie mamy jednak pilota do włączania dobrych relacji. Wszystko zaczyna się od słuchania. Ważne jest, żeby słuchać nasze dziecko świadomie, a nie tylko fizycznie.

Co może zrobić świadomy rodzic?

Jako podsumowanie zasad Świadomego Rodzicielstwa przytoczę fragment wypowiedzi Magdaleny Wiatrowskiej, pedagoga z wykształcenia, która wprowadza tą interesującą metodę wychowawczą na nasz rodzimy grunt:

Przestajemy chcieć zmienić dziecko, przestajemy chcieć zmieniać innych, przestajemy chcieć zmieniać świat, a zaczynamy zmianę od siebie, zaczynamy od oczyszczania naszych dawno wypartych i zapomnianych ran, które jednak nie zniknęły, są i sączą się, niejednokrotnie sączą się wylewając ropę na nasze dzieci.

Autorka: Agnieszka Strzelec

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Agnieszka Strzelec

Agnieszka Strzelec - politolog i pedagog z wykształcenia, trener i coach z zamiłowania; mama trzech chłopców; właścicielka marki Tetra czy Flanela? oferującej usługi Wyprawkowego Konsjerża; autorka blogu parentingowego