Przejdź do treści

Brak satysfakcji seksualnej, problemy z miesiączką i menopauzą. Oto najczęstsze problemy zdrowia reprodukcyjnego kobiet

Na pierwszym planie: kobieca dłoń z prezerwatywą. Na drugim planie: mężczyzna w łóżku. Ilustracja do tekstow: Brak satysfakcji seksualnej u kobiet /Rzeżączka, chlamydioza, kiła: objawy
fot. Pixabay

Prawie 50 proc. kobiet pomiędzy 25. a 34. rokiem życia nie odczuwa przyjemności z seksu – twierdzą naukowcy. Z przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii badań wynika również, że jedna na trzy kobiety doświadczyła lub doświadcza problemów ze zdrowiem reprodukcyjnym.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badanie zostało przeprowadzone przez Public Health England (PHE), a w teście wzięło udział 7367 kobiet w różnym wieku. Naukowcy zauważyli, że oprócz problemów w sypialni, ok. jedna trzecia badanych kobiet boryka się z również z problemami, takimi jak niepłodność, bolesne miesiączki czy menopauza.

Zobacz także: Seksproblemy współczesnych 30-latków. Skąd się biorą?

Brak satysfakcji seksualnej u kobiet to poważny problem

Eksperci zauważyli, że 42 proc. badanych kobiet nie odczuwa satysfakcji podczas współżycia. Najmniej zadowolone ze swojego życia seksualnego były panie pomiędzy 25. a 34. rokiem życia.

Zupełnie inne podejście miały badane w wieku od 55 do 64 lat, które zazwyczaj były usatysfakcjonowane tym, co dzieje się w ich sypialniach. Tylko 29 proc. z nich narzekała na brak przyjemności ze stosunku.

Z kolei 43 proc. wszystkich badanych pań (bez względu na wiek) nie odczuwało radości z seksu na przestrzeni ostatniego roku.

Eksperci twierdzą, że uprawianie seksu jest ważnym czynnikiem zdrowia reprodukcyjnego oraz gwarantem dobrego samopoczucia psychicznego i fizycznego.

Zobacz także: Czy moja miesiączka jest w normie? Sprawdź najczęściej występujące nieprawidłowości

Problemy z miesiączką i menopauza wśród najczęstszych problemów zdrowotnych

Jeżeli chodzi o zdrowie intymne, aż 48 proc. badanych doświadczyło problemów z nieregularną bądź bardzo obfitą miesiączką. 25 proc. kobiet doświadczyło objawów menopauzy, a u 18 proc. pań wystąpiły problemy z nietrzymaniem moczu, najczęściej tuż po porodzie.

– Nasze badania wykazały, że  problemy związane ze zdrowiem reprodukcyjnym zmieniają się w ciągu życia kobiety, jednak poczucie stygmatyzacji i wstyd pojawiają się praktycznie w każdym przypadku – mówi dr. Sue Mann, konsultantka ds. Zdrowia Reprodukcyjnego w PHE.

Dlaczego pomimo tego typu dolegliwości kobiety nie chcą zgłaszać się do lekarza? Zdaniem ekspertów ma to związek z poczuciem zażenowania i obawą przed stygmatyzacją.

Zobacz także: 4 pytania do ginekologa, których wstydzisz się zadać

Wstyd i obawa przed stygmatyzacją

– To niepokojące, że prawie jedna trzecia wszystkich badanych kobiet doświadcza poważnych problemów związanych ze zdrowiem reprodukcyjnym, a wiele z nich niechętnie zwraca się o pomoc – mówi dr Asha Kasliwal, prezes brytyjskiego Wydziału ds. Zdrowia Seksualnego i Reprodukcyjnego.

Część kobiet nadal może usłyszeć w gabinecie lekarskim, ze ciężkie objawy menopauzy to „normalna rzecz”.  Z kolei panie, którym nie udaje się zajść w ciążę, nieraz spotykają się z komentarzami, że powinny się starać o dziecko w wieku 20 lat.

– Chociaż wydaje nam się, że stygmatyzacja wokół tematów związanych ze zdrowiem kobiet nie istnieje, to zjawisko niestety nadal jest obecne. To zatrważające, że wiele kobiet nie szuka pomocy mimo, że ich stan może być poważny – zauważa prof. Helen Stokes-Lampard, przewodnicząca Królewskiego Kolegium Lekarzy Rodzinnych.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Prawidłowe parametry nasienia mimo niepłodności? To może wynikać z… bodźców podczas badania

Mężczyzna w średnim wieku /Ilustracja do tekstu: Świnka a męska płodność. Różyczka, ospa w ciąży / Prawidłowe parametry nasienia mimo niepłodności
fot. Fotolia

Analiza parametrów nasienia to podstawa diagnostyki męskiej niepłodności. I choć badanie to stanowi nieocenione źródło informacji o potencjalnych nieprawidłowościach, jego wynik nie zawsze jest miarodajny – i to z innych powodów, niż myślisz. Przeczytaj, jak niepłodność może być maskowana przez bodźce podczas badania nasienia i… czy można to wykorzystać dla poprawy skuteczności in vitro.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak wskazują liczne publikacje naukowe, produkcję plemników i objętość ejakulatu u samców zwierząt determinują nie tylko czynniki biologiczne, ale również środowiskowe. Są one związane m.in. z różnorodnymi strategiami przetrwania i budowania pozycji w stadzie. Zaobserwowano, że osobniki męskie niektórych gatunków zmniejszają inwestycję energetyczną w jakość i objętość nasienia po powtarzających się krzyżowaniach z tą samą partnerką. Zwiększają zaś – po skojarzeniu z nową przedstawicielką tego samego gatunku. Odpowiada za to perspektywa współzawodnictwa o zapłodnienie samicy.

Czy światem ludzi mogą rządzić podobne mechanizmy? Postanowili sprawdzić do amerykańscy naukowcy z College of Wooster (Ohio). Rezultaty ich analiz okazały się bardziej odkrywcze, niż się spodziewano.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: O której godzinie uprawiać seks, by zajść w ciążę? Odpowiedź znają szwajcarscy naukowcy

Parametry nasienia a bodźce seksualne. Zaskakujące wnioski

Do udziału w badaniu zaangażowano grupę ochotników w wieku 18-23 lata. Każdy z mężczyzn zgodził się przekazać (w warunkach klinicznych) próbki nasienia pozyskane na drodze masturbacji wspomaganej poprzez oglądanie filmów erotycznych.

Materiał do analiz pobierany był kilkakrotnie (w kilkudniowych odstępach czasowych). W pierwszych sześciu częściach eksperymentu uczestnikom zaprezentowano sześć różnych klipów o treści pornograficznej, w których występowała ta sama para aktorów. W siódmej próbie włączono zaś wideo, w którym aktor pozostał ten sam, ale zmieniła się jego partnerka – ta zaś cechowała się zupełnie inną fizjonomią niż aktorka z poprzednich filmów.

Po każdej części eksperymentu badacze analizowali czas, jakiego mężczyźni potrzebowali do ejakulacji, a także parametry ich nasienia. Okazało się, że próbki nasienia, które pozyskano od mężczyzn podczas kolejnych seansów z tą samą aktorką, nie odbiegały jakościowo od pierwszej próbki. Znaczącą zmianę wywołał jednak siódmy film. Obejrzenie produkcji z nową aktorką skróciło czas potrzebny do osiągnięcia wytrysku, a dodatkowo poprawiło parametry nasienia – w zakresie jego objętości, a także żywotności plemników.

CZYTAJ TEŻ: Normy nasienia według WHO, czyli męska płodność pod lupą

Prawidłowe parametry nasienia mimo niepłodności. Wyścig o nowe bodźce

Choć eksperyment wydaje się kontrowersyjny i trudny do przełożenia na realne pożycie, eksperci zwrócili uwagę na zależność, która może być istotna podczas leczenia niepłodności.

Jak sugeruje zespół Paula Josepha i Laury Sirot (autorów badania), podwyższenie parametrów nasienia na skutek nowych bodźców wizualnych może wskazywać na niemiarodajność standardowych testów nasienia stosowanych w klinikach leczenia niepłodności.

– Niepłodność męska może nie zostać wykryta, ponieważ ejakulat pozyskany do analizy i ejakulat do celów prokreacyjnych są generowane w dwóch zupełnie różnych sytuacjach. Nasienie na cele prokreacyjne powstaje podczas stosunku ze znajomą, dobrze znaną kobietą. Tymczasem to, które poddawane jest badaniom, uzyskuje się zazwyczaj na skutek oglądania obrazów przedstawiających inną, nieznaną kobietę. Może to podwyższać jakość nasienia, a tym samym maskować potencjalne problemy z płodnością występujące w sypialni – wyjaśnił Paul Joseph.

Efekt ten ma jednak i pozytywny aspekt. Badacze zauważają, że dzięki temu można otrzymać lepszej jakości plemniki do in vitro i zwiększyć szanse na sukces procedury.

Źródło: medicaldaily.com, toddkshackelford.com, gazeta.pl

POLECAMY:

Cechy osobowości a temperament seksualny mężczyzn

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Kobiecy orgazm zwiększa szanse na zapłodnienie

Kobiecy orgazm zwiększa szanse na zapłodnienie
Podczas orgazmu w ciele kobiety może pozostać od 10 do 15 proc. więcej nasienia – fot. Fotolia

Czy słyszałaś kiedyś, że kobiecy orgazm zwiększa szanse na ciążę? Okazuje się, że w tym stwierdzeniu jest sporo prawdy. Potwierdzają to badania naukowe.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Doktor Robert King wraz z zespołem naukowców z University College Cork znaleźli powiązanie pomiędzy kobiecym szczytowaniem z zwiększoną szansą na zapłodnienie.

Jak wyjaśnia dr King, podczas kobiecego orgazmu dochodzi do skurczów macicy, dzięki którym w orgazmie może pozostać od 10 do 15 proc. więcej nasienia niż podczas stosunku bez szczytowania.

Zobacz też: Większość kobiet nie ma orgazmu. Jak to zmienić?

Kobiecy orgazm zwiększa szanse na zapłodnienie

W badaniu Irlandczyków wzięło udział sześć ochotniczek w wieku od 26 do 52 lat.

Panie były proszone o monitorowanie orgazmów, które same wywoływały oraz o wprowadzanie płynu, który imitował nasienie. Następnie za pomocą specjalnego urządzenia kobiety mierzyły, ile płynu pozostało w ich organizmie. Dr King odkrył, że podczas szczytowania w macicach badanych pozostawało nawet o 15 proc. więcej płynów.

Chociaż liczba badanych była niewielka, ekspert zaznacza, że wyniki jego eksperymentu są obiecujące. Naukowiec planuje pozyskać fundusze na kontynuowanie dalszych badań.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: irishexaminer.com, ofemin.pl

Tagi:

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.