Przejdź do treści

Bolesne miesiączki zmorą wielu kobiet. To ból porównywalny do zawału serca!

bolesne miesiączki
fot. Fotolia

Choć to bardzo powszechna dolegliwość, często bywa lekceważona. Bolesne miesiączki regularnie uprzykrzają życie tysiącom kobietom. Naukowcy porównują ten ból w niektórych przypadkach do zawału serca.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Bolesna menstruacja (dysmenorrhea) dotyka średnio jedną na pięć kobiet – pokazują badania przeprowadzone przez American Academy of Family Physicians. Wciąż wiemy za mało na ten temat i zbyt wielu lekarzy bagatelizuje problem – podkreślają eksperci.

Dr Frank Tu z NorthShore University HealthSystem mówi, że niektórzy lekarze są wręcz szkoleni, by na silne bóle menstruacyjne podawać pacjentkom zwykły ibuprofen. – Z pewnością nie jest to odpowiednia reakcja na tak silny ból – zauważa ekspert. Jak silny? John Guillebaud – profesor z University College London uważa, że można go niemal porównać do bólu towarzyszącego zawałowi serca.

Zobacz także: Piekarnia, która robi słodycze na miesiączkowe bóle

Kiedy bolesne miesiączki uniemożliwiają normalne funkcjonowanie

Przez ostatnie dwa lata moje miesiączki były tak bolesne, jak wypadnięcie dysku. Znam to z autopsji, dwa razy w życiu tego doświadczyłam. Kiedy przyjechałam na rezonans magnetyczny lekarze byli przekonani, że dysk wypadł mi po raz trzeci. Każdego miesiąca spędzam godziny leżąc niezdolna do ruchu i wyję z bólu. Mam spazmy mięśni, kiedy próbuję wstać, to zginam się wpół. Mój stan wcale nie poprawia się, kiedy ustaje krwawienie. Co cztery tygodnie muszę chodzić fizjoterapeuty.

Tak swoje doświadczenia opisuje pewna blogerka. Kiedy podczas wykonywania rezonansu zapytała lekarza, czy jej dolegliwości mogą być związane z okresem, lekarz lekceważąco machnął ręką. Podejrzewał zapalenie nerwów.

Podczas badania USG u ginekologa, lekarz stwierdził, że wszystko wygląda normalnie. Przepisał tabletki antykoncepcyjne, aby zastopować miesiączki. Okazało się jednak, że nawet bezustanne branie hormonów nie pomogło pacjentce. Zdesperowana kobieta sama odkryła, że ma wszystkie symptomy wskazujące na endometriozę.

Zobacz także: Ból endometriozy uchwycony na zdjęciach

Dlaczego to tak boli?

Jak tłumaczy profesor Guillebaud, bolesne miesiączki są spowodowane skurczami macicy. Dr Tu twierdzi z kolei, że w grę wchodzi również miejscowe zapalenie i problemy z przepływem krwi w macicy.

Nadal nie wiadomo jednak, dlaczego niektóre kobiety podczas okresu cierpią bardziej, a inne mniej.

– To pytanie za milion dolarów, na które nie znamy odpowiedzi – mówi Richard Legro z Penn State College of Medicine.

Bardzo bolesne miesiączki powodują również stany chorobowe. O tym, do czego może doprowadzić ból endometriozy, opowiedziała ostatnio amerykańska reżyserka i aktorka Lena Dunham. Gwiazda ujawniła, że z powodu niewyobrażalnych dolegliwości związanych z chorobą była zmuszona usunąć macicę.

Dodatkowo u gwiazdy zdiagnozowano tzw. „miesiączkę wsteczną”. Jak zdradziła, jej krew menstruacyjna nie wypływała, tylko cofała się do wnętrza organizmu. – Mój brzuch był pełen krwi – powiedziała w rozmowie z magazynem „Vogue”.

Na szczęście coraz częściej i głośniej mówi się o cierpieniu kobiet przechodzących menstruację. W niektórych krajach azjatyckich i we Włoszech panie mogą nawet skorzystać z tzw. „urlopu menstruacyjnego”. Czy w Polsce doczekamy się kiedyś takiego zrozumienia?

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: qz.com

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Rak piersi w ciąży. Najnowsze rekomendacje ekspertów

rak piersi w ciąży
fot. Fotolia

„Jesteś w ciąży lub karmisz piersią? Nie zachorujesz na raka”. To często powtarzany mit, który nieraz pada z ust samych lekarzy. Tymczasem rak piersi dotyka jedną na 3000 do 10 000 ciężarnych. Jak się przed nim ustrzec? 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Rak piersi jest najczęstszym nowotworem występującym u kobiet. Większość zachorowań dotyczy kobiet w wieku pomenopauzalnym, ale chorują również kobiety w wieku rozrodczym. W 2013 roku w Polsce grupa kobiet poniżej 4.5 roku życia stanowiła 10,3 proc. zachorowań na raka piersi.

Zobacz także: Rak a ciąża. Boskie Matki nie muszą już dokonywać trudnych wyborów: ja, czy dziecko!

Rak piersi w ciąży częstszy niż myślisz

6 października obchodziliśmy „Dzień Boskich Matek”, czyli kobiet, u których w ciąży i do roku po porodzie została zdiagnozowana choroba nowotworowa. „Boskie Matki” to misyjny projekt Fundacji Rak’n’Roll, który oferuje pomoc kobietom w ciąży chorym na raka.

Rak piersi jest najtrudniejszym w rozpoznaniu nowotworem w czasie ciąży. Wynika to prawdopodobnie z faktu, że rosnący guz traktowany jest jako fizjologiczna odpowiedź tkanki gruczołowej na zmiany hormonalne związane z ciążą. Niestety, równolegle jest także najczęściej występującym.

Jak zatem rozróżnić czy jest to prawidłowo rozwijająca się ciąża czy rak piersi? Fundacja zwróciła się o pomoc do ekspertów z Polskiego Towarzystwo Chirurgii Onkologicznej, Polskiego Towarzystwa Onkologicznego oraz Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników.

Wyniki ich pracy zostały przedstawione podczas konferencji prasowej zorganizowanej 5 października w warszawskiej restauracji Qchnia Artystyczna. W wydarzeniu brali udział lekarze i pacjentki.

Zobacz także: Lekarze w 11 dni pokonali raka piersi. Czy to przełom w leczeniu?

„Słyszałam, że karmienie piersią chroni przed rakiem”

– Wciąż wzrasta liczba kobiet, które w ciąży chorują na raka – powiedziała na wstępie Marta Ozimek-Kędzior, członek zarządu Fundacji Rak’n’Roll.

– W ostatnim czasie mieliśmy kilka przypadków podopiecznych, którym nie zaproponowano pełnej możliwości pogodzenia leczenia onkologicznego z jednoczesnym zachowaniem ciąży. Wciąż mało osób wie,że można leczyć się onkologicznie i urodzić zdrowe dziecko – zauważyła.

Jak podkreśliła Marta Ozimek-Kędzior, rak piersi to najczęściej występujący rak wśród kobiet, stanowi 60 proc. wszystkich nowotworów. – Zaczęliśmy się zastanawiać, czy jest coś, co moglibyśmy zrobić w tym kierunku i przeanalizowaliśmy sytuację kobiet w ciąży, które zachorowały na raka piersi. Oceniliśmy, że to jest nowy i rosnący problem. Wyodrębniliśmy dwa rodzaje trudności w tym nowotworze.

Pierwszym problemem jest opóźniona diagnostyka. Bardzo często „Boskie Mamy” mówiły nam, że wyczuły u siebie guzek, zobaczyły, że jedna pierś jest większa od drugiej, ale czuły się spokojne, bo będąc w ciąży nic złego nie może się przecież wydarzyć. Były też uspokajane przez swoich lekarzy, że po porodzie wszystko się zmieni i jest to typowy objaw ciąży.

Drugi powód opóźnienia diagnostyki to powszechnie panujące mity. Przekonanie, że „USG piersi w ciąży nie ma sensu” jest bardzo silne i pojawia się w większości historii naszych podopiecznych. Jedynie duże doświadczenie lekarza lub determinacja pacjentki powodowała, że finalnie to badanie było robione. Podobny mit dotyczy karmienia piersią. „Słyszałam, że karmienie piersią chroni przed rakiem” – powtarza wiele mam – wymieniała ekspertka.

Zobacz także: W ciąży dowiedziała się, że ma guza mózgu. Początkowo nie zgodziła się na operację

Rak piersi w ciąży – najnowsze zalecenia ekspertów

W kolejnej części konferencji przedstawiono najnowsze zalecenia ekspertów dotyczące diagnostyki raka piersi w ciąży.

– Rak piersi w ciąży to rak zdiagnozowany od pierwszego dnia ciąży do roku po porodzie – wyjaśniła onkolog, dr Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld z Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej Centrum Onkologii w Warszawie. – Generalnie uważa się, że jedna na tysiąc ciężarnych zachoruje na chorobę nowotworową w ciąży, jedna na trzy tysiące lub dziesięć tysięcy ciężarnych będzie miała raka piersi. Głównie rak piersi jest rozpoznawany po porodzie, a być może mógłby zostać rozpoznany wcześniej. Do tej pory tylko 5 proc. raków piersi rozpoznawanych jest w ciąży – podkreśliła lekarka.

– Chcemy zaapelować, głównie do ginekologów, aby nie unikać wykonywania USG piersi u ciężarnych. Bezwzględnym wskazaniem do wykonania USG u każdej ciężarnej jest guz piersi. Wprowadziliśmy też zalecenie, aby wykonywać USG u wszystkich ciężarnych powyżej 35. roku życia, w pierwszym lub drugim trymestrze ciąży.  Uważamy, że pozwoli to uniknąć późnego rozpoznania raka piersi. Należy również rozważyć wykonanie USG piersi u kobiet ciężarnych poniżej 35. roku życia, nawet, jeżeli nie ma klinicznych objawów choroby piersi i genetycznych obciążeń – wyjaśniła dr Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld.

Zobacz także: Ciąża po raku piersi. Jak metody leczenia wpływają na płodność?

Diagnostyka raka piersi

Dlaczego u kobiet ciężarnych rak ciąży diagnozowany jest później niż u innych kobiet?

– W czasie ciąży nikt o raku piersi nie myśli. Z międzynarodowych danych epidemiologicznych wynika, że diagnostyka ciężarnych jest opóźniona od dwóch do siedmiu miesięcy od pojawienia się pierwszych symptomów. Jeżeli rozpoznanie jest opóźnione o pół roku, to przynajmniej o 5 proc. wzrasta ryzyko pojawienia się przerzutów – tłumaczyła ekspertka.

Diagnostyka u kobiet ciężarnych polega na badaniu histopatologicznym, USG piersi i mammografii (nie jest to pierwszorzędowa metoda diagnostyki – badanie wykonuje się po rozpoznaniu guza i biopsji).

Nie zaleca się natomiast biopsji cienkoigłowej.  – W ciąży jest absolutnie niediagnostyczne – wyjaśniła onkolog. – Jedyną metodą, która może wyjaśnić, czy jest to rak, będzie biopsja gruboigłowa. To badanie jest całkowicie bezpieczne, trwa pięć minut i pozwala na prawidłową interpretację tego, co dzieje się w piersi – mówiła dr Jagiełło-Gruszfeld.

Zobacz także: Chcesz zmniejszyć ryzyko raka piersi? Zadbaj o prawidłowy biustonosz i regularne samobadanie

Profilaktyka, która ratuje życie

Z kolei ginekolog prof. Wojciech Rokita podkreślał wagę profilaktyki i wczesnego wykrywania raka.

– Takie postępowanie jest korzystniejsze dla pacjentki, jak i bardziej opłacalne dla budżetu służby zdrowia – przekonywał.

Ekspert uważa również, że USG piersi powinno być refundowane dla każdej ciężarnej.

Warto pamiętać, że ciąża nie jest przeciwwskazaniem do leczenia raka piersi. Wszystkie metody leczenia, z wyjątkiem hormonoterapii i ewentualnie radioterapii uzupełniającej, możemy stosować u ciężarnych. Pacjentka może zostać poddana chemioterapii od drugiego trymestru ciąży.

rak piersi w ciąży

fot. materiały prasowe

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Menopauza i uderzenia gorąca. Jak im zaradzić?

Kobieta zmagająca się z uderzeniami gorąca pije wodę /Menopauza i uderzenia gorąca: Jak z nimi walczyć
fot. mat. prasowe

Okres menopauzy wiąże się z wieloma zmianami hormonalnymi, które wywołują szereg objawów utrudniających codzienne funkcjonowanie. Symptomem, który aż 77% Polek uważa za charakterystyczny dla okresu przekwitania, są uderzenia gorąca. Jak sobie z nimi poradzić? Wyjaśnia ginekolog i endokrynolog prof. dr hab. n. med. Romuald Dębski.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jednym ze wczesnych oznak okresu przekwitania jest uczucie gorąca, które pojawia się nagle w okolicach klatki piersiowej i szyi, a następnie przesuwa w kierunku twarzy. Uderzeniom gorąca podczas menopauzy często towarzyszą też:

  • dreszcze,
  • zlewne poty.

Stan ten może trwać od kilku sekund do kilkunastu minut i nierzadko nawraca.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: AMH – marker potencjału płodnościowego kobiety

Menopauza i uderzenia gorąca: co o nich wiemy?

Lekarze podkreślają, że w czasie menopauzy kobieta doświadcza prawdziwej burzy hormonalnej. Zimne poty, wypieki na twarzy i uderzenia gorąca w menopauzie są skutkiem zaburzeń naczynioworuchowych i powiązanych z nimi gwałtownych zmian temperatury. Wiążą się też ze zmniejszeniem stężenia estradiolu – najbardziej aktywnego hormonu wśród estrogenów.

Niski poziom tego hormonu, ściśle zależny od wieku, wpływa też na:

  • sposób odkładania się tłuszczu,
  • gęstość kości,
  • stopień wilgotności skóry,
  • powstawanie zmian w obrębie narządów płciowych.

Jak wynika z tegorocznego badania „Zdrowa ONA”, sześć na dziesięć Polek jest zdania, że nieleczenie objawów menopauzy może spowodować ich nasilenie. Natomiast według ponad połowy pań zaniechanie leczenia objawów okresu okołomenopauzalnego powoduje większą drażliwość czy konfliktowość, kłopoty w relacjach z bliskimi, a nawet depresję.

CZYTAJ TEŻ: Obawiasz się, że to menopauza? Sprawdź, czy doświadczasz TYCH objawów

W jaki sposób zatem polepszyć swoje samopoczucie i zniwelować nieprzyjemności związane z menopauzą? Przede wszystkim działać holistycznie: prowadzić zdrowy tryb życia i zastosować leczenie farmakologiczne. Uzupełnianie estrogenów poprzez hormonalną terapię zastępczą pozwala uniknąć lub zminimalizować natężenie uciążliwych dolegliwości.

Hormonalna terapia zastępcza – w tabletkach, zastrzykach, plastrach i w sprayu

Hormonalna terapia zastępcza jest jedną z najefektywniejszych form radzenia sobie z uderzeniami gorąca. Jak zaznacza ginekolog i endokrynolog prof. dr hab. n. med. Romuald Dębski, ekspert programu „Zdrowa ONA”, pozwala na stymulowanie w organizmie naturalnego estrogenu i zachowanie kobiecości.

Obecnie hormonalną terapię zastępczą można przyjmować w jednej z wielu form: m.in. preparatów doustnych, transdermalnych lub zastrzyków.

– Jedną z najnowocześniejszych metod podawania leku jest nieokluzyjny system transdermalny. To tzw. plaster bez plastra – preparat w formie sprayu, który aplikuje się na skórze przedramienia – podkreśla ekspert prof. dr hab. n. med. Romuald Dębski.

Terapia transdermalna charakteryzuje się ciągłym poziomem uwalniania hormonów po zaaplikowaniu (w przeciwieństwie do tabletek). Podany w ten sposób estrogen przenika w dalsze warstwy skóry, gdzie tworzy swoisty rezerwuar, z którego substancja czynna jest stopniowo uwalniana do krwiobiegu. Zapewnia to stabilne stężenie estradiolu w surowicy przez całą dobę.

– To z kolei przekłada się na mniejsze wahania hormonalne i zmniejszenie częstotliwości występowania uderzeń gorąca, zimnych potów czy wypieków. Daje też realną szansę na zmniejszenie liczby i nasilenia objawów – szczególnie przy wybraniu HTZ w formie sprayu, który zawiera mniej hormonów niż plastry, a według przeprowadzonych badań działa równie skutecznie na uderzenia gorąca i powoduje mniej reakcji miejscowych – tłumaczy ekspert.


Ogólnopolskie badanie pt. „Zmienna jak wiatr – kobieta w czasie menopauzy” zrealizowane zostało przez agencję SW RESEARCH na zlecenie spółki Gedeon Richter Polska w ramach programu „Zdrowa ONA”. Analizą, która odbyła się w dniach 22–26 sierpnia br., objęto łącznie 1008 kobiet w wieku powyżej 45. roku życia.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Estradiol – badanie i normy. Co oznacza za wysoki i za niski poziom tego hormonu?

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Jakość komórek jajowych po 35. roku życia: co na nią wpływa?

Uśmiechnięta kobieta w ciąży /Ilustracja do tekstu: Planujesz macierzyństwo? Sprawdź, kiedy jest idealny moment na ciążę / Mrożenie komórek jajowych /Jakość komorek jajowych
Fot.: Fotolia

Trudności z uzyskaniem i utrzymaniem ciąży doświadcza wiele par w wieku rozrodczym. Zaburzenia płodności dotyczą dziś 13-15% populacji światowej. W samej Polsce z problemem tym zmaga się nawet 1 mln par. Choć niepłodność zawsze wymaga diagnostyki obojga partnerów, istotnym czynnikiem zmniejszającym szanse na potomstwo (zwłaszcza po 35. roku życia) może być niska jakość komórek jajowych. Co za to odpowiada?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wiek a jakość komórek jajowych

Wraz z wiekiem u kobiety zaczynają rozwijać się zaburzenia hormonalne oraz stany patologiczne macicy. Zmniejsza się wówczas jakość komórek jajowych oraz czynność jajników, co prowadzi do wzrostu ryzyka poronień samoistnych i niepowodzeń implantacji zarodka.

Związane z wiekiem kobiety zaburzenia neuroendokrynnej funkcji jajnika, zmiany w macicy oraz spadek liczby oocytów przyczyniają się do ograniczenia płodności. Ale kluczowy dla możliwości uzyskania ciąży pozostaje stan biologiczny oocytów. Warto wiedzieć, że zmniejszaniu liczby pęcherzyków towarzyszy znaczne obniżenie ich jakości, obejmujące zwłaszcza nieprawidłowości jądra komórkowego.

Dojrzewanie oocytów, prawidłowa segregacja chromosomów, zapłodnienie, wczesny rozwój zarodka oraz implantacja zależne są od dostarczenia dużych ilości energii, której źródłem są mitochondria. W starzejących się oocytach zaobserwowano zmniejszoną zawartość ATP, będących głównym przenośnikiem energii w komórce. Jest to konsekwencją narastających nieprawidłowości mitochondriów, do których dochodzi pod wpływem toksycznego mikrośrodowiska.

Starzenie się oocytów prowadzi przede wszystkim do znacznego obniżenia ich jakości oraz przyśpieszonego ich obumierania w mechanizmie apoptozy. Wielu badaczy potwierdziło wspólną teorię starzenia, sugerując, że zaburzona równowaga oksydacyjna w oocytach i komórkach ziarnistych prowadzi do licznych uszkodzeń oraz zaburza równowagę metaboliczną komórki, co znacząco wpływa na płodność kobiet po 35. roku życia.

CZYTAJ TEŻ: SMOG za oknem? Oto rośliny, które pomogą ci skutecznie oczyścić powietrze

Jakość komórek jajowych i stres oksydacyjny

Prowadzone w ostatnich latach badania wskazują, że zwiększone wytwarzanie reaktywnych form tlenu jest ważnym czynnikiem, który wpływa na możliwości reprodukcyjne kobiet po 35. roku życia. Stwierdzono, że stres oksydacyjny może uszkadzać oocyty oraz upośledzać ich zdolność do zapłodnienia, powodować fragmentację zarodków i powstawanie w nich licznych nieprawidłowości rozwojowych. Jest też jedną z ważnych przyczyn poronień samoistnych oraz nawracających.

Stres oksydacyjny jest najlepiej poznaną biologiczną reakcją związaną ze starzeniem się komórek jajowych. Zjawisko to można określić jako zaburzenie równowagi między nasileniem procesów oksydacyjnych, które indukują powstawanie reaktywnych form tlenu, a przeciwdziałającym systemem obronnym – antyoksydacyjnym (przeciwutleniającym).

Wyniki badań sugerują, że zwiększone stężenie wolnych rodników w płynie pęcherzykowym prowadzi do obniżenia zdolności zapładniającej oocytu i jest związane z przyśpieszonym procesem starzenia jajnika. Ponadto, zgodnie z badaniami z 2017 r., zwiększona aktywność wolnych rodników koreluje z gorszymi wynikami zapłodnienia pozaustrojowego.

Aby utrzymać optymalne warunki do rozwoju, organizmy mające kontakt ze środowiskiem zawierającym tlen wytworzyły różne mechanizmy obronne chroniące ich integralność przed działaniem wolnych rodników. Stan równowagi komórkowej utrzymywany jest przez obecne w organizmie enzymy antyoksydacyjne oraz inne substancje, jak np.:

  • glutation,
  • witaminy E,
  • witamina C,
  • witamina A.

Związki te umożliwiają usuwanie nadmiaru wolnych rodników tlenowych z komórek. W badaniach zaobserwowano obniżoną aktywność systemu obronnego równowagi oksydacyjnej w płynie pęcherzykowym starszych kobiet, co było widoczne głównie poprzez zmniejszenie stężenia enzymów antyoksydacyjnych.

ZOBACZ TAKŻE: Komórka jajowa: poznaj 11 niesamowitych faktów!

Glutation a jakość komórek jajowych i szanse na ciążę przy PCOS

Jednym z najsilniejszych antyutleniaczy jest glutation. Substancja ta jest naturalnie produkowana w wątrobie. Glutation reaguje z reaktywnymi formami tlenu (RFT) i ochrania w ten sposób grupy tiolowe białek przed nieodwracalną inaktywacją wywołaną przez wolne rodniki. Takie działanie chroni przed powstawaniem uszkodzeń komórkowych spowodowanych przez stres oksydacyjny. Wpływa też na poprawę funkcjonowania organelli komórkowych. Efektem silnej aktywności antyoksydacyjnej glutationu może być poprawa jakości oocytów i poprawa parametrów płodności -zarówno żeńskiej, jak i męskiej

Glutation, jako silny antyutleniacz, może korzystnie wpływać na pacjentki z PCOS, zwiększając wrażliwość ich komórek na insulinę. Pomaga to we właściwym wykorzystaniu cukru przez organizm i obniżeniu jego poziomu we krwi. Dodatkowo wspiera organizm w utrzymaniu prawidłowej masy ciała i hamowaniu rozwoju zespołu metabolicznego, który występuje często u pacjentek z PCOS.

Dieta bogata w antyoksydanty oraz suplementacja (np. innowacyjnym suplementem diety Miositogyn GT) to ważne czynniki opóźniające starzenie komórek i zapobiegające ich uszkodzeniom powodowanym przez stres oksydacyjny. Stosowanie substancji o właściwościach antyutleniających wspomaga naturalne mechanizmy obronne organizmu i wpływa na funkcjonowanie wielu narządów, w tym układu rozrodczego. Jest to szczególnie istotne u kobiet planujących ciążę po 35. roku życia (udowodniono, że oocyty starzeją się szybciej niż inne komórki organizmu człowieka!), a także osób narażonych na szkodliwe działanie czynników środowiskowych, np. dymu tytoniowego czy smogu.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Palenie a nasienie: co mają wspólnego?


Suplement Miositogyn GT - opakowanie

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Biopsja endometrium ułatwia zajście w ciążę? Zobacz, na czym polega ten zabieg

Biopsja endometrium pozwala na ocenę ewentualnych zmian chorobowych w drogach rodnych kobiety. Dodatkowo w niektórych przypadkach zwiększa szanse na ciążę.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Biopsja endometrium polega na wykonaniu niewielkiego cięcia na błonie śluzowej macicy– endometrium.

Uraz powstały w wyniku biopsji powoduje reakcję zapalną, zwiększając tym samym zdolność do przyjęcia zarodka i pozytywnie wpływa na odsetek implantacji zarodków.

Zobacz także: Endometrium przed transferem – ekspert odpowiada

Biopsja endometrium – kiedy jest wskazana?

Zabieg ten często stosuje się u kobiet z nawracającymi niepowodzeniami implantacji, które mają dobrą rezerwę jajnikową.

Biopsję przeprowadza się po 20. dniu cyklu miesiączkowego. Zabieg może być wykonany zarówno przed krioembriotransferem, jak i przed embriotransferem zarodków.

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: In Vitro Online

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.