Przejdź do treści

Bóg i niepłodność. Czy winisz Boga za problemy z zajściem w ciążę?

Bóg i niepłodność
fot. Fotolia

Co ma Bóg do niepłodności? Okazuje się, że wiele. To właśnie do niego zwracamy się prosząc o dar macierzyństwa. Bywa również, że obwiniamy go za to, że dzieci mieć nie możemy. A niektórzy Boga wcale nie mieszają w proces poczęcia, ponieważ dziecko powstaje z „połączenia komórki jajowej i plemnika”. Bóg i niepłodność – poznaj opinie staraczek i stanowisko Kościoła.

Wielkanoc to okres, w którym wierzący radują się ze zmartwychwstania Jezusa. To najstarsze i najważniejsze święto w całym roku liturgicznym Kościoła katolickiego, ponieważ symbolizuje zwycięstwo Chrystusa nad grzechem i śmiercią.

Wielkanoc poprzedza Wielki Post i Wielki Tydzień. Wtedy też wierni oddają się modlitwie i kontemplacji. Potem nastaje czas świętowania i radości. Ale nie dla wszystkich.

Zobacz także: Wielkanocne tradycje, które symbolizują płodność

Wielkanoc nie dla wszystkich radosna

Święta wielkanocne mogą być szczególnie przykre dla osób niepłodnych. Spotkania z rodziną niejednokrotnie generują dodatkowe stresy związane z niedyskretnymi pytaniami o dziecko.

Ponadto to święto związane jest z płodnością i wszystko zdaje się nam o tym przypominać – jajka, wielkanocny zajączek, a nawet tradycja śmigusa dyngusa.

Jaki stosunek do Boga mają kobiety niemogące przez długi czas zajść w ciążę? Czy mają do niego żal, modlą się żarliwie o cud, a może w ogóle w niego nie wierzą? Zapytaliśmy o zdanie nasze czytelniczki. 

Zobacz także: 5 porad, jak w czasie Wielkanocy radzić sobie z niepłodnością – dasz radę!

Bóg i niepłodność. Co o tym sądzą staraczki?

„Jestem katoliczką wierzącą, chociaż nie do końca praktykującą. Modlę się w domu i wierzę, że Bóg mnie słucha. Owszem zdarzają się dni, kiedy mam pretensje, że koleżanki czy kuzynki rodzą dzieci, a mnie nie jest dane zastać mamą. Jednak tłumaczę sobie, że Bóg ma jakiś swój dla każdego z nas i akurat w stosunku do mnie – że nie dane jest mi zostać mamą. Chociaż nie powiem, że łatwo mi się z tym pogodzić, nie tracę nadziei, iż zdarzy się jakiś cud” – pisze czytelniczka Chcemy Być Rodzicami.

Przez większość życia miałam pretensje do otoczenia: do mojego domu rodzinnego, do rodziców, do rówieśników, do lekarzy, do Pana Boga. Odkąd zaczęłam robić porządki we własnej historii za pomocą totalnej biologii, wszystko przedstawiło się w zupełnie innym porządku. Nie pielęgnuję w sobie poczucia winy wobec świata i Pana Boga. Wychodzę z takiego założenia, że Pan Bóg ma wobec mnie intratny plan, który mam wykonać. Wbrew mojej logice. Chodzę do kościoła, modlę się. Pojutrze ruszam na mszę uzdrawiającą, którą bardzo lubię – ujawnia inna czytelniczka.

„Nigdy nie miałam żalu do Boga, bo w niego nie wierzę. Dziecko powstaje z połączenia komórki jajowej i plemnika i Boga do tego nie mieszam” – wyjaśnia kolejna staraczka.

Zobacz także: Nowenna pompejańska w staraniach o dziecko – czy rzeczywiście działa?

„Widzę wiele drogowskazów, które zsyłał i do dziś zsyła Bóg”

Ciekawy wpis na temat Boga i niepłodności możemy znaleźć na blogu Wiewiórkowo.

Autorka wraz z mężem od siedmiu lat bezskutecznie stara się o dziecko. W roku 2016 para rozpoczęła drogę adopcyjną.  

„Bóg w moim życiu był zawsze bardzo ważny, ale nie ukrywajmy, miałam okresy lepszych i gorszych relacji z Nim. Niepłodność jest chyba wystarczającym powodem, by na drodze swojej wiary pojawiły się wątpliwości i mnóstwo pytań „dlaczego”, na które ostatecznie często nie dostajemy odpowiedzi. Albo ta, którą dostajemy – jest dla nas w danej chwili nie do przyjęcia – przynajmniej mi się tak parę razy wydawało.

Dziś, gdy patrzę na moje życie z obecnego miejsca, widzę wiele drogowskazów, które zsyłał i do dziś zsyła mi Bóg. Najbardziej cieszę się z tego, że mimo kilku ogromnych kryzysów i czasami potężnej złości (tak, mam włoski charakterek, kilka talerzy poszło na straty) nigdy się od Niego nie odwróciłam.

Nie piszę tego z dumą, bo mojej zasługi nie ma tu ani grama, jestem za słaba na to. Piszę to raczej z wdzięcznością, że Bóg zawsze znajdował sposób, żeby choćby za włosy utrzymać mnie na powierzchni, bym nie utonęła”.

Cały tekst pt. „Gdzie był Bóg w mojej niepłodności??” przeczytasz na blogu Wiewiórkowo

Bóg i niepłodność. Perspektywa Kościoła

Jaki jest cel niepłodności? Jak niemożność posiadania potomstwa, które jest przecież bożym błogosławieństwem, tłumaczy Kościół? Tę kwestię na łamach portalu www.przewodnik-katolicki.pl tłumaczył ojciec Mirosław Pilśniak, doradca ruchu formacji dialogu małżeńskiego „Spotkania Małżeńskie:

„Stary Testament mocno podkreśla, że posiadanie dzieci oznacza Boże błogosławieństwo. Pojawiające się w Biblii postaci bezdzietne, które okazują się znaczące dla historii biblijnej, załamują jednoznaczność przekonania traktowanego jako oczywistość, że małżeństwo równa się rodzina. Bezpłodność była traktowana z obawą, że może jest znakiem grzechu albo brakiem błogosławieństwa Boga” tłumaczy ojciec Mirosław Pilśniak.

„Z pomocą przychodzi nauka naszej wiary, gdzie Pan Bóg wyjaśnia nam, że jeśli rodzice tęsknią za posiadaniem swojego dziecka, to jeszcze bardziej za nim tęskni Pan Bóg” przekonuje Piśniak.

Zobacz także: Patron niepłodnych. Do których świętych modlić się o ciążę?

Czy Bóg chce naszej niepłodności?

Czy Bóg może być odpowiedzialny za brak potomstwa? Czy chce naszego cierpienia? To chyba jedno z najczęściej zadawanych pytań przez osoby wierzące.

Przypisanie odpowiedzialności za brak dziecka Panu Bogu nie jest zgodne z prawdą. To On daje miłość rodzicom po to, aby ją rozwijali i obdarowali nią swoje dzieci. Brak dzieci nie jest spowodowany przez Pana Boga, ale jest znakiem, że żyjemy w świecie niedoskonałym, naznaczonym grzechem. I my jesteśmy grzesznikami” wyjaśnia duchowny.

„Jest też w tym świecie złość szatana, który stara się zniszczyć boże dzieło. Pokusa rozpaczy rodziców pochodzi od tego, który dręczy człowieka, podsuwając mu myśl, że to Bóg nie chce dać dziecka małżeństwu. Ale Pan Bóg jest Bogiem życia. Po to daje człowiekowi chęć posiadania dziecka i wszystkie dobre pragnienia, żeby je w dobry sposób realizował” dodaje.

Jakie jest wasze zdanie w tym temacie? Głosujcie w sondzie poniżej.

Jak uważasz?

Jaką rolę w niepłodności odgrywa Bóg?

Jest nadzieją i pocieszeniem. Modlę się do niego o dar macierzyństwa.
Obwiniam Boga za to, że nie mogę mieć dzieci.
Nie wierzę, aby Bóg miał w tym jakiś udział/ nie jestem osobą wierzącą.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Wiewiórkowo, przewodnik-katolicki.pl

Autor

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.